Szczerze mówiąc jakoś w to nie wierzę, bo firma musi rozliczać wykonanie kursów i musi mieć na to pokrycie od strony ich obslugi (chociażby w postaci umowy-zlecenia). Wlot kontroli i nałożenie kar by każdego ajenta rozłozyło na łopatki. Jeśli któryś z kierowców sie na to godzi, to nie zdaje sobie sprawy, ze ryzykuje tym, że gdyby doszło do wypadku, to nie ma żadnego ubezpieczenia poza ogólnym i ew. renty nie dostanie.705 pisze:Proponuja placenie za wykonana prace pod przyslowiowym stolem ( juz kiedys poruszalem ten temat na forum ). Bez opodatkowania, oskladkowania, itd, itp...
Quo vadis, MZA?
Jožin z bažin kouše, saje, rdousí.... -
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
"Dopóki nie skorzystałem z Internetu, nie wiedziałem, że na świecie jest tylu idiotów" - Stanisław Lem
Powyższy post jest tylko i wyłącznie moim prywatnym zdaniem z którym inni dyskutanci nie muszą się zgadzać.
Ja byłem tam 2 razy z ciekawości i właśnie głównie z tego powodu więcej nie pójde. Zresztą niedługo będe do nich dzwonił o PIT za rok 2007 i zobaczymy co powiedzą...MisiekK pisze:Szczerze mówiąc jakoś w to nie wierzę, bo firma musi rozliczać wykonanie kursów i musi mieć na to pokrycie od strony ich obslugi (chociażby w postaci umowy-zlecenia). Wlot kontroli i nałożenie kar by każdego ajenta rozłozyło na łopatki. Jeśli któryś z kierowców sie na to godzi, to nie zdaje sobie sprawy, ze ryzykuje tym, że gdyby doszło do wypadku, to nie ma żadnego ubezpieczenia poza ogólnym i ew. renty nie dostanie.
Tylko, że bardzo często odbywa się to w inny sposób. Kierowca ma umowę na inną stawkę a inną dostaje faktycznie. Różnica jest przekazywana "pod stołem". To jest przykład z życia wzięty z pewnej prywatnej firmy przewozowej z okolic Radomia...
Moim zdaniem to Kolega 705 widzi tu jedną tylko stronę medalu. Ale lekarstwem na to nie jest wcale likwidacja obsługi przez ajentów - tu się zgadzam z Pawłem_K.
Moim zdaniem to Kolega 705 widzi tu jedną tylko stronę medalu. Ale lekarstwem na to nie jest wcale likwidacja obsługi przez ajentów - tu się zgadzam z Pawłem_K.
Podpis nie kursuje do odwołania. Przepraszamy.
Dokładnie tak. Dotyczy to zresztą wielu branż. Pracownik jest zatrudniany za płacę/stawkę minimalną, i od tej minimalnej ma odprowadzany podatek i ZUS. Całą resztę dostaje bez podatku, bez obciążeń ZUS, na rękę, ale nigdzie nie jest to odnotowywane. Taki proceder bardzo odpowiada zarówno pracodawcy (oszczędza) jak i pracownikowi (dostaje więcej na rękę).
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Istotnie, proceder dość powszechny, tylko że na dłuższą metę zupełnie nieopłacalny dla pracownika - składki rentowo-emerytalne odprowadzane są od zarobków oficjalnych. Co z tego, że teraz dostaje więcej - w przyszłości odbije się to dość nieprzyjemną czkawkąkocur pisze:Dokładnie tak. Dotyczy to zresztą wielu branż. Pracownik jest zatrudniany za płacę/stawkę minimalną, i od tej minimalnej ma odprowadzany podatek i ZUS. Całą resztę dostaje bez podatku, bez obciążeń ZUS, na rękę, ale nigdzie nie jest to odnotowywane. Taki proceder bardzo odpowiada zarówno pracodawcy (oszczędza) jak i pracownikowi (dostaje więcej na rękę).
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
A nie lepiej samemu oszczędzać a nie zlecac to państwu? Gdybym mógł to grosza bym nie oddawał na przyszłe emerytury.Paweł_K pisze:tylko że na dłuższą metę zupełnie nieopłacalny dla pracownika - składki rentowo-emerytalne odprowadzane są od zarobków oficjalnych. Co z tego, że teraz dostaje więcej - w przyszłości odbije się to dość nieprzyjemną czkawką
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Daję głowę, że znaczny procent ludzi wydawałoby wszystko na bieżąco a potem byłby płacz, bo pieniędzy nie ma... Tak samo byłoby, gdyby zlikwidować składkę na leczenie . Przykład - odprawy dla górników - zdecydowana większość przeznaczyła te pieniądze na imprezy, nowe samochody itp itd - a były to pieniądze na ich aktywizację zawodową po odejściu z kopalni...Rosa pisze:A nie lepiej samemu oszczędzać a nie zlecac to państwu? Gdybym mógł to grosza bym nie oddawał na przyszłe emerytury.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
Zgoda, ale bardzo wiele osób potrafiłoby te pieniądze zainwestować znacznie lepiej niż OFE, a są oni skazani na istniejący system. Poza tym jestem przeciwnikiem państwa opiekuńczego, które zakłada że jestem nieodpowiedzialna pierdołą, która sama nie potrafi zadbać o siebie i o swoją przyszłość i potrzebuje do tego pomocy ze strony państwa.Paweł_K pisze:Daję głowę, że znaczny procent ludzi wydawałoby wszystko na bieżąco a potem byłby płacz, bo pieniędzy nie ma... Tak samo byłoby, gdyby zlikwidować składkę na leczenie . Przykład - odprawy dla górników - zdecydowana większość przeznaczyła te pieniądze na imprezy, nowe samochody itp itd - a były to pieniądze na ich aktywizację zawodową po odejściu z kopalni...Rosa pisze:A nie lepiej samemu oszczędzać a nie zlecac to państwu? Gdybym mógł to grosza bym nie oddawał na przyszłe emerytury.
- Paweł_K
- Taki ligowy Bełchatów
- Posty: 5048
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:12
- Lokalizacja: W-wa Gocławek (HQ)
- Kontakt:
Tylko co z tą resztą, która by nie potrafiła ? Ja tam jestem za utrzymaniem obowiązkowości składek emerytalnych i zdrowotnych ale z dowolnością wyboru funduszu czy sposobu oszczędzania lub ubezpieczyciela - a nie jak teraz że tylko ZUS i NFZ (które to organizacje straszliwie marnotrawią publiczne pieniądze)kocur pisze:Zgoda, ale bardzo wiele osób potrafiłoby te pieniądze zainwestować znacznie lepiej niż OFE, a są oni skazani na istniejący system. Poza tym jestem przeciwnikiem państwa opiekuńczego, które zakłada że jestem nieodpowiedzialna pierdołą, która sama nie potrafi zadbać o siebie i o swoją przyszłość i potrzebuje do tego pomocy ze strony państwa.
And if the band you're in starts playing different tunes
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
I'll see you on the dark side of the moon
Richard Wright 1943-2008 - Shine on, you crazy diamond...
dadza mu jelczydlo i wio na 108 
tez tam duzo cudzoziemcow
co do offtopa
Z tym ze dowolnosc bylaby i tak ograniczona.
Nie moze byc tak ze krach na gieldzie i polowa ludzi emerytur nie ma.
Generalnie taki system juz mamy. Nazywa sie OFE.
Z tym ze to dotyczy przyszlych emeretur.
Dopoty sa ludzie ktorzy ktorzy beda korzystac z I filaru (czyli ZUSu) tj urodzeni przed 1968 dopoty niestety ZUS bedzie musial isteniec.
Chyba ze panstwo wpompuje gigantyczna ilosc $ w system i przeniesie ich z I filaru do II.
Czyli zamieni ich 'wirtualne' oszczednosci na realne pieniadze.
Na chwile obecna to bylaby kosmiczna kwota, i przez dlugi czas tak bedzie.
Moze kiedys, kiedy juz emerytow "zusowskich" bedzie odpowiednio maly odsetek (brutalnie ujmujac starsze pokolenie sie z nami pozegna) i budzet bedzie na to pozwalal moze sie szarpniemy na taka operacje i zlikwidujemy w taki sposob wczesniej ZUS.
Poki co nie ma najmniejszych szans.
tez tam duzo cudzoziemcow
co do offtopa
dokladnie.Tylko co z tą resztą, która by nie potrafiła ? Ja tam jestem za utrzymaniem obowiązkowości składek emerytalnych i zdrowotnych ale z dowolnością wyboru funduszu czy sposobu oszczędzania lub ubezpieczyciela - a nie jak teraz że tylko ZUS i NFZ (które to organizacje straszliwie marnotrawią publiczne pieniądze)
Z tym ze dowolnosc bylaby i tak ograniczona.
Nie moze byc tak ze krach na gieldzie i polowa ludzi emerytur nie ma.
Generalnie taki system juz mamy. Nazywa sie OFE.
Z tym ze to dotyczy przyszlych emeretur.
Dopoty sa ludzie ktorzy ktorzy beda korzystac z I filaru (czyli ZUSu) tj urodzeni przed 1968 dopoty niestety ZUS bedzie musial isteniec.
Chyba ze panstwo wpompuje gigantyczna ilosc $ w system i przeniesie ich z I filaru do II.
Czyli zamieni ich 'wirtualne' oszczednosci na realne pieniadze.
Na chwile obecna to bylaby kosmiczna kwota, i przez dlugi czas tak bedzie.
Moze kiedys, kiedy juz emerytow "zusowskich" bedzie odpowiednio maly odsetek (brutalnie ujmujac starsze pokolenie sie z nami pozegna) i budzet bedzie na to pozwalal moze sie szarpniemy na taka operacje i zlikwidujemy w taki sposob wczesniej ZUS.
Poki co nie ma najmniejszych szans.
bodajże w Wyborczej to byłodzidek pisze:W którejś z gazet był wywiad z Somalijskim kierowcą , który zaczyna od 1.02 pracę na R7 Woronicza. Facet ma 50 lat i chce jeździć głównie na 175 gdyż jak powiedział zna oprócz polskiego siedem innych języków, m.in. arabski.