No dobrze, ale jak się ma przepis o neutralności światopoglądowej państwa do ustawowego nakazu promowania idei chrześcijańskich? Bo coś tu nie halo...Pink pisze:Tego po prostu nie da się wyeliminować, pominąć - w mniej lub bardziej pośredni sposób dany światopogląd znajdzie swoje odniesienie w prawie danego państwa.
Ateizm, wiara i tematyka kościelna...
Moderator: Szeregowy_Równoległy
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Dokładnie w tym rzecz. Zresztą nawet redaktor "Naszego Dziennika" tak się wypowiedział.MeWa pisze:Zresztą, jeśli wartości chrześcijańskie są uniwersalne dla nas, to nie potrzebują zapisanej w ustawie ochrony, same się ochronią...
I nie sądzę, że skoro większość społeczeństwa w Polsce stanowią Chrześcijanie, to muszą mieć aż ustawowe zapisy o swoich wartościach. A mniejszości wyznaniowe nie są w taki sposób dyskryminowane.
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Ależ respektowanie wartości chrześcijańskich nie narusza neutralności światopoglądowej (która nie oznacza areligijności).Wolfchen pisze:No dobrze, ale jak się ma przepis o neutralności światopoglądowej państwa do ustawowego nakazu promowania idei chrześcijańskich?
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
Ustawowy zapis o promowanie wartości przypisanych danej religii może być uznane za noszące znamiona indoktrynacji światopoglądowej.Tm pisze:Ależ respektowanie wartości chrześcijańskich nie narusza neutralności światopoglądowej (która nie oznacza areligijności).
[ Dodano: Wto 24 Mar, 2009 21:52 ]
Dokładnie.MeWa pisze:no dobrze, tylko po co to zapisywać?
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 | 36 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43
Kolego. Za "niosące znamiona indoktrynacji" to może zostać uznane niemal wszystko - zarówno wpisanie czegoś takiego, jak i brak takiego wpisu. Weź pierwszą lepszą gazetę i też masz mnóstwo indoktrynacji światopoglądowej. Włącz telewizję - to samo. Skoro zatem to się po prostu dzieje a mamy modę na zapisywanie wszystkiego w kodeksach, ustawach i innych dokumentach prawnych (czego najdobitniejszym przykładem są te kretyńskie "prawa człowieka"...równie debilne są zresztą niektóre ustępy z naszej konstytucji), to nie dziw się, że Kościół - jako strażnik pewnych wartości - domaga się uwzględnienia swoich racji. Powiedziałbym nawet, że to ich psi obowiązek coś robić w tej sprawie. I ja mówię tylko, że nie jest to coś złego, jako że tkwimy po uszy - wierzący czy nie - w kulturze osadzonej na chrześcijańsko-naukowych podstawach.
A czy faktycznie ma to sens? Ja osobiście przychylam się do Waszego zdania, że nie. No ale jak już wyżej napisałem, dziś jest taka głupia "moda" na regulowanie wszystkiego w aktach prawnych
A czy faktycznie ma to sens? Ja osobiście przychylam się do Waszego zdania, że nie. No ale jak już wyżej napisałem, dziś jest taka głupia "moda" na regulowanie wszystkiego w aktach prawnych
Prawa człowieka są nieporównywalnie bardziej kretyńskie niż normy chrześcijańskie. Normy etyczne, jakie znajdują się np. w Dekalogu, choć mają już przeszło 2 tysiące lat, wciąż pozostają prawdopodobnie szczytem osiągnięć człowieka w tej dziedzinie - nie wymyślono nic mądrzejszego. Poza tym normy te, przynajmniej według doktryny chrześcijańskiej, są ufundowane na naprawdę mocnej podstawie, bo jest nią sam Bóg - twórca tychże norm.
Natomiast to, co się nazywa prawami człowieka ma być rzekomo ufundowane w naturze; jak zauważył słusznie rudy, są to prawa naturalne. A jakież one naturalne? Są to jakieś wymysły idealistów, ładnie brzmiące hasełka, jak chociażby to, że wszyscy ludzie są równi pod względem godności i praw. To tak ładnie brzmi, tak szlachetnie. Niemniej jest to bujda, a próbując taką ideologię na siłę wprowadzać w życie, chociażby właśnie sankcjonując ją prawnie, nie dochodzi się do niczego dobrego. Jeśli ją brać serio wówczas np. cierpi na tym bardzo idea sprawiedliwości. Zresztą nie trzeba się tak głęboko wdrążać, starczy przeczytać jakie to "prawa" rzekomo niezbywalne i nienaruszalne posiada człowiek, poddać to krytycznej analizie i samo wychodzi, że to buble. Człowiek nie ma żadnych przyrodzonych praw, ma jedynie pewne możliwości, podobnie jak każde inne stworzenie zresztą.
Natomiast to, co się nazywa prawami człowieka ma być rzekomo ufundowane w naturze; jak zauważył słusznie rudy, są to prawa naturalne. A jakież one naturalne? Są to jakieś wymysły idealistów, ładnie brzmiące hasełka, jak chociażby to, że wszyscy ludzie są równi pod względem godności i praw. To tak ładnie brzmi, tak szlachetnie. Niemniej jest to bujda, a próbując taką ideologię na siłę wprowadzać w życie, chociażby właśnie sankcjonując ją prawnie, nie dochodzi się do niczego dobrego. Jeśli ją brać serio wówczas np. cierpi na tym bardzo idea sprawiedliwości. Zresztą nie trzeba się tak głęboko wdrążać, starczy przeczytać jakie to "prawa" rzekomo niezbywalne i nienaruszalne posiada człowiek, poddać to krytycznej analizie i samo wychodzi, że to buble. Człowiek nie ma żadnych przyrodzonych praw, ma jedynie pewne możliwości, podobnie jak każde inne stworzenie zresztą.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36181
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A co, nie powinni być?Pink pisze:ładnie brzmiące hasełka, jak chociażby to, że wszyscy ludzie są równi pod względem godności i praw
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
A czy jest to realne?Bastian pisze:A co, nie powinni być?Pink pisze:ładnie brzmiące hasełka, jak chociażby to, że wszyscy ludzie są równi pod względem godności i praw
Niektóre sprawy takie jak, wszyscy ludzie są równi, zycie ludzkie jest bezcenne itp to sa po protu czyste frazesy ktore ladnie brzmią ale sa po prostu nieprawdziwe.
Nie wiem, czy powinni, czy nie powinni. Po prostu nie są, nie byli i nigdy nie będą tej samej "godności". Dokładnie tak samo, jak ludzie nigdy nie będą wszyscy tego samego wzrostu.Bastian pisze:A co, nie powinni być?Pink pisze:ładnie brzmiące hasełka, jak chociażby to, że wszyscy ludzie są równi pod względem godności i praw
Co zaś tyczy się prawa, to jest już nieco trudniejsze, ale nawet nasze prawo nie traktuje wszystkich równo, bo jeśli dany czyn popełni recydywista to choć jest to ten sam czyn, traktuje się go inaczej, niż kogoś, dla kogo jest to pierwszy raz. I słusznie.