oczywiście, że skasują. Metro ma być najszybsze i trzeba będzie to pasażerom udowodnićR-11 Kleszczowa pisze: O ile tego E-5 wówczas nie skasują "bo się dubluje"![]()
Druga linia metra - dalsze plany rozbudowy
Moderator: JacekM
- R-9 Chełmska
- Posty: 6092
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
W BRT to wątpię, żeby ktokoliwek to miał odwagę u nas wprowadzać...
Natomiast Świętokrzyska jest w centrum - ścisłe centrum nie ogranicza się do patelni! Oszczędność w dojeździe do centrum wynosić będzie więcej niż 1 minuta - rzędzu kilku minut raczej...
Natomiast Świętokrzyska jest w centrum - ścisłe centrum nie ogranicza się do patelni! Oszczędność w dojeździe do centrum wynosić będzie więcej niż 1 minuta - rzędzu kilku minut raczej...
wystarczy spojrzeć na nasilenie się tego problemu w ostatnich latach, na inne stolice...A skąd żeś tę tezę wytrzasnął?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Nie skasują, bo pojedzie na TarchominR-11 Kleszczowa pisze:O ile tego E-5 wówczas nie skasują "bo się dubluje
"Coś ci powiem chłopcze! Gdy będziesz wracał do domu dziś wieczór, a jakiś psychopata rzuci się na ciebie z garścią malin, nie przyłaź mi tutaj skomleć." - John Cleese
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Będzie bodziec do rozwoju, uatrakcyjnienia okolicyemdegger pisze:To ma być potok pod metro w okolicy, której rozwój urbanistyczny nie postąpi nawet o krok?
Kierowanie kolejnego środka transportu pod Jerozolimskimi byłoby bez sensu w obliczu niewykorzystanego w pełni ciągu linii średnicowej, natomiast "punkt przesiadek" przy Świętokrzyskiej jest blisko określony, zaś przebieg pod Świętokrzyską ekonomicznie uzasadniony.emdegger pisze:Brak metra do ścisłego Centrum, a jedynie do bliżej jeszcze dziś niezidentyfikowanego punktu przesiadek na Świętokrzyskiej bedzie oznaczał koniecznośc i tak pozostawienia co najmniej jakiejś linii na patelnię, co już stawia pod znakiem zapytania zasadność takiego projektu.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Dokładnie 1 minuta w szczycie. Dolicz dłuższe dojścia do stacji metra i się robi ciepło. Przebieg metra na Gocław przez Dw. Wschodni jest kretyniczny i trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć.MeWa pisze: Oszczędność w dojeździe do centrum wynosić będzie więcej niż 1 minuta - rzędzu kilku minut raczej...
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
tak jakby na autobus nie trzeba było czekać / dojść. Natomiast oczekuję, że prędkość komunikacyjna II linii metra będzie wyższa. Odnoga gocławska dł. 7,3 km, ok. 3 km do Świętokrzyskiej, 9 stacji.inż. Glonojad pisze: Dokładnie 1 minuta w szczycie. Dolicz dłuższe dojścia do stacji metra i się robi ciepło.
Ten wariant przebiegu ma już swoje lata i to świadczyć może jedynie o planistach miasta, jeśli przez tyle lat utrzymywany jest
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Autobus ma przystanki częściej i na powierzchni. Dojście jest istotnie dłuższe. Czas oczekiwania? Cóż, jeśli metro na Gocław, o składach 80-120 metrowych, miałoby jeździć co 6 minut, to tym bardziej z taką częstotliwością może jeździć linia (linie!) autobusowa czy tramwajowa.
Argumenty oddalone.
Co do prędkości - proszę o podanie tytułu dokumentu, który pozwala oczekiwać na wyższą prędkość komunikacyjną. Liczba łuków i odległości międzyprzystankowe każą jednak sądzić, że deklarowana prędkość komunikacyjna w znanych mi opracowaniach na poziomie 37 km/h to jest jednak max.
Co do planistów - pełna zgoda. Metro przez Gocław bronić się mogło, kiedy Gocław był początkową stacją na trasie- oszczędności generował Wawer et consortes. Ale od tego czasu zarzucono plany budowy intensywnej dzielnicy mieszkaniowej za Gocławiem padły (polecam zapisy Studium Uwarunkowań, gdzie znaczna część dzielicy to jest M3 z poziomem powierzchni biologicznie czynnej 70-80%: to jest zbyt mało na tramwaj...).
Argumenty oddalone.
Co do prędkości - proszę o podanie tytułu dokumentu, który pozwala oczekiwać na wyższą prędkość komunikacyjną. Liczba łuków i odległości międzyprzystankowe każą jednak sądzić, że deklarowana prędkość komunikacyjna w znanych mi opracowaniach na poziomie 37 km/h to jest jednak max.
Co do planistów - pełna zgoda. Metro przez Gocław bronić się mogło, kiedy Gocław był początkową stacją na trasie- oszczędności generował Wawer et consortes. Ale od tego czasu zarzucono plany budowy intensywnej dzielnicy mieszkaniowej za Gocławiem padły (polecam zapisy Studium Uwarunkowań, gdzie znaczna część dzielicy to jest M3 z poziomem powierzchni biologicznie czynnej 70-80%: to jest zbyt mało na tramwaj...).
Moim zdaniem w tym sporze rację ma MeWa. Dla mnie jest jasne, że kolej podziemna w mieście znacznie sprawniej, szybciej rozwozi ludzi niż jakikolwiek inny środek transportu. Podpisuję się obiema rękami pod tym:
A odnośnie do tego stanowiska:
MeWa pisze:Warunki poruszania po drogach komunikacji autobusowej będą się jedynie pogarszać siłą rzeczy w związku ze zwiększaniem się korków.
[...]
(Metro to - przyp. chiste) będzie bodziec do rozwoju, uatrakcyjnienia okolicy (nie tylko Gocławia - przyp. chiste).
A odnośnie do tego stanowiska:
Mam jedną uwagę: 18-metrowy autobus czy 32-metrowy tramwaj raczej nie przewiozą takiej liczby pasażerów jak 80-120-metrowy pociąg.inż. Glonojad pisze:Cóż, jeśli metro na Gocław, o składach 80-120 metrowych, miałoby jeździć co 6 minut, to tym bardziej z taką częstotliwością może jeździć linia (linie!) autobusowa czy tramwajowa.
Argumenty oddalone.
Wagen fahr!
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Dlatego też argument o czekaniu na autobus jest argumentem na jego korzyść, bo dla przewiezienia tej samej liczby pasażerów autobus musi jeździć częściej, a więc oczekiwanie jest krótsze.
Co do pierwszej części wypowiedzi - oczywiście, każdy ma prawo mieć własne zdanie. Nawet jeśli jest błędne, a w wielu przypadkach metro NIE jest szybsze. I to niekoniecznie musi być tak jaskrawy przykład, jak z Gocławiem przez dworzec Wschodni, wiele zmienia policzenie czasów podróży drzwi w drzwi dla całego układu komunikacyjnego miasta.
Ale tu chodzi o coś innego. Metro to jest antybiotyk, bomba A. Rozwiązanie ostateczne. Nie istnieje miasto, które stać byłoby na sieć metra gęstą jak sieć autobusów, z przystankami co 400 metrów i zdublowaną liniami pospiesznymi na oddzielnej infrastrukturze z przystankami rzadziej. Nie w całym mieście i nie we wszystkich relacjach. Projektowanie systemu transportowego to właśnie takie działanie, by wszystkim w miarę możliwości dogodzić i nie wydać środków zaplanowanych na 1000 lat. Czy, bardziej przyziemnie, by robiąc dobrze 10% pasażerów, nie robić tego kosztem 90% pozostałych, jak to miało miejsce przez ostatnich lat 15.
Co do pierwszej części wypowiedzi - oczywiście, każdy ma prawo mieć własne zdanie. Nawet jeśli jest błędne, a w wielu przypadkach metro NIE jest szybsze. I to niekoniecznie musi być tak jaskrawy przykład, jak z Gocławiem przez dworzec Wschodni, wiele zmienia policzenie czasów podróży drzwi w drzwi dla całego układu komunikacyjnego miasta.
Ale tu chodzi o coś innego. Metro to jest antybiotyk, bomba A. Rozwiązanie ostateczne. Nie istnieje miasto, które stać byłoby na sieć metra gęstą jak sieć autobusów, z przystankami co 400 metrów i zdublowaną liniami pospiesznymi na oddzielnej infrastrukturze z przystankami rzadziej. Nie w całym mieście i nie we wszystkich relacjach. Projektowanie systemu transportowego to właśnie takie działanie, by wszystkim w miarę możliwości dogodzić i nie wydać środków zaplanowanych na 1000 lat. Czy, bardziej przyziemnie, by robiąc dobrze 10% pasażerów, nie robić tego kosztem 90% pozostałych, jak to miało miejsce przez ostatnich lat 15.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Komunikacja naziemna ma w Warszawie wyjątkowe, niewykorzystane możliwości rozwoju, dzięki szerokim ulicom i unikatowemu na skalę europejską układowi tras tramwajowych na wydzielonych torowiskach, oraz nadającemu się do prokuratury niewykorzystaniu średnicowej linii kolejowej.
Proponuję dyskutować o konkretnych sytuacjach, a nie na ogólnikach, bo to nic nie przyniesie.
[ Dodano: 2007-10-11, 14:16 ]
Proponuję dyskutować o konkretnych sytuacjach, a nie na ogólnikach, bo to nic nie przyniesie.
[ Dodano: 2007-10-11, 14:16 ]
I to jest problem właściwie całej d.III linii metra.emdegger pisze: To ma być potok pod metro w okolicy, której rozwój urbanistyczny nie postąpi nawet o krok?