Strona 41 z 165
: 10 paź 2007, 23:00
autor: R-9 Chełmska
R-11 Kleszczowa pisze:
O ile tego E-5 wówczas nie skasują "bo się dubluje"
oczywiście, że skasują. Metro ma być najszybsze i trzeba będzie to pasażerom udowodnić

: 10 paź 2007, 23:03
autor: MeWa
W BRT to wątpię, żeby ktokoliwek to miał odwagę u nas wprowadzać...
Natomiast Świętokrzyska jest w centrum - ścisłe centrum nie ogranicza się do patelni! Oszczędność w dojeździe do centrum wynosić będzie więcej niż 1 minuta - rzędzu kilku minut raczej...
A skąd żeś tę tezę wytrzasnął?
wystarczy spojrzeć na nasilenie się tego problemu w ostatnich latach, na inne stolice...
: 10 paź 2007, 23:03
autor: Emdegger
R-11 Kleszczowa pisze:O ile tego E-5 wówczas nie skasują "bo się dubluje
Nie skasują, bo pojedzie na Tarchomin

A ta cała linia metra... Weźmy np. taką stację Podskarbińska - teraz rejone ten jest obsługiwany przez 102 co kwadrans z dziesięcioma stojącymi w porywach w SU15. To ma być potok pod metro w okolicy, której rozwój urbanistyczny nie postąpi nawet o krok?

: 11 paź 2007, 0:21
autor: MeWa
emdegger pisze:To ma być potok pod metro w okolicy, której rozwój urbanistyczny nie postąpi nawet o krok?

Będzie bodziec do rozwoju, uatrakcyjnienia okolicy

Zresztą odnoszenie się do sytuacji "teraz" przyświecało twórcom przesunięcia metra spod Kasprzaka i Człuchowskiej na Górczewską - co jak wiadomo i o czym była już mowa, niesie za sobą pewne wady (o czym mógłby wiele dennis napisać)
emdegger pisze:Brak metra do ścisłego Centrum, a jedynie do bliżej jeszcze dziś niezidentyfikowanego punktu przesiadek na Świętokrzyskiej bedzie oznaczał koniecznośc i tak pozostawienia co najmniej jakiejś linii na patelnię, co już stawia pod znakiem zapytania zasadność takiego projektu.
Kierowanie kolejnego środka transportu pod Jerozolimskimi byłoby bez sensu w obliczu niewykorzystanego w pełni ciągu linii średnicowej, natomiast "punkt przesiadek" przy Świętokrzyskiej jest blisko określony, zaś przebieg pod Świętokrzyską ekonomicznie uzasadniony.
: 11 paź 2007, 0:30
autor: Glonojad
MeWa pisze:
Oszczędność w dojeździe do centrum wynosić będzie więcej niż 1 minuta - rzędzu kilku minut raczej...
Dokładnie 1 minuta w szczycie. Dolicz dłuższe dojścia do stacji metra i się robi ciepło. Przebieg metra na Gocław przez Dw. Wschodni jest kretyniczny i trzeba być ślepym, żeby tego nie widzieć.

: 11 paź 2007, 0:40
autor: MeWa
inż. Glonojad pisze:
Dokładnie 1 minuta w szczycie. Dolicz dłuższe dojścia do stacji metra i się robi ciepło.
tak jakby na autobus nie trzeba było czekać / dojść. Natomiast oczekuję, że prędkość komunikacyjna II linii metra będzie wyższa. Odnoga gocławska dł. 7,3 km, ok. 3 km do Świętokrzyskiej, 9 stacji.
Ten wariant przebiegu ma już swoje lata i to świadczyć może jedynie o planistach miasta, jeśli przez tyle lat utrzymywany jest

: 11 paź 2007, 9:39
autor: Glonojad
Autobus ma przystanki częściej i na powierzchni. Dojście jest istotnie dłuższe. Czas oczekiwania? Cóż, jeśli metro na Gocław, o składach 80-120 metrowych, miałoby jeździć co 6 minut, to tym bardziej z taką częstotliwością może jeździć linia (linie!) autobusowa czy tramwajowa.
Argumenty oddalone.
Co do prędkości - proszę o podanie tytułu dokumentu, który pozwala oczekiwać na wyższą prędkość komunikacyjną. Liczba łuków i odległości międzyprzystankowe każą jednak sądzić, że deklarowana prędkość komunikacyjna w znanych mi opracowaniach na poziomie 37 km/h to jest jednak max.
Co do planistów - pełna zgoda. Metro przez Gocław bronić się mogło, kiedy Gocław był początkową stacją na trasie- oszczędności generował Wawer et consortes. Ale od tego czasu zarzucono plany budowy intensywnej dzielnicy mieszkaniowej za Gocławiem padły (polecam zapisy Studium Uwarunkowań, gdzie znaczna część dzielicy to jest M3 z poziomem powierzchni biologicznie czynnej 70-80%: to jest zbyt mało na tramwaj...).
: 11 paź 2007, 13:11
autor: chiste
Moim zdaniem w tym sporze rację ma MeWa. Dla mnie jest jasne, że kolej podziemna w mieście znacznie sprawniej, szybciej rozwozi ludzi niż jakikolwiek inny środek transportu. Podpisuję się obiema rękami pod tym:
MeWa pisze:Warunki poruszania po drogach komunikacji autobusowej będą się jedynie pogarszać siłą rzeczy w związku ze zwiększaniem się korków.
[...]
(Metro to - przyp. chiste) będzie bodziec do rozwoju, uatrakcyjnienia okolicy (nie tylko Gocławia - przyp. chiste).
A odnośnie do tego stanowiska:
inż. Glonojad pisze:Cóż, jeśli metro na Gocław, o składach 80-120 metrowych, miałoby jeździć co 6 minut, to tym bardziej z taką częstotliwością może jeździć linia (linie!) autobusowa czy tramwajowa.
Argumenty oddalone.
Mam jedną uwagę: 18-metrowy autobus czy 32-metrowy tramwaj raczej nie przewiozą takiej liczby pasażerów jak 80-120-metrowy pociąg.
: 11 paź 2007, 13:21
autor: Glonojad
Dlatego też argument o czekaniu na autobus jest argumentem na jego korzyść, bo dla przewiezienia tej samej liczby pasażerów autobus musi jeździć częściej, a więc oczekiwanie jest krótsze.
Co do pierwszej części wypowiedzi - oczywiście, każdy ma prawo mieć własne zdanie. Nawet jeśli jest błędne, a w wielu przypadkach metro NIE jest szybsze. I to niekoniecznie musi być tak jaskrawy przykład, jak z Gocławiem przez dworzec Wschodni, wiele zmienia policzenie czasów podróży drzwi w drzwi dla całego układu komunikacyjnego miasta.
Ale tu chodzi o coś innego. Metro to jest antybiotyk, bomba A. Rozwiązanie ostateczne. Nie istnieje miasto, które stać byłoby na sieć metra gęstą jak sieć autobusów, z przystankami co 400 metrów i zdublowaną liniami pospiesznymi na oddzielnej infrastrukturze z przystankami rzadziej. Nie w całym mieście i nie we wszystkich relacjach. Projektowanie systemu transportowego to właśnie takie działanie, by wszystkim w miarę możliwości dogodzić i nie wydać środków zaplanowanych na 1000 lat. Czy, bardziej przyziemnie, by robiąc dobrze 10% pasażerów, nie robić tego kosztem 90% pozostałych, jak to miało miejsce przez ostatnich lat 15.
: 11 paź 2007, 13:26
autor: chiste
No to ja chyba czegoś nie zrozumiałem, bo wydawało mi się, że napisałeś:
- a) o częstotliwości dla metra 6 minut;
b) częstotliwości dla autobusu, tramwaju też 6 minut.
Myle się?

: 11 paź 2007, 13:29
autor: Glonojad
chiste pisze:No to ja chyba czegoś nie zrozumiałem, bo wydawało mi się, że napisałeś:
- a) o częstotliwości dla metra 6 minut;
b) częstotliwości dla autobusu, tramwaju też 6 minut.
Myle się?

Tak. Napisałem LINIE. Więcej, niż jedna. Wyjaśniłem także, o co w tym porównaniu chodziło.
: 11 paź 2007, 13:33
autor: chiste
inż. Glonojad pisze:Metro to jest antybiotyk, bomba A. Rozwiązanie ostateczne.
No cóż... Ja sądzę, że to jest raczej zwykłe papu, bez którego rozwój sprawnej komunikacji miejskiej w dużym miescie leży i kwiczy. Warszawa będzie sie mogła wkrótce o tym przekonać.
: 11 paź 2007, 13:40
autor: Glonojad
Sprawną komunikację miejską można rozwiązać na różne sposoby. Tylko trzeba to robić.
Natomiast widzę, że niepotrzebnie strzepię klawiaturę, bo nawet nie jesteś w stanie odnieść się do całości mojej wypowiedzi, tylko wyłapujesz z kontekstu pojedyncze zdania. Można i tak.
: 11 paź 2007, 13:43
autor: chiste
inż. Glonojad pisze:Sprawną komunikację miejską można rozwiązać na różne sposoby. Tylko trzeba to robić.
No pewnie, że trzeba. Ale nie sądzę, żeby ten problem rozwiązały kolejne linie autobusowe i komunikacja naziemna.
: 11 paź 2007, 13:56
autor: Glonojad
Komunikacja naziemna ma w Warszawie wyjątkowe, niewykorzystane możliwości rozwoju, dzięki szerokim ulicom i unikatowemu na skalę europejską układowi tras tramwajowych na wydzielonych torowiskach, oraz nadającemu się do prokuratury niewykorzystaniu średnicowej linii kolejowej.
Proponuję dyskutować o konkretnych sytuacjach, a nie na ogólnikach, bo to nic nie przyniesie.
[ Dodano: 2007-10-11, 14:16 ]
emdegger pisze: To ma być potok pod metro w okolicy, której rozwój urbanistyczny nie postąpi nawet o krok?

I to jest problem właściwie całej d.III linii metra.