[PL] Infrastruktura drogowa

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 14 kwie 2008, 19:05

[img]http://bi.gazeta.pl/im/2/4806/m4806502.jpg[/img] pisze: Wojewoda śląski dopiął swego. Drogowskazy w podwarszawskich Jankach wreszcie pokazują drogę do Katowic

O interwencji władz wojewódzkich w Katowicach w sprawie kłopotów kierowców na rozstajach dróg w Jankach pisaliśmy ponad dwa miesiące temu. Wojewoda śląski Zygmunt Łukaszczyk narzekał, że drogowskazy ustawione na najruchliwszej wylotówce ze stolicy w pobliżu wielkiego centrum handlowego nie pokazują, którędy trzeba jechać do Katowic. Znak pokazywał tylko kierunek na Wrocław. Wielu kierowców ze Śląska myliło się i skręcało w lewo na szosę krakowską.

Interwencja wojewody w Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad przyniosła skutek. Oprócz Wrocławia na drogowskazie pojawił się właśnie napis "Katowice". Drogowcy przyznają, że dostają skargi od kierowców na oznakowanie dróg w wielu innych miejscach. - Np. jeżdżący "ósemką" uważają, że na obwodnicy Ostrowi Mazowieckiej oprócz drogowskazu na Łomżę powinien znaleźć się także drugi na Ostrołękę - mówi Małgorzata Tarnowska, rzeczniczka GDDKiA na Mazowszu. Kierowcy krytykują też drogowskazy w samej Warszawie. Drogowcy zapowiadają teraz przegląd znaków w całym kraju. Twierdzą jednak, że konieczne będą zmiany w przepisach. Praktyczniejsze oznaczenia na większą skalę będą wprowadzane w przyszłym roku.

Źródło: Gazeta Wyborcza Stołeczna
Obrazek
Podkreślenie moje - uwierzę jak zobaczę.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 07 maja 2008, 9:41

RMF FM pisze:Tam, gdzie na podstawie koncesji prywatne konsorcja miały budować autostrady, rząd chce, by powstały drogi ekspresowe. Premier Donald Tusk potwierdza informacje RMF FM. Powodem takiej decyzji są ślimaczące się negocjacje z prywatnymi firmami. Zmiana ma dać nawet 400 milionów złotych rocznie oszczędności.


Konsorcja, mając w garści koncesje, dyktują astronomiczne ceny – uważa rząd i dlatego powstał plan B. Firmy zostaną w koncesjami w garści, a rząd zmieni rozporządzenie, że na tych akurat odcinkach zamiast autostrad powstają tylko nieco gorszej jakości drogi ekspresowe.

Donald Tusk w stu procentach potwierdza informacje RMF FM i chytry plan autostradowej, rządowej ucieczki do przodu. Zastanawiamy się - sprawa wydaje się bardzo ważna i obiecująca - czy nie należałoby w związku z tym nie mogąc odstąpić od koncesji, na niektórych odcinakach budować drogi ekspresowe, bo one nie są objęte koncesją. Nie wykluczam tego, ta koncepcja jest obiecująca – mówił premier. Posłuchaj, co Donald Tusk mówił o rządowym planie B na konferencji prasowej:

Plan B ma dotyczyć dwóch, ale kluczowych odcinków autostrad – A1 między Grudziądzem i Toruniem oraz na A2 ostatnie 100 kilometrów do zachodniej granicy.

Drogi ekspresowe niewiele różniłyby się od autostrad. Byłyby nieco węższe, częściej miałyby wjazdy i zjazdy, ale najważniejsze, że byłyby bezpłatne.
:-k
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
piechocinski
Posty: 57
Rejestracja: 17 gru 2006, 22:18
Lokalizacja: www.Piechocinski.blog.onet.pl
Kontakt:

Post autor: piechocinski » 22 maja 2008, 19:34

Sama specustawa wiosny na drogach nie uczyni

Po 2 Kongresach (Kongres Transportu Drogowego i TSL we Frankfurcie) wracam już do „pracy krajowej”. Rozpocząłem od zaległych lektur i tu niespodzianka, o której już pisałem, ale należy nam się wszystkim uporządkowanie tematu. Mówię o słynnej konferencji Kempy i Kraczkowskiego o wyższości 11 nad 5 (w kilometrach) i zabawnej jej kontynuacji następnego dnia w prasie, kiedy to okazało się, że w żaden sposób PIS-owscy posłowie nie potrafili wyjaśnić, jakie to odcinki autostrad i kiedy zostały wybudowane lub oddane do użytku za czasów rządów swojej Matki Partii. Groteskowo zabawnie i smutnie brzmiały wyjaśnienia szczególnie Kraczkowskiego dla bodajże Dziennika, że dane to otrzymał od biura prasowego, a Pan Poseł robił tyko za pośrednika w przekazaniu dobijających Rząd informacji. Nie dziwcie się więc, że w telefonicznym komentarzu nazwałem taką postawę „żenada” i apelowałem do Pis, aby takich sprawach wypowiadali się ich wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury - mniej wtedy będzie zjadliwej niekompetencji, a więcej powagi i merytoryki. W następstwie tej konferencji wszyscy dziennikarze rzucili się ustalać, kto, kiedy i ile tych autostrad nabudował. Im większy wkładali wysiłek w tych poszukiwaniach, tym bardziej wszystko stawało się niejasne, bowiem kolejne ekipy w pogoni za medialnym sukcesem trochę, żeby użyć najmniej dosadnego określenia, kombinowały w sprawozdawczości, często licząc (jak to zrobiła ekipa PIS) dwa razy te same kilometry.

Aby więc przeciąć te spekulacje i manipulacje w rachunkach, podaję, że za PIS oddano do użytku:
-A2 Konin Stryków - 103 kilometry, wybudowane za czasów ministra Opawskiego, de facto gotowy odcinek jesienią 2005 oddano do użytku w 2006, bowiem GDDKiA nie chciała mieć w utrzymaniu (a to sporo kosztuje zimą i wiosną) wybudowanej trasy
- A18 - 70 kilometrów - uwaga: jednej jezdni, jeśli dobrze pamiętam - północnej
- A6 - 8 kilometrów
- A4 - Wrocław Krzywa - 92 kilometry - choć za czasów PIS wybudowano mało, większość została oddana do użytku wcześniej i toczył się na niej ruch, kontrakt jednak składał się z podetapów, w związku z tym formalne oddanie całej trasy nastąpiło za czasów PIS.

Poselskim krytykantom pod rozwagę podsuwam powyższe zdania, bowiem jak się w krytyce pojedzie po bandzie, to - znając polską politykę - z myśliwego można szybko stać się zwierzyną i potem w np. "Teraz My" przychodzi tłumaczyć się z własnych słów rzuconych nieopatrznie i nieodpowiedzialnie w kampanii, jak to teraz przychodzi choćby sympatycznemu Tadeuszowi Jarmuziewiczowi, któremu długo jeszcze będą pamiętać oskarżenia, jak to PIS, nie budując dróg, moralnie winny jest śmierci kilku tysięcy Polaków.

Rząd przyjął wczoraj zmianę specustawy drogowej. Ostrożnie z tą euforią, że to załatwia sprawę i zaraz inwestycje drogowe ruszą z kopyta. To tylko jeden ważny element większej całości. Prawny Pakiet inwestycyjny to nie tylko specustawa, obok prawa ważna jest wydolność postępowania administracyjnego, sprawne rozpatrywanie protestów, wykupy gruntów, płynność finansowa procesu i wydolność samego rynku biur projektowych i
wykonawstwa.

Janusz Piechociński - Wiceprzewodniczący Sejmowej Komisji Infrastruktury
janusz@piechocinski.pl
WWW.piechocinski.pl
lubię naszą okolicę

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 22 maja 2008, 22:48

piechocinski pisze:- A18 - 70 kilometrów - uwaga: jednej jezdni, jeśli dobrze pamiętam - północnej
Północnej - owszem. Na południowej nadal straszy beton pamiętający Hitlera... Coś tam mieli zacząć już działać ale chyba ekolodzy zaczęli maczać palce w tej sprawie...
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Filimer
Posty: 41
Rejestracja: 25 maja 2008, 13:34
Lokalizacja: Ocean Wolnego czasu, Kraków, Kraków, Kraków...
Kontakt:

Post autor: Filimer » 25 maja 2008, 13:44

piechocinski pisze:Sama specustawa wiosny na drogach nie uczyni
wydolność postępowania administracyjnego, sprawne rozpatrywanie protestów, wykupy gruntów, płynność finansowa procesu i wydolność samego rynku biur projektowych i
wykonawstwa.
No i jeszcze sprawny wybór wykonawców badań archeologicznych odpowiednio wcześnie przed rozpoczęciem planowanej Inwestycji (najlepiej dwa lata, a nie,jak jest teraz, pół roku przed planowanym rozpoczęciem inwestycji) - w Krakowie w tym roku przetarg na te badania ogłaszano 3 razy (plus jeszcze przetarg na wykonawcę robót ziemnych ciężkim sprzętem, jaki musiał ogłosić wykonawca prac archeologicznych), dzięki czemu już wiemy, że budowa łącznicy Modlniczka-Zabierzów wcześniej niż wiosną/latem 2009 nie ruszy.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 20 cze 2008, 13:09

[img]http://bi.gazeta.pl/im/5/4089/m4089855.gif[/img] pisze: Droga ekspresowa S8, która przed Euro 2012 miała połączyć Wrocław, Łódź, Warszawę i Białystok, nie będzie w całości gotowa na czas. W Łódzkiem na szybkiej trasie będzie 45-kilometrowa przerwa.


Po kilkuletnich sporach, jak ma przebiegać droga S8 przez województwo łódzkie - w okolicach Łodzi czy przez Bełchatów - w końcu rozpoczęto przygotowania do budowy. Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad ogłosiła przetarg na opracowanie dokumentacji projektowej wraz z uzyskaniem decyzji lokalizacyjnej i środowiskowej dla odcinka Walichnowa - Łódź (A1).

Przetarg, jeśli nie będzie odwołań, zostanie rozstrzygnięty w lipcu. Zwycięska firma na wykonanie zlecenia ma ponad dwa lata. Droga na papierze powstanie więc dopiero pod koniec 2010 r.

Czy drogowcy zdążą w rok wybrać wykonawcę robót i wybudować ponad stukilometrowy odcinek od autostrady A1 do węzła Walichnowy? Biorąc pod uwagę odwołania od przetargów, jest to mało realne. Tym bardziej że urzędnicy sami do końca nie wiedzą, kiedy ma ona powstać. - Droga S8 od Wrocławia do Białegostoku wpisana jest w program na Euro 2012 i zostanie zrealizowana. Na pewno się wyrobimy - zapewnia Łukasz Jóźwiak z centrali GDDKiA.

Łódzki oddział generalnej dyrekcji, który bezpośrednio koordynuje inwestycję, wątpi w to. - Termin budowy tego odcinka planowany jest na lata 2012-14 - mówi Maciej Zalewski, rzecznik łódzkiego GDDKiA. I dodaje: - Nie ma możliwości, by zdążyć na Euro 2012. Do wykupienia jest ok. 10 tys. działek. Poza tym trzeba przeprowadzić badania archeologiczne i przygotować wszystkie dokumenty ekologiczne.

Rzecznik centrali GDDKiA przysłał oficjalne stanowisko w tej sprawie: "Poprzedni rząd uznał, że odcinek S8 Syców - Sieradz - Łódź (A1) będzie realizowany do 2015 r. Obecne kierownictwo Ministerstwa Infrastruktury oraz Generalnej Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad przyspieszyły realizację tej inwestycji. Umożliwi to oddanie dużej części tego odcinka w 2012 roku". W dalszej części rzecznik wyjaśnia, że na mistrzostwa Europy w piłce nożnej gotowy będzie I etap od A1 do węzła Sieradz Południe, w następnym roku oddany zostanie odcinek od węzła Sieradz do węzła Walichnowy.

Co to oznacza? Kierowcy jadący od Łodzi drogą ekspresową za Sieradzem wjadą na zwykłą wąską drogę. Po przejechaniu 45 km znowu pojawi się S8, która doprowadzi ich już do Wrocławia.

Andrzej Owczarek, senator PO, pomysłodawca stowarzyszenia na rzecz budowy drogi S8: - Jestem pewny, że cały ten odcinek będzie gotowy przed Euro 2012. Rozmawiałem z ministrem Cezarym Grabarczykiem, który zapewnił, że dołoży wszelkich starań, by zdążyć na czas. Byłoby bez sensu zostawienie tak krótkiego odcinka.
:kekeke:

Powoli zaczynają się przyznawać, że nie zdążą. Najwyższa pora #-o
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

SławekM
(solaris8315)
Posty: 14369
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:57
Kontakt:

Post autor: SławekM » 26 cze 2008, 23:51

onet.pl pisze: SLD bierze łopaty i cegły; "pokażemy Tuskowi"

Działacze wielkopolskiego SLD planują założyć kombinezony robotnicze, zabrać ze sobą łopaty, cegły, cement i wziąć się do... budowy autostrad. Chcą w ten sposób zwrócić uwagę, m.in. premiera Donalda Tuska, na problem budowy dróg w Polsce.
Happening, którego pomysłodawcą jest Łukasz Naczas z Krajowego Komitetu Wykonawczego Sojuszu, ma się odbyć przy końcowym odcinku autostrady A2 pod Nowym Tomyślem (woj. wielkopolskie). Tam - jak tłumaczy Naczas - autostrada urywa się w... lesie.

- I właśnie w lesie będziemy chcieli budować ją dalej - zapowiada młody polityk SLD. Jak dodał, ma gotowe już kombinezony robotnicze, kaski, łopaty, cement i cegły. W całej akcji - podkreśla działacz Sojuszu - chodzi o to, by zwrócić uwagę na problem budowy autostrad w Polsce. - Mamy zamiar wyśmiać system, który funkcjonuje obecnie w naszym kraju, procedurę przetargów, brak partnerstwa publiczno-prywatnego - mówi Naczas. Jak dodał, w ubiegłym roku powstało tylko 7 kilometrów autostrad.

Zaproszenie na happening zostanie wysłane do premiera Donalda Tuska. - Chcemy, by przyłączył się do naszej akcji i poparł ideę wolontariatu - podkreśla Naczas.

Jego zdaniem, w naszym kraju drogi są złej jakości, m.in. dlatego, że budowane są w niewłaściwy sposób. - Chcemy tą akcją zapytać też, dlaczego w Polsce, odwrotnie niż w całej Europie, buduje się drogi asfaltowe, zamiast betonowych - dodał.

Piątkową akcję, działacze SLD chcą też rozpropagować w internecie. - Zachęcimy też bardzo mocno internautów do wysyłania maili do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów - zapowiada Naczas. List do Donalda Tuska ma zawierać m.in. ofertę pomocy dla rządu przy budowie autostrad.
http://wiadomosci.onet.pl/1777673,11,item.html

Żeby SLD się nie ośmieszyło. Budować autostradę z cegieł? Chyba mur na autostradzie by później swoimi pustymi głowami przebili.

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 26 cze 2008, 23:54

Przecież wiadomo, że taki happening ma tylko wymiar symboliczny, więc mogą być cegły.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 27 cze 2008, 9:50

Szkoda, że nie zbudują chociaż kawałka autostrady jak swego czasu zrobili Austriaccy artyści :D
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

plocmaster
Posty: 84
Rejestracja: 16 lis 2006, 20:45
Lokalizacja: Płock

Post autor: plocmaster » 27 cze 2008, 15:38

Poszli na łatwiznę. Akurat tam są wycięte drzewa aż do Trzciela.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 27 cze 2008, 20:41

plocmaster pisze:Poszli na łatwiznę. Akurat tam są wycięte drzewa aż do Trzciela.
Pas pod autostradę to tam już od ponad 60 lat czeka na arterię :grin:
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 09 lip 2008, 1:40

Obrazek
Zablokowane autostrady
Agnieszka Stefańska, Joanna Cabaj 08-07-2008, ostatnia aktualizacja 08-07-2008 21:35

Przez co najmniej półtora roku nie ruszy budowa żadnej drogi dofinansowywanej przez Unię – dowiedziała się „Rzeczpospolita”

Generalny dyrektor dróg krajowych i autostrad na polecenie Ministerstwa Rozwoju Regionalnego wysłał do wszystkich oddziałów pismo nakazujące wstrzymanie się z występowaniem o pozwolenie na budowę dróg współfinansowanych przez UE. Może to dotyczyć całego programu autostradowego, za który odpowiada państwo.

Wszystko dlatego, że nasze prawo, na podstawie którego dotychczas powstawały drogi i autostrady, jest sprzeczne z normami Unii Europejskiej. Gdybyśmy więc dalej budowali na obecnych zasadach, Unia mogłaby odmówić współfinansowania tych inwestycji. A tylko na drogowe projekty podstawowe, czyli te, które rząd wskazał jako kluczowe dla infrastruktury kraju, w ciągu najbliższych sześciu lat mamy dostać z UE 36 mld zł. Wytyczne „w zakresie postępowania w sprawie oceny oddziaływania na środowisko dla przedsięwzięć współfinansowanych przez UE” MRR wypuściło z datą 3 czerwca 2008 r. – zanim ruszyły wypłaty z unijnych programów na lata 2007 – 2013.

Teraz drogowcy muszą czekać na nową ustawę o uprawnieniach społeczeństwa w ochronie środowiska oraz o ocenach oddziaływania na środowisko, która znajduje się w konsultacjach społecznych.

Wbrew zapowiedziom rządu opóźni to i wydłuży proces przygotowania inwestycji. W przypadku nowo budowanych dróg – zgodnie z polskim prawem – sporządzano tylko jedną ocenę ich oddziaływania na środowisko. A prawo wspólnotowe wymaga co najmniej dwóch ocen. Nowe przepisy mają także rozszerzyć uprawnienia organizacji ekologicznych do brania udziału w procesie przygotowawczym.

– Inwestorzy mieli świadomość, że środki na lata 2007 – 2013 mogą być rozdysponowane jedynie na projekty, które są w pełni dostosowane do prawa unijnego – uważa minister rozwoju regionalnego Elżbieta Bieńkowska. – Jeśli audyt z Brukseli wykazałby co innego, musielibyśmy zwracać pieniądze – wyjaśnia.

Źródło : Rzeczpospolita


[ Dodano: Sro 09 Lip, 2008 01:57 ]
Burza wokół dróg
Agnieszka Stefańska, Marcin Zwierzchowski 08-07-2008, ostatnia aktualizacja 08-07-2008 21:33
Rząd przyspiesza prace nad dostosowaniem prawa do wymogów Brukseli. W przyszłym tygodniu trafi do Sejmu w trybie pilnym ustawa, od której zależy tempo budowy autostrad

Po doniesieniach "Rz" rząd chce przyspieszyć wejście w życie ustawy o ocenach oddziaływania inwestycji infrastrukturalnych na środowisko. Jak napisaliśmy, Ministerstwo Rozwoju Regionalnego ogłosiło wytyczne, które mogą sprawić, że budowa dróg i autostrad w Polsce może ruszyć dopiero za półtora roku. Opóźnienie może spowodować, że część ważnych inwestycji drogowych nie powstanie przed mistrzostwami Europy w piłce nożnej, które odbędą się w Polsce i na Ukrainie w 2012 roku.

Kluczowe dla opóźnień jest wejście w życie ustawy o ocenach oddziaływania inwestycji infrastrukturalnych na środowisko. Jeszcze do wtorku zapowiadano, że zacznie ona obowiązywać od stycznia 2009 r. Od tego momentu będą mogły ruszyć procesy przetargowe. W tym te dotyczące inwestycji, w których znani są już wykonawcy i mogłyby się one rozpocząć już za kilka miesięcy. Gra toczy się o co najmniej 36 mld zł unijnych dotacji, które Bruksela mogłaby nam cofnąć z powodu niezgodności naszych inwestycji z wymogami środowiskowymi stawianymi przez UE.

Teraz resort rozwoju regionalnego ogłosił, że ustawa wejdzie w życie w październiku tego roku. – W przyszłym tygodniu zostanie ona zatwierdzona przez Radę Ministrów oraz będzie złożona w Sejmie jako projekt pilny – deklaruje Maciej Trzeciak, wiceminister środowiska.

– W końcu trzeba było zrobić porządek w przepisach. Pytanie tylko, dlaczego przez 2,5 roku poprzednie władze resortu rozwoju regionalnego wyrzucały do kosza monity Komisji Europejskiej w tej sprawie, stojąc na stanowisku, że Brukseli trzeba się postawić – mówi Adrian Furgalski, dyrektor zespołu doradców gospodarczych TOR.

Opóźnienie programu budowy autostrad to cios dla firm budowlanych. – Jeśli będą problemy z rozstrzyganiem kontraktów dofinansowanych z UE, to będzie dla nas tragedia – mówi Marek Michałowski, prezes Budimeksu. – Potencjał zebrany przez wykonawców jest ogromny i wciąż dalece niewykorzystany. Dla firm i małych, i dużych – skupionych na budownictwie drogowym – odsunięcie się przetargów w czasie to fatalna wiadomość – wtóruje mu Konrad Jaskóła, prezes PolimeksuMostostalu.

Firmy liczyły na wysyp kontraktów najdalej w drugiej połowie tego roku. – Ale to wciąż się przeciąga. Wstrzymujemy się z sięganiem po mniejsze inwestycje – mówi Michałowski. Niektóre firmy zarezerwowały nawet 30 – 40 proc. swoich mocy na wielkie inwestycje drogowe. Jeśli rozstrzyganie kontraktów będzie się przeciągało, nawet największe firmy przestaną czekać i zaczną się bić o mniejsze zlecenia. – Wrócą czasy walki na śmierć i życie o każdą inwestycję – podsumowuje prezes Budimeksu. A te nie są tak odległe. Dopiero od kilkunastu miesięcy marże netto firm zaczęły sięgać 5 – 6 proc. Jeszcze kilka lat temu wychodziły na zero. Brak wielkich kontraktów zaostrzy walkę między wykonawcami. Marże znowu mogą spaść. – Kłopoty formalne dotyczą ekologii, a zatem najtrudniejszych do rozstrzygania problemów – mówi Konrad Jaskóła.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego twierdzi, że problem nie istnieje. – Twierdzenie, że prace nad autostradami zostaną wstrzymane, jest kompletną nieprawdą – powiedział na konferencji Janusz Mikuła, wiceminister rozwoju regionalnego. – Nakazu o wstrzymaniu nie było, nie ma i nie będzie – dodał. Dzień wcześniej biuro prasowe resortu rozwoju regionalnego poinformowało nas, że "wytyczne nie zakazują występowania z wnioskiem o pozwolenie na budowę. Jednakże żeby przygotowywana inwestycja spełniała wymogi unijnego prawa oraz można było otrzymać wsparcie ze środków UE, konieczne jest uzyskanie pozwolenia na budowę zgodnie z wytycznymi".

j.k.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Rosa
Posty: 4490
Rejestracja: 20 gru 2005, 14:47
Lokalizacja: os Wilga

Post autor: Rosa » 09 lip 2008, 9:48

Widzę że zapowiadane "przyspieszenie budowy autostrad" idzie pelną parą :D

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8440
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 14 lip 2008, 23:07

:arrow: Trzeba przyznać, że zmodernizowany odcinek trasy E77 (teraz już S7) między Jedlińskiem i Białobrzegami robi ogromne wrażenie. Ci, którzy pamiętają, jak ta droga wyglądała wcześniej, mogą jej nie poznać. Na odcinku od Białobrzegów do Grójca budowa drugiej jezdni już trwa i postępuje dość szybko.
GW pisze:Do Białobrzegów już jedziemy ekspresowo

mgd, ostatnia aktualizacja 2008-07-14 20:11

W środę uroczyste oddanie odcinka ekspresowej siódemki od Jedlińska do Białobrzegów. Do końca sierpnia kierowcy muszą poczekać na wyremontowanie obwodnicy Grójca.

Uroczystość będzie nieco spóźniona. Warszawski oddział Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad zapowiadał przecież, że ten fragment siódemki ma być skończony 30 czerwca.

- Faktycznie, do tego czasu wykonane zostały wszystkie roboty podstawowe. Złożyliśmy komplet dokumentów do Generalnego Inspektora Nadzoru Budowlanego i czekaliśmy na pozwolenie na użytkowanie. Uzyskuje się je etapowo, najpierw na obiekty mostowe, potem kolejne odcinki trasy - tłumaczy Małgorzata Tarnowska z warszawskiego oddziału GDDKiA. - Mam nadzieję, że do 16 lipca, kiedy odbędzie się uroczyste oddanie całego odcinka z Jedlińska do Białobrzegów, dostaniemy pozwolenie na ostatni, trzykilometrowy fragment - dodaje.

Przypomnijmy, budowa liczącej 15,7 km trasy ekspresowej z Jedlińska do Białobrzegów zaczęła się latem 2006 r. Wartość kontraktu, jaki podpisano z Mostostalem Warszawa i Acciona Infraestructuras, to przeszło 512 mln zł. Gdy podpisywano umowę, zakładano, że trasa będzie gotowa wiosną br.

Z kilkutygodniowym opóźnieniem oddana zostanie też licząca 8,3 km obwodnica Grójca. Bilfinger Berger Polska i PRM Mosty-Łódź przebudowują ją od jesieni 2006 r. Za prace zainkasują około 216,6 mln zł. - Roboty podstawowe mają być wykonane do 15 sierpnia. W tym czasie złożymy też dokumenty o pozwolenie na użytkowanie i będziemy czekać - mówi Tarnowska.

W połowie przyszłego roku ma się zakończyć przebudowa odcinka Grójec - Białobrzegi (17,8 km). Umowę z firmą Drogbud po protestach firm, które przegrały przetarg, podpisano dopiero jesienią ub.r. Modernizacja ma kosztować 456,8 mln zł.

Awatar użytkownika
Kleszczu
Stoi... Sofista?
Posty: 11540
Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
Lokalizacja: Nowe Włochy
Kontakt:

Post autor: Kleszczu » 18 sie 2008, 18:48

Fikander na Wolnych Chwilach pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Tałt. Owszem ta :)
To nie wiem, co lepsze w sumie, ale to nie ten temat zdecydowanie.
:?:
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"

"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel

ODPOWIEDZ