Bilety, kontrole, taryfa
Moderator: JacekM
A co Ty taki wrogo nastawiony? Ja bardziej bym tu stawiał raczej na nieuwagę kobiety, która mogła rzeczywiście nie dopatrzeć, że np. skasowała skasowany już bilet czy coś.
Zresztą pani która była świadkiem powiedziała, że nie widziała, czy bilet był prawidłowo skasowany tylko że ta pani wkładała jakiś bilet do kasownika.
Zresztą pani która była świadkiem powiedziała, że nie widziała, czy bilet był prawidłowo skasowany tylko że ta pani wkładała jakiś bilet do kasownika.
Z sytuacji którą opisałeś jednoznacznie moim zdaniem wynika to że pasażerka świadomie jechała bez biletu. Raz mówi ze pierwszy raz jechała, po chwili mówi ze płaci dużo za bilety. Do tego bilet skasowany dzień wcześniej o tej samej porze.reserved pisze:A co Ty taki wrogo nastawiony? Ja bardziej bym tu stawiał raczej na nieuwagę kobiety
Przede wszystkim to należy się przez chwilę zastanowić nad czytelnością tego, co pisze/miga kasownik. Niektórym dopóki by nie zeżarł biletu i nie pogryzł pani ręki, to nie pomogą żadne migania - zresztą ludzie się na tym nie znają.
A jeśli na bilecie nie było nic napisane (bo się skończyła taśma czy tam coś), to znowu jest pewnie sprawa do wygrania w sądzie.
A jeśli na bilecie nie było nic napisane (bo się skończyła taśma czy tam coś), to znowu jest pewnie sprawa do wygrania w sądzie.
ŁK
Nikt tu nie traktuje nikogo jak bandyty. Pasażerka albo zignorowała komunikat na kasowniku albo świadomie jechała bez biletu myśląc ze jej się uda. W obu przypadkach wezwanie się jej należało.
[ Dodano: |14 Cze 2011|, 2011 22:23 ]
[ Dodano: |14 Cze 2011|, 2011 22:23 ]
Dane zapisane są na pasku magnetycznym. Nadruk jest tylko dodatkową informacją dla pasażera.Łukasz pisze:A jeśli na bilecie nie było nic napisane (bo się skończyła taśma czy tam coś), to znowu jest pewnie sprawa do wygrania w sądzie.
No to widzisz, ci z mojego autobusu nie kamuflowali się zbytnio. Zastanowiło mnie własnie, że na przystanku Puchały przy samym praktycznie lesie i łące wchodzi dwóch panów w niebieskich koszulach i wchodzą osobno.ashir pisze: A ja dzisiaj miałem kontrolę na Grochowie w 158 (zresztą kolega ZEA_R-0 też). I sposoby kamuflażu kontrolerów (a w szczególności kontrolerek) są coraz lepsze. Dziś pani czytnik schowała do torby na zakupy.
Ale jakie durne, pseudo-prowokacyjne teksty... sami kontrolerzy przecież na tym forum pisali tak, że traktują każdego jak potencjalnego złodzieja.maciej180 pisze:A Ty musisz ciągle serwować nam takie durne, pseudo-prowokacyjne teksty?
Ale Ty wyciągasz od razu pochopne wnioski...racja, możliwie, że zignorowała komunikat na kasowniku. Ale Ty piszesz to jakby zrobiła to celowo. A może po prostu np. pomyliła się, jest starszą kobietą, nie zrobiła tego umyślnie itd. Co oczywiście nie zwalnia jej z kary, ale sposób, w jaki sugerujesz przyczynę jest troszkę moim zdaniem zbyt pochopny i nieodpowiedni.Nikt tu nie traktuje nikogo jak bandyty. Pasażerka albo zignorowała komunikat na kasowniku albo świadomie jechała bez biletu myśląc ze jej się uda. W obu przypadkach wezwanie się jej należało.
A takie pytanie, czy w razie nie przyjęcia takiego mandatu sprawa wędruje do sądu?
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36250
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
A w zasadzie to z jakiej paki? Ja nie chcę być traktowany gorzej, niż ktoś inny.reserved pisze:Litości...nie traktujcie wszystkich jedną miarą!
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
