O nazwach ulic
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
Nie daj się zepchnąć z twojej drogi nawet przez ludzi idących w tym samym kierunku.
S.J.Lec
S.J.Lec
A ja przepraszam za niezorientowanie, ale co się wtedy dokładnie stało?
Bo jak katastrofa i kapitan feralnego lotu to mi się kojarzy jakby ktoś zawinił, a za to odpowiedzialny pewnie kapitan.
Czy winy nie było i chodzi o smutne zrządzenie losu?
Bo jak katastrofa i kapitan feralnego lotu to mi się kojarzy jakby ktoś zawinił, a za to odpowiedzialny pewnie kapitan.
Czy winy nie było i chodzi o smutne zrządzenie losu?
http://miastomania.pl - Warszawa w obrazkach (specyficznych)
http://tramwaje.wasowska.net - Trolejbusy i tramwaje. Dawniej i dziś.
http://tramwaje.wasowska.net - Trolejbusy i tramwaje. Dawniej i dziś.
-
jacek
- Zbanowany
- Posty: 2505
- Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
- Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił
Awaria samolotu,załoga nie zawiniła, a wręcz przeciwnie. Kapitan do ostatniej chwili zachował zimną krew.dessa pisze:A ja przepraszam za niezorientowanie, ale co się wtedy dokładnie stało?
Bo jak katastrofa i kapitan feralnego lotu to mi się kojarzy jakby ktoś zawinił, a za to odpowiedzialny pewnie kapitan.
Czy winy nie było i chodzi o smutne zrządzenie losu?
Zawiniła radziecka super technologia i dlatego do tej pory polski rzad korzysta z rosyjskich samolotów.
ŻW pisze:Samorządowcy nie zdekomunizują ulic
autor: Jolanta Molińska, mp, Ostatnia aktualizacja: 2007-04-09
Dziś podkomisja do spraw nazewnictwa ulic ma zająć się jedenastoma stołecznymi ulicami. Zdaniem IPN, ich nazwy świadczą o gloryfikacji komunizmu.
Armia Ludowa, Dąbrowszczacy, Związek Walki Młodych, Teodor Duracz, Generał Walter, Aleksander Kowalski, Zygmunt Modzelewski, Henryk Raabe, Wincenty Rzymowski, Juliusz Rydygier, Henryk Świątkowski – to patroni, których IPN radzi usunąć z warszawskiego nazewnictwa, bo to ludzie i organizacje powiązane z sowietami, często służące stalinowskiej agenturze.
Do samorządu dotarł już list z apelem o decyzję w tej sprawie. O planach wysłania pisma z takimi wskazówkami pisaliśmy w ŻW na początku marca. Wiadomo, że po Warszawie adresatami wezwania do dekomunizacji ulic będą inne miasta w całej Polsce, jeśli Instytut dopatrzy się na ich mapach niegodnych patronów. Jednak przykład, jaki da stolica, nie spodoba się historykom IPN.
Straszny kłopot
– Skóra mi cierpnie, jak myślę, co nas czeka – mówi radny Tadeusz Ross (PO), szefujący podkomisji do spraw nazewnictwa ulic. – Powinniśmy się pozbyć komunistycznych patronów, ale to wszystko dzieje się o wiele lat za późno.
Gdyby doszło do zmian, mieszkańcy co prawda nie płaciliby za nowe dowody, ale musieliby zrobić do nich zdjęcia, a to kosztuje ok. 30 zł. Zapłaciliby też za nowe prawo jazdy – 71 zł, i dowód rejestracyjny – 49 zł. Musieliby zaktualizować dane w bankach, urzędach itp. Więcej zamieszania czekałoby właścicieli firm: zmiany w KRS, nowe pieczątki, wizytówki, druki, czasem także szyldy itp.
GW pisze:Niech dzielnice zdekomunizują sobie ulice
Jarosław Osowski, ostatnia aktualizacja 2007-04-10 23:08
Gdyby nie wysokie koszty, radni z komisji nazewnictwa ulic chętnie pozbawiliby ulic 11 patronów, których jako komunistów wskazał Instytut Pamięci Narodowej.
Wczoraj komisja Rady Warszawy zajęła się jego apelem o "jak najszybsze dokonanie zmian nazw, które utrwalają zafałszowany obraz najnowszych dziejów Polski". W obronie dwóch z nich stanął tylko Dariusz Klimaszewski (SLD). Wspomniał praską ulicę Dąbrowszczaków ("przecież oni się wzięli z międzynarodowych brygad, które w latach 30. walczyły w obronie legalnego rządu Hiszpanii") i al. Armii Ludowej ("walczyła w Powstaniu Warszawskim i jej żołnierze dostawali medale od dowódców AK"). I protestował, że pod koniec poprzedniej kadencji jednym głosem i wbrew mieszkańcom Rada Warszawy zdekomunizowała Wincentego Pstrowskiego. W miejscu jego ulicy pod Hutą Warszawa mamy teraz ul. Zgrupowania AK "Kampinos".
A oto, co o Armii Ludowej pisze IPN: "Do końca pozostała formacją realizującą priorytety sowieckiej racji stanu i narzędziem Stalina wobec Polski". Także większość dąbrowszczaków zdaniem IPN dążyła do budowy w Hiszpanii państwa stalinowskiego. Podobne uzasadnienia dołączono do innych patronów uznanych za "szczególnie rażących": Duracza, generała Waltera, Aleksandra Kowalskiego, Zygmunta Modzelewskiego, Henryka Raabego, Wincentego Rzymowskiego, Juliusza Rydygiera, Henryka Świątkowskiego i Związku Walki Młodych.
- Jest jakaś słuszność w zmianie tych nazw. Czesi i Węgrzy mają to już za sobą, my to powinniśmy zrobić na początku lat 90. zamiast "grubej kreski". Jednak teraz dla mieszkańców byłby to dramat ze względu na koszty - stwierdził Tadeusz Ross (PO), przewodniczący komisji nazewnictwa.
Radny Klimaszewski uznał, że nie tylko z powodu kosztów warto bronić patronów z indeksu IPN. Z kolei Olga Johann (PiS) uważa, że koszty nie powinny być przeszkodą, by to robić. Uważa, że mieszkańcy daliby się przekonać do zmian nazw, gdyby opłaty za wymianę dokumentów wzięło na siebie państwo lub samorząd. - My to robimy dla przyszłych pokoleń - podkreślała.
Na razie jedenastką patronów ulic zajmą się radni dzielnicowi. Śródmieście już w marcu sprzeciwiło się zmianie nazwy al. Armii Ludowej. Ursynów będzie miał twardy orzech do zgryzienia, bo likwidacji ul. ZWM nie życzy sobie większość jej mieszkańców - jeszcze w latach 90. wygrali o to sprawę w sądzie. Podobnie na Mokotowie, gdzie przemianowanie ul. Modzelewskiego mieszkańcy storpedowali w poprzedniej kadencji. Najmniejszy problem mają na Żoliborzu - IPN nie zauważył, że stalinowca Juliusza chirurg Ludwik Rydygier zastąpił już w 1993 r.
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Idea taniego państwaZ kolei Olga Johann (PiS) uważa, że koszty nie powinny być przeszkodą, by to robić. Uważa, że mieszkańcy daliby się przekonać do zmian nazw, gdyby opłaty za wymianę dokumentów wzięło na siebie państwo lub samorząd.
Powinniśmy się pozbyć komunistycznych patronów, ale to wszystko dzieje się o wiele lat za późno.
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Rzeczpospolita pisze: NAZWY ULIC Jedenastu patronów do wymiany
Apel o dekomunizację
Prezes Instytutu Pamięci Narodowej zwrócił się do Rady Warszawy o zmianę nazw 11 ulic w ramach powszechnej dekomunizacji. Nie zanosi się jednak na to, by negatywni patroni szybko zniknęli z tabliczek adresowych.
"Na terenie Warszawy wciąż znajdują się nazwy ulic, będące formą okazywania czci i szacunku dla zbrodniczej ideologii komunistycznej i jej reprezentantów" - napisał prezes IPN Janusz Kurtyka. Dołączył historyczne sylwetki postaci. Do "rażących przykładów" zaliczył m.in. ulice Armii Ludowej, Dąbrowszczaków, Juliusza Rydygiera ("filar sowieckiej siatki szpiegowskiej"), Zygmunta Modzelewskiego ("zdyscyplinowany komunista") czy gen. Waltera ("ikona komunistycznej propagandy").
Dziś przy tych ulicach mieszkają tysiące warszawiaków. Gdyby doszło do zmian, musieliby wymieniać dziesiątki tysięcy dokumentów. Ale nazwy tych ulic, jak pisze Kurtyka, "utrwalają tezy propagandy politycznej z okresu prowadzonej w czasach PRL indoktrynacji społeczeństwa i stanowią wyrazlekceważenia pamięci ofiar totalitaryzmu", więc utrzymywanie ich "jest pochwałą zbrodniczych ideologii i zdrady ojczyzny".
Wczoraj apelem prezesa IPN zajmował się zespół ds. nazewnictwa ulic w Radzie Warszawy. Ale w PO i LiD (które stanowią większość w radzie miasta) brak orędowników dekomunizacji. Apel skierowano więc do dzielnic - niech tam radni wypowiedzą się w sprawie konkretnych ulic.
-Nie czujemy się na siłach weryfikować wskazanych przez IPN patronów. Niech wypowiedzą się historycy, dzielnice i za ich pośrednictwem mieszkańcy, których zmiany mogłyby bezpośrednio dotyczyć. Na razie nie zamierzamy narażać ich na zmianę adresów -mówi szef podkomisji nazewnictwa Tadeusz Ross (PO).
Dariusz Klimaszewski (LiD) dociekał, jakie mogą być skutki braku odpowiedzi na apel prezesa IPN. - Najprawdopodobniej żadne. To tylko apel. A rząd i tak przygotowuje projekt, który sprawy zmian nazw ulic zabrałby samorządom, a powierzył wojewodom - stwierdza.
Izabela Kraj
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
na początku lat 90-tych był klimat do tych zmian, burzono pomniki, zmieniano nazwy. Potem ludzie uspokoili się. Nikt poważny nie chce burzyć Pałacu Kultury, a pomnik Braterstwa Broni ma wiernych sojuszników. Natomiast póki co wojewoda nie ma instrumentów, by te ulice samemu zmienić. I to na szczęście. Bo mieszkańcy zmian nie chcą. Zresztą nawet IPN nie jest przygotowany, jeśli nie widzi, że tu chodzi o innego Rydygiera czy Raabego...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Oprócz radzieckiej technologii (jakby Boeingi nie spadałyjacek pisze:Awaria samolotu,załoga nie zawiniła, a wręcz przeciwnie. Kapitan do ostatniej chwili zachował zimną krew.
Zawiniła radziecka super technologia i dlatego do tej pory polski rzad korzysta z rosyjskich samolotów.