: 09 gru 2008, 15:17
Według jakiego kosztorysu? Poza tym też bym nie budował we wskazanej lokalizacji pętli.Glonojad pisze:wydawać kilkunastu milionów złotych,
Według jakiego kosztorysu? Poza tym też bym nie budował we wskazanej lokalizacji pętli.Glonojad pisze:wydawać kilkunastu milionów złotych,
Biorąc pod uwagę planowane wyłączenie pętli Służewiec takie rozwiązanie (z obu stron) byłoby wspaniałe/ Niestety stan posiadanych przez TW dwukierunkowców jest mizerny.Glonojad pisze:Natomiast linię Wierzbno - Służewiec można by wprowadzić pod warunkiem budowy przejazdu międzytorowego i 1-2 torów odstawczych, dużo niższym niż budowa pętli kosztem, pod warunkiem wprowadzenia taboru dwukierunkowego.
Dwie eNki i berlinkaPlesim pisze:Niestety stan posiadanych przez TW dwukierunkowców jest mizerny.
Wiele więcej nie mogę powiedzieć, nie narażając swoich źródeł w TW, a skoro prezes TW był wczoraj raczej enigmatyczny na ten temat...MeWa pisze:tajemniczo zabrzmiało![]()
Ja nie jestem co do tej Płockiej przekonany. Sam w temacie o Młynarskiej podnosiłeś, że 30 składów na godzinę tamże mogłoby być za mało. Wątpię, by skrzyżowanie Płocka/Wolska udźwignęło więcej, a wręcz choć tyle. Zwracam uwagę, że przy Młynarskiej mamy już odseparowaną część ruchu z Jelonek, który skręca w Skierniewicką, ty zaś proponujesz powieszenia całej Woli i Bemowa na jednym, niedużym skrzyżowaniu. A przede wszystkim kwestię tramwaju przy DWZ należałoby zanalizować nie tylko pod kątem trasy na Woli, ale także pod względem tego, czy którakolwiek z opcji daje możliwości przebicia dalej, w kierunku Żoliborza. Mam wrażenie, że tego nie badał nikt - zresztą u nas chyba niczego nie analizuje się w odpowiednio dużej skali...robert-c pisze:Też tak myślelismy. Niestety firma robiąca studium obsługi komunikacyjnej Dw. Zachodniego wybrała inny wariant poprowadzenia tramwaju pod Dw. Zachodnim. Tym samym ewentualna trasa tramwajowa w ciagu Płockiej nie połączy się z linią pod Zachodnim. Miałem nadzieję, że wybiorą wariant tramwaju w ciągu ulicy Tunelowej, ale został wybrany wariant przy zachodniej głowicy stacji. Warszawa Zachodnia.mkm101 pisze:a nawet pociągnąć jeszcze dalej przez Krzyżanowskiego i Brylowską pod Dw. Zachodni i dalej "znaną" trasą na Ochotę, Mokotów i Wilanów.
Nie wiem nic, by w sprawie studium obsługi komunikacyjnej Dw. Zachodniego były jakieś konsultacje społeczne. Gdyby były, to złożylibyśmy wniosek za tramwajem w ciągu Tunelowej, by połączyc go z tramwajem w ciągu Płockiej.
A no właśnie. Moim skromnym zdaniem całe Studium Kierunków... jest do jak najszybszej rewizji i w zasadzie zrobienia od nowa. Inaczej wszystko będzie się rozbijało na "drobiazgach", jak tramwaj na Winnicę, ale bez miejsca na pętlę, czy tramwaj na Białołękę, ale bez przejścia przez Kondratowicza i Głębocką. Tra-ge-dia.robert-c pisze:Przy okazji nasunęła mi się pewna myśl. Być może BDiK powinien zlecić opracowanie całościowe dla nowych linii tramwajowych w Warszawie w połączeniu z innymi środkami komunikacji szynowej. Coś na zasadzie Staretegicznej Oceny Oddziaływania na Środowisko dla Via Baltica. Wtedy wyszłoby, że zasadnym jest poprowadzenie tramwaju w Płockiej i jednocześnie wybranie innego wariantu linii tramwajowej pod Dw. Zachodnim.
Powyższe kompleksowe studium, gdyby podlegało jeszcze konsultacjom społecznym, wyznaczyłoby kierunki rozwoju komunikacji szynowej w Warszawie na najblizsze 50 lat w powiązaniu z SKM i planowanymi liniami metra i było też podstawą w tworzeniu miejscowych planów zagospodarowania. Robienie studiów dla poszczególnych wycinków może nie dać dobrych efektów całościowych i spowodowac, że pewne linie się nie zejdą.
Zresztą w tworzonych MPZP widzimy też, że na jednym planie tramwaj poprowadzony jest środkiem, a na sąsiedim MPZP robionym równolegle ale przez inny zespół, idzie z boku jezdni...
Tyle że obecnie jest 24/h, a po powrocie do częstotliwości 5/10 (to jak bajka o żelaznym wilku) będzie 30/h czyli tyle ile da się przepuścićBastian pisze: Wracając do tramwaju przez Dworzec Zachodni i przenosząc dyskusję z tematu poświęconego Młynarskiej... (Płocka)
Ja nie jestem co do tej Płockiej przekonany. Sam w temacie o Młynarskiej podnosiłeś, że 30 składów na godzinę tamże mogłoby być za mało.
1) rozpatrując układ docelowy warto pamiętać o trasie Kasprzaka - Odrona (?) która zdejmie stamtąd linie 8 i 10, pozostałe linie zmieszczą się czasowo bez trudu o czym świadczy przykład skrzyżowania pod PDTBastian pisze: Wątpię, by skrzyżowanie Płocka/Wolska udźwignęło więcej, a wręcz choć tyle. Zwracam uwagę, że przy Młynarskiej mamy już odseparowaną część ruchu z Jelonek, który skręca w Skierniewicką, ty zaś proponujesz powieszenia całej Woli i Bemowa na jednym, niedużym skrzyżowaniu.
Opcje teoretycznie są dwie - przez Prymasa lub Płocką.Bastian pisze: A przede wszystkim kwestię tramwaju przy DWZ należałoby zanalizować nie tylko pod kątem trasy na Woli, ale także pod względem tego, czy którakolwiek z opcji daje możliwości przebicia dalej, w kierunku Żoliborza.
Byłoby fajnie, choć teoretycznie SUiKZP powinno to uczynić. To się jednak nie da zrobić realnie, bo pojawiłby się temat tabu czyli sens budowy niektórych odcinków metra.robert-c pisze:Przy okazji nasunęła mi się pewna myśl. Być może BDiK powinien zlecić opracowanie całościowe dla nowych linii tramwajowych w Warszawie w połączeniu z innymi środkami komunikacji szynowej.
Akurat to jest raczej zależne od MPZP niż od SUiKZP.Bastian pisze: A no właśnie. Moim skromnym zdaniem całe Studium Kierunków... jest do jak najszybszej rewizji i w zasadzie zrobienia od nowa. Inaczej wszystko będzie się rozbijało na "drobiazgach", jak tramwaj na Winnicę, ale bez miejsca na pętlę, czy tramwaj na Białołękę, ale bez przejścia przez Kondratowicza i Głębocką. Tra-ge-dia.
30 na godzinę, to 1 tramwaj na 2 minuty. Tyle ile jeden cykl sygnalizacji świetlnej.Bastian pisze:Ja nie jestem co do tej Płockiej przekonany. Sam w temacie o Młynarskiej podnosiłeś, że 30 składów na godzinę tamże mogłoby być za mało.
Istnieje zawsze opcja, by jedną linie puścić Młynarską. Przecież tory mogą na tej ulicy pozostać.Zwracam uwagę, że przy Młynarskiej mamy już odseparowaną część ruchu z Jelonek, który skręca w Skierniewicką, ty zaś proponujesz powieszenia całej Woli i Bemowa na jednym, niedużym skrzyżowaniu.
Badać może nie, ale pomyślałem sobie, że naturalnym przedłużeniem Płockiej jest Ostroroga i potem przejście przez tory kolejowe i wejście w Krasińskiego oraz podłączeie się do linii przez Wilsona na Bródno mostem Krasińskiego.A przede wszystkim kwestię tramwaju przy DWZ należałoby zanalizować nie tylko pod kątem trasy na Woli, ale także pod względem tego, czy którakolwiek z opcji daje możliwości przebicia dalej, w kierunku Żoliborza. Mam wrażenie, że tego nie badał nikt - zresztą u nas chyba niczego nie analizuje się w odpowiednio dużej skali...
To też.A no właśnie. Moim skromnym zdaniem całe Studium Kierunków... jest do jak najszybszej rewizji i w zasadzie zrobienia od nowa. Inaczej wszystko będzie się rozbijało na "drobiazgach", jak tramwaj na Winnicę, ale bez miejsca na pętlę, czy tramwaj na Białołękę, ale bez przejścia przez Kondratowicza i Głębocką. Tra-ge-dia.
Przede wszystkim gdzie te tory na Płockiej? W jezdni? Czy zamiast jezdni? O ograniczaniu ruchu samochodowego na Płockiej możemy - zgodnie z tym, co napisano gdzie indziej - zapomnieć. Przynajmniej w tym pokoleniurobert-c pisze:Czy problemem będzie Płocka i skrzyżowanie z Wolską? Może być.
A właśnie. Tu zadam fundamentalne pytanie: skąd? Czy potok z Młynowa uzasadni takie przemeblowanie tego fragmentu miasta? Bo przecież nie z Koła ani z Bemowa - oni będą mieli stacje znacznie bliżej. Pytanie drugie: po co wysiadać z tego tramwaju? Nie spodziewałbym się tu - przy przesiadce, łażeniu po schodach, czekaniu na metro - żadnego zysku czasowego w porównaniu z dojazdem tramwajem do Bankowego, a może i na Wileniak. Opłacać się będzie dopiero przy podróżach jeszcze dalszych, ale jaki jest potok Młynów - Bródno, to było widać po frekwencji w 1 na starej trasie. Nie jestem z góry przeciwnikiem tej Płockiej, ale nie jestem też do niej przekonany, uważam też ideę "węzła przesiadkowego Płocka" za mit - choć to wszystko, rzecz jasna, trzeba policzyć.robert-c pisze:Jednak zasadniczą rolą tramnwaju wzdłuż Płockiej będzie dowóz szynowy do węzła przesiadkowego na II linię metra.
I to jest coś, czego nijak nie jestem w stanie pojąć. Ani nie mam pojęcia, jak to przeskoczyć...robert-c pisze:Przy okazji budowy obwodnicy Śródmieścia na Pradze wnioskowalismy o wprowadzenie linii tramwajowej w pas dzielący. To pierwszy fragment trasy, która istnieje tylko na planach firmowanych przez SISKOM - Praska Oś Tramwajowa na Targówek i połączenie się z trasa z Krasińskiego oraz odnoga na Białołękę i może do Marek..
Oczywiście wniosek przepadł, bo przy kontynuacji Trasy łazienkowskiej władze powtarzają ten sam błąd, jaki poczyniono z początkiem lat 70-tych, gdy zrezygnowano z komunikacji szynowej wzdłuż TŁ.
Zmieści się 2 x 1 + tramwaj na środku. A na skrzyzowaniach jeszcze pasy do lewoskrętu.Bastian pisze:Przede wszystkim gdzie te tory na Płockiej? W jezdni? Czy zamiast jezdni? O ograniczaniu ruchu samochodowego na Płockiej możemy - zgodnie z tym, co napisano gdzie indziej - zapomnieć. Przynajmniej w tym pokoleniu
Kiedy ostatni raz byłes na Młynowie? Jeśli dawniej, niż 3 lata temu, to nie poznasz okolicy.A właśnie. Tu zadam fundamentalne pytanie: skąd? Czy potok z Młynowa uzasadni takie przemeblowanie tego fragmentu miasta? Bo przecież nie z Koła ani z Bemowa - oni będą mieli stacje znacznie bliżej.
Nie da się ukryć, że metro jest trochę szybsze od tramwaju. Poza tym, by dojechac w okolice stadionu Narodowego przesiadka na metro będzie jak najbardziej uzasadniona.Pytanie drugie: po co wysiadać z tego tramwaju? Nie spodziewałbym się tu - przy przesiadce, łażeniu po schodach, czekaniu na metro - żadnego zysku czasowego w porównaniu z dojazdem tramwajem do Bankowego, a może i na Wileniak. Opłacać się będzie dopiero przy podróżach jeszcze dalszych, ale jaki jest potok Młynów - Bródno, to było widać po frekwencji w 1 na starej trasie.
Pamiętasz, jak się ma położenie stacji Stadion do zabudowy, do przesiadek na inne ciągi itp.? Rondo Waszyngtona - to tak, to może być jedyne miejsce na środkowym odcinku II linii, do którego szybciej tramwajem się nie dotrze. Ale nie chcę sprawiać wrażenia, jakbym tu bił pianę - to wszystko po prostu powinno się policzyć. A nuż nie mam racji?robert-c pisze:Nie da się ukryć, że metro jest trochę szybsze od tramwaju. Poza tym, by dojechac w okolice stadionu Narodowego przesiadka na metro będzie jak najbardziej uzasadniona.
A połączenie przez Powstańców Śląskich, Połczyńską, Kasprzaka i Prymasa to brzydkie?robert-c pisze:Tym samym uzyskasz ładne i bezpośrednie połaczenie szynowe Bemowa i Koła z Dw. Zachodnim.
jaki odcinek? czy oby napewno mówisz o Płockiej?robert-c pisze:mam na myśłi odcinek od Leszno do Wolskiej).
Dla Koła i Młynowa brzydkie.Bastian pisze: A połączenie przez Powstańców Śląskich, Połczyńską, Kasprzaka i Prymasa to brzydkie?