Edit: Powrocławskie MANy LCG mogłyby się całkiem nieźle tam spisać. No albo wskrzesić staruszków poradomskich przy gorszym budżecie
Silnik forum został zaktualizowany.
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Możliwe są utrudnienia w dostępie w najbliższych dniach. Raportowanie problemów: temat Błędy SQL w Sprawach Technicznych
Komunikacja w Legionowie i okolicach
Moderator: Wiliam
To pewnie powstanie nowa linia pokroju linii R9. Ciekawe kto obsłuży tę linię i czym, ale podejrzewam, że przeguby wejdą w grę 
Edit: Powrocławskie MANy LCG mogłyby się całkiem nieźle tam spisać. No albo wskrzesić staruszków poradomskich przy gorszym budżecie
Edit: Powrocławskie MANy LCG mogłyby się całkiem nieźle tam spisać. No albo wskrzesić staruszków poradomskich przy gorszym budżecie
Co ile to będzie jeździć? Serio autobus co - powiedzmy - pół godziny ma być alternatywą dla wielowagonowych pociągów co kilka minut, z których spora część dojeżdża do samego Centrum? Na Gdańskim można się przesiąść do tego samego M1, na Stadionie do M2.
Naprawdę wolałbym zrobić dowóz do stacji co 7 minut. Bo, jak rozumiem, skoro to ekspres, to ani Jabłonna, ani Winnica nie będą przystankami. Gdyby tak też z Tarchomina jeździł szybki tramwaj do metra…
Oczywiście już pieją z zachwytu.
Naprawdę wolałbym zrobić dowóz do stacji co 7 minut. Bo, jak rozumiem, skoro to ekspres, to ani Jabłonna, ani Winnica nie będą przystankami. Gdyby tak też z Tarchomina jeździł szybki tramwaj do metra…
Oczywiście już pieją z zachwytu.
ŁK
No oczywiście że będzie klaskał elektorat z przystankami na początku trasy, który woli się tłuc dłużej ale na siedząco z przystanku 100m od domu. No i będzie za darmo dla mieszkańców miasta, więc odpadnie im koszt drugiej strefy biletowej.
"Linie autobusowe: D1, D2, D3, D4 finansowane są w całości z budżetu Miasta Legionowo." - więc oczywiście że to się nie zatrzyma nigdzie poza Legionowem i Młocinami. Przecież w Jabłonnej i na Białołęce zatrzymuje się kilka innych linii.
Tak samo jak linie ekspresowe z powiatu otwockiego na POW zatrzymują się w Warszawie tylko przy Metrze Imielin.
Albo jak linia ekspresowa z Radzymina.
"Linie autobusowe: D1, D2, D3, D4 finansowane są w całości z budżetu Miasta Legionowo." - więc oczywiście że to się nie zatrzyma nigdzie poza Legionowem i Młocinami. Przecież w Jabłonnej i na Białołęce zatrzymuje się kilka innych linii.
Tak samo jak linie ekspresowe z powiatu otwockiego na POW zatrzymują się w Warszawie tylko przy Metrze Imielin.
Albo jak linia ekspresowa z Radzymina.
Rozumiem, że lepiej gdyby osoby podróżujące tymi autobusami przyjechały do Warszawy samochodem?
Lepiej żeby przyjechały pociągiem.BrdzJkb pisze:Rozumiem, że lepiej gdyby osoby podróżujące tymi autobusami przyjechały do Warszawy samochodem?
ŁK
A gdzie kraniec na M.Młociny skoro nie ma miejsca dla 723?
tatra
No, pomysł w sam raz, żeby kolejne 850 tysiecy samochodów pojawiło się na rogatkach Warszawy.
-
Warsopolis5253
- Posty: 355
- Rejestracja: 04 lut 2025, 1:41
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
Ale musi stanąć choćby na minutę a na to potrzeba zgody i kasy.Warsopolis5253 pisze: ↑27 maja 2026, 15:41To jest świetne pytanie, a odpowiedź za pewne brzmi, że na Młocinach nie będzie postoju tylko zawrotka i do Legionowa na przerwę.
tatra
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27746
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
Policzmy na cyferkach i zwróćmy uwagę na kilka uwarunkowań, które szanownym dyskutantom się wymykają:
1. Cele podróży są w różnych miejscach Warszawy, ale na Młocinach jest ich relatywnie niewiele, więc trzeba do nich dojechać - głównym środkiem transportu, którym można to zrobić, jest M1 - i jest to ten sam środek transportu, do którego dowożą pociągi.
2. Czasem do porównań jest od 15 do 22 minut Legionowo - Warszawa Gdańska, z nieregularnymi odjazdami, ale nie rzadziej niż co 20 minut w godzinach szczytu.
3. Największe skupiska ludności w Legionowie są jednak dość zauważalnie oddalone od wszystkich stacji kolejowych, za to położone na wylocie w kierunku Warszawy.
4. Obierając jako punkt startu ZP SIWIŃSKIEGO, mamy do doliczenia 7' dojazdu do pętli przy dworcu i jakąś przesiadkę; ze względu na brak jakiejkolwiek próby podwiązania autobusów z pociągami możemy ją spokojnie szacować na 10 minut. Razem wychodzi, że po około 35-40 minutach pasażer szczęśliwie opuszcza pociąg na Gdańskiej.
5. Licząc dojazd autobusem wg obecnych czasów mamy 14' (723) + 6' (przesiadka) + 17' (511) + 12' (M1) = 49' na Gdański (przesiadki w M1 nie liczę, bo tak samo powinienem ją doliczyć na Gdańskim). Gorzej, ale nie dużo gorzej od pociągu; bez przesiadki byłoby porównywalnie nawet bez pominięcia Jabłonny, z pominięciem Jabłonny ma szansę być realnie, choć nieznacznie, szybciej.
6. Oczywiście im głębiej w miasto, tym to równanie przesuwa się na korzyść kolei, która poza wszystkim jest znacznie bardziej punktualna, ma dużo większą podaż miejsc i komfort nieporównywalny z autobusem. Sprawia to, że mimo wszystko kolej wozi obecnie wielokrotnie więcej pasażerów niż autobusy.
7. ALE, i o tym wszyscy zapominają, od grudnia zaczyna się remont Warszawy Wschodniej, który na kilka lat mocno przeora połączenia kolejowe, w szczególności w tej relacji. Sprawi to nie tylko, że pociągów będzie mniej, ale też niesie za sobą znacznie ryzyko pogorszenia przewidywalności, regularności i punktualności. Nie wiem, czy ten czynnik miał miejsce w procesie decyzyjnym, ale gdybym był prezydentem Legionowa i zobaczył, jak wspaniale ZTM zatroszczył się o mieszkańców Otwocka przy pracach na LK7, w te pędy bym taki autobus z własnej inicjatywy uruchamiał.
(PS. Patrząc na to, jak obecnie wygląda DKM z kursami wyłącznie w DP co godzinę, nie spodziewam się oferty jakościowo cokolwiek zmieniającej.)
1. Cele podróży są w różnych miejscach Warszawy, ale na Młocinach jest ich relatywnie niewiele, więc trzeba do nich dojechać - głównym środkiem transportu, którym można to zrobić, jest M1 - i jest to ten sam środek transportu, do którego dowożą pociągi.
2. Czasem do porównań jest od 15 do 22 minut Legionowo - Warszawa Gdańska, z nieregularnymi odjazdami, ale nie rzadziej niż co 20 minut w godzinach szczytu.
3. Największe skupiska ludności w Legionowie są jednak dość zauważalnie oddalone od wszystkich stacji kolejowych, za to położone na wylocie w kierunku Warszawy.
4. Obierając jako punkt startu ZP SIWIŃSKIEGO, mamy do doliczenia 7' dojazdu do pętli przy dworcu i jakąś przesiadkę; ze względu na brak jakiejkolwiek próby podwiązania autobusów z pociągami możemy ją spokojnie szacować na 10 minut. Razem wychodzi, że po około 35-40 minutach pasażer szczęśliwie opuszcza pociąg na Gdańskiej.
5. Licząc dojazd autobusem wg obecnych czasów mamy 14' (723) + 6' (przesiadka) + 17' (511) + 12' (M1) = 49' na Gdański (przesiadki w M1 nie liczę, bo tak samo powinienem ją doliczyć na Gdańskim). Gorzej, ale nie dużo gorzej od pociągu; bez przesiadki byłoby porównywalnie nawet bez pominięcia Jabłonny, z pominięciem Jabłonny ma szansę być realnie, choć nieznacznie, szybciej.
6. Oczywiście im głębiej w miasto, tym to równanie przesuwa się na korzyść kolei, która poza wszystkim jest znacznie bardziej punktualna, ma dużo większą podaż miejsc i komfort nieporównywalny z autobusem. Sprawia to, że mimo wszystko kolej wozi obecnie wielokrotnie więcej pasażerów niż autobusy.
7. ALE, i o tym wszyscy zapominają, od grudnia zaczyna się remont Warszawy Wschodniej, który na kilka lat mocno przeora połączenia kolejowe, w szczególności w tej relacji. Sprawi to nie tylko, że pociągów będzie mniej, ale też niesie za sobą znacznie ryzyko pogorszenia przewidywalności, regularności i punktualności. Nie wiem, czy ten czynnik miał miejsce w procesie decyzyjnym, ale gdybym był prezydentem Legionowa i zobaczył, jak wspaniale ZTM zatroszczył się o mieszkańców Otwocka przy pracach na LK7, w te pędy bym taki autobus z własnej inicjatywy uruchamiał.
(PS. Patrząc na to, jak obecnie wygląda DKM z kursami wyłącznie w DP co godzinę, nie spodziewam się oferty jakościowo cokolwiek zmieniającej.)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
-
Warsopolis5253
- Posty: 355
- Rejestracja: 04 lut 2025, 1:41
No skoro się chwalą to chyba jest, a na minutę to może stanąć na M.Młociny 03.tatra pisze: ↑27 maja 2026, 18:45Ale musi stanąć choćby na minutę a na to potrzeba zgody i kasy.Warsopolis5253 pisze: ↑27 maja 2026, 15:41
To jest świetne pytanie, a odpowiedź za pewne brzmi, że na Młocinach nie będzie postoju tylko zawrotka i do Legionowa na przerwę.
Złe języki mówią, że kursy mają być co 120 minut.
Myślisz, że w skali roku będzie to mieć możliwości przewozowe na poziomie 850k pax?
Niemniej - argument o minimalizowaniu uciążliwości w trakcie remontu Wschodniego interesujący i słuszny. Ciekawe czy ZTM coś zaproponuje w tym czasie, czy będzie że „do Gdańskiego jeżdżą bez zmian”.
Argument nr 2 - tak, Warszawa i aglo potrzebują szybkich linii autobusowych. Również wizerunkowo (dla przeciętnego człowieka czerwony numer jest zawsze szybszy). Ale niech to będzie systemowe działanie, a nie takie okruchy… a żeby było systemowo, to musi powstać metropolia i koło się zamyka…
-
Autobus Czerwon
- Posty: 4561
- Rejestracja: 08 sie 2011, 23:20
- Lokalizacja: Stary Mokotów
- Kontakt:
To kolejna sprawa, że dezintegracja transportu publicznego w aglomeracji ma się świetnie
-
michael112
- Posty: 3186
- Rejestracja: 20 gru 2005, 16:02
- Lokalizacja: Korzysta z zespołów 3005, 3006, 3007
100% mogę się podpisać.Autobus Czerwon pisze: ↑28 maja 2026, 8:35To kolejna sprawa, że dezintegracja transportu publicznego w aglomeracji ma się świetnie
Nie chodzi już tylko o brak integracji taryfowej ale i o to że kuleje jakakolwiek informacja.
Mimo że jestem miłośnikiem komunikacji od prawie 30 lat (serio: od dzieciaka), to mam problem spamiętać ilu jest organizatorów lokalnej komunikacji w obwarzanku podwarszawskim. Jakiś czas temu aż się za głowę złapałem ile tego powstało.
Pasażer niezorientowany w temacie może po prostu się nie dowiedzieć że istnieje linia w interesującej go relacji.
I tu napomknę lekko temat, który jednak bardziej pasuje do działu "Informacja pasażerska" - jak to od pewnego czasu obserwuję projekt p.t. "Zbiorkom.live". Autor tej stronki opisuje w social mediach jak się musi namęczyć z lokalnymi urzędnikami żeby otrzymać dane rozkładowe (tzw. pliki .gtfs) które mógłby wgrać na swoją autorską stronkę.
Nie dość że męczy się z urzędnikami, to często tych informacji nie otrzymuje, a w jednym przypadku nawet dostał groźby że jak nie usunie danych to będzie miał prokuratora albo sąd na karku (nie pamiętam które z tych dwóch).
Młody chłopak robi z własnej inicjatywy stronę, chce zintegrować dane od różnych przewoźników, to zamiast mu podziękować to jeszcze mu grożą sądem.