Mnie szokuje jak namacalne skutki ma globalne ocieplenie.
Oczywiście zacznijmy od tego, żeby oddzielić pogodę od klimatu, ale:
Ciepło/Zimno

przeskakiwanie z adwekcji powietrza arktycznego na zwrotnikowe jest symptomem GO
Burze

osłabianie jeta i przepływu związanego z tym, że tereny arktyczne szybko się ocieplają przez co maleje kontrast termiczny między Europą a Arktyką, powoduje mocne osłabnie jednego z czynników odpowiedzialnych za występowanie burz (Shear)

jednocześnie przez stopniowe zwiększanie temperatury i zdolności do gromadzenia wilgoci w atmosferze wzrasta innyc czynnik odpowiedzialny za burze (CAPE). Burze są coraz bardziej lokalne i niekoniecznie niszczycielskie - badania pokazują, że są coraz słabsze w regionach centralnych, a nieznacznie bardziej destruktywne na południu Polski, gdzie istotny jest dodatkowy czynnik w postaci ukształtowania terenu.
Problem suszy:

Zanik burz w regionach centralnych powoduje postępujący stan posuchy, który utrzymuje się bardzo długo - od 2022.

osłabnie Golfstormu to dla nas katastrofa - wzmacnia huśtawkę pomiędzy masami z północy oraz południa, redukując strefowy napływ wilgotnego PPm - dlatego latem mamy coraz mniej niży.
A co będzie zimą?...
- Nie, śnieg nagle nie zniknie. I pozostanie z nami jeszcze długo
- Grudzień ma tendencję silnie ocieplającą
- Styczeń i luty także się średnio ocieplają
- Jednocześnie problemem marca są spływy arktyczne - co to powoduje? Że gdy wegetacja ruszy wcześniej to rolnicy mają straty przez przymrozki
Jedynym słowem, polski klimat stepowieje.