: 18 gru 2008, 12:18
Wrzucam jako ciekawostkę. Polska to naprawdę pocieszny kraj
- Można przejechać autostradę i w ogóle nie zauważyć, że minęło się Gliwice - uważa prezydent Gliwic i domaga się zmiany oznakowania autostradowych węzłów
Zamiast napisów m.in. Sośnica władze Gliwic chcą, by na tablicach pojawiły się Gliwice Południowy Wschód
Do gliwickich władz od dłuższego czasu zwracają się kierowcy. Narzekają, że nazwy autostradowych węzłów, z których zjeżdża się do miasta, nic nikomu nie mówią. Rzeczywiście Kleszczów, Ostropa, Bojków czy Sośnica dla kierowców spoza Śląska mogą być co najmniej zagadkowe. - My już jesteśmy przyzwyczajeni, ale ktoś, kto nigdy tędy nie jechał, może minąć całą aglomerację i nim się obejrzy wylądować w Krakowie. Cały system jest mało czytelny, mylący i trzeba coś z tym zrobić - mówi Marek Jarzębowski, rzecznik urzędu miejskiego w Gliwicach.
Prezydent miasta zaproponował Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, by w każdej z nazw pojawiły się Gliwice. I tak Gliwice Zachód miałyby zastąpić Kleszczów, Gliwice Południowy-Zachód Ostropę, Gliwice Południe Bojków i Gliwice Południowy-Wschód Sośnicę. Tłumaczą, że to znacznie ułatwiłoby życie kierowcom.
GDDKiA przyznaje, że system zaproponowany przez gliwickiego prezydenta sprawdza się w wielu europejskich krajach. Jednak w Polsce obowiązują inne zasady: nazwy muszą pochodzić od najbliżej położonych miejscowości, składać się z jednego wyrazu i nie mogą posiadać elementu, który będzie się powtarzał.
- W aglomeracji śląskiej to się po prostu nie sprawdza. Mamy do czynienia z kuriozalnymi sytuacjami, gdzie węzły mają nazwy dzielnic albo co gorzej ulic. Zresztą takie zmiany przydałaby się w całej aglomeracji. Bo co komu mówi nazwa węzła Wspólna albo Murckowska - tłumaczy Jarzębowski.
- To zasady, które obowiązują w całym kraju i prawie nigdzie nie pojawiają się nazwy miast. Trudno żebyśmy je zmieniali dla jednego czy kilku miast. Poza tym dziś większość kierowców posługuje się nawigacją satelitarną, a na tablicach drogę wskazują oznaczenia kierunkowe - odpowiada Artur Mrugasiewicz z GDDKiA i dodaje, że wymiana tablic pociągnęłaby za sobą ogromne koszty. - Gdybyśmy zrobili wyjątek dla jednego miasta, pewnie pojawiłyby się kolejne, które chciałby takiej samej zmiany. W przyszłości będziemy wprowadzać oznaczenie numerowe węzłów i to na pewno ułatwi ich identyfikacje kierowcom - mówi.
Gliwice już zapowiadają, że z walki o zmianę oznakowania autostradowych węzłów się nie wycofają. - To absurdalny system i nie ma sensu przy nim trwać tylko dlatego, że jest. Teraz do pomysłu będziemy przekonywać ministra transportu - zapowiada
