Strona 47 z 64

128N PESA Jazz Duo

: 23 lip 2015, 9:39
autor: grzegorz
Glonojad pisze:Tyle, ze w lotnictwie resursy sa jednak krotsze, niz przydatnosc taboru szynowego. Krxywa awaryjnosci tez sie ostrzej zmienia. Niemcy i Szwajcarzy jezdza taborem jak najdluzej.

Co do komfortu to sie oczywiscie zgadzam.
Pewnie kluczowa jest tu sprawa utrzymania i tego, że jak się kupuje jak najtańszy tabor, to po jakimś czasie staje się on barrrdzo niewygodny, nie mówiąc o tym, jak się trzyma mechanicznie. Pewnie, że stopiątki nie były kupowane „po taniości” - innych nie było - ale ich badziewność, w porównaniu w ówczesnymi konstrukcjami zachodnymi, wątpliwości nie budzi.

128N PESA Jazz Duo

: 23 lip 2015, 11:01
autor: Jacek Z.
Pablo-waw pisze:Po prostu nadziwic sie nie moge! Moze TW powinno zatrudnic kogos z zarzadu Ryanair? Oni unieja wycisnac ostatnie soki z posiadanego sprzetu...
To może lepiej kogoś IC? Za pół roku wszystko stałoby w krzakach i trzeba byłoby pożyczać tabor z innych miast :P

128N PESA Jazz Duo

: 23 lip 2015, 11:15
autor: Kelly
Połowa tych jazzów z R4 jest odstawiana na awarie techniczne więc kurde ciężko by wyjechały na miasto.

128N PESA Jazz Duo

: 23 lip 2015, 11:24
autor: Jacek Z.
Jeśli to nie tajemnica, czy przyczyną jest rozbudowana elektronika (ponoć niektóre nowe pojazdy szynowe miewają problemy po silnych ulewach, bo gdzieś tam zacieka itp. - a taką mieliśmy niedawno), czy raczej usterki mechaniczne wynikłe podczas eksploatacji?

128N PESA Jazz Duo

: 23 lip 2015, 12:01
autor: Pablo-waw
O Jazz sie nie wypowiem, bo nie wiem. W 120N i 120Na najwieksze problemy sprawiala elektronika i przekladnie. Tak to przynajmniej z moich obserwacji wynikalo - najlepiej, zeby sie ktorys chlopak z zaplecza wypowiedzial.
Wariacje komputera (jak pieknie jeden mi po hamulcach walil!), problemy z niegotowym falownikiem (standard, po resecie spoko-loko), awaria ekranu dotykowego od SIP (a czemu? Bo ktos srube dokrecil, LOL), no i oczywiscie krolowa wszystkich awarii w Swingu, czyli klima. Mechanicy twierdzili, ze z powodu ulatniania sie czynnika i/lub zlego projektu kanalow dolotowych zimnego powietrza to dziadostwo zamarza. Rozwiazanie? Nic prostszego, wylacz, zrob jedno kolko bez. Zwlaszcza jak na zewnatrz jest +35, a w srodku dobre 10-15 stopni wiecej. Ludzie sa zachwyceni!

128N PESA Jazz Duo

: 23 lip 2015, 12:24
autor: Stary Pingwin
Co Ty, samoczynne hamowanie świni to legenda jest jakaś, to nie może mieć miejsca.

128N PESA Jazz Duo

: 23 lip 2015, 14:35
autor: Jacek Z.
A czy szkolenie na Jazz Duo obejmuje też jazdę na zawartości superkondensatora (bez trakcji)?

128N PESA Jazz Duo

: 23 lip 2015, 14:53
autor: Glonojad
Lepsze samoczynne hamowanie od spontaniczniego zaniku tegoż...

128N PESA Jazz Duo

: 24 lip 2015, 1:40
autor: Szeregowy_Równoległy
Jacek Z. pisze:A czy szkolenie na Jazz Duo obejmuje też jazdę na zawartości superkondensatora (bez trakcji)?
Tak.

128N PESA Jazz Duo

: 24 lip 2015, 2:33
autor: Pablo-waw
Stary Pingwin pisze:Co Ty, samoczynne hamowanie świni to legenda jest jakaś, to nie może mieć miejsca.
Szkoda, ze problem zglosilem, trafil do odpowiedniej osoby (mam nadzieje, ze sie wypowie), a stad do Pesy - jak dobrze pamietam, dwa miesiace sie chlopaki pocili i nie umieli znalezc przyczyny. Na ATMie wygladalo to przekomicznie, mniej smiesznie bylo jak szarpnelo czlowiekami bez powodu...

128N PESA Jazz Duo

: 24 lip 2015, 2:35
autor: Szeregowy_Równoległy
I wcale nieprawda, że patroni uczą co można zrobić, żeby próbować nad problemem zapanować. 3192 i 3193 wcale nie stają dęba bez powodu, bo to niemożliwe. I wcale nie wygląda to tak, że najpierw blokuje się wózek toczny, a potem, w momencie, kiedy motorniczy zastanawia się o co chodzi, blokują się dwa pozostałe. A motorowi, którzy się ostrzegają przed tymi klamotami po prostu powtarzają plotki godząc w dobre imię wszystkiego i wszystkich.

128N PESA Jazz Duo

: 24 lip 2015, 11:58
autor: Stary Pingwin
Pablo-waw pisze:
Stary Pingwin pisze:Co Ty, samoczynne hamowanie świni to legenda jest jakaś, to nie może mieć miejsca.
Szkoda, ze problem zglosilem, trafil do odpowiedniej osoby (mam nadzieje, ze sie wypowie), a stad do Pesy - jak dobrze pamietam, dwa miesiace sie chlopaki pocili i nie umieli znalezc przyczyny. Na ATMie wygladalo to przekomicznie, mniej smiesznie bylo jak szarpnelo czlowiekami bez powodu...
Wiesz, w rejestratorze wyglądało, jakby pasażer zaciągnął hamulec bezpieczeństwa. Aha, nie zaznaczyłem ironii w moim poście.

128N PESA Jazz Duo

: 24 lip 2015, 12:44
autor: Pablo-waw
Stary Pingwin pisze: Wiesz, w rejestratorze wyglądało, jakby pasażer zaciągnął hamulec bezpieczeństwa. Aha, nie zaznaczyłem ironii w moim poście.
To jest nic, najlepsze sa zablokowane wozki w 120N
Jednego ta metoda prawie spalilem, gdyby nie znajomy na CR to mogloby byc cieplo, w tym najdoslowniejszym znaczeniu - po zatrzymaniu zrobilem mu fotke, tak z 5 minut pozniej? Tarcza swieci niczym slonko w poludnie, dojsc blisko tez sie nie dalo - smrod nie do zniesienia i gorac jak z pieca. Potem jak z mechanikami ogladalismy klocki i wszystko, to nawet sladu po nich nie bylo. Zdarte do zywego...
I zeby nie bylo - wozek w pelni odhamowany, w trakcie zjazdu z mostu na Goclawek zlapal mimo to! No to grucha i po ratunek - na szczescie pozwolili na Zieleniecka, bo jakos nie widze zebym dojechal gdziekolwiek dalej...

128N PESA Jazz Duo

: 26 lip 2015, 9:13
autor: ashir
Według Tramwaru do 3620 są na stan "Woli" lub "Żoliborza" wpisane wszystkie Jazzy oprócz 3613 i 3619 (i naturalnie 3605), nawet całkiem szybko teraz to idzie. :)

128N PESA Jazz Duo

: 26 lip 2015, 17:56
autor: Jacek Z.
ashir pisze:Według Tramwaru do 3620 są na stan "Woli" lub "Żoliborza" wpisane wszystkie Jazzy oprócz 3613 i 3619 (i naturalnie 3605), nawet całkiem szybko teraz to idzie. :)
Ciekawostkę zauważyłem właśnie w jeżdżącym dziś wspomnianym 3613 - zewnętrzne wyświetlacze z nr linii i trasą miał aktywne także po lewej stronie pojazdu :!: :idea: Zdaje się, że tylko "tylny" wyświetlacz brygadowy był wyłączony.