Strona 48 z 49

: 25 mar 2008, 22:31
autor: Bastian
Niczego nie jestem pewien, jakżebym miał być...

: 25 mar 2008, 22:33
autor: Glonojad
Bo widzisz, taki wariant nie jest wykluczony, ten przepływ informacji góra - dół działa różnie w różnych instytucjach. Na przykład trójwagonowców miało nie być i co? :p

: 26 mar 2008, 14:41
autor: Kra
MeWa pisze:Faktycznie zaobserwować można wydłużony czas przejazdu i dłuższe postoje na stacjach, o czym już pisałem. Słyszałem, że SOP nie działa tak jak należy jeszcze, no i pamiętajmy, że na Słodowcu jest tylko jeden tor do zmiany kierunku, w przeciwieństwie do dwóch torów na Placu Wilsona. Słyszałem, że Metro chce wprowadzić zmianę i maszyniści będą przesiadać się na Słodowcu, by zminimalizować czas potrzebny na obrót pociągu.
A czy czasem nie lepszym rozwiązaniem byłoby wysyłanie np. co drugiego/trzeciego kursu na Słodowiec a reszty do Pl. Wilsona. Gdyby miało to poprawić regularność to czemu tak nie zrobić. A swoją drogą skoro SOP nie działa poprawnie, to jak dokonano odbiorów technicznych ? Czyżby należało uruchomić pociągi przed świętami :?:

: 26 mar 2008, 14:58
autor: Rosa
Kra pisze: A czy czasem nie lepszym rozwiązaniem byłoby wysyłanie np. co drugiego/trzeciego kursu na Słodowiec a reszty do Pl. Wilsona. Gdyby miało to poprawić regularność to czemu tak nie zrobić.
Nie, nie wracajmy juz do wahadła, proszę, tylko nie to. #-o

: 26 mar 2008, 15:01
autor: Tadek A.
Kra pisze:A czy czasem nie lepszym rozwiązaniem byłoby wysyłanie np. co drugiego/trzeciego kursu na Słodowiec a reszty do Pl. Wilsona.
Nie, nie byłoby. Spowodowało by to niepotrzebne zamieszanie i zdezorientowanie wśród pasażerów oraz zakłóciłoby harmonogram przerw maszynistów.
Kra pisze:A swoją drogą skoro SOP nie działa poprawnie, to jak dokonano odbiorów technicznych ?
Dlatego właśnie pociągi jeżdżą tam na pusto - aby wyeliminować pewne niedociągnięcia przed włączeniem odcinka do ruchu pasażerskiego.

: 26 mar 2008, 15:32
autor: person
Kra pisze:A czy czasem nie lepszym rozwiązaniem byłoby wysyłanie np. co drugiego/trzeciego kursu na Słodowiec a reszty do Pl. Wilsona.
Tak, tak. Bo przeciez nikt nie wysiada teraz na MM z autobusów, wszystkie niedobitki pomieściłyby się do co trzeciego metra...

BTW: dzisiaj metro ok. 7:45 odjechało po prawie 6 minutach z Marymontu :/

: 27 mar 2008, 9:24
autor: Kra
Rosa pisze:Nie, nie wracajmy juz do wahadła, proszę, tylko nie to. #-o
Nie myślałem o wahadle, ale o normalnych kursach.

[ Dodano: 2008-03-27, 09:29 ]
Tadek A. pisze:Nie, nie byłoby. Spowodowało by to niepotrzebne zamieszanie i zdezorientowanie wśród pasażerów oraz zakłóciłoby harmonogram przerw maszynistów.
Ależ w wielu krajach metro działa w ten sposób i przyznam, że jakoś nie zaobserwowałem zbytnich problemów. Choć masz zapewne rację, że początkowo byłyby zapewne pewne kłopoty.
Zastanawiam się czy jednak nie spróbować nad takim rozwiązaniem przynajmniej pomyśleć. Niekoniecznie każdy kurs musi być od końca do końca linii :-k Gdyby miało to służyć np. lepszemu wykorzystaniu taboru ?

: 27 mar 2008, 10:27
autor: Rosa
Kra pisze:
Rosa pisze:Nie, nie wracajmy juz do wahadła, proszę, tylko nie to. #-o
Nie myślałem o wahadle, ale o normalnych kursach.
Nie ma znaczenia jakby się toto nazywało, skutek byłby ten sam czyli potężne zawirowania w czasach odjazdu i totalny burdel.

: 27 mar 2008, 10:36
autor: Kra
Rosa pisze: Nie ma znaczenia jakby się toto nazywało, skutek byłby ten sam czyli potężne zawirowania w czasach odjazdu i totalny burdel.
Dlaczego jesteś takim pesymistą ;-)
Podobne rozwiązania funkcjonują na świecie i mają się dobrze, naprawdę, jeździłem i było OK.

: 27 mar 2008, 11:28
autor: fraktal
Kra pisze:Podobne rozwiązania funkcjonują na świecie
Na świecie jest przede wszystkim jest dużo bardziej rozwinięta sieć metra niż u nas - jest kilka linii różnie oznaczanych, więc pasażerowie zwracają uwagę do jakiego pociągu wsiadają. U nas jest inaczej. Pomimo, że w piątek wyświetlacze w Alstomach pokazywały już właściwy kierunek jazdy (tzn. Marymont), prawie wszyscy pasażerowie z mojego wagonu wysiedli na pl. Wilsona, po czym niektórzy poszli na przystanek autobusowy, by się przesiąść. Założę się, że większość nie wiedziała jeszcze o funkcjonowaniu nowej stacji. Żeby więc to wszystko jakoś funkcjonowało, trzeba by te pociągi inaczej oznaczyć (na przykład pociągi linii A kursowałyby do pl. Wilsona, pociągi linii B do Marymontu), a i tak powstałby na początku chaos. Poza tym stacja Marymont pełni ważną funkcję. To właśnie tu przesiadają się do metra choćby mieszkańcy tramwajowej części Bielan z uwagi na obecny układ komunikacyjny (m.in. brak 15, trasa Z-8, skrócona 6, 17). Czy myślisz, że co trzeci kurs metra wystarczy, by zmieścili się do pociągów. Zresztą z autobusów w stronę Centrum też dużo osób będzie się przesiadać na Marymoncie choćby dlatego, że na ulicy Słowackiego często są korki o poranku z powodu gęsto ustawionej sygnalizacji świetlnej.

: 27 mar 2008, 11:45
autor: MeWa
Kra pisze:Podobne rozwiązania funkcjonują na świecie i mają się dobrze, naprawdę, jeździłem i było OK.
jak się nic nie dzieje, to jest ok, ale mniejszą częstotliwość otrzymują krańce, które nie potrzebują tak częstych pociągów. A obdarzać jedną stację rzadszymi pociągami i to co 8-9 minut (w przypadku co 3 pociągu)... Poza tym opcja ta odpada zważywszy na bałagan informacyjny jaki by powstał...

[ Dodano: 2008-03-27, 11:46 ]
Więcej zachodu niż jest to warte :P

: 27 mar 2008, 12:10
autor: Kra
fraktal pisze:Na świecie jest przede wszystkim jest dużo bardziej rozwinięta sieć metra niż u nas - jest kilka linii różnie oznaczanych, więc pasażerowie zwracają uwagę do jakiego pociągu wsiadają. U nas jest inaczej. ... Żeby więc to wszystko jakoś funkcjonowało, trzeba by te pociągi inaczej oznaczyć (na przykład pociągi linii A kursowałyby do pl. Wilsona, pociągi linii B do Marymontu), a i tak powstałby na początku chaos. Poza tym stacja Marymont pełni ważną funkcję. To właśnie tu przesiadają się do metra choćby mieszkańcy tramwajowej części Bielan z uwagi na obecny układ komunikacyjny (m.in. brak 15, trasa Z-8, skrócona 6, 17). Czy myślisz, że co trzeci kurs metra wystarczy, by zmieścili się do pociągów. Zresztą z autobusów w stronę Centrum też dużo osób będzie się przesiadać na Marymoncie choćby dlatego, że na ulicy Słowackiego często są korki o poranku z powodu gęsto ustawionej sygnalizacji świetlnej.
Oj, wiem gdzie się kto przesiada bo sam to robię. Oczywiście wolę aby każdy pociąg jechał jak najdalej, tak jak chciałbym by np. 22 kursowało co 5 minut ;-)
Odwołam się do przykładu Aten - tam są chyba tylko 3 linie i funkcjonują na opisanej zasadzie. Linia do lotniska ma 3 krańce na trasie - do lotniska jedzie co 30 minut a pozostałe odpowiednio co 3 i 6 min w szczycie.
Gdyby nasze metro osiągnęło takt 90 s w szczycie to naprawdę wydaje mi się, że gdyby np. co drugi pociąg (czyli co 3 minuty) jechał za Wilsona to byłoby wystarczające. Póki co potencjalny popyt Bielan i Żoliborza nie zapełni składu w tym tempie. Ba, śmiem twierdzić, że takt co 5 minut jest tam wystarczający na razie (pewno narażam się niektórym). Oczywiście w godzinach pozaszczytowych takie skrócone kursy nie musiałyby funcjonować.
Widzę, że niechcący wywołałem dyskusję ale jak dłużej o tym myślę, to może byc nawet rozwiązanie po uruchomieniu trasy do Huty.
A chaosu nie bałbym się tak bardzo. Była rewolucja tramwajowa i co ... pasażerowie szybko się nauczyli. Porządna akcja informacyjno - wyjaśniająca i będzie ok.
Pozdrawiam, dla mnie EOT.

: 27 mar 2008, 17:40
autor: Tadek A.
Kra pisze:Ależ w wielu krajach metro działa w ten sposób
Ale w Polsce nie.

Co do SOP - działa już raczej normalnie (dzisiaj ani ja ani żaden z kolegów niczego negatywnego nie zauważył).

"Testowano" dzisiaj na Słodowcu zawracanie z maszynistą manewrowym, dzięki czemu zwykły maszynista nie traci czasu na przechodzenie z jednej kabiny do drugiej. Prawdopodobnie w godzinach szczytu będzie to praktykowane.

: 27 mar 2008, 17:45
autor: pawcio
Tadek A. pisze:"Testowano" dzisiaj na Słodowcu zawracanie z maszynistą manewrowym, dzięki czemu zwykły maszynista nie traci czasu na przechodzenie z jednej kabiny do drugiej.
Możesz dokładniej opisać ten system?

: 27 mar 2008, 18:17
autor: Tadek A.
Wedle rozkazu ;-)
Otóż pociąg po przejechaniu stacji zatrzymuje się swoim czołem na początku peronu technologicznego. Maszynista wysiada z kabiny a na jego miejsce wsiada manewrowy, który dojeżdża pociągiem do końca (czyli "podciąga" go o te 100 m z kawałkiem). Wtedy maszynista który wysiadł znajduje się już przy przeciwległej kabinie (tej do jazdy w kierunku Kabat). Wsiada do niej i przeprowadza czynności związane z rozruchem i po upewnieniu się, że manewrowy wysiadł rusza. W tym czasie zanim przyjedzie kolejny skład manewrowy wraca pieszo na początek peronu technologicznego... i tak dalej się to powtarza. Pozwala to zaoszczędzić około minuty czasu przy "obrocie" pociągu.