: 08 lut 2011, 9:27
210 - po co to ma być na Ursynowie? Politycznie? I te oberki co pól gOdziny... Naprawdę zna ktoś odpowiedź?
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Rezerwy to na pewno pracujący w PDPS mają w swoich autach.Bastian pisze:Co jest argumentem za tym, że zastępstwa za 141 nie trzeba - są rezerwy.
Jeśli robiło się porządki ze 107/505 to po grzyba dawać coś innego?Bastian pisze:No socjal. Socjala nie widziałeś? Tak, jak 505...
Tak, ale te rezerwy nie dotyczą przystanków, na których 401 się nie zatrzymuje. Do 189 w wielu kursach nie da się już więcej ludzi upchnąć. 193 i 141nowe są w zgoła innych relacjach i na ich pomoc trudno liczyć.Bastian pisze:Co jest argumentem za tym, że zastępstwa za 141 nie trzeba - są rezerwy.
ZTM od 15 lat nie potrafi przyznać, że coś takiego jest na Ursynowie i Mokotowie potrzebne. Ile już kasy i kombinacji zrobiono, to żal pisać. Ta linia powinna jeździć co 15', docelowo przez Al. KEN i Wałbrzyską, bez oberka Domaniewska - Puławska - Woronicza tylko Domaniewska - Al. Niepodległości - Woronicza. 210 w takiej formie jest kluczem do obcięcia jakichś 75% protestów przy wszelkich zmianach na Mokotowie i połowie Ursynowa. Zapewniałoby połączenie ze szpitalem MSWiA, Górny Mokotów niepodłączony do metra ma linię na Marszałkowską, która w końcu zastąpiłaby nieodżałowane 112, 171 i docelowo 117 oraz wszystkie późniejsze pięćsetki.chester pisze:Jeśli robiło się porządki ze 107/505 to po grzyba dawać coś innego?Bastian pisze:No socjal. Socjala nie widziałeś? Tak, jak 505...
Aha, wyjaśnij mi proszę określenie "socjal" dla ursynowskiej części 210 (trasa mokotowska mi nie przeszkadza i socjal tam pasuje) - tworzy to coś unikalnego na Ursynowie? Czy jest to linia na którą będzie się czekało na przystanku?
Naprawdę uważasz że wywalenie 141 z Wałbrzyskiej spowoduje hekatombę i apokalipsę? Stegny mają 189, które zgarnia prawie całą pulę, ostatnio doszło 401 na Warneńskiej, czego jeszcze tam trzeba?TGM pisze:Jak jest tak cudownie to dlaczego kursowały wtyczki na 141? Aby rozrzedzić potoki na wycofywanym odcinku aby pomiary wyszły po myśli pomysłodawców?
Jakie pięćsetki?Zebra pisze:Zapewniałoby połączenie ze szpitalem MSWiA, Górny Mokotów niepodłączony do metra ma linię na Marszałkowską, która w końcu zastąpiłaby nieodżałowane 112, 171 i docelowo 117 oraz wszystkie późniejsze pięćsetki.
Nie no, przydawała się przecież do omijania korka jak rozbudowywali al Wilanowską. Duzo miejsca, ładnie śmigali szoferzyTGM pisze:107 żeby miało teraz sens to tylko do Południowego... Albo do Wilanowa w ostateczności.
Widocznie ktoś się zaczął zapytywać po co pętlę na Stegnach budowali jak zakrańcować w odpowiedniej ilości nie ma czego.
Jeśli Ursynów jest dla 210 potrzebny jako kraniec, to ok, ale po co wtedy te harce po ulicach?Zebra pisze: ZTM od 15 lat nie potrafi przyznać, że coś takiego jest na Ursynowie i Mokotowie potrzebne. Ile już kasy i kombinacji zrobiono, to żal pisać. Ta linia powinna jeździć co 15', docelowo przez Al. KEN i Wałbrzyską, bez oberka Domaniewska - Puławska - Woronicza tylko Domaniewska - Al. Niepodległości - Woronicza. 210 w takiej formie jest kluczem do obcięcia jakichś 75% protestów przy wszelkich zmianach na Mokotowie i połowie Ursynowa. Zapewniałoby połączenie ze szpitalem MSWiA, Górny Mokotów niepodłączony do metra ma linię na Marszałkowską, która w końcu zastąpiłaby nieodżałowane 112, 171 i docelowo 117 oraz wszystkie późniejsze pięćsetki.
Czy mieszkasz lub pracujesz na Wiertniczej, że możesz tę tezę potwierdzić?Lipa pisze:Po raz n-ty wszyscy Ci tutaj powtarzają, że Wiertnicza nie potrzebuje zastępstwa za 422, ponieważ podaż jaką zapewnia tam linia 180 jest wystarczająca.
Owszem, powinna być przedstawiana. W sumie linie kursujące rzadziej niż co 20 minut, jeżeli mają alternatywę, nie są w ogóle rozpatrywane przez pasażerów w planowaniu podróży (prawo Podoskiego, sformułowane już w 1986 roku w publikacji "Transport w miastach").TGM pisze:Dlaczego informacje o częstotliwości nie są przedstawiane w prasie? To by wiele mogło zmienić w odbiorze zmian.
Dyskutujesz z faktami? W godzinach szczytu między przystankami na ŻiW a Metrem Racławicka do solówek często niesposób wsiąść. Tak jak już na forum wspomniano przystanki przy ŻiW są niezwykle istotne dla sensu istnienia 301.BJ pisze:Czemu nie jest super fajny?
Poza tym kto o zdrowych zmysłach stamtąd jedzie do metra 301, które kursuje rzadko, nieregularnie i do tego metra jest daleko?
Wielu relacji się spodziewałem w odpowiedzi, ale nie takiej.
Jeśli ktoś chce jechać na południe, to jedzie 504, a jeśli na północ to 175/504/188. A na Mokotów to jest 172 z Rakowca.
Ja bym 210 jednak dał co 20/30/30.chester pisze:Jeśli Ursynów jest dla 210 potrzebny jako kraniec, to ok, ale po co wtedy te harce po ulicach?Zebra pisze: ZTM od 15 lat nie potrafi przyznać, że coś takiego jest na Ursynowie i Mokotowie potrzebne. Ile już kasy i kombinacji zrobiono, to żal pisać. Ta linia powinna jeździć co 15', docelowo przez Al. KEN i Wałbrzyską, bez oberka Domaniewska - Puławska - Woronicza tylko Domaniewska - Al. Niepodległości - Woronicza. 210 w takiej formie jest kluczem do obcięcia jakichś 75% protestów przy wszelkich zmianach na Mokotowie i połowie Ursynowa. Zapewniałoby połączenie ze szpitalem MSWiA, Górny Mokotów niepodłączony do metra ma linię na Marszałkowską, która w końcu zastąpiłaby nieodżałowane 112, 171 i docelowo 117 oraz wszystkie późniejsze pięćsetki.
A do mokotowskiego odcinka 210 nic nie mam, pisałem.
Zmiany sa na tyle spore, ze można było wiecej zrobić (durne 192 MW-CO), a tu proteza 210 za protezy 107 i 505. Średnia częstotliwość 15' zamieniona na 30'. Durne to