Fajnie, odkorkujmy miasta, wyprowadźmy ruch z centrum.Hotmoney.pl pisze:PRASA POLSKA: Wszyscy muszą płacić za przejazd autostradą. Bez wyjątku (+2)
Ministerstwo zmieniło zdanie.
Mieszkańcy Górnego Śląska jednak zapłacą za przejazdy autostradą pomiędzy poszczególnymi miastami swojej aglomeracji. Jak podaje katowicka "Gazeta Wyborcza", są zszokowani tą wiadomością, bo mieli
nadzieję na darmowe przejazdy z jednego śląskiego miasta do drugiego – do pracy, na studia, na zakupy. Autostradami A4 i wciąż budowaną A1.
Nadzieję nie bezpodstawną: jak czytamy, Ministerstwo Infrastruktury od lat obiecywało im, że przejazdy autostradą pomiędzy poszczególnymi miastami górnośląskiej aglomeracji dla nich będą bezpłatne. Teraz jednak zmieniło zdanie – przedstawiciel resortu, Mikołaj Karpiński, powiedział "GW", że "zgodnie z polskim prawem wszystkie autostrady są płatne i od tej reguły nie ma żadnych wyjątków".
Mieszkańcy Górnego Śląska twierdzą jednak, że dla nich te autostrady
to właściwie obwodnice; w tej sytuacji obawiają się ogromnych utrudnień w codziennym funkcjonowaniu.
[PL] Infrastruktura drogowa
Moderator: JacekM
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26876
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Gdyby Śląskowi zależało na odkorkowaniu miast, to by sobie DTŚ nie budował.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
- Kleszczu
- Stoi... Sofista?
- Posty: 11540
- Rejestracja: 14 gru 2005, 19:48
- Lokalizacja: Nowe Włochy
- Kontakt:
Glonojad pisze:Gdyby Śląskowi zależało na odkorkowaniu miast, to by sobie DTŚ nie budował.
Ale problem, który przecież dotyczy nie tylko Śląska jest mocno wyolbrzymiony - raz, że i tak wszystkie A i S mają być docelowo płatne, dwa, że można wprowadzić za przejazd obwodnicą opłaty symboliczne...
"Ale potrafił podać dokładnie godziny wyjazdu i przyjazdu pociągu Paryż-Berlin, kombinacje połączeń między Lyonem i Warszawą.(...) Nawet naczelnik stacji by się w tym zgubił..."
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Albert Camus-"Dżuma"
"Kiedyś chciałem umrzeć młodo jak Jim Morrison, ale z czasem zacząłem patrzeć na to inaczej..." - Ryszard Riedel
Ja uważam, że odcinki autostrad, które służą za obwodnice, powinny być bezpłatne.Kleszczu pisze:Glonojad pisze:Gdyby Śląskowi zależało na odkorkowaniu miast, to by sobie DTŚ nie budował.
Ale problem, który przecież dotyczy nie tylko Śląska jest mocno wyolbrzymiony - raz, że i tak wszystkie A i S mają być docelowo płatne, dwa, że można wprowadzić za przejazd obwodnicą opłaty symboliczne...
Tak jest to praktykowane w różnych częściach Europy w okolicach wielkich miast - np. Barcelony, Zagrzebia.
Pozdrawiam
Chyba tego nie było..
Dziennik pisze: Firmy ustawiały przetargi
Wielki przekręt na polskich drogach
Skarb Państwa musi płacić fortunę za budowę autostrad. Wszystko przez zmowę największych polskich firm, które mocno zawyżyły koszty budowy odcinków. Przedsiębiorstwa zarobiły na tym miliony złotych. Na szczęście tajne służby i prokuratorzy są już na tropie podejrzanych.
czytaj dalej...REKLAMA
Służby specjalne i prokuratorzy podejrzewają, że trzy największe działające w kraju firmy budowlane ustawiły przetarg na odcinek trasy S8 znanej jako węzeł Konotopa - Powązkowska - ustalił "DGP”.Zmowa pozwoliła im pobić rekord kosztów budowy jednego kilometra drogi w Europie.
Śledztwo w rękawiczkach
Służby i prokuratura prowadzą sprawę niezwykle dyskretnie. O przeszukaniach i zatrzymaniach w największych firmach drogowych poinformowaliśmy jako pierwsi w ubiegłym tygodniu, ale dopiero kilka dni po tym zdarzeniu. Ujawniliśmy wtedy, że funkcjonariusze ABW zatrzymali siedem osób. Wśród nich Pawła A. – prezesa firmy nr 1 spośród budujących drogi w Polsce, czyli Strabagu, oraz Wojciecha D., byłego dyrektora warszawskiego oddziału Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). A wśród osób, którym postawiono zarzuty, są również członkowie zarządu Mostostalu Warszawa. Prokuratura Apelacyjna w Warszawie lakonicznie informowała, że śledztwo dotyczy czynnej i biernej korupcji, a także udziału w zmowie cenowej.
Ustaliliśmy, że śledztwo dotyczy 10-kilometrowego odcinka drogi ekspresowej S8 z Konotopy do Warszawy. Choć ten konkretny odcinek S8 jest bardzo krótki i ma status drogi ekspresowej, a nie autostrady, jest najdroższy w Europie. Budowa jednego kilometra kosztuje budżet państwa przeszło 200 mln zł, czyli ok. 50 mln euro. Według hipotezy przyjętej przez śledczych firmy z premedytacją zawyżyły te koszty. W tym celu porozumiały się między sobą w czasie serii dyskretnych spotkań. Szczegóły uzgadniali osobiście najważniejsi menedżerowie, także za pomocą telefonów i e-maili. "Markowali jedynie konkurencję, a w rzeczywistości chcieli zmaksymalizować swoje zyski kosztem publicznej kasy" - twierdzi nasz rozmówca z wymiaru sprawiedliwości.
Zamiast stanąć do przetargu oddzielnie trzy firmy – Strabag, Budimex i Mostostal Warszawa – zawiązały konsorcjum. Do wspólnego złożenia oferty zaprosiły jeszcze Warbud. Trzy pierwsze spółki objęły po 27 proc., ta ostatnia – 19 proc. Konkurująca z tym konsorcjum portugalska Mota Engil za realizację kontraktu chciała 300 mln zł więcej, czyli 2,4 mld zł. Decyzja o wygranej polskiego konsorcjum zapadła w GDDKiA pod koniec 2007 roku. Najpierw przetarg został unieważniony, gdyż drogowcy chcieli zapłacić co najwyżej 1,7 mld zł. A oferty były wyższe. Potem GDDKiA zmieniła decyzję i przyznała wygraną konsorcjum. Jej władze tłumaczyły, że powtórzenie przetargu nie zagwarantowałoby ani większej konkurencji, ani obniżenia cen oferowanych.
Kosztorys z sufitu
"Dwukrotnie przeanalizowaliśmy rynek i ceny. Doszliśmy do wniosku, że ponowne rozpisanie przetargu narazi nas jedynie na stratę kolejnego roku, nie gwarantując niższych cen" - broni tamtych rozstrzygnięć Zbigniew Kotlarek, wówczas szef GDDKiA. Śledczy podejrzewają, że w zmianie decyzji swoją rolę odegrał Wojciech D.
"Mamy twarde dowody, że zarządy firm z premedytacją zawyżały koszta i nie miały one nic wspólnego z rzeczywistym kosztorysem, a ich czysty zysk mógł sięgnąć nawet 500 mln zł" - ujawnia nasz rozmówca znający dowody w sprawie. W rok po podpisaniu umowy przez dyrekcję GDDKiA kryzys zmusił firmy do szaleńczej konkurencji o każdy kontrakt. Budowa 19-kilometrowego odcinka (dwukrotnie dłuższego od Konotopy) autostradowej (droższa technologia) obwodnicy Wrocławia będzie kosztować do 2 miliardów złotych.
Robert Zieliński, Maciej Szczepaniuk
Dziennik pisze: Ustawiono przetarg wart miliard?
ABW na tropie potężnej afery drogowej
Służby specjalne prowadzą gigantyczne śledztwo, które może wstrząsnąć rynkiem budowy dróg i autostrad w Polsce - ujawnia "DGP". Zatrzymano już siedem osób. Zarzuty korupcji usłyszeli m.in. prezes firmy Strabag i wpływowy urzędnik Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Oficjalne informacje o śledztwie są niezwykle skąpe. Wiadomo, że prowadzą je funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego pod nadzorem prokuratorów z wydziału przestępczości zorganizowanej i korupcyjnej w Warszawie. "Mogę ujawnić, że w tym tygodniu na nasz wniosek zostało zatrzymanych siedem osób. Po przedstawieniu zarzutów i wpłaceniu wysokich kaucji wszyscy zostali zwolnieni. Dostali również zakaz udziału w postępowaniach przetargowych" - mówi "DGP" szef wydziału Szymon Liszewski.
Zatrzymani usłyszeli zarzuty wręczania i przyjmowania łapówek. Dodatkowo mieli brać udział w zmowie cenowej. Według naszych nieoficjalnych informacji ustawili przetarg o wartości miliarda złotych. Wśród podejrzanych jest Paweł A., prezes Strabagu - firmy, która może się pochwalić portfelem największych inwestycji drogowych.
"Podejrzewamy, że przedsiębiorcom dał się skorumpować Wojciech D., który do niedawna kierował warszawskim oddziałem GDDKiA" - mówi nasz rozmówca ze służb, zastrzegając sobie anonimowość. "Nic nie wiemy o działaniach służb i prokuratury" - bezradnie rozkłada ręce rzecznik GDDKiA Marcin Hadaj.
Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że zatrzymania to tylko pierwszy etap śledztwa. "Podejrzewamy, że ten sam mechanizm funkcjonował przy innych przetargach" - mówi osoba znająca kulisy śledztwa. Według naszego informatora kilka potężnych firm budowlanych markowało jedynie konkurencję. W rzeczywistości wcześniej na poufnych spotkaniach umawiały się co do minimalnej ceny, którą zaproponują. Między sobą wyłaniały nawet zwycięzcę. "Układały się, że raz wygra jedna firma, następnym razem druga, czasem przegrany na osłodę zostawał podwykonawcą, a w tym mechanizmie wiecznym przegranym był tylko budżet państwa" - tłumaczy nasz informator.
Według hipotezy śledczych odpowiedni poziom zysków gwarantowało firmom ustalenie między sobą ceny minimalnej. Decydującą rolę odgrywał w tym elemencie urzędnik GDDKiA, który sprzedawał przedsiębiorcom poufne informacje z komisji przetargowych. "Również w dłuższej perspektywie firmy odnosiły korzyści, bo windowały w ten sposób ceny" - uważa nasz rozmówca.
Strabag, w którym 100 procent udziałów ma austriacki koncern, szybko zdobył pozycję numer 1 na naszym rynku. Wartość wszystkich kontraktów, które firma realizuje, przekracza 9,2 mld zł. W kilku projektach będzie musiała się podzielić zyskami z innymi uczestnikami konsorcjów.
Tak będzie np. w przypadku budowy drogi ekspresowej S8 z podłódzkiego Strykowa do rogatek Warszawy w Konotopie. To najdroższy kontrakt drogowy w Polsce. Za ponad 10 km trasy GDDKiA zapłaci przeszło 2,1 mld zł. Po 27 proc. udziałów w konsorcjum wykonawczym mają Strabag oraz giełdowy Budimex i Mostostal Warszawa. Warbud ma 19 proc.
Robert Zieliński, współpraca Maciej Szczepaniuk
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.
http://www.zw.com.pl/artykul/490715_Obw ... niska.html![]()
Obwodnica z Konotopy do lotniska
Wojewoda Jacek Kozłowski wyda w czwartek pozwolenie na budowę południowej obwodnicy Warszawy między Konotopą koło Piastowa a lotniskiem Chopina.
Dzięki tej 10,5-kilometrowej drodze kierowcy jadący autostradą A2 od strony Łodzi mają dotrzeć do lotniska, a stąd do ul. Puławskiej.
Jak zapowiada Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad, wzdłuż tej trasy powstaną trzy bezkolizyjne węzły drogowe: Al. Jerozolimskie, Opacz (u zbiegu z planowaną trasą Salomea – Wolica, czyli wylotówką na Katowice) oraz al. Krakowska.
W ramach inwestycji za 908 mln zł powstaną dwie bezkolizyjne jezdnie po trzy pasy ruchu, tunel kolejowy, 13 wiaduktów, dwie kładki dla pieszych i 18 km ekranów akustycznych. Wykonawcą jest niemiecko-polskie konsorcjum firm Bilfinger Berger, Mosty-Łódź i Intercor.
Jak obiecuje Ministerstwo Infrastruktury, trasa musi być „przejezdna“ podczas Euro 2012. Wszystkie prace mają się skończyć trzy miesiące później. Według GDDKiA, trasa nie urwie się na Puławskiej. Dalszy odcinek południowej obwodnicy – przez Ursynów (w tunelu), Wilanów i Wawer – ma powstać do 2016 roku.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://www.zw.com.pl/artykul/10,493050_ ... aczac.html![]()
Autostradę czas zacząć
Za tydzień drogowcy wbiją pierwszą łopatę na 91-kilometrowym odcinku trasy A2 z Łodzi do Warszawy. Dwa kontrakty z pięciu dostał chiński wykonawca, na którego skarżą się firmy z Europy
Bierzemy się za przebudowę przepompowni w oczyszczalni ścieków w Pruszkowie, która koliduje z autostradą A2. To będzie symboliczny początek prac na trasie Łódź – Warszawa – mówi Małgorzata Tarnowska z mazowieckiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad.
Podłączenie do Europy
Gdyby nie przebudowa oczyszczalni, europejska trasa A2 urwałaby się w Pruszkowie. Za prace w przepompowni odpowiada Budimex-Dromex, który zgarnął kontrakt na odcinek najbliżej Warszawy.
Wbicie łopaty będzie dla ministra infrastruktury Cezarego Grabarczyka kolejną okazją do promocji drogowych inwestycji. Dwa tygodnie temu wysadzał w powietrze „wiadukt donikąd“ w Nowej Wsi na trasie A2. Tamten obiekt powstał za czasów Edwarda Gierka jako element autostrady przygotowywanej na olimpiadę w Moskwie w 1980 roku.
Od tamtej pory czasy się zmieniły, ale drogowcy wciąż chcą zdążyć na drogową superimprezę – tym razem Euro 2012. Rządowa GDDKiA wywiera więc ogromną presję na urzędy wojewódzkie. Do wojewodów łódzkiego i mazowieckiego wpłynęły wnioski o pięć pozwoleń na budowę odcinków między Łodzią a Warszawą. Czas goni. Na razie Mazowsze wydaje się sprawniejsze. – To dla mnie absolutny priorytet. Do końca lipca mój urząd wyda pierwsze pozwolenie na budowę tzw. odcinka D w okolicach Brwinowa – obiecuje wojewoda Mazowsza Jacek Kozłowski. – Wtedy wszystkie procedury urzędowe dla tego fragmentu będą domknięte. Czyli można budować – zachęca. I to właśnie tutaj w sierpniu Strabag ma wystartować z pracami drogowymi. Wczoraj dla odcinka w okolicy Brwinowa odbyły się ostatnie konsultacje społeczne dla mieszkańców, których wymaga od Polski UE.
Pośpiech przed Euro 2012
We wrześniu wojewoda Kozłowski ma wydać pozwolenia na budowę dwóch pozostałych odcinków, które znajdują się w jego gestii (patrz mapka). Tutaj trwają jednak uzgodnienia środowiskowe, nie odbyły się też jeszcze konsultacje społeczne.
Mimo pospolitego ruszenia autostrada z Łodzi do Warszawy nie zostanie ukończona do Euro 2012. Wykonawcy zobowiązali się, że w maju 2012 r. przejezdne będą po dwa pasy ruchu. Potem prace będą jeszcze trwały minimum przez trzy miesiące.
Oczy obserwatorów są zwrócone na chińskie konsorcjum COVEC, wykonawcę dwóch z pięciu odcinków. Obecne w Polsce koncerny drogowe ze Starego Kontynentu – także te podejrzewane przez CBA i prokuraturę o ustawienie przetargu na trasę S8 w Warszawie – złożyły skargę do Komisji Europejskiej. Twierdzą, że COVEC otrzymuje zakazaną pomoc finansową od chińskiego rządu.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... zalni.html![]()
Budowa autostrady rozpoczęta od przebudowy oczyszczalni
Od przebudowy oczyszczalni ścieków w Pruszkowie zaczęły się roboty przy autostradzie A2 z Łodzi do Warszawy. Teraz drogowców czeka prawdziwy wyścig z czasem, żeby ukończyć trasę przed Euro 2012
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad uznała, że pierwsze prace przy oczyszczalni można potraktować jako rozpoczęcie budowy autostrady. Na obrzeżach Pruszkowa firma Budimex musi m.in. zbudować nową przepompownię, a potem zburzyć starą, która koliduje z planowaną arterią. Na symbolicznym wbiciu łopaty pojawili się m.in. wiceminister infrastruktury Radosław Stępień, wojewoda mazowiecki Jacek Kozłowski, a także władze Pruszkowa i Ożarowa, które liczą, że autostrada odciąży zakorkowane drogi przez centra ich miast. - Ta trasa połączy Warszawę z europejską siecią autostrad - mówił wiceminister Stępień.
Na konkretne prace drogowe trzeba będzie jeszcze poczekać przynajmniej kilka tygodni. Wojewodowie - łódzki i mazowiecki - muszą wydać pozwolenia na budowę na każdy z pięciu odcinków A2. Właśnie na tyle części podzielono budowę 91-kilometrowej autostrady ze Strykowa pod Łodzią do podwarszawskiej Konotopy. Na Mazowszu pierwsze pozwolenie ma być wydane w sierpniu dla odcinka D (okolice Brwinowa i Grodziska Maz.). Według wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego pozwolenia dla pozostałych odcinków w województwie - C (w rejonie Wiskitek i Jaktorowa) i E (od Pruszkowa do Konotopy) powinny być wydane w drugiej połowie września. Wcześniej dokumenty muszą być skonsultowane m.in. pod kątem ochrony środowiska. Tymczasem teraz liczy się już każdy tydzień. - Zagrożeniem dla terminowego oddania trasy mogą być m.in. długie i ciężkie zimy - ocenia Janusz Piechociński, zastępca szefa sejmowej komisji infrastruktury.
Niektórzy wciąż nie ustają w protestach. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie tzw. decyzji środowiskowej dla A2 złożyło stowarzyszenie Ekologiczny Ursynów. Według urzędników to nie powinno jednak zatrzymać inwestycji, bo owa decyzja jest prawomocna, a sąd może najwyżej nakazać wprowadzenie drobnych korekt w decyzji środowiskowej.
Oprócz przebudowy oczyszczalni pewne prace przygotowawcze do budowy autostrady można zobaczyć w innych miejscach. Wykonawcy np. zwożą już piach pod przyszłe nasypy na bezkolizyjnych skrzyżowaniach.
W pierwszym etapie autostrada ze Strykowa do Pruszkowa będzie miała dwie jezdnie po dwa pasy w każdym kierunku. Na fragmencie z Pruszkowa do Warszawy będą po trzy pasy. Na całym odcinku znajdzie się rezerwa pod jeszcze jeden pas, który ma być dobudowany później. Koszt budowy autostrady z Łodzi do Warszawy to 3,2 mld zł. Oprócz Budimeksu trasę budują: Strabag, Mostostal Warszawa i chińskie konsorcjum Covec.
![]()
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://www.zw.com.pl/artykul/10,499090_ ... banow.html![]()
Trasa A-2 zacznie się od toalet i szlabanów
Wojewoda Jacek Kozłowski wydał pozwolenia na budowę punktu poboru opłat w Pruszkowie i dwóch miejsc obsługi podróżnych (parkingów i toalet) w Brwinowie.
To kolejne dokumenty potrzebne do budowy 91 km autostrady między Łodzią i Warszawą. Wciąż nie ma pięciu kluczowych drogowych pozwoleń na budowę. Wojewoda zapowiada, że pierwszy z nich wyda w sierpniu.
Trasa ma być przejezdna podczas Euro 2012 – tak obiecuje minister infrastruktury Cezary Grabarczyk. Na razie trwa przebudowa oczyszczalni ścieków w Pruszkowie, która koliduje z autostradą.
Autostrada A2 jest częścią drogi międzynarodowej E30 z Cork w Irlandii do Omska w Rosji. Docelowo przebiegać będzie od przejścia granicznego w Świecku przez Poznań, Łódź, Warszawę i Siedlce do przejścia granicznego z Białorusią w Kurtykach. Istniejący i eksploatowany 252-kilometrowy odcinek autostrady przebiega od Nowego Tomyśla do Strykowa.
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
http://trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/ ... Wisla.html![]()
Trasa Słowackiego. Kret wydrąży tunel pod Martwą Wisłą
Firmy z całego świata chcą budować Trasę Słowackiego. W jej ramach powstanie najbardziej imponująca inwestycja drogowa w Gdańsku - tunel pod Martwą Wisłą
Trasa Słowackiego to jedna z największych inwestycji drogowych w historii Gdańska. Kosztować ma około 1,3 mld zł. Została podzielona na cztery odcinki. Na każdy ogłoszono osobny przetarg.
Pierwszy odcinek, od portu lotniczego do skrzyżowania z ul. Budowlanych, będzie miał 2,8 km długości. Wszystko wskazuje na to, że podczas Euro 2012 w całości będą tam już gotowe dwie jezdnie.
Budowa odcinka nr 2, od ronda de la Salle przy Niedźwiedniku do skrzyżowania z ul. Rzeczpospolitej na Zaspie, potrwać ma maksymalnie 33 miesiące. Przetarg obejmuje m.in. budowę dwóch jezdni o długości 3,2 km, estakadę nad ul. Grunwaldzką o długości 126 m oraz wiadukt nad torami kolejowymi o długości blisko 100 m.
Odcinek nr 3 to fragment przyszłej Drogi Zielonej. Tutaj wykonawca będzie musiał w maksymalnie 25 miesięcy zbudować dwujezdniową drogę o długości 2,2 km, a także 260-metrowy wiadukt nad ul. Kochanowskiego, torami kolejowymi i ul. Stadionową.
Odcinek nr 4, który połączy ul. Marynarki Polskiej z ul. Ku Ujściu. Jego najważniejszym elementem będzie tunel pod Martwą Wisłą.
Do 23 sierpnia firmy miały czas, by zgłosić się do pierwszego etapu przetargu. Pierwsze trzy odcinki wybudować chce 17 konsorcjów, a czwarty - 13. Oprócz największych firm z Polski, jak Mostostal Warszawa czy Hydrobudowa, są też potentaci na rynku europejskim, w tym m.in. Strabag czy Alpine Bau. Najbardziej egzotyczną firmą jest chiński Shanghai Urban Construction.
- Tak duże zainteresowanie bardzo nas cieszy, gdyż gwarantuje, że konkretne oferty na pewno będą rzetelnie przygotowane - mówi Ryszard Trykosko, prezes spółki GIKE 2012, odpowiedzialnej za budowę trasy.
Teraz GIKE 2012 wybierze do drugiego etapu tylko te, które spełnią wymagania. Wygra wykonawca, który zaoferuje najlepszą cenę (za to można otrzymać 90 proc. punktów) i najkrótszy termin (10 proc. punktów).
- Jeżeli nie będzie protestów, wykonawców pierwszych trzech odcinków powinniśmy wybrać do końca roku. Troszkę dłużej może potrwać to w przypadku ostatniego odcinka - tłumaczy Trykosko. - Firmy będą konkurować także terminami, dlatego trudno w tej chwili powiedzieć, kiedy trasa będzie gotowa.
Nasze wyliczenia oparliśmy na dwóch założeniach: w grudniu 2010 r. wybrane będą wszystkie firmy, a wykonawcy nie zaproponują znacznego skrócenia terminów prac.
Najbardziej spektakularnym i jednocześnie najdroższym elementem całej inwestycji będzie tunel pod Martwą Wisłą. Składał będzie się z dwóch tub, z których każda będzie miała długość 1377 m. Szacuje się, że będzie kosztował około 650 mln zł, czyli tyle, co pozostałe trzy odcinki łącznie, i będzie to pierwszy podwodny tunel dla samochodów w Polsce. W najgłębszym miejscu jego dno będzie się znajdować 33 metry pod lustrem wody. Jego 1072-metrowy odcinek wydrążony zostanie za pomocą maszyny wiercącej TBM (Tunel Boring Machine), zwanej potocznie "kretem", która wybudowana zostanie specjalnie dla gdańskiej inwestycji.
Będzie ona miała ponad 60 metrów długości i średnicę ponad 12 metrów. Jej głównym mechanizmem jest głowica z tarczą, która drąży tunel. Zasadnicza jej praca odbywa się w dwóch etapach. Najpierw drąży ona około 1,5 metra tunelu, a następnie powstały w ten sposób fragment wykłada specjalnymi betonowymi płytami - tubingami.
Sercem "kreta" jest niewielkie pomieszczenie z komputerami i wyświetlaczami, z którego kontroluje się drążenie. Bezpośrednio przy drążeniu tunelu pracuje zaledwie kilkanaście osób.
Obecnie tą metodą budowana jest linia metra pod centrum Düsseldorfu. Średnia prędkość jej powstawania to około 9 metrów dziennie. Rekord dla maszyny o średnicy od 11 do 12 metrów, czyli takiej, jaka pracować będzie w Gdańsku, to 30 metrów w ciągu dnia. Jednak żadnej maszynie w ciągu miesiąca nie udało się wybudować więcej niż 385 metrów.
Najbardziej czasochłonne nie będzie jednak samo drążenie gdańskiego tunelu, którego jedna tuba powinna powstać w około pół roku, a sama produkcja "kreta". Potrzeba na to około 15 miesięcy, dlatego drążenie rozpocznie się nie wcześniej niż w 2012 r.
Źródło: Gazeta Wyborcza Trójmiasto
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9
Czemu tak dużo czasu i pieniędzy poświęcamy na budowę dróg ekspresowych? Przypominają one i dla większości ludzi niewiele się różnią od autostrad (chodzi o dwujezdniowe, ale o tym za chwilę). Potrzeba nam tylu kategorii dróg i różnych ograniczeń prędkości? Czy nie lepiej więc byłoby z jednej strony rozszerzenie sieci (bezpłatnych!) autostrad nawet za cenę nieco gorszych standardów (a czy S8 koło Wyszkowa to taki niski standard?), z drugiej modernizacja dróg krajowych. Zupełnym kuriozum są dla mnie ekspresówki jednojezdniowe - naprawdę wolę spotkać traktor na dwupasmowej krajówce niż ryzykować czołowe zderzenie przy prędkości 100 km/h.
Ilustracje:
Zdążyliście przeczytać podczas jazdy? To pobawcie się z tym:

Ilustracje:
Zdążyliście przeczytać podczas jazdy? To pobawcie się z tym:
აბგდევზთიკლმნოპჟრსტუფქღყშჩცძწჭხჯჰ
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
абвгґдеєжзиіїйклмнопрстуфхцчшщюяь
ابتثجحخدذرزسشصضطظعغفقكلمنهويةى
- R-9 Chełmska
- Posty: 6099
- Rejestracja: 14 gru 2005, 20:15
- Lokalizacja: Tarchomin/Rakowiec
Ilość ograniczeń prędkości dla różnych kategorii pojazdów i dróg jest u nas podobna do tych zachodnich, ale wszędzie tablice są uproszczone, a u nas jest kompleksowa. Do dziś nie wiem, na cholerę Austrii drogi szybkiego ruchu, skoro dozwolona prędkość jest tam taka sama, jak w normalnym terenie niezabudowanym.
Ja wiem? Często jeżdżę obwodnicą Kielc, która jest jak dla mnie jednym z najlepszych odcinków drogowych w Polsce. Dobra nawierzchnia, świetna widoczność (poza zakrętem opodal skrzyżowania z DK74 i jednego z ostatnich łuków przed Chęcinami), pięknie wyprofilowane zakręty, szeroko. Aż żal, by to była zwykła droga z Vmax 90, szczerze mówiąc nie widziałem tam jeszcze samochodu jadącego mniej, aniżeli 100 km/h... Oczywiście lepsze są drogi dwupasmowe, aczkolwiek jeżeli już są takie odcinki dróg, jak DK2 przed niemiecką granicą, obwodnica Kielc, czy obwodnica Zielonej Góry, to warto je wyróżnić, a najlepiej podwyższyć dozwoloną prędkość do 110 i zlikwidować jeden podział...Tm pisze:Zupełnym kuriozum są dla mnie ekspresówki jednojezdniowe - naprawdę wolę spotkać traktor na dwupasmowej krajówce niż ryzykować czołowe zderzenie przy prędkości 100 km/h.
5290 - LINIĘ OBSŁUGUJE ZAKŁAD "CHEŁMSKA"
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
Najczęściej podróżuję: 2, 3, 6, 17, 26, 136, 141, 172, 186, 188, 509, 518, N01, N32
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Widziałbym to inaczej. Jednopasmowa z założenia do 90km/h, tak jak jest, ale za to zarządcy dróg mogą przecież postawić znak podwyższający dopuszczalną prędkość na tych bardziej wypasionych odcinkach. I na takiej obwodnicy Kielc spokojnie mogłoby stać 110 czy 120.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie jestem pewien, czy ot tak można obniżyć standard autostrad w Europie. Nie jestem też pewien, czy przypadkiem kraje europejskie nie będą dążyły do wprowadzania płatnych autostrad.Tm pisze:Czemu tak dużo czasu i pieniędzy poświęcamy na budowę dróg ekspresowych? Przypominają one i dla większości ludzi niewiele się różnią od autostrad (chodzi o dwujezdniowe, ale o tym za chwilę). Potrzeba nam tylu kategorii dróg i różnych ograniczeń prędkości? Czy nie lepiej więc byłoby z jednej strony rozszerzenie sieci (bezpłatnych!) autostrad nawet za cenę nieco gorszych standardów (a czy S8 koło Wyszkowa to taki niski standard?), z drugiej modernizacja dróg krajowych. Zupełnym kuriozum są dla mnie ekspresówki jednojezdniowe - naprawdę wolę spotkać traktor na dwupasmowej krajówce niż ryzykować czołowe zderzenie przy prędkości 100 km/h.
To już lepiej budować tańsze i bezpłatne ekspresówki niewiele różniące się od autostrad (mniej MOP-ów, częstsze zjazdy itp.)...
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]