Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 15 lut 2012, 13:14

Tylko hamulec przystankowy + rozpięcie skrzyni.
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

drapka
Posty: 3502
Rejestracja: 29 lip 2008, 17:21
Lokalizacja: tutejszy

Post autor: drapka » 15 lut 2012, 13:33

A czy jest możliwość, że takie czasem samo siebie "odpuszcza"? Czy takie szarpnięcie przy otwartych drzwiach możliwe jest tylko, kiedy postój opiera się tylko na pedale hamulca?
Popatrz, jaka franca!

Awatar użytkownika
Patryk2222
Posty: 1088
Rejestracja: 10 lut 2007, 22:52
Lokalizacja: Legionowo

Post autor: Patryk2222 » 15 lut 2012, 13:39

drapka pisze:A czy jest możliwość, że takie czasem samo siebie "odpuszcza"? Czy takie szarpnięcie przy otwartych drzwiach możliwe jest tylko, kiedy postój opiera się tylko na pedale hamulca?
Może się tak zdarzyć, ja miałem tak że na przystanku wywaliło jakiś komunikat z błędem i odłączyło przystankowy (to się stało jak jeszcze robiłem w ITS)
A415>>3911>>3916>>3905>>4796>>4938 :?: >>5457>>1804

D2156HM6UT POWER >> http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=xyaT6AMVrU0
Ehhh wspomnienia ostatnią jazdą 5202 https://www.youtube.com/watch?v=xdPpMuFIcAg

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 15 lut 2012, 16:37

Ogólnie rzecz biorąc wszystko jest możliwe :P
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 15 lut 2012, 20:00

Desert pisze:Tylko hamulec przystankowy + rozpięcie skrzyni.
Inteligentni, wiedząc, że blokada niesprawna, zaciągają ręczny. ITS i przystankowy to temat rzeka. ITS i niesprawne hamulce w ogóle to też temat rzeka. Jak jakiś czas temu tłumaczyłem dyspozytorowi, że albo znajdzie inny wóz, albo poproszę druczek "Odmowa wyjazdu", to jeden z transferów z ITS tłumaczył mi, że "to solówka, nie wszystkie hamulce muszą działać". Przy takim podejściu samych kierowców nie dziwi mnie, że brak przystankowego, niesprawny ręczny, niesprawny retarder, nie działający ABS (bo z jakiego innego powodu widziałem dzisiaj sanki w postaci solówki na 135?) to drobiazgi, które tam nikomu nie przeszkadzają w radosnej jeździe. BTW: podjechałem jeden przystanek tym 135, szofer powiedział, że "tylna oś prawie nie hamuje, ale to dodatek, to się przejeździ". O czym w ogóle rozmowa?
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Awatar użytkownika
Desert
Zbanowany
Posty: 2154
Rejestracja: 23 lis 2007, 16:09
Lokalizacja: 100-(L)ica

Post autor: Desert » 15 lut 2012, 20:21

Mówiłem Ci jak ojciec dostał jednego trupa który hamował tylko jednym kołem a drugi tylko przodem :D
Obrazek
"Jak coś wiem to wiem, a jak czegoś nie wiem to mógłbym wiedzieć czyli i tak wiem, jeżeli się mylę to przepraszam, bo mógłbym się mylić, ale ja się nie mylę."

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 16 lut 2012, 15:39

Szeregowy_Równoległy pisze:niesprawny retarder, nie działający ABS (bo z jakiego innego powodu widziałem dzisiaj sanki w postaci solówki na 135?) to drobiazgi, które tam nikomu nie przeszkadzają w radosnej jeździe.
Niesprawny retarder przy wczorajszych warunkach drogowych byłby raczej tylko zaletą ;)
Bez ABSu też da się jechać, tylko trzeba się przestawić na inny sposób hamowania.

Sprawy z hamulcami nie komentuję - to jakaś tragedia, że w autobusach często niesprawny jest jeden z ważniejszych układów...
noidea

SG
Posty: 881
Rejestracja: 25 lis 2010, 12:39
Lokalizacja: ZEA Woronicza

Post autor: SG » 16 lut 2012, 16:19

drapka pisze:Czyli podczas postoju na przystanku wóz, jeśli pedał hamulca nie jest wciśnięty, stoi tylko dzięki blokadzie drzwiowej?
Jeśli ma sprawny przystankowy to tak stoi na blokadzie "drzwiowej :D " a jeśli przystankowy jest odłączony/bądź niesprawny to trzyma się nogę na hamulcu bo inaczej toczy się do przodu.

[ Dodano: |16 Lut 2012|, 2012 16:20 ]
Adam G. pisze:Niesprawny retarder przy wczorajszych warunkach drogowych byłby raczej tylko zaletą ;)
Dlaczego zaletą? Przecież to retarder jest wskazany na jazdę zimą. To dzięki niemu można spokojnie wyhamować bez zblokowania kół.

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 lut 2012, 16:25

Adam G. pisze:[Niesprawny retarder przy wczorajszych warunkach drogowych byłby raczej tylko zaletą ;)
Bez ABSu też da się jechać, tylko trzeba się przestawić na inny sposób hamowania.
Po pierwsze: jak jakikolwiek wspomagacz hamowania jest zamontowany w pojeździe, to ma działać. To zasada, przyjmuje się to dogmatycznie. Tak ma być i już. BTW: niesprawny ABS oznacza również niesprawny ASR, a ten wczoraj był bardzo przydatny. Po drugie: rozwiń temat niesprawnego retardera jako zalety pojazdu w trudnych warunkach. Ja wolę jednak hamować z retarderem, moim zdaniem szanse zablokowania kół spadają niemal do zera, a to dość pozytywne, jak możesz zmniejszać prędkość nie tracąc elementarnej sterowności. A w momencie, kiedy koła się blokują, retarder i tak się wyłącza.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

fraktal
Posty: 5525
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 16 lut 2012, 17:49

pawcio pisze:Dokładnie, Scanie mają specjalny prztyczek-elektryczek do odłączania blokady. Nad głową kierowcy, jeśli mnie pamięć nie myli.
Eee. to musieli sobie z nią poradzić w inny sposób. Kiedyś na dodatku 156 kierowca robił tak samo to znaczy wciskał przycisk zamykania drzwi i w tym samym momencie ruszał i nic nad głową nie szperał. Być może po prostu było niesprawne....
drapka pisze:Chociaż trzeba przyznać, że na ITS częściej teraz niż kiedyś spotyka sie szoferów jeżdżących normalnie
No nie wiem, ja tam wczoraj wciąż miałem wrażenie, że na brygadę ITSu na 116 czekałem krócej niż na MZA. Kierowca - owszem bardzo nie szalał, ale też bardzo się nie wlókł, pomimo gęstej śnieżycy. Mam nadzieję, że jednak wiedział co robi, a nie miał po prostu szczęście.
Patryk2222 pisze:Kto był mądry to spieprzył od Michalczewskiego czym prędzej.
Jednak jacyś zostali i mają nawet na stałe niektóre brygady 116. Być może ci co zostali i długo pracują zarabiają trochę więcej niż nowo przyjęci lub z krótszym stażem. Przegubowych MANów ITSu będzie w każdym razie szkoda po zakończeniu kontraktu, co innego solówki....

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 16 lut 2012, 22:15

SG pisze:
Adam G. pisze:Niesprawny retarder przy wczorajszych warunkach drogowych byłby raczej tylko zaletą ;)
Dlaczego zaletą? Przecież to retarder jest wskazany na jazdę zimą. To dzięki niemu można spokojnie wyhamować bez zblokowania kół.
Spokojnie wyhamować bez zablokowania kół możemy dzięki odpowiedniemu stylowi jazdy. W bardziej krytycznych przypadkach dzięki hamowaniu pulsacyjnemu (w starszych wozach) lub ABS (w nowszych).
Retarder na śliskiej drodze powinien być wyłączony! Szczegóły poniżej.
Szeregowy_Równoległy pisze:Po pierwsze: jak jakikolwiek wspomagacz hamowania jest zamontowany w pojeździe, to ma działać. To zasada, przyjmuje się to dogmatycznie. Tak ma być i już.
Owszem, powinno się go jednak móc manualnie odłączyć. Pozostawianie tego kolejnemu systemowi to zbrodnia. W warszawskich warunkach może nie jakaś ogromna, ale w przypadku bardziej górzystego terenu mogłoby być nieciekawie.
Szeregowy_Równoległy pisze:Po drugie: rozwiń temat niesprawnego retardera jako zalety pojazdu w trudnych warunkach. Ja wolę jednak hamować z retarderem, moim zdaniem szanse zablokowania kół spadają niemal do zera, a to dość pozytywne, jak możesz zmniejszać prędkość nie tracąc elementarnej sterowności. A w momencie, kiedy koła się blokują, retarder i tak się wyłącza.
Autobusy wyposażone są w retarder hydrokinetyczny, który poprzez odpowiedni przepływ oleju przez dwa wirniki spowalnia obroty osi napędowej. System ten nie wykrywa poślizgów, łatwo więc doprowadzić do poślizgu tylnej osi autobusu. Oczywiście prawdopodobieństwo takiego poślizgu jest większe, jeśli włączamy od razu najwyższy stopień retardera, a mniejsze - jeśli włączamy go stopniowo (rączką, a nie pedałem).

Teoretycznie w najnowszych wozach ABS po wykryciu zablokowania osi napędowej automatycznie rozłącza retarder, ślizgamy się więc tylko przez chwilę (jednak wyłącznie tylną osią, co nie jest zbyt bezpieczne!). Praktycznie, jak to z systemami bywa - coś może nie zadziałać. Jeśli nie działa ABS, retarder się nie rozłączy i kompletnie zablokujemy oś napędową.

W wozach które mają manualny wyłącznik retardera, ABS go nie rozłączy (jego działanie będzie więc mniej skuteczne). Tam obowiązkowo należy wyłączać go ręcznie.
noidea

Awatar użytkownika
Szeregowy_Równoległy
Szeregowe Chamidło
Posty: 11868
Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37

Post autor: Szeregowy_Równoległy » 16 lut 2012, 22:53

Adam G. pisze:Spokojnie wyhamować bez zablokowania kół możemy dzięki odpowiedniemu stylowi jazdy. W bardziej krytycznych przypadkach dzięki hamowaniu pulsacyjnemu (w starszych wozach) lub ABS (w nowszych).
Chłopaku, ty nie wiesz do czego służy i co ma dawać ABS. Serio. ABS w kopnym śniegu zawsze wydłuża drogę hamowania. On ma umożliwić sterowanie pojazdem, to jest jego główna rola.
Adam G. pisze:Retarder na śliskiej drodze powinien być wyłączony!
Przemawia przez ciebie doświadczenie, jak mniemam? Bo to, jak kategoryczne są twoje sądy mnie, delikatnie ujmując, dziwi.
Adam G. pisze:Owszem, powinno się go jednak móc manualnie odłączyć. Pozostawianie tego kolejnemu systemowi to zbrodnia. W warszawskich warunkach może nie jakaś ogromna, ale w przypadku bardziej górzystego terenu mogłoby być nieciekawie.
Mówisz tak na podstawie własnych doświadczeń? Kierowca autokaru, co bodajże cztery lata temu we Francji w przepaść poleciał, myślał chyba dokładnie tak, jak ty. Stopił okładziny, ale retardera nie użył. Rozumiem, że wspólne stanowisko ustaliliście podczas seansu spirytystycznego?
Adam G. pisze:Autobusy wyposażone są w retarder hydrokinetyczny, który poprzez odpowiedni przepływ oleju przez dwa wirniki spowalnia obroty osi napędowej. System ten nie wykrywa poślizgów, łatwo więc doprowadzić do poślizgu tylnej osi autobusu. Oczywiście prawdopodobieństwo takiego poślizgu jest większe, jeśli włączamy od razu najwyższy stopień retardera, a mniejsze - jeśli włączamy go stopniowo (rączką, a nie pedałem).
Teoretycznie w najnowszych wozach ABS po wykryciu zablokowania osi napędowej automatycznie rozłącza retarder, ślizgamy się więc tylko przez chwilę (jednak wyłącznie tylną osią, co nie jest zbyt bezpieczne!). Praktycznie, jak to z systemami bywa - coś może nie zadziałać. Jeśli nie działa ABS, retarder się nie rozłączy i kompletnie zablokujemy oś napędową.
Po pierwsze: bezpieczniej ślizgać się jedną osią, niż dwiema lub trzema. Mając nie ślizgającą się przednią oś masz jakąkolwiek sterowność. Hamując bez retardera tę sterowność tracisz, bo ślizgasz się wszystkimi kołami. Po drugie: zawsze coś może nie zadziałać, więc twój argument jest, wybacz, z dupy. Na tej zasadzie równie dobrze może ci nie zadziałać dowolny układ hamulcowy i też masz przekichane.
Adam G. pisze:W wozach które mają manualny wyłącznik retardera, ABS go nie rozłączy (jego działanie będzie więc mniej skuteczne). Tam obowiązkowo należy wyłączać go ręcznie.
To co mi rozłącza włączony ręcznie retarder w SU12, jak się ślizgać zaczynam? Krasnoludki? Opozycja? Rosjanie? Ja jednakowoż twierdzę, że to ABS. Możemy powołać komisję śledczą.
Część merytoryczna była wyżej, teraz będzie ad personam. Z góry przepraszam.
Adam, z reguły piszesz z sensem, tutaj - wybacz - bredzisz. Błyszczysz wiedzą czysto teoretyczną, popartą kursem kategorii D. Egzamin już zdałeś? Nie twierdzę, że sam wiem wszystko, ale cholera mnie bierze, jak ktoś (a ty to robisz) kto nie miał w żaden poważny sposób styczności z tematem, zaczyna przybierać postawę typu mam-zawsze-rację. W tym przypadku nie masz racji. A przyjmowanie kategorycznych, popieranych wykrzyknikiem, postaw w momencie, kiedy tak naprawdę nie dzielisz się własnymi doświadczeniami, a czystą teorią, nie jest poważne. Równie dobrze mógłbyś przeczytać książkę o pilotażu i rozkminiać Smoleńsk.
129, 177, 178, 187, 194, 197, 207, 716, 401, 517, N35, N85, R1, R3, S1.

Nazywam się Major Bień

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 17 lut 2012, 0:12

Szeregowy_Równoległy pisze:Adam, z reguły piszesz z sensem, tutaj - wybacz - bredzisz.
Cały komentarz do tekstów wyżej napiszę tutaj. Jeśli nie wierzysz mnie, zapytaj starszych kierowców, z większym doświadczeniem. Instruktorów techniki jazdy, osoby znające się na temacie. Wyłączenie retardera na śliskiej nawierzchni to podstawa - mogę tak twierdzić na podstawie wiedzy teoretycznej, po to właśnie ją zdobywam, by nie musieć potknąć się na jakimś błędzie, który może być tragiczny w skutkach :)
Szeregowy_Równoległy pisze:Błyszczysz wiedzą czysto teoretyczną, popartą kursem kategorii D.
I zarazem prawdziwą :) Lepiej błyszczeć taką niż opartym na doświadczeniu twierdzeniem "tyle razy hamuję retarderem i nic się nie stało, więc na pewno robię dobrze".
Szeregowy_Równoległy pisze:cholera mnie bierze, jak ktoś (a ty to robisz) kto nie miał w żaden poważny sposób styczności z tematem, zaczyna przybierać postawę typu mam-zawsze-rację.
Postawę taką przybieram, jak sam zauważasz, rzadko - tylko w sytuacji, gdy naprawdę wierzę że mam rację. W tym przypadku brak mi doświadczenia, lecz nie można nie doceniać teorii - to na niej wszystko powinno się opierać.
To właśnie ona jest ważniejsza niż plotki zakładowe "a po co to wyłączać, przecież nic się nie stanie". Uczę się, w jaki sposób zapobiec niektórym zdarzeniom, uczę się, jak prawidłowo używać mechanizmów. Nie wierzę, że na kursie czy szkoleniu okresowym nie słyszałeś niczego o hamowaniu retarderem na śliskiej nawierzchni :)

W marcu czekają mnie zajęcia na macie poślizgowej, w obecności kilku instruktorów techniki jazdy - zapraszam Cię jako osobę towarzyszącą, może panowie wyjaśnią nam, jak to naprawdę jest ze wszystkimi systemami :)

Wydaje mi się zresztą, że obaj mamy trochę racji - ja mogę nie doceniać doświadczenia, Ty zaś trochę nie doceniasz teorii :) Ktoś zaś tak napisał rozporządzenie, że tego drugiego czeka mnie hekatona :P
noidea

Awatar użytkownika
Pawel_
Sierściuch
Posty: 6176
Rejestracja: 01 maja 2007, 18:08
Lokalizacja: Zagłębie Szklane :-)

Post autor: Pawel_ » 19 lut 2012, 15:26

Co to, do ciężkiej cholery, za specyfiki w bańkach wozi Grodzio w przestrzeni pasażerskiej - tuż przy I drzwiach? Dzisiaj, w A527, trzy bańki pięciolitrowe, jakieś dwie po "Lenorze" czy innym płynie do kąpieli. Zapas paliwa czy co? ](*,)

Awatar użytkownika
JKTpl
Posty: 2873
Rejestracja: 12 lis 2008, 12:40
Kontakt:

Post autor: JKTpl » 19 lut 2012, 15:28

Pawel_ pisze:po "Lenorze" czy innym płynie do kąpieli
O stary... Ale przynajmniej z takim podejściem musisz ładnie pachnieć :D

ODPOWIEDZ