O spółce Przewozy Regionalne

Moderator: JacekM

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 16 maja 2011, 22:39

Obrazek

Na Śląsku można już kupić bilet na pociąg przez telefon

W kasie, a automacie, a od dziś bilet na przejazd pociągiem w aglomeracji śląskiej, można kupić przez telefon. Wystarczy zarejestrować się na stronie internetowej, wpłacić pieniądze i można to zrobić siedząc już w pociągu. Podobny system od prawie roku działa już w KZK GOP-ie, i jak mówią specjaliści to krok ku Europie. Pytanie tylko dlaczego ten krok wykonano dopiero teraz?


Za bilety na pociągi Przewozów Regionalnych można już zapłacić przez telefon. W końcu - mówią pasażerowie, którzy dworcowej codzienności mają serdecznie dość. - Szczególnie, że kasy zazwyczaj są zapchane, a automaty działają jak działają, więc myślę, że byłoby to dobre rozwiązanie - uważa Karol Piekarski, pasażer. Rozwiązanie, które ma być też bardzo proste w obsłudze. Jednak najpierw trzeba się zalogować na specjalnej stronie, przelać pieniądze na konto. Potem zadzwonić na odpowiedni numer. W odpowiedzi dostaniemy sms z potwierdzeniem zakupu, który musimy pokazać konduktorowi. Bilety kosztują tyle samo co w kasie, czy automacie.

W tym tygodniu pasażerowie na Śląsku, jako pierwsi w Polsce, testują ten system na własnych telefonach. - Ze względu na aglomerację i ze względu na ludność. Ze względu na to, że Przewozy Regionalne tutaj mają najwięcej połączeń i jest najwięcej pociągów kursujących w ramach aglomeracji - wyjaśnia Krzysztof Pawlicki, CallPlay Sp. z o.o.

Podobny system od ponad roku stosuje KZK GOP. Przez telefon pasażerowie mogą kupić bilet miedzy innymi na autobus. Wprowadzenie innowacyjnego systemu, znacząco odbiło się na sprzedaży biletów. - W pierwszym miesiącu sprzedaliśmy około 1800 biletów poprzez komórki, natomiast w chwili obecnej ta sprzedaż kształtuje się mniej więcej na poziomie 3 tysięcy biletów - informuje Anna Koteras, rzecznik KZK GOP. Jaka będzie wysokość sprzedaży biletów przez komórkę na pociąg - tego nie wiadomo. Według specjalistów od transportu publicznego, wprowadzenie takich systemów jak w Przewozach Regionalnych i KZK GOP-ie jest konieczne. - Późno, ale jest to na pewno jakiś krok w kierunku normalności, jeśli chodzi o jakość obsługi klientów w transporcie. I tylko należy się cieszyć, że to zaczyna być wdrażane - podkreśla prof. Marek Sitarz, Politechnika Śląska.

Pasażerowie będą się cieszyć, gdy test systemu się powiedzie i zamiast stać w długich kolejkach, będą mogli ostatnie chwile przed odjazdem, poświęcić dla siebie.
Video
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 14 cze 2011, 23:48

Obrazek

Nie ma kto prowadzić pociągów relacji Tychy-Sosnowiec

Wszystkie pociągi relacji Tychy-Sosnowiec zostały odwołane, bo nie miał kto ich poprowadzić. Kilkunastu maszynistów z województwa śląskiego wzięło urlopy na żądanie lub zwolnienia lekarskie. Z tych samych powodów nie kursowały też dwa pociągi na trasie Rybnik-Racibórz.


Tam jednak sytuacja się poprawiła, bo udało się ściągnąć na zastępstwa innych pracowników. Na linii Tychy-Sosnowiec pociągi nie będą jeździły do północy. Nie wiadomo, czy masowe urlopy i L4 maszynistów to forma protestu.

Przewozy Regionalne na razie o żadnym takiej inicjatywie nie zostały poinformowane.
Video
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 17 cze 2011, 1:20

Obrazek

Cichy protest maszynistów ze Śląska - pasażerowie zaskoczeni

Skrócone trasy, odwołane połączenia, a nawet autobusy w zastępstwie pociągów. To głośny efekt wciąż trwającego cichego protestu maszynistów ze Śląska, którzy są na zwolnieniach lekarskich, a także strajku kolejarzy w Czechach. Utrudnienia na kolei zaskoczyły pasażerów, których nikt nie poinformował o odwołaniu większości połączeń międzynarodowych.


W Katowicach o lokalnych utrudnieniach informowano jeszcze w nietypowy sposób, przy pomocy tabliczek. Nietypowe jak dla kolei wybrano nie tylko środki lokomocji, ale też miejsca, z których odjeżdżały. - Na przykład z Imielina przyszliśmy sobie na peron i stwierdzili, że jest zastępcza komunikacja autobusowa, ale byli bardzo dowcipni, bo odjeżdża z rynku z Imielina, gdzie do tego rynku trzeba 25 minut dojść na nogach - opowiada Anna Nowak, mieszkanka Imielina. Nie tylko dojść, ale też wystać. Zwracać bilety w trwających nawet ponad godzinę kolejkach musieli Ci, którzy wybrali połączenia międzynarodowe. - To jest bardzo niedogodne, że nie ma żadnego pociągu. Jako podróżni musimy mieć jakiś środek transportu, ale jego nie ma - żali się Francisco Dizon, turysta z Filipin.

Utrudnienia między innymi na trasach Katowice-Oświęcim oraz Cieszyn-Zebrzydowice to efekt cichego protestu maszynistów, którzy od poniedziałku są na zwolnieniach lekarskich. Pytanie: na jak długo? - To są krótkotrwałe chorobowe już wcześniej zgłoszone, jeżeli będą wpływać następne to będziemy się na bieżąco do tej sytuacji dostosowywać - informuje Roman Chwała, Śląski Zakład Przewozów Regionalnych. Tyle że część maszynistów rozważa nawet rozstanie z Przewozami Regionalnymi. - Parę osób złożyło wypowiedzenia z tego względu, że inni przewoźnicy oferują po prostu lepsze warunki pracy, wyższe wynagrodzenia. Planują odejść do Cargo, planuje odejść do prywatnych przewoźników - oznajmia Mariusz Szczurek, Związek Maszynistów Zakładu Przewozów Regionalnych.

Albo do Kolei Śląskich, które mają wyjechać na tory w październiku. Chociaż zarobków maszynistów przedstawiciele spółki nie chcą ujawniać, to nieoficjalnie dowiedzieliśmy się że wyniosą nawet 6 i pół tysiąca złotych brutto. - Nie mogę ani zaprzeczyć, ani potwierdzić. Natomiast staramy się aby pracownicy, których przyjmujemy do pracy u nas posiadali stabilną sytuację - tłumaczy Adam Warzecha, rzecznik Kolei Śląskich.

Stabilną sytuację, której na razie nie mają ani maszyniści, ani pasażerowie.
Video
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 06 lip 2011, 1:02

Obrazek

Strajk ostrzegawczy w Przewozach Regionalnych; pociągi stanęły na dwie godziny

Strajk - rano, opóźnienia - do wieczora. Między 7 a 9 stanęły pociągi. Strajk ostrzegawczy w Przewozach Regionalnych - największym polskim kolejowym przewoźniku pasażerskim objął cały kraj. Pociągi albo nie wyjechały w trasę, albo zatrzymały się na czas protestu na stacjach. To efekt braku porozumienia związków i przedstawicieli władz spółki w sprawie podwyżek płac dla załogi.


Ramię w ramię o poranku na dwie godziny maszyniści wstrzymali pociągi. Stanęło kilkadziesiąt składów. Drugie tyle w ogóle na tory nie wyjechało. W tym przypadku o swoje walczyli związkowcy z Przewozów Regionalnych. - Piąty lipca, a ja już mam wyrobionych 148 nadgodzin a 150 można robić do końca roku. To co będzie we wrześniu? Kto będzie jeździł, już nie będzie nikt jeździł - mówi Damian Wieczorek, Związek Maszynistów w Katowicach.

Dziś nie jeździli przez dwie godziny. Jeśli nie dojdą do porozumienia z zarządem spółki nie wykluczają referendum i strajku generalnego. - Żądają znacznej podwyżki płac to jest 280 złotych, naszą spółkę stać jedynie na 130 zł - wyjaśnia Roman Chwała, Przewozy Regionalne w Katowicach. Na takie warunki maszyniści nie chcą się zgodzić. - Pracują ludzie po trzydzieści lat i dłużej, bo niestety jest to już taka średnia grupa zawodowa i zarabiają w granicach od 1200 do 1400 zł na rękę - zaznacza Andrzej Broniszewski, Związek Zawodowy Kolejarzy w Krakowie.

Działające w spółce związki zawodowe nie potrafią dogadać się z zarządem już od trzech lat. Trwa spór zbiorowy. - Nie ma żadnego konsensusu, to myślę, że rozmawiają albo ludzie niepoważni albo ktoś olewa tych ludzi na dole, ludzi pracy - uważa Mirosław Sroka, maszynista. Ale z powodu strajku inni ludzie pracy mieli z dotarciem do niej duże kłopoty. - Ja pewnie dojadę nie wiadomo kiedy, o której godzinie a mi się spieszy szczerze mówiąc - oznajmia pasażerka.

Informacje o zmianach w ruchu pociągów podawane były na stacjach przez megafony. Ci, którzy o strajku wiedzieli korzystali z połączeń innych przewoźników. Byli też i tacy, którzy o tym, że pociągi staną na dwie godziny, dowiadywali się dopiero w samym pociągu. - Powiedział mi pan, który sprzedawał bilety. Powiedziałem proszę do Katowic, a on: ''o ile dojedziemy do Katowic'' - opowiada Jacek Hantke, pasażer. Punktualnie o dziewiątej maszyniści wrócili do pracy. Zarząd spółki zapewnia, że rozmowy będą nadal prowadzone. Ma też nadzieje, że uda się wynegocjować kompromis. Oni z kolei liczą, że zatrzymaniem pociągów otworzyli oczy marszałkom województw i ministerstwu infrastruktury. - Niby samorząd kupuje nowe elfy, są flirty. Ma być nowa spółka utworzona, koleje śląskie, nikt nic nie wie - stwierdza Damian Wieczorek.

Nie wiadomo też ile Przewozy Regionalne będzie kosztować dzisiejsza akcja. - Trudno to określić. To zobaczymy dopiero po całej akcji, jak to zostanie podsumowane ile pociągów stanęło na ile minut i wtedy dopiero będzie w stanie oszacować straty - informuje Roman Chwała, Przewozy Regionalne w Katowicach.

Przy obecnej kondycji finansowej spółki nawet te najmniejsze mogą być niezwykle groźne.
Video
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 18 lip 2011, 23:25

Obrazek

Pracownicy Przewozów Regionalnych chcą strajkować

Pracownicy Przewozów Regionalnych są gotowi podjąć strajk generalny, jeśli nie dostaną podwyżek. Jak poinformowały w poniedziałek związki zawodowe organizujące w spółce referendum strajkowe, za strajkiem opowiedziało się ponad 98 proc. pracowników głosujących w referendum.


Referendum trwało przez ubiegły tydzień, od poniedziałku do piątku. Pracownicy spółki odpowiadali na pytanie, czy są za podjęciem strajku w sprawie podwyżek płac w 2011 r. Związkowcy domagają się 280 zł podwyżki.

Jak poinformowały w poniedziałek związki, referendum strajkowym wzięło udział 9165 pracowników spółki, co stanowi 70,7 proc. załogi. Za podjęciem strajku opowiedziało 98,1 proc. głosujących, przeciw było 1,42 proc. Frekwencja przekroczyła 50 proc., więc referendum jest ważne - oznacza to, że jeśli nie dojdzie do porozumienia z zarządem spółki w sprawie podwyżek, to związki mogą podjąć strajk generalny.

Michał Stilger z biura prasowego Przewozów Regionalnych powiedział w poniedziałek, że władze spółki nie otrzymały jeszcze od związków informacji o wynikach referendum, związkowcy nie poinformowali również, kiedy miałoby dojść do strajku i jaką formę miałby on przyjąć.

- Zarząd podtrzymuje swoją propozycję podwyżek w wysokości 130 zł od października. To jest realna kwota, taka na którą spółkę stać - dodał Stilger. Zarząd spółki planuje, że ten rok przewoźnik zamknie ze stratą ok. 30 mln zł. Jeżeli związkowcy przystaną na propozycję 130 zł podwyżki od października, to strata przekroczy 40 mln zł.

Na początku lipca związkowcy zorganizowali strajk ostrzegawczy - w całym kraju na dwie godziny stanęły niemal wszystkie pociągi przewoźnika. Strajk generalny w Przewozach Regionalnych pasażerowie odczuliby mocniej. Największy w Polsce kolejowy przewoźnik dziennie wypuszcza na tory ok. 2,7 tys. pociągów, z których korzysta ok. 300 tys. pasażerów - głównie dojeżdżających do pracy.

Spółka boryka się z problemami finansowymi od czasu, gdy w 2008 r. została wydzielona z Grupy PKP i przekazana władzom 16 województw. W 2009 r. jej strata wyniosła 290 mln zł, a w 2010 r. - 170 mln zł.
http://www.zw.com.pl/artykul/10,616768_ ... kowac.html
Obrazek

Pracownicy Przewozów Regionalnych za strajkiem generalnym

99 proc. spośród biorących udział w referendum przeprowadzonym w dniach od 11 do 15 lipca pracowników Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych opowiedziało się za strajkiem generalnym.


Referendum zostało przeprowadzone we wszystkich zakładach spółki Przewozy Regionalne w całej Polsce. Wzięło w nim udział 1455 osób spośród 2123 zatrudnionych,czyli 68,5 proc. pracowników.

Związki zawodowe działające w spółce domagają się ok. 280 zł brutto podwyżki. Tymczasem zarząd firmy zaproponował wzrost wynagrodzeń o 130 zł od października. - Propozycja zarządu jest po prostu żenująca. W PR nie było podwyżek od 3 lat. Pracownicy zarabiają o wiele mniej niż ich koledzy na tych samych stanowiskach w innych spółkach kolejowych, np. średnie zasadnicze wynagrodzenie maszynisty kolejowego wynosi 1400 - 1600 zł brutto - informuje Stanisław Kokot, rzecznik prasowy kolejarskiej Solidarności.
Video
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

TOMEK
Posty: 1448
Rejestracja: 04 lut 2006, 18:12
Lokalizacja: URSYNÓW

Post autor: TOMEK » 12 sie 2011, 16:27

Dlaczego IR 18:17 z Krakowa jest odwołany :?: Martwi mnie to, że nie mam jak wrócić z Zakopanego w miarę tanio, bo na 13:13 z Krakowa to musiałbym stąd o świcie wyjeżdżać...

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 17 sie 2011, 1:30

Obrazek

Jutro staną pociągi Przewozów Regionalnych

17-go sierpnia na 24 godziny staną pociągi Przewozów Regionalnych. Protest odczują najbardziej pasażerowie ze Śląska, gdzie przez całą dobę w trasę nie wyjedzie 560 pociągów. To odpowiedź związkowców na niższe niż się domagali podwyżki zaproponowane przez zarząd Przewozów Regionalnych.


Dziś jeszcze, mimo kilku opóźnień, dojazd do pracy był możliwy. Jutro żaden z pociągów Przewozów Regionalnych kursować jednak nie będzie. - Nie wyobrażam sobie tego. Ludzie mają wykupione bilety i co staną w szczerym polu? Jak mają dojechać? - mówi Aleksandra Torbus, mieszkanka Zabrza.

Rozmowy ostatniej szansy związkowców z zarządem Przewozów Regionalnych nie przyniosły porozumienia. Planowany na środę strajk generalny w całym kraju prawdopodobnie dojdzie do skutku. - Powinnością właściciela jest to, żeby widział w perspektywie załogę i widział dobro firmy w aspekcie podnoszenia jakości usługi przewozowej - mówi Tomasz Liszaj, NSZZ Solidarność Kolejarzy w Katowicach.

Kolejarze domagali się ponad 250 złotych podwyżki zarząd spółki zaproponował im kwotę o 100 złotych niższą, bo przewozy regionalne wciąż maja długi, na więcej ich nie stać.

Na Śląsku 560 pociągów nie wyjedzie w środy na tory. Tylko jednego dnia podrózuje nimi średnio 80 tysięcy pasażerów. - My nie jesteśmy organizatorami tego strajku, tylko związki zawodowe. Podjęliśmy jednak szereg działań, żeby podróżnym ułatwić życie, żeby mogli skorzystać z innych środków transportu - mówi Magdalena Tosza, Śląski Zakład Przewozów Regionalnych.

Na przykład autobusów. Kolejarska spółka podpisała już stosowne porozumienie z KZK GOP. Dotyczy ono pasażerów z biletami miesięcznymi. - Bilety te będą honorowane w pojazdach, których trasa przebiega mniej więcej po trasie Przewozów Regionalnych - mówi Anna Koteras, KZK GOP w Katowicach.

Alternatywą mogą też być pociągi Intercity. Tyle, że te nie zatrzymują się na wszystkich stacjach, a już teraz jest w nich tłoczno. - Tam, gdzie pociągi będą zatłoczone, będziemy starali się dostawiać w miarę posiadanych możliwości taborowych, kolejne wagony - mówi Małgorzata Sitkowska, rzecznik prasowy PKP Intercity.

To jednak wcale nie ułatwi życia wszystkim pasażerom, którzy podróżują na co dzień Przewozami Regionalnymi. Tak jak Małgorzata Jagiełło, która do Katowic do pracy dojeżdża z Kędzierzyna-Koźla. - Tak naprawdę, jeżeli ktoś nie dysponuje swoim transportem to nie ma wyjścia. Po prostu nie dostanie się do pracy - mówi Jagiełło.

A wtedy jedynym wyjściem będzie wolny dzień w pracy.
Video
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
Bernard
(MANiak3333)
Posty: 5091
Rejestracja: 09 sie 2006, 21:15
Lokalizacja: Legionowo/Rembertów

Post autor: Bernard » 18 sie 2011, 0:37

Obrazek

Strajk generalny Przewozów Regionalnych

Kilkaset tysięcy złotych traci dziś śląska kolej przez 24 godzinny strajk generalny. Na tory w województwie nie wyjechało 560 pociągów. Na dworcach mniej tłoczno niż zazwyczaj. Pociągi na bocznicach, a nie na torach to fiasko rozmów związkowców z dyrekcją Przewozów Regionalnych. Spółka nie zgodziła się na proponowane podwyżki. Jutro znów obie strony mają usiąść do negocjacji. Jeśli się nie dogadają, pociągi nie wyruszą w trasę także w przyszłą środę.

Od północy na trasę nie wyjechał ani jeden pociąg Śląskiego Zakładu Przewozów Regionalnych - poinformował Mariusz Samek, szef zakładowej Solidarności. W całym kraju trwa całodobowy strajk w spółce Przewozy Regionalne.

- Ruch został wstrzymany całkowicie. Strajkują maszyniści i drużyny konduktorskie. Stoi hala napraw. Wszyscy pracownicy nocnej i porannej zmiany przystąpili do strajku. Kasjerki na większości dworców nie sprzedają biletów i informują pasażerów o akcji strajkowej. Strajkuje też część pracowników biur. Dla nas najważniejsze jest to, że stanęły wszystkie pociągi. To pokazuje jak zdeterminowani są pracownicy - dodaje Samek.

- W dni powszednie na trasy wyjeżdża ponad 500 pociągów Śląskiego Zakładu PR. W okresie wakacyjnym jest ich mniej. W środę na trasy miało wyjechać 400 pociągów. Dotychczas nie wyjechał ani jeden i tak powinno być do końca akcji - podkreślił szef zakładowej „S”.

Związki zawodowe działające w PR domagają się 280 zł podwyżki od czerwca. Zarząd spółki proponuje jedynie 120 zł od sierpnia. Kolejarze ze Śląskiego Zakładu PR walczą też o miejsca pracy dla 147 koleżanek i kolegów, którzy przed dwoma tygodniami otrzymali wypowiedzenia z pracy w ramach zwolnień grupowych.

Przewozy Regionalne są największym przewoźnikiem pasażerskim w Polsce. Codziennie w całym kraju z usług spółki korzysta ok. 300 tys. osób. W przeprowadzonym w lipcu referendum 98,1 proc. pracowników przy frekwencji przekraczającej 70 proc. opowiedziało się za strajkiem.
Video
102,105,109,115,157,183,500,514,N21,N24,N63,N71,723,731,736,L-9,L10,L11,S2,S3,S9,RL,R2,R9

Awatar użytkownika
moonwalker
Posty: 354
Rejestracja: 18 sty 2010, 17:06
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Post autor: moonwalker » 18 sie 2011, 10:25

Czy orientuje się ktoś jak wygląda podział polskiego rynku przewozów pasażerskich między przewoźników?

Tj. spośród wszystkich połączeń uruchamianych na dzień ile procent stanowią połączenia PR, ile PKP IC, itp.

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 18 sie 2011, 10:28

moonwalker pisze:Czy orientuje się ktoś jak wygląda podział polskiego rynku przewozów pasażerskich między przewoźników?

Tj. spośród wszystkich połączeń uruchamianych na dzień ile procent stanowią połączenia PR, ile PKP IC, itp.
Trochę wskazówki jest tu, ale nie podali, w jakich jednostkach mierzyli (opis pod grafiką to już w ogóle skandal i żonglerka nomenklaturą), więc kompletnie nie mam pojęcia. Może udziały liczyli w pociągokilometrach...?
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
moonwalker
Posty: 354
Rejestracja: 18 sty 2010, 17:06
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Post autor: moonwalker » 18 sie 2011, 10:41

To fakt.

I poza tym jest to udział wszystkich przewoźników (towarowych i pasażerskich).

Odpowiedź na moje pytanie natomiast widnieje na stronie UTK (mogłem na to wpaść od razu). Oni robią masę analiz. Jedna z nich o nazwie "Funkcjonowanie rynku transportu kolejowego w Polsce' może być dobrym źródłem. Jest podział wg liczby przewiezionych pasażerów - screen w załączniku.

Link do strony:
http://www.utk.gov.pl/portal/pl/155/613 ... _2010.html
Załączniki
Udział poszczególnych przewoźników...jpg

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 18 sie 2011, 11:10

UTK to już namiastka. Dobre i bardzo aktualne (i płatne) analizy robiły chłopaki z Rynku Kolejowego, na podstawie danych "wypraszanych" u przewoźników. Od kiedy UTK coś zaczął publikować, dali sobie spokój z tym.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

Awatar użytkownika
moonwalker
Posty: 354
Rejestracja: 18 sty 2010, 17:06
Lokalizacja: Grodzisk Mazowiecki

Post autor: moonwalker » 18 sie 2011, 11:15

UTK ma lepiej, bo ma chyba takie dane otrzymywane od przewoźników niejako obligatoryjnie.

Ciekawostką jest udział PKP Cargo w wielkości 0,01% - co to za przewozy pasażerskie oni prowadzą?

Awatar użytkownika
chester
Posty: 2819
Rejestracja: 25 paź 2009, 22:07
Lokalizacja: Natolin

Post autor: chester » 18 sie 2011, 12:16

Wszelkie parowozowe imprezy specjalne typu Chabówka, czasem Wolsztyn (chociaż rzadziej).
A co do sprawozdawczości to rzeczywiście - UTK dostaje od przewoźników sprawozdania miesięczne, kwartalne i roczne.
Dlaczego pieprzone pierożki są dobre, a pieprzone życie już nie? (B. Schaeffer)
Historia uczy jednego - nigdy nikogo niczego nie nauczyła.

sajbeer
Posty: 714
Rejestracja: 06 maja 2008, 21:06
Lokalizacja: Warszawa-Bielany

Post autor: sajbeer » 18 sie 2011, 20:03

moonwalker pisze:UTK ma lepiej, bo ma chyba takie dane otrzymywane od przewoźników niejako obligatoryjnie.

Ciekawostką jest udział PKP Cargo w wielkości 0,01% - co to za przewozy pasażerskie oni prowadzą?
Może liczą pociągi KM(Push-pull)i PR(Interegio) :?: Te pociągi prowadzą elektrowozy PKP Cargo.

ODPOWIEDZ