21 głupstw, czyli co najgłupszego zrobiliście w swoim życiu?

Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Anna Jaworska
Posty: 181
Rejestracja: 14 sty 2007, 23:17
Lokalizacja: Warszaffka

Post autor: Anna Jaworska » 08 kwie 2007, 22:09

chruscik pisze:
Raelag pisze:3. Założyłem się z kolegą (w III kl.) o to, kto szybciej przepłynie basen. Ja bardzo szybko pływam, ale popłynąłem za szybko i walnąłem łbem o koniec basenu #-o Teraz panicznie gapię się, czy basen się już kończy :D
Byly mistrz polski na 100 m stylem grzbietowym :D (ja) (przepraszma ze sie chwale :* )
pyta sie... od czego sa okularki ? a jak plyniesz grzbietem to choragiewki ? ;)
Oj kto by tam na chorągiewki patrzył :D ja również pare razy płynąc grzbietem miałam bliskie spotkanie z końcem basenu i teraz też mam jakieś lęki dziwne

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8859
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 08 kwie 2007, 22:11

Adam G. pisze:
JacekM pisze:Lepsza banda matołów niż konfidentów i fałszywych przyjaciół :-$
Bez aluzji proszę, dziękuj losowi, że nie jesteś w innej klasie... :P
Nie, ja na moją obecną klasę nie narzekam. Nie odnosiło się to do niej...
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2865
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 08 kwie 2007, 22:13

chruscik pisze:Byly mistrz polski na 100 m
o wow!
ja też się pochwalę: najlepszy w dzielnicy na 50 m w 4 klasach (styl dowolny) :P w tym roku drugi :( szkoda... przepraszam, chwalę się ;]
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 08 kwie 2007, 22:13

JacekM pisze:
Adam G. pisze:Bez aluzji proszę, dziękuj losowi, że nie jesteś w innej klasie... :P
Nie, ja na moją obecną klasę nie narzekam. Nie odnosiło się to do niej...
No i całe szczęście :D
W podstawówce też miałem farta, zobaczymy, co będzie w LO...
noidea

Awatar użytkownika
Jarek
Posty: 2963
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Jarek » 09 kwie 2007, 0:05

Najgłupszą rzeczą, którą jak dotąd zrobiłem, był wybór studiów, których nie mogłem skończyć. No w końcu jednak rok po czasie ten dyplom zdobyłem, nawet z bardzo dobrą oceną, ale ile cierpienia to mnie kosztowało...

Innych większych głupot sobie nie przypominam. Tych mniejszych, drobnych upokorzeń było bez liku, brakuje miejsca by je powymieniać.

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 09 kwie 2007, 0:21

A zdradzisz, jaki to kierunek tak dał Ci w kość?

Szamot
Posty: 2278
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:09

Post autor: Szamot » 09 kwie 2007, 1:08

Jarek pisze:Najgłupszą rzeczą, którą jak dotąd zrobiłem, był wybór studiów, których nie mogłem skończyć. No w końcu jednak rok po czasie ten dyplom zdobyłem, nawet z bardzo dobrą oceną, ale ile cierpienia to mnie kosztowało....
Sam je wybrałeś, kierując sie konkretnymi kryteriami - to też doswiadczenie. Ponadto choć ten czas mozna było spozytkować bardziej twórczo i mniej morderczo, nigdy nie jest to czas stracony - o czym się w zyciu na pewno nie raz przekonasz. Gorzej jeżeli decyzja wiąże sie z pewnym konkretnym ładunkiem emocjonalnym, nadziejami i wiarą. Wówczas roczarowanie potrafi bolec naprawde bardzo długo. Każdej następnej decyzji wówczas towarzyszy lęk. A wtedy o głupoty naprawde nietrudno
Innych większych głupot sobie nie przypominam. Tych mniejszych, drobnych upokorzeń było bez liku, brakuje miejsca by je powymieniać.
Na te mniejsze nie warto patrzeć, zwykle znaczą też niewiele. Szkoda zdrowia.

Awatar użytkownika
chruscik
Dysklawiaturzysta
Posty: 1209
Rejestracja: 11 mar 2006, 9:17
Lokalizacja: 411101 - Rakowiec
Kontakt:

Post autor: chruscik » 10 kwie 2007, 9:30

Raelag pisze:o wow!
ja też się pochwalę: najlepszy w dzielnicy na 50 m w 4 klasach (styl dowolny) :P w tym roku drugi :( szkoda... przepraszam, chwalę się ;]
a podkreslilem, ze byly bo juz nie plywam ;) czyt. nie chce mi sie :* choc czasem chcialbym na zawodach przeplynac 50 czy 100 grzb... ale codzienne treningi (645-915 + szkola + 1 godzina na sali + 17-19) w sumie po 16 km (dziennie) w wodzie... za duzo. Ale warto bylo, nie zaluje ani jednej minuty, poznalem wiele wspanialych ludzi, zdobylem to co mialem zdobyc, a teraz trza sie poswiecic nauce ;)
MOBILIS Ursus

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2865
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 10 kwie 2007, 9:39

a ja nie wiem ile przepływałem, ale ćwiczyłem od 17 do 19 we wtorki, w resztę dni tygodnia od 17 do 18.30 ;) w IV klasie miałem 3 sekundy przewagi nad pozostałymi...a ostatnio jakoś nie chce mi sie pływać, dlatego 2 miejsce, wole grac w kosza ;)
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Kra
Posty: 1875
Rejestracja: 16 lut 2006, 9:28
Lokalizacja: Żoliborz/Bielany

Post autor: Kra » 10 kwie 2007, 10:18

Jak tam wspominamy to kilka "dziwnych" zdarzeń ode mnie.
Większość chyba z czasów liceum Gottwalda (obecnie Staszic). Ci, którzy kończyli tę szkołę zapewne potrafią sobie wyobrazić niektóre sytuacje.
1. Grając na WF w piłkę (na tym mniejszym boisku po stronie ogólniaka) kolega tak idealnie strzelił w kierunku bramki, że piłka przeleciała nad barakiem i trafiła w otwarte drzwi motorniczego tramwaju linii 15 (13N). Wszyscy byli zdziwieni.
2. Już w czwartej klasie LO kolega wziął od rodziców Trabanta. Na przerwie lekko nudząć się ustawiliśmy go w poprzek w bramie wjazdowej od strony Filtrowej. Dla nie znających miejsca - nie da się wyjechać samemu z tego miejsca, auto trzeba było wynieść, tylko ze śmiechu nikomu się nie chciało pomóc.
3. Na zajęciach z PO było strzelanie z kbks-u, za kulochwyt robiła ściana sali gimnastycznej LO, tłumaczyliśmy tow. pułkownikowi, że lepiej jednego kolegę zwolnić z zajęć i postawić mu 5 lub chociaż 4 (był bardzo ambitny) niż pozwolić mu strzelać (miał poważne problemy z wzrokiem). Niestety tow. się uparł i strzelec wybił okna w sali obok (kąt strzału 45 st.). Ale była awantura.
4. I jeszcze jedno z tymże osobnikiem od PO. Uparł się, że nauczy nas musztry a zwłaszcza wspólnego odpowiadania na pozdrowienie. Wychodziło oczywiście fatalnie, ale raz dla żartu postanowiliśmy się dobrze przygotować, ustawilismy wzorowy niemalże dwuszereg i na powitanie "Czołem uczniowie" wykrzyczeliśmy (chyba 18 chłopa) "Czołem ... telu ... sorze". Efekt był piorunujący. Rozbił sobie głowę (trochę nam go było szkoda). Zajęcia były w podziemiach w wąskim (maks 2 m) korytarzu, stąd efekt odpowiedzi był dosyć "zaskakujący" zwłaszcza jak w pamięci miał nasze poprzednie dość mrukliwe wypowiedzi.
5. W pracy magisterskiej popełniłem błąd rzędu 1000, o jego istnieniu dowiedziałem się kilka lat później jak już pracowałem. Śmieszne ale i przykre.

Awatar użytkownika
chruscik
Dysklawiaturzysta
Posty: 1209
Rejestracja: 11 mar 2006, 9:17
Lokalizacja: 411101 - Rakowiec
Kontakt:

Post autor: chruscik » 10 kwie 2007, 10:28

Raelag pisze:a ja nie wiem ile przepływałem
dla przyblizenia podam, ze to 640 basenow (25m) w moim przypadku to bylo 320 (50m dlugi basen) ;)
MOBILIS Ursus

Awatar użytkownika
Dantte
Posty: 2865
Rejestracja: 09 sie 2006, 15:00
Lokalizacja: 8052

Post autor: Dantte » 10 kwie 2007, 10:32

Jednego dnia pływałem więcej, drugiego mniej... różnie się układało ;) ale tona pewno nie jest głupstwo w moim życiu... lubiłem pływać, lubię pływać... nie lubię tylko twardych zakończeń basenów :P
2 3 4 5 6 7 8 9
10 11 12
13 14
15 17

Awatar użytkownika
Wolfchen
(Busmann)
Posty: 14778
Rejestracja: 16 kwie 2006, 9:21
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wolfchen » 10 kwie 2007, 10:33

Jeszcze ciepły przykład: wracając wczoraj wieczorem do domu doszedłem do wniosku, że warto się gdzieś przejechać, w wyniku czego pojechałem 23 na Malczew i wracałem stamtąd piechotą... To nie było zbyt przemyślane...
S4 | R8 | R90 | RE8 | RE90 || 10 | 11 || 105 | 136 | 167 | 178 | 184 | 186 | 414 | 523 | N43

Awatar użytkownika
levar
Posty: 2414
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:46
Lokalizacja: Warszawa Stegny
Kontakt:

Post autor: levar » 10 kwie 2007, 13:52

chruscik pisze:czyt. nie chce mi sie :*
chru, całujesz sam siebie? :zdziwiony: Fajne to... [ :* ]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27750
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 10 kwie 2007, 23:13

Kra pisze:1. Grając na WF w piłkę (na tym mniejszym boisku po stronie ogólniaka) kolega tak idealnie strzelił w kierunku bramki, że piłka przeleciała nad barakiem i trafiła w otwarte drzwi motorniczego tramwaju linii 15 (13N). Wszyscy byli zdziwieni.
ROTFL!
Kra pisze:Zajęcia były w podziemiach w wąskim (maks 2 m) korytarzu
Ej, a gdzie konkretniej pamiętasz może? :)
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

ODPOWIEDZ