Strona 6 z 16

: 21 gru 2006, 21:24
autor: JacekM
Najlepiej zlikwidować samochody...

: 21 gru 2006, 21:26
autor: czaroT-11
JacekM pisze:Najlepiej zlikwidować samochody...
Nie no... Aż tak to nie musi być :smile: Tylko niektórzy mogli by zacząć uważać na te "maleńkie" autobusiki....

: 21 gru 2006, 21:26
autor: reserved
JacekM pisze:Najlepiej zlikwidować samochody...
Raczej zlikwidowac wariatów... bo samochody samie w sobie nie są winne.

: 21 gru 2006, 21:31
autor: Nordyk110
czaroT-11 pisze:
Santos pisze: ale prawda jest okrutna [-X w takiego dziada to trzeba walić z impetem...inaczej niczego sie nigdy nie nauczy,można napisać więcej,dalej będzie brnał w nieprzepisową jazdę i będzie miał kierowców autobusów w dupie [-X
Właśnie... Popieram... :smile: Walić w takiego aż wiury polecą ;-) Jeszcze powinno być tak że w przypadku takiej sytuacji (zajechanie drogi autobusowi) to kierowca samochodu (o ile zostanie złapan :-? ) powinien ponieść koszty naprawy autobusy i leczenia rannych osób...
A jesli taki kierowca wiezie na tylnym siedzeniu trójkę dzieci?[lub chociaż jedno]
Nie zgadzam się .Zawsze trzeba unikać wypadku jesli sie da.Lub wybierać mniejsze zło.
A tu kierowca autobusu raczej przekroczył prędkosć [sądząc po skutkach] i nikt nie zginął .
Jeśli by walnął w tego kto mu zajechał drogę ,to różnie by mogło być.

: 21 gru 2006, 21:35
autor: czaroT-11
Nordyk110 pisze:
czaroT-11 pisze: Właśnie... Popieram... :smile: Walić w takiego aż wiury polecą ;-) Jeszcze powinno być tak że w przypadku takiej sytuacji (zajechanie drogi autobusowi) to kierowca samochodu (o ile zostanie złapan :-? ) powinien ponieść koszty naprawy autobusy i leczenia rannych osób...
A jesli taki kierowca wiezie na tylnym siedzeniu trójkę dzieci?[lub chociaż jedno]
Nie zgadzam się .Zawsze trzeba unikać wypadku jesli sie da.Lub wybierać mniejsze zło.
A tu kierowca autobusu raczej przekroczył prędkosć [sądząc po skutkach] i nikt nie zginął .
Jeśli by walnął w tego kto mu zajechał drogę ,to różnie by mogło być.
Myślę że gdyby walnął w auto to szkody były by mniejsze... Tu zadziałał rozsądek... Każdy kierman czując zagrożenie odrazu wykonuje manewr skrętu chcąc uniknąć kolizji... Jeśli chodzi o dzieci na tylnym siedzeniu :arrow: Wszystko ma plusy i minusy ;-)

: 21 gru 2006, 21:51
autor: MeWa
moim zdaniem takie rozważania, czy lepiej, żeby wjechał w samochód, jest nie na miejscu. Do czego to ma prowadzić? Poza tym kto z Was jest w stanie przewidzieć, że wjazd autobusu w samochód nie skończyłby się ofiarami w samochodzie?

: 21 gru 2006, 22:18
autor: czaroT-11
weteran szos 2006.12.21 19:36
Dla mnie winny kierowca autobusu, bo powinien staranować osobowe auto które zajechało mu drogę, a nie próbując uniknąć kolizji walnąć w bariery.Niestety na polskich drogach panoszą się buraki w małych autkach którzy zawsze mają pierwszeństwo a zawodowcy czasami żeby uniknąć dzwonu narażają życie swoje i innych.

Komentarz do wypadku na portalu "wp.pl"... :-?

: 21 gru 2006, 22:19
autor: Flash8222
Byłem na miejscu i nienajlepiej to wyglądało. Są szanse, że Solaris wogóle nie wyjedzie już na linie gdyż kratownica od spodu jest mocno powyginana.

: 21 gru 2006, 22:19
autor: Kleszczu
czaroT-11 pisze:
weteran szos 2006.12.21 19:36
Dla mnie winny kierowca autobusu, bo powinien staranować osobowe auto które zajechało mu drogę, a nie próbując uniknąć kolizji walnąć w bariery.Niestety na polskich drogach panoszą się buraki w małych autkach którzy zawsze mają pierwszeństwo a zawodowcy czasami żeby uniknąć dzwonu narażają życie swoje i innych.

Komentarz do wypadku na portalu "wp.pl"... :-?
No tak. To lepiej narazić życie swoje i innych niż próbować ratować się z sytuacji ](*,) ](*,) ](*,)

: 21 gru 2006, 22:27
autor: czaroT-11
W sumie dobrze że to nie miało miejsca na moście... Nie daj Boże jeszcze by autobus spadł do wody... #-o

: 21 gru 2006, 22:32
autor: dzidek
MeWa pisze:moim zdaniem takie rozważania, czy lepiej, żeby wjechał w samochód, jest nie na miejscu. Do czego to ma prowadzić? Poza tym kto z Was jest w stanie przewidzieć, że wjazd autobusu w samochód nie skończyłby się ofiarami w samochodzie?
no dobra a jakby tak kierowca MZA zginął ?? Chyba wtedy jego poświęcenie byłoby nieuzasadnione . Jak widać na zdjęciach niewiele brakowało by latarnia "trafiła" kierowcę MZA.

: 21 gru 2006, 22:37
autor: Bastian
czaroT-11 pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:To jest smutne:
Typowa reakcja ludzi.... :-"
A ja się zastanawiam. Może lepszą pomocą było usunięcie się stamtąd jak najszybciej? Jak by dojechały karetki, gdyby kierowcy zatrzymali tam swe samochody, do reszty blokując ruch? Nie chcę mówić, że właśnie tak powinno być, bo musiałbym to wszystko widzieć, ale nie wszystko zaraz musi być takie proste, na jakie wygląda :-k

: 21 gru 2006, 22:40
autor: MeWa
dzidek pisze:
MeWa pisze:moim zdaniem takie rozważania, czy lepiej, żeby wjechał w samochód, jest nie na miejscu. Do czego to ma prowadzić? Poza tym kto z Was jest w stanie przewidzieć, że wjazd autobusu w samochód nie skończyłby się ofiarami w samochodzie?
no dobra a jakby tak kierowca MZA zginął ?? Chyba wtedy jego poświęcenie byłoby nieuzasadnione . Jak widać na zdjęciach niewiele brakowało by latarnia "trafiła" kierowcę MZA.
to jest gdybanie, w sytuacji wystąpienia zagrożenia nie ma czasu na takie rozważania.

: 21 gru 2006, 22:40
autor: czaroT-11
Bastian pisze:
czaroT-11 pisze: Typowa reakcja ludzi.... :-"
A ja się zastanawiam. Może lepszą pomocą było usunięcie się stamtąd jak najszybciej? Jak by dojechały karetki, gdyby kierowcy zatrzymali tam swe samochody, do reszty blokując ruch? Nie chcę mówić, że właśnie tak powinno być, bo musiałbym to wszystko widzieć, ale nie wszystko zaraz musi być takie proste, na jakie wygląda :-k
Wiesz... Myślę że na środku drogi by ich nie zostawili... :-k

: 21 gru 2006, 22:41
autor: Colony
Też tak sądzę i suponuję, że zrobił to co mu pierwsze przyszło do głowy, a naturalna jest chęc uniknięcia zderzenia z innym pojazdem. Dzięki Bogu, że nikt nie zginął.