: 15 sty 2007, 22:54
fakt troche inaczej zrozumialem, Twojego postajacek pisze:Przeczytaj dokładnie mój pościk i nie pouczaj zgreda, co jada tam na codzień obiady![]()
fakt troche inaczej zrozumialem, Twojego postajacek pisze:Przeczytaj dokładnie mój pościk i nie pouczaj zgreda, co jada tam na codzień obiady![]()
Zielonego pojęcia nie mam jak go opisać... Generalnie w korytarzu po północnej stronie... Jak się idzie od Emilii Plater do wyjścia na przystanek Polskiego Ekspresu, to jeszcze przed (chyba przedbohun pisze:Który Luxor?
Posmakuj "spaghetti zapiekane z jajkiem", lub "showarma z zapiekanymi ziemniaczkami".chruscik pisze:fakt trochę inaczej zrozumialem, Twojego postajacek pisze:Przeczytaj dokładnie mój pościk i nie pouczaj zgreda, co jada tam na codzień obiady![]()
a jak juz mówimy o samirze to tam glównie biore albo sanwicze, "SHAWARMA tzatziki? (nie weim jak sie pisze... w szkole mnie tego nie ucza
) ew kafte
+ AJRAN
Luxor to bary cało dobowe, wiec proszę, uważajcie na jakość oferowanych produktów, gdyż ich pochodzenie i gwarancja świeżości pozostawia wiele do życzeniahafilip84 pisze:Zielonego pojęcia nie mam jak go opisać... Generalnie w korytarzu po północnej stronie... Jak się idzie od Emilii Plater do wyjścia na przystanek Polskiego Ekspresu, to jeszcze przed (chyba przedbohun pisze:Który Luxor?) skrytkami automatycznymi po lewej stronie... Dość duże pomieszczenie, długa, prosta lodówkolada, jedna lub dwie kolumny o średnicy około metra... Jak się przejdzie jeszcze kawałek, to po prawej stronie, na rogu korytarzy, jest kolejny Luxor...
No i?Luxor to bary cało dobowe, wiec proszę, uważajcie na jakość oferowanych produktów, gdyż ich pochodzenie i gwarancja świeżości pozostawia wiele do życzenia
I znów nie moge się zgodzić.... może i kebab prawdziwy, bo jak mówisz z baraniny, ale smak całości niestety pozostawia wiele do życzenia....jacek pisze:Francuska/Zwycięzców.
Tam serwują prawdziwe kebabiczki.
Ha... Kebabownia z licencją na serwowanie piwa... Zdaje się, że przy Al. JP2, ale to Bohun będzie wiedział dokładnie...Paweł_K pisze:idealny przed/po piwie
..i brzuch rośnie...Dennis pisze:O tak, piwko nieźle wzmaga apetyt
Ja tam byłem raz. Zobaczyłem stado much latających wokół bloku mięsa i jakoś odeszła mi ochota na kebabaPaweł_K pisze:Dobry jest kebab na rogu Wołoskiej i Odyńca (bazarek), w każdym razie idealny przed/po piwie w ClubRocku na Racławickiej
ŻW pisze:Fanatycy kebabów w sieci
autor: Katarzyna Jaroszyńska, mz, Ostatnia aktualizacja: 2007-04-17
W internecie pojawiły się przewodniki po tureckich barach. Dzięki nim dowiemy się, gdzie serwuje się ten turecki przysmak z kurczakiem, a gdzie z baraniną, które bary dodają sałatkę, a które warzywa, no i gdzie jest najlepszy.
– W Warszawie zdecydowany prym wiedzie bar Efes przy ul. Francuskiej. Jego filia jest także na Chmielnej. W obydwu miejscach kebaby są wyśmienite, bo z baraniną – rozmarza się Paweł Kozdrowicz.
Chłopak założył wraz z ciotecznym bratem Tomkiem Piątkiem stronę internetową dotyczącą stołecznych kebabów. Wchodząc na warszawskikebab.ownlog.com, można poczytać o miejscach, w których serwowane są te tureckie dania. Twórcy strony wystawiają poszczególnym barom oceny.
Czekamy na ryby
– Obaj lubimy kebaby i sporo ich w Warszawie już jedliśmy. Dlatego pomyśleliśmy, że warto podzielić się naszą wiedzą z innymi – wyjaśnia Tomek, który stronę prowadzi pod pseudonimem Ostry (Paweł nazywa się Łagodny). – Na razie nasz projekt jest jeszcze w powijakach, ale oprócz dodawania i opisywania kolejnych barów planujemy również umieścić teksty o historii tego dania – dodaje.
Miłośnicy kebabów zgodnie przyznają, że najlepsze są z baraniną, a nie kurczakiem.
– Niestety, drób jest tańszy, dlatego bardziej popularny – ubolewa Paweł. – Ale nie może go być w idealnym daniu. Bułka powinna być cienka. Do tego koniecznie świeże warzywa, a nie surówka z białej kapusty. Taki kebab najbardziej przypomina oryginalny, bo nie jest tajemnicą fakt, że dania w naszych barach znacznie różnią się od w Turcji – dodaje.
W kraju znad Bosforu popularna jest również potrawa, gdzie zamiast baraniny w bułkę wsadza się świeżą rybę. – To fish kebab, ale tego dania w Warszawie niestety nie ma – mówi Paweł. – Jadłem w Turcji i muszę przyznać, że jest wyśmienite.