Strona 6 z 9

: 12 kwie 2009, 23:26
autor: Bastian
Nikogo nie śmieszy, skończcie, do diabła, tę dyskusję :evil:

: 13 kwie 2009, 17:51
autor: MisiekK
TGM pisze:Więc ewentualna dalsza dyskusja powinna zejść do wątku "nazewnictwo ulic" ;-) . Czy radni którejś z dzielnic coś w tej sprawie będą robić?
A co to ma do rzeczy???

: 27 maja 2009, 11:29
autor: SławekM
Marek Walczewski nie żyje

(tvn24.pl, Alka/27 maja 2009 07:43)

Obrazek

Aktor Marek Walczewski zmarł we wtorek w wieku 72 lat - podaje serwis tvn24.pl.


Marek Walczewski był nazywany "najbardziej demonicznym spośród naszych aktorów". Urodził się w 1937 roku w Krakowie, w rodzinie o lwowsko-wiedeńskich korzeniach. W szkole muzycznej uczęszczał do klasy skrzypiec. Karierę skrzypka poświęcił jednak dla sportu - należał do reprezentacji Polski juniorów w szermierce. Aktorstwa uczył się w krakowskiej PWST, którą ukończył w 1960 roku. Po studiach Marek Walczewski zaczął występować na deskach Starego Teatru, z którym był związany do 1972 roku. Tu m. in. zagrał Hrabiego Henryka w wystawionej w stulecie Starego Teatru "Nieboskiej komedii" w reżyserii Konrada Swinarskiego, role w "Królu Henryku IV" Szekspira (reż. Jerzy Jarocki) i "Mizantropie" Moliera (reż. Zygmunt Hübner). W 1973 r. Marek Walczewski przeniósł się do Warszawy. Przez pewien czas związany był z Teatrem Studio, później Dramatycznym.

W filmie Marek Walczewski zadebiutował w 1963 roku rolą Tadeusza w "Pasażerce" Andrzeja Munka. W 1972 roku zagrał Gospodarza w ekranizacji "Wesela" Stanisława Wyspiańskiego. Było to pierwsze spotkanie z Andrzejem Wajdą - po raz drugi spotkali się dwa lata później na planie "Ziemi obiecanej". W swojej karierze Marek Walczewski współpracował z wieloma wybitnymi reżyserami: Jerzym Antczakiem ("Noce i dnie"), Jerzym Hoffmanem ("Do krwi ostatniej"), Andrzejem Barańskim ("Dwa księżyce", "Kawalerskie życie na obczyźnie"). Zagrał w czterech filmach Piotra Szulkina: "Golem", "Wojna światów - następne stulecie", "O-bi, o-ba. Koniec cywilizacji" i "Ga, ga. Chwała bohaterom". W "Śmierci prezydenta" Jerzego Kawalerowicza (1977 r.) Walczewski wcielił się w postać zabójcy Gabriela Narutowicza - nacjonalistę Eligiusza Niewiadomskiego.

Aktor nie stronił od udziału w filmach komediowych. Dwukrotnie wystąpił u Juliusza Machulskiego: w 1984 roku w II części "Vabanku" zagrał naczelnika więzienia - Twardijewicza, a trzy lata później w "Kingsajzie" - ojca głównej bohaterki - Ali. Marka Walczewskiego znają też doskonale miłośnicy telewizyjnych seriali: m. in. "Polskich dróg", "Najdłuższej wojny nowoczesnej Europy" i komediowych: "Banku nie z tej ziemi", "13 posterunku", "Ekstradycji 3". Najnowsze role Marka Walczewskiego to Lucjan Żeligowski w filmie "Józef Piłsudski" i Eyck z Densle w "Wiedźminie". Aktora można było także zobaczyć w "Ubu król" Piotra Szulkina jako generała oraz w "Ono" Małgorzaty Szumowskiej w wysoko cenionej kreacji ojca głównej bohaterki, Ewy. Zagrał również w jednym z odcinków "Bożej podszewki. Części drugiej".

Marek Walczewski związany był z aktorką Małgorzatą Niemirską. Kilkakrotnie udało im się współpracować na planie. Wspólnie zagrali m. in. w trzyodcinkowej telewizyjnej Kobrze, w "Żołnierzu królowej Madagaskaru" w szczecińskiej operze, a w filmie: w debiucie Łukasza Barczyka z 1999 r. "Patrzę na ciebie Marysiu".

Na ekranie ostatni raz pojawił się w 2004 roku w filmie "Ono". Chorował na Alzheimera.
http://film.onet.pl/0,0,1978279,wiadomosci.html

: 27 maja 2009, 19:21
autor: reserved
Z jednej strony szkoda...z drugiej strony może dobrze, że dłużej nie cierpiał. [*]
Mimo, że niezbyt trawiłem graną przez niego postać w "13 Posterunku" to jednak grał ją doskonale.

: 27 maja 2009, 22:00
autor: Bastian
Cóż tam "13 posterunek" wobec "Ziemi obiecanej"! :idea:

: 27 maja 2009, 22:56
autor: Kleszczu
Był świetny w "Vabanku" :sad:

: 26 cze 2009, 0:14
autor: fik
Wygląda na to, że Michael Jackson. Co by o nim nie mówić, jeden z najbardziej charakterystycznych i wpływowych artystów XX wieku.

: 26 cze 2009, 0:21
autor: Bastian
Ciężki dzień dla ikon popkultury, wczoraj zmarła też aktorka Farrah Fawcett, najsłynniejszy "Aniołek Charliego", symbol seksu lat 70-tych.

: 26 cze 2009, 0:38
autor: jasiu
fik pisze:Wygląda na to, że Michael Jackson. Co by o nim nie mówić, jeden z najbardziej charakterystycznych i wpływowych artystów XX wieku.
No nie da się ukryć. Szczególnie kawałki z połowy lat 80., legenda :/

: 26 cze 2009, 0:47
autor: Szymon
Heh, teraz na onecie jest artykuł, że są sprzeczne informacje co do jego stanu... :-k
http://wiadomosci.onet.pl/1997220,12,item.html
Ale było nie było długo taka niepewność nie potrwa =;

: 26 cze 2009, 0:53
autor: MeWa
Mr_Kolesław pisze:Heh, teraz na onecie jest artykuł, że są sprzeczne informacje co do jego stanu... :-k
http://wiadomosci.onet.pl/1997220,12,item.html
Ale było nie było długo taka niepewność nie potrwa =;
albo zły artykuł podlikowałeś, albo zmienił się na jednoznaczny...

: 26 cze 2009, 11:03
autor: Szymon
MeWa pisze:albo zły artykuł podlikowałeś, albo zmienił się na jednoznaczny...
No cóż, tak to jest jak co chwilę zmieniają treść artykułu ;/ Dziś jest już wszystko jasne...

Królu Popu, spoczywaj w pokoju ;( [*]

: 26 cze 2009, 15:14
autor: SP45-166
Szkoda tylko że ten bardzo zdolny chłopak był rasistą... jak można było się wstydzić własnego koloru skóry?! Tym bardziej że bycie czarnym artystą współcześnie jest modne, a przystojny młody Jackson się po prostu wybielaniem i operacjami plastycznymi oszpecił

: 26 cze 2009, 15:59
autor: prosper5250
Nie powtarzaj głupich plotek... Dlaczego z Jacksonem działy się dziwne rzeczy łatwo się domyśleć - wystarczy ociupinę orientować się we współczesnym świecie show businessu... Dla Michaela wielki szacunek za nagrania! Moja ulubiona płyta to "Dangerous". Na youtube są kawałki w hq z genialnego występu w Bukareszcie w 1992, "Beat it", "Wanna Be Startin' Somethin'", "Human Nature"...

: 26 cze 2009, 16:13
autor: Bastian
SP45-166 pisze:Szkoda tylko że ten bardzo zdolny chłopak był rasistą...
Ciekawe, że ty o tym, a nie np. o oskarżeniach o molestowanie dzieci. Teraz wiemy, co ci przeszkadza, a co nie...