Strona 6 z 7

: 09 lis 2009, 22:48
autor: Bastian
zzz pisze:Spisek? :D
Odważna teza :P

: 10 lis 2009, 3:48
autor: eM
kocur pisze:Nikt nie odbiera kobiecie prawa do decydowania. Przecież to ona sama zdecydowała się na seks, więc w czym problem? Jeśli dziewczyna poszła do łóżka z takim właśnie typem, bez jakiegokolwiek zabezpieczenia, to sama jest sobie winna.
Po pierwsze - nie jest sama sobie winna, jeśli nikt jej wcześniej nie wpoił możliwych konsekwencji takiego zachowania i ostrożności przed ich poniesieniem. Bo że rodzice powinni być głównymi seksedukatorami to prawda, ale nasze postulaty sobie, a życie sobie i rodzice (o czym już pisałam zresztą, powtórzę) po prostu nie rozmawiają z dziećmi na takie tematy typu miłość do drugiej osoby, o samym seksie nie wspominając...

Po drugie - ten typ o którym wspomniałeś też ma zasrany obowiązek zadbać o antykoncepcję - czyli wysilić się na pójście do kiosku czy apteki i szarpnąć na wydatek paru złotych na prezerwatywy. I niezależnie od tego, czy ma lat 16, czy 30. No ta, ale w gumie to nie ma tyle przyjemności... :-?

: 10 lis 2009, 9:14
autor: Glonojad
No tak, została zgwałcona ale "sama zdecydowała się na seks", "mogła się zabezpieczyć" ewentualnie "wyzywająco się ubrała". Wot, katolickie miłosierdzie.

: 10 lis 2009, 12:27
autor: kocur
eM pisze:Po pierwsze - nie jest sama sobie winna, jeśli nikt jej wcześniej nie wpoił możliwych konsekwencji takiego zachowania i ostrożności przed ich poniesieniem. Bo że rodzice powinni być głównymi seksedukatorami to prawda, ale nasze postulaty sobie, a życie sobie i rodzice (o czym już pisałam zresztą, powtórzę) po prostu nie rozmawiają z dziećmi na takie tematy typu miłość do drugiej osoby, o samym seksie nie wspominając...

Po drugie - ten typ o którym wspomniałeś też ma zasrany obowiązek zadbać o antykoncepcję - czyli wysilić się na pójście do kiosku czy apteki i szarpnąć na wydatek paru złotych na prezerwatywy. I niezależnie od tego, czy ma lat 16, czy 30. No ta, ale w gumie to nie ma tyle przyjemności... :-?
Po pierwsze - tu nie chodzi o tylko o seks-edukację, a ogólnie o nauczenie brania odpowiedzialności za swoje czyny. Tej edukacji brakuje, zarówno w domu, jak i w szkole, ale także w życiu publicznym. W ogóle odpowiedzialność i myślenie o konsekwencjach stało się w nowoczesnym świecie jakieś takie niemodne. Tylko ten skostniały, zacofany Kościół Katolicki czasem coś o tym wspomni, ale kto by tam słuchał "moherów" i "czarnych".
Po drugie - skoro ten typ się nie wysilił, to niestety, nie ma gumki - nie ma deseru.
@Glonojad, ja wyraźnie w swoich postach rozdzielam sytuację gwałtu od zwykłej bezmyślności. Za to Ty chyba masz coraz większy problem z czytaniem ze zrozumieniem.

: 10 lis 2009, 12:34
autor: Wolfchen
kocur pisze:Tylko ten skostniały, zacofany Kościół Katolicki czasem coś o tym wspomni, ale kto by tam słuchał "moherów" i "czarnych".
Mówiąc o "czystości przedmałżeńskiej", "grzeszności masturbacji", "potrzeby oczyszczenia ducha przez spowiedź", etc... Swoją drogą, księża w konfesjonale często są ponoć strasznie dociekliwi...
kocur pisze:W ogóle odpowiedzialność i myślenie o konsekwencjach stało się w nowoczesnym świecie jakieś takie niemodne.
Bez urazy, ale skoro nikt nie mówi o tym, żeby używać prezerwatyw, bo zdrowiej i bezpieczniej, to skąd ma się wziąć myślenie o odpowiedzialności? Mam (nie)szczęście, że mój balkon wychodzi na gimnazjum i słyszę, o czym dzieciaki rozmawiają... Mogiła, pomijając przechwałki, czego to oni nie robili, to są przekonani, że "zwalenie konia przed da spokój od wpadki". Coś jak nowa wersja stosunku przerywanego? :bredzisz:

[ Dodano: |10 Lis 2009|, 2009 12:37 ]
eM pisze:Po drugie - ten typ o którym wspomniałeś też ma zasrany obowiązek zadbać o antykoncepcję - czyli wysilić się na pójście do kiosku czy apteki i szarpnąć na wydatek paru złotych na prezerwatywy.
Pytanie, skąd ma wiedzieć? :P
eM pisze:Po pierwsze - nie jest sama sobie winna, jeśli nikt jej wcześniej nie wpoił możliwych konsekwencji takiego zachowania i ostrożności przed ich poniesieniem.
Oczywiście. W polskiej szkole, to napompują prezerwatywę helem i się nabijają - takie jest pierwsze spotkanie z prezerwatywą...
eM pisze:No ta, ale w gumie to nie ma tyle przyjemności...
Ke? :-s "Złej baletnicy..."

: 10 lis 2009, 22:23
autor: kajo
Wolfchen pisze:Ke? "Złej baletnicy..."
Chyba raczysz żartować?

: 11 lis 2009, 14:34
autor: Wolfchen
kajo pisze:Chyba raczysz żartować?
Z gumą czy bez, to jak się nie potrafi, to i przyjemności nie będzie... Ot, krótka piłka.

: 11 lis 2009, 14:45
autor: kajo
Wolfchen pisze:Z gumą czy bez, to jak się nie potrafi, to i przyjemności nie będzie... Ot, krótka piłka.
Racja, ale to nie zmienia faktu, że bez gumki jest przyjemniej.

: 11 lis 2009, 14:49
autor: Wolfchen
kajo pisze:Racja, ale to nie zmienia faktu, że bez gumki jest przyjemniej.
Powiem tak: szybciej. A to chyba nie w tym rzecz... :-k

: 11 lis 2009, 14:57
autor: kajo
Wolfchen pisze:Powiem tak: szybciej. A to chyba nie w tym rzecz...
Oj, to nie ma wpływu na szybkość, jak chcesz to kończysz, nie?

: 11 lis 2009, 15:01
autor: Wolfchen
kajo pisze:Oj, to nie ma wpływu na szybkość, jak chcesz to kończysz, nie?
Niekoniecznie. Zdanie partnerki również się liczy, równorzędnie.

: 11 lis 2009, 15:03
autor: kajo
Niekoniecznie. Zdanie partnerki również się liczy, równorzędnie.
Nie o to chodzi, przecież można sobie wyćwiczyć wstrzymywanie, tak aby partnerka była maksymalnie zadowolona.

: 11 lis 2009, 15:16
autor: Wolfchen
E, tam wstrzymywanie od razu. Można po prostu i przeciągnąć dłużej, ale chyba zbytni OT żeśmy tu zrobili :P

: 11 lis 2009, 15:24
autor: kajo
E, tam wstrzymywanie od razu. Można po prostu i przeciągnąć dłużej, ale chyba zbytni OT żeśmy tu zrobili
E tam fajny temat.

: 11 lis 2009, 18:43
autor: TLG
Po porady zapraszam do tematu Szybkie pytanie :D