ZTM by nie płacił więcej, spadłaby tylko efektywność - chyba nie wierzysz, że zatrudniono by dodatkowych pracownikówBastian pisze:No ale jaka oszczędność, jeżeli zarazem ZTM płaciłby więcej za czas, który jego pracownicy spędzaliby tłukąc się po mieście, a więc czas stracony?
ZTM przenosi siÄ z Senatorskiej
Moderatorzy: Poc Vocem, Dantte
- fik
- Naczelne Chamidło
- Posty: 27703
- Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
- Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!
co do po Poleczki to on powinien powstać i bez ZTMu a po Okęcie do likwidacji bo będzie Port Lotniczy, ale to nie ten temat.Stary Pinwin pisze:Ale ZTM w POLECZKI BIZNES PARK kosztowałby podatników o wiele taniej .Może wróciłaby linia 474 i powstał po POLECZKI na linii radomskiej ? Rozmarzyłem się .
474, super linia, fajnie by było jaby wróciła
ZTM na Wyczółkach to kiepski pomysł z tego powodu, że jak ktoś z np. Białołęki będzie musiał tam pojechać coś załatwić to podróż przez całe miasto a tak do centrum łatwiej.
Racja, karę można płacić też w POPach.
-
geograf_OSU
- Posty: 644
- Rejestracja: 28 lut 2007, 15:12
- ZaciszaniN
- Posty: 2297
- Rejestracja: 15 gru 2005, 20:44
- Lokalizacja: 100% WaRsZaWa
- Kontakt:
Jestem zaMichalJ pisze:Na pewno jeszcze taniej byłoby wynająć te biura w Suwałkach.
Zapraszam do oglądania moich zdjęć ze stołecznej aglomeracji na PHOTOTRANS.
Tylko co ma siedziba ZTMu do mieszkańców Warszawy? Jako pasażer w siedzibie nie załatwiałem nigdy żadnej sprawy, no bo co niby miałbym załatwiać w poszczególnych biurach?geograf_OSU pisze:Sam koszt siedziby na Poleczkach moze i bylby mniejszy niz na Zelaznej, ale calkowity koszt dla podatnika bylby wiekszy wliczajac gorsza dostepczosc na wszystkich mieszkancow Warszawy. EOT.
Masz w umowie zagwarantowaną dopłatę za przejazd z domu do pracy? Jeśli tak, to ja też tak chcę!Bastian pisze:No ale jaka oszczędność, jeżeli zarazem ZTM płaciłby więcej za czas, który jego pracownicy spędzaliby tłukąc się po mieście, a więc czas stracony?
Ogólnie oczywiście zgadzam się z opinią, że koszt wynajmu biura jest tylko niezbyt znaczącym ułamkiem wszystkich wydatków - nie widzę przeciwwskazań, dla których nie mogą być one na Żelaznej.
noidea
-
geograf_OSU
- Posty: 644
- Rejestracja: 28 lut 2007, 15:12
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
To nie jest kwestia łagodzenia stosunku, cały czas uważam, że pracuje w tej instytucji nieproporcjonalna liczba kretynów. Nie zmienia to faktu, że uważam, że instytucja ta jest potrzebna i powinna znajdować się w obrębie śródmieścia funkcjonalnego (tj. wewnątrz I obwodnicy ).Stary Pinwin pisze: Glonojad, Złagodziłeś swój stosunek do ZTM-u , czyżbyś już nie pracował tam , gdzie myślę ?
[ Dodano: |3 Mar 2011|, 2011 07:56 ]
Gratuluję umiejętności czytania ze zrozumieniem, ale gratuluję trochę na wyrost...Adam G. pisze:]Masz w umowie zagwarantowaną dopłatę za przejazd z domu do pracy? Jeśli tak, to ja też tak chcę!
Chodzi o to, że jeśli ktoś jest wysłany dokądś służbowo, to czas dojazdu do i z tego miejsca odbywa się w godzinach pracy. I, przykładowo, zamiast odpisać na jakieś pismo, musi wyjść pół godziny wcześniej. Jeśli takich spotkań w odległych instytucjach jest w tygodniu 20 (w różnych działach w różnych sprawach) a wydłużenie dojazdu to pół godziny w jedną stronę, to łącznie czas stracony na przejazdy służbowe wynosi 20 pracownikogodzin w tygodniu. Czyli trzeba dodatkowego urzędnika na pół etatu zatrudnić, żeby utrzymać moce przerobowe firmy.
Oczywiście, można powiedzieć, że "niech pracują efektywniej" i załatwiać wszystko w Białymstoku.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Ależ ja sobie chętnie pojeżdżę. A moją robotę zrobi kto inny - kogoś się zatrudni...
Tu nie chodzi o trudy zachrzaniania, tylko że czas dojazdu jest czasem straconym, za które miasto płaci. A robota czeka.
No ale jaka oszczędność, jeżeli zarazem ZTM płaciłby więcej za czas, który jego pracownicy spędzaliby tłukąc się po mieście, a więc czas stracony?
Dlaczego?
Jak dla mnie jeśli załadowałbyś wszystkich decyzyjnych w jednym miejscu to ilość podróży raczej ulegnie ograniczeniu. Poza tym jak ktoś wspomniał ZTM działa w XXI wieku (czym się z resztą non stop chwali czy to personalizując karty miejskie, czy to bawiąc się w układy z jednym z banków - przypadki można mnożyć), przepływ informacji nie jest problemem - mail, komunikatory, telefon, fax - praktycznie wszystko czego potrzebujesz żeby sprawnie zarządzać - jeno woli brak.
Już pisałem - przenieśmy UM na Białołękę, ZDM do Ursusa, ZOM do Rembertowa, szpital dziecięcy z Kopernika na Wyczółki, miasto zaoszczędzi kolosalne pieniądze.
Już ktoś tu zdaje się pisał że gdy chcesz jakiś pomysł uwalić to podrzucasz absurdalne porównania.
ZTM to diametralnei inna liga niż np. szpital czy urząd miasta - choć jeśli już czepiać się słówek to w UM trzeba się również nieraz po wydziałach nieraz najeździć
Wracając jednak do ZTM - to po prostu siedziba firmy - zarządu. Wszystkie obecne funkcje obsługi pasażera mogą przejąć POK-i albo (co prawdopodobnie byłoby jeszcze tańsze) podnajęte organy.
Siedziba i bloki decyzyjne to coś co pozostaje poza zasięgiem pasażera - więc w żadnym stopniu nie musi być usytuowane tak żeby każdy mieszkaniec musiał koniecznie tam łatwo dojechać.
Widać, że nigdy w urzędzie nie pracowałeś.
A że się zapytam co to ma do rzeczy? Urzędy to nie są święte krowy żeby miały prawo marnotrawić zasoby, możliwości i potencjał.
To co napisałeś potwierdza jedynie teorię że najłatwiej marnotrawić pieniądze niczyje - bo wiadomo urzędy są archaiczne - ale pytanie czy nie należy robić czegoś by się zmieniły? Poczta Polska jest w stanie się zmieniać - idzie to lepiej lub gorzej ale idzie - więc i ZTM może się zmienić.
Ps. Parę lat temu miałem staż w urzędach i generalnie rzecz biorąc nie przypominam sobie żeby używanie fax-u czy maili było sprawą niewykonalną - rozsyłaliśmy ich na pęczki, bo nikomu z innych jednostek nie chciałoby się jechać do centrum tylko po to żeby "odebrać instrukcję" jeśli można przesłać ją faxem a niejasności rozwiązać przez telefon.
Tylko co załatwić skoro wszystko masz w POK-u? No chyba że mówimy o uścisku dłoni sz. p. RutyZTM na Wyczółkach to kiepski pomysł z tego powodu, że jak ktoś z np. Białołęki będzie musiał tam pojechać coś załatwić to podróż przez całe miasto a tak do centrum łatwiej.
"Spóźniony pociąg przyspieszony relacji xyz, przyjedzie z opóźnieniem ok. 25 minut. Opóźnienie może ulec powiększe... zmianie"
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
Mowa o spotkaniach i uzgodnieniach przez dyskusję, a nie o odbieraniu pism, wydawało mi się, że to jest oczywiste. Jest mnóstwo spotkań, na których się wnosi uwagi i wypracowywuje stanowiska - nie wyobrażam sobie, ile to by trwało, gdyby próbować to robić zdalnie. Ściągasz ludzi, dyskutują, spisujesz notatkę i jest coś uzgodnione. Możesz wysłać pocztą do uzgodnień do dziesięciu instytucji, za miesiąc będziesz miał ich stanowiska.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Uważałbym z takimi stwierdzeniami. Ostatnio ten rejon bardzo się ceni i nie wiem czy przypadkiem nie wyszłoby drożej. Przecież Annopol i Żelazna była w bardzo zbliżonych stawkach. ZTCW stawka za wynajem obecnej siedziby jest bardzo korzystna choć zasługą tego jest bardzo ograniczona ilość miejsc do parkowania (ale to było już ćwiczone w poprzedniej siedzibie).Stary Pinwin pisze:Ale ZTM w POLECZKI BIZNES PARK kosztowałby podatników o wiele taniej .
Ok, faktycznie zagalopowałem się z myśleniem, że cała praca odbywa się w biurzeGlonojad pisze:Chodzi o to, że jeśli ktoś jest wysłany dokądś służbowo, to czas dojazdu do i z tego miejsca odbywa się w godzinach pracy.Adam G. pisze:]Masz w umowie zagwarantowaną dopłatę za przejazd z domu do pracy? Jeśli tak, to ja też tak chcę!
noidea
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
W takiej firmie wręcz nie powinna! 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.