Problemy wielkich miast

Moderator: Szeregowy_Równoległy

Awatar użytkownika
Daniel_FCB
(kaczofob)
Posty: 1537
Rejestracja: 23 lut 2008, 20:54
Lokalizacja: Natolin

Post autor: Daniel_FCB » 12 maja 2013, 23:40

Piottr pisze:
kajo pisze: Ostatnio czytałem, że Moskwa ma bardzo ambitne plany budowy dróg rowerowych. Jestem ciekawy co z tego wyjdzie.
Rosjanie mają bogatą tradycję w budowie infrastruktury sezonowej, linie kolejowe kładzione na lodzie, "zimniki", więc i na ścieżki rowerowe, wykorzystywane od maja do września też mogą sobie pozwolić :-)
Bo w takiej Finlandii to roweru na oczy nie widzieli, bo za zimno... Inna sprawa, czy faktycznie to od rowerów powinni zaczynać. Czy przypadkiem tramwaje w Moskwie nie robią często za jednowagonowy socjal?
Wciąż się zastanawiał, jak nielogiczne może się stać logiczne rozumowanie, jeśli zajmuje się nim dostatecznie duży komitet - Pratchett, Świat finansjery
A mówili nauczyciele "z gminem nie zadajemy się nie z powodu ich niskiego urodzenia, ale dlatego, że nie ma po co" - Ziemiański, Achaja
FCBARCA.COM

JacekM
Śnieżynka
Posty: 8858
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:23

Post autor: JacekM » 13 maja 2013, 8:21

Częściej robią za 30-minutową dziurę i stado z 5 solo KTM-ów.
bury me in my favourite yellow patent leather shoes / and with a mummified cat / and a cone-like hat.

Awatar użytkownika
Michał W.
Posty: 757
Rejestracja: 26 mar 2008, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Michał W. » 13 maja 2013, 9:21

Zima w niczym nie przeszkadza w jeździe rowerem (o ile oczywiście jedzie się ścieżką, która a) jest równa b) jest odśnieżona - a w Warszawie się przecież nie odśnieża, bo po co).
Ale w końcu Warszawa, to nie wieś, żeby rowerem jeździć, jak to któryś z włodarzy kiedyś powiedział :D
Sam chciałem dołożyć rower do swojej drogi do pracy (dosyć specyficzna relacja), ale życie pokazało, że się nie da, bo mi go majtneli :D :D :D Za to myślę o hulajnodze. Wolniejsza, ale bardziej złodziejoodporna
after da równik

www.fotokolej.waw.pl

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 13 maja 2013, 11:21

Michał W., Poruszyłeś temat kradzieży rowerów - dlaczego nie rejestrować wszystkich rowerów tak jak samochodów? łatwość kradzieży bierze się z żenująco niskiej wykrywalności.
Obrazek

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 13 maja 2013, 19:34

O ile mi wiadomo to samochody rejestruje się w nieco innym celu, a podrobienie i zamiana tablic rejestracyjnych to błahostka, jeśli się ma odpowiedni sprzęt. Odpowiedni sprzęt ma podejrzewam każdy średnio wyposażony warsztat.

O wykrywalności się nie będę wypowiadał, bo jest przerażająco niska. Pamiętam jak przez Sadowne przetoczyła się fala kradzieży. Oczywiście winowajców nie odnaleziono, chociaż...

Na uwagę zasługuje to w jaki sposób dokonywane były te kradzieże. Otóż złodzieje (całych dwóch osobników) przedostawali się na teren posesji i otwierali sobie bramę za pomocą piły do metalu (ustalenia policji). Gdy już mieli otwartą bramę wypychali stojący przy wjeździe samochód w bezludne miejsce (ustalenia policji)... I oczywiście nikt nie widział w tym nic podejrzanego... Przy takiej postawie kradzieże są i będą, a złodziejstwo będzie kwitło.

Ja osobiście widziałem tylko z około z 100 metrów w kompletnej ciemności proces przechodzenia przez bramę i wziąłem tych dwóch mądrali za właścicieli działki (to tak na wszelki wypadek, jakby ktoś coś chciał...).
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
panzerloud
Posty: 212
Rejestracja: 25 sie 2009, 15:08

Post autor: panzerloud » 13 maja 2013, 20:10

Poc Vocem pisze:O ile mi wiadomo to samochody rejestruje się w nieco innym celu, a podrobienie i zamiana tablic rejestracyjnych to błahostka(...)
A numer VIN nadwozia i numer seryjny silnika? jeśli się go przebije to będzie to widać, jeśli się go zeszlifuje to będzie to widać. Żeby zalegalizować taki samochód, trzeba by ściągać części na których wybity jest VIN na podmianę DHL-em z całej europy, potem trzeba przespawać tą część, podobnie z silnikiem, a potem zmienić kolor lakieru, to się zwyczajnie nie opłaca. Takie samochody idą na części, tylko że, albo trzeba mieć już kupca, albo pewną melinę, i znajomego w policji który ostrzeże przed ewentualną akcją. W przypadku samochodu podczas rejestracji trzeba wskazać skąd on jest, tzn. poprzedniego właściciela. i to jest chyba główna przeszkoda.

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 13 maja 2013, 20:33

panzerloud pisze:A numer VIN nadwozia i numer seryjny silnika?
VIN nadwozia spawujesz na chama z innego samochodu wraz z kawałkiem blachy i nikt nie ma prawa się uczepić o to, niestety. Z silnikiem jest nieco gorzej, ale tam wystarczy po prostu nabicie jeszcze raz. I tak nikt tego nie sprawdza.
panzerloud pisze:W przypadku samochodu podczas rejestracji trzeba wskazać skąd on jest, tzn. poprzedniego właściciela
Bardzo często za meliny robią różnego rodzaju skupy złomu. Dzięki temu jest łatwy dostęp do VIN-ów i nie trzeba nic wykazywać. Bo oni mogą samochód wyrejestrować i zarejestrować sobie praktycznie sami (no, wizyta na "zaprzyjaźnionej" stacji diagnostycznej jeszcze).
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 13 maja 2013, 20:43

Czyli co, legalizacja skupów złomu? Znaczy skup złomu od firm tylko a ewentualne wypłaty złom -> sprzedający via konto bankowe?

W ogóle coś trzeba zrobić ze złomowiskami. Bo to problem wielkich miast ze złomiarze kradną już wszystko - nawet to co przykręcone.
Obrazek

Awatar użytkownika
Poc Vocem
(volviak)
Posty: 3481
Rejestracja: 01 mar 2008, 13:15
Lokalizacja: al. Rzepy pospolitej

Post autor: Poc Vocem » 13 maja 2013, 21:00

Teokryt pisze:Znaczy skup złomu od firm tylko a ewentualne wypłaty złom -> sprzedający via konto bankowe?
Nie wiem co ma to zmienić, skoro złomiarze też są firmami. To tylko wprowadzenie kolejnego nikomu niepotrzebnego ogniwa, które dodatkowo obciąży budżet. Jak nie Kowalskiego to państwa.

Złomowiska przydałoby się przede wszystkim rzetelnie kontrolować z tego, co się na nich dzieje.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears

Awatar użytkownika
panzerloud
Posty: 212
Rejestracja: 25 sie 2009, 15:08

Post autor: panzerloud » 13 maja 2013, 21:53

Poc Vocem pisze:VIN nadwozia spawujesz na chama z innego samochodu wraz z kawałkiem blachy
Ale VIN jest nie tylko na tabliczce znamionowej, jest też w kilku miejscach na chama wybity na ramie, zazwyczaj w trudno dostępnych miejscach. Podobnie z numerem seryjnym silnika, wybija się go na tym co kosztuje połowę samochodu, na wewnętrznej części komory silnika pod kratą chłodnicy, i w jeszcze kilku miejscach. W nowszych dochodzi jeszcze wymiana pamięci komputera pokładowego, albo całego komputera ze względu na niezłamane klucze, bądź trwałą integracje pamięci z innym kluczowym układem. Co do złomiarzy zaś to pełna zgoda, to faktycznie może być wyspa skarbów dla złodziei.

Awatar użytkownika
Michał W.
Posty: 757
Rejestracja: 26 mar 2008, 18:33
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Michał W. » 13 maja 2013, 22:58

Zupełnie odeszliście od tematu. Powiem tylko, że w Oslo, czyli mieście bardzo bogatym i bardzo rowerowym - kradzieże rowerów też nie są tematem obcym.

Też artykuł uważam za bardzo ciekawy. O ile w przypadku Moskwy nie widzę problemu w pogodzie, to interesuje mnie wpływ mentalności tubylców na takie zmiany.
No nic. Pożyjemy, zobaczymy :)

W Warszawie nawet nie trzeba by nic zamykać, żeby zrobić coś wspaniałego dla ludzi. Tylko, że takie tematy jak przykrycie Trasy Łazienkowskiej to niestety SF...
Oby przynajmniej taka rzecz, jak przywrócenie Osi Stanisławowskiej doszło do skutku, to już będę kontent
after da równik

www.fotokolej.waw.pl

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 13 maja 2013, 23:02

Poc Vocem pisze:Nie wiem co ma to zmienić, skoro złomiarze też są firmami.
HueHueHue... A widziałeś kiedyś jakikolwiek rejestr tego CO przyjęto na złom i od KOGO?
Poc Vocem pisze:To tylko wprowadzenie kolejnego nikomu niepotrzebnego ogniwa, które dodatkowo obciąży budżet.
Jak to jest ze na tym paskudnym zachodzie nie przyjmują złomu tak jak u nas. Zwrot kwoty jest przelewem na numer konta który podajesz przy sprzedaży złomu. Inne rozwiązanie które funkcjonuje to nie skupywanie od pojedynczych osób fizycznych tylko np od firm które mają nakaz zbierać towary wielkogabarytowe, lub je przetwarzać. Tak, zwykły śmiertelnik z oddawania na skup złomu nie ma nic ale np tamtejsza gmina może robić okresową zbiórkę takich surowców a za pieniądze które "uzyska" może np wyremontować plac zabaw. U nas złomiarz sobie ukaranie 200m przewodu trakcyjnego i ma gdzie go sprzedać.

W temacie roweru i ich kradzieży - no właśnie co sie dzieje ze skradzionym rowerem?

Zależy pewnie od ceny, te tańsze to pewnie sprzedają się ekspresowo za flaszkę. TE ze średniej póki sprzedawane są tak jakby toś był ich właścicielem na portalach nierejestrowanych - oferty w gazetach itd itd. Te najdroższe sa dekompletowane na części. Sa tak rzadkie w całości ze pewnie ryzyko wpadki największe wiec lepiej jak rower rozejdzie się po częściach.
Obrazek

esbek
Posty: 542
Rejestracja: 19 gru 2010, 16:50
Kontakt:

Post autor: esbek » 13 maja 2013, 23:02

Poc Vocem pisze:
panzerloud pisze:A numer VIN nadwozia i numer seryjny silnika?
VIN nadwozia spawujesz na chama z innego samochodu wraz z kawałkiem blachy i nikt nie ma prawa się uczepić o to, niestety. Z silnikiem jest nieco gorzej, ale tam wystarczy po prostu nabicie jeszcze raz. I tak nikt tego nie sprawdza.
I tu się mylisz. Jak jeszcze pracowałem, to po jednej dogłębnej (z ekspertem od mechanoskopii) kontroli, pół wsi zostało bez samochodów (ok. 30 sztuk). A złodziej który je sprzedawał swoim ziomkom, chyba już wolał nie wracać z wycieczki do Grecji. I raczej nie bał się sprawy w sądzie.
http://www.youtube.com/user/esbek2
Filmy "tramwajowe" i nie tylko.
http://www.film.tramwaje.eu
Linki do filmów tramwajowych sortowane w/g krajów i miast

kajo
Posty: 2868
Rejestracja: 03 lut 2007, 16:17
Lokalizacja: Warszawa-Rakowiec

Post autor: kajo » 13 maja 2013, 23:20

Ja rowerem po Wawie jeżdżę regularnie od 3 lat. Jedyne co mi ukradli to lampki 3-4 razy, ale ja ich nigdy nie zdejmuję dlatego i tak uważam to za niezły wynik. No i raz ktoś zaiwanił mi siodełko, ale mam wrażenie, że to głupi żart był. A i wszystkie kradzieże zdarzały się u mnie na wsi, przy PKP lub na Mysiadle.
Co ważne zawsze przypinam rower na widoku. Stojaki, znaki, lampy. Przez 2,5roku miałem zwykłą linkę, teraz mam U-locka. I żadnych problemów, jednak mój rower wygląda źle, amortyzator cały we rdzy, choć mechanicznie utrzymany nienagannie.
A i co by nie było, przed domem przypinam go też na widoku, na zewnątrz, tak, że widać go z ulicy, ale jednocześnie jest tuż przed moim oknem.
Polecam: http://www.zm.org.pl
Nazywam się Kajo i jestem Roweroholikiem.

Teokryt
Posty: 3756
Rejestracja: 05 paź 2007, 19:48

Post autor: Teokryt » 13 maja 2013, 23:26

kajo,
Mnie chodzi o coś innego, jak raz Ci ukradną rower to będziesz już zniechęcony do używania go jako środek transportu. Samochód jak ukradną to są szanse odnalezienia ale zniechęcenie także jest, bo kupisz jakiś za 5000zł i też da radę. Roweru nie kupisz za 1/10 ceny. Rower za 300zł to żart nie rower.
Obrazek

ODPOWIEDZ