: 18 lis 2007, 12:24
Chyba, bo dopiero zaraz jadę sprawdzić przystanki most Poniatowskiego i rondo Waszyngtona.inż. Glonojad pisze:Dobrze powiedziane: chyba.
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Chyba, bo dopiero zaraz jadę sprawdzić przystanki most Poniatowskiego i rondo Waszyngtona.inż. Glonojad pisze:Dobrze powiedziane: chyba.
Rzeczpospolita pisze:220 mln zł wydane, a tramwaje dudnią
Konrad Majszyk
Na wiadukcie mostu Poniatowskiego hałas się nie zmniejszył mimo remontu torowiska. Kiedy przejeżdża tramwaj z lat 60., poziom dźwięku przekracza dopuszczalne normy, 60 decybeli w dzień i 55 w nocy.
Wczoraj Tramwaje Warszawskie przedstawiły oficjalnie wyniki badań hałasu. Potwierdziły one doniesienia „Rz” sprzed dwóch dni.Dlaczego na wiadukcie tramwaje dudnią tak, że w pobliskich budynkach trudno wytrzymać?
– Z powodu efektu odbicia fal akustycznych od betonowanej nawierzchni torowiska – twierdzi rzecznik Tramwajów Warszawskich Wojciech Szydłowski. – Problemu by nie było, gdybyśmy obsiali tory trawą. Wtedy jednak torowiskiem nie mogłyby jeździć karetki – wyjaśnia.
Tramwajarze przedstawiają też inne źródło hałasu: po zwężeniu dla samochodów mostu Śląsko-Dąbrowskiego duża część pojazdów przeniosła się rzekomo właśnie na Poniatowskiego. Ta teoria ma słaby punkt: podwyższony poziom hałasu zanotowano tylko na wiadukcie, ale na moście już nie.A może wykonawca dopuścił się fuszerki?
– Wykonaliśmy prace zgodnie z projektem i w najwyższym reżimie technologicznym – twierdzi wiceprezes firmy ZUE Kraków Marcin Wiśniewski. – Na wiadukcie mostu Poniatowskiego szyny znajdują się w gumowej otulinie tłumiącej dźwięk – podkreśla.
Identyczną technologię ta sama firma stosowała na nowym torowisku wzdłuż ul. Powstańców Śląskich. Tam problemu hałasu nie ma (torowisko pokryte jest jednak trawą, a nie betonem). Tramwajarze podkreślają, że poziom hałasu zależy od typu tramwaju. Najgłośniejsze – ponad 60 dB – są wagony 13N i 105N (pochodzą z lat 60. i 70.). Najcichsze natomiast (ponad 50 dB) okazały się nie najnowsze niskopodłogowe PESY z Bydgoszczy, ale tzw. hipolity – nowość zakładów Cegielskiego, pojazdy na bazie starej konstrukcji z wysoką podłogą.
Łączny koszt wymiany torów w Al. Jerozolimskich, podstacji i sieci trakcyjnej, montażu informacji pasażerskiej oraz zakupu 15 tramwajów to 220 mln zł. 40 proc. tej kwoty miała Warszawie zwrócić UE. Według szefa miejskiego Biura Funduszy Europejskich Michała Olszewskiego dofinansowanie nie powinno być zagrożone. Tramwaje Warszawskie być może zostaną jednak zmuszone do ograniczenia hałasu.Tramwaje Warszawskie szykują się do tego już teraz. Żeby wyciszyć nieco ruch na wiadukcie, do końca listopada mają wycofać z tej trasy najstarsze tramwaje.
60 decybeli
taki jest poziom hałasu, gdy tramwaje jadą po wiadukcie mostu Poniatowskiego
82 mln zł
tyle kosztowały nowe tory bez trakcji, taboru i nowych tramwajów
Może mi ktoś wyjaśnić czemu takiej metody nie stosuje sie w innych częściach miasta? Min na al. Krakowskiej lub Grójeckiej? Tam i tak jest tłuczeń a w rejonie przystanków zapaskudzony niedopałkami lub innym syfem. Dodatkowo ożywiło by to same przystanki które pięknem i zielenią nie grzeszą.Siecool pisze:– Z powodu efektu odbicia fal akustycznych od betonowanej nawierzchni torowiska – twierdzi rzecznik Tramwajów Warszawskich Wojciech Szydłowski. – Problemu by nie było, gdybyśmy obsiali tory trawą. Wtedy jednak torowiskiem nie mogłyby jeździć karetki – wyjaśnia.
koszty utrzymania zapewne(jeżeli chodzi o trawę)Ryoga pisze:Może mi ktoś wyjaśnić czemu takiej metody nie stosuje sie w innych częściach miasta? Min na al. Krakowskiej lub Grójeckiej? Tam i tak jest tłuczeń a w rejonie przystanków zapaskudzony niedopałkami lub innym syfem. Dodatkowo ożywiło by to same przystanki które pięknem i zielenią nie grzeszą.
I cudownie pękający w okolicy szyn. śmiecenie śmieceniem ale coraz więcej powierzchni asfaltowej a trawniki przyuliczne to kpina.inż. Glonojad pisze:2) zabudowa najlepsza na śmiecenie to coś gładkiego, np. asfalt - jest on kładzion na wszystkich nowo budowanych i remontowanych przystankach.
Mi chodziło o ten niekonstrukcyjny a wypełniający przestrzeń miedzy szynami.inż. Glonojad pisze:nominalnej grubości od 20 cm pod podkładem pod szyną...
A humus i trawa? Mniej?a) jest porowaty, więc utrudnia odbice fal dźwiekowych
No właśnie - wiec gdyby to była dobrze ułożona warstwa i dobrze ubita to tez by te drgania pochłaniało. Pasek ma lepsze właściwości tłumiące niż tłuczeń. To tak wyniesione z dzisiejszych zajęć w szkole.b) jeśli jest użyty jako zasypka powyżej poziomu podkładu, to wycisza poprzez zakrycie powierzchni bocznej szyn (szyjek), które drgając pod obciążeniem powodują hałas.
Jak często? Raz na 5 lat? Szukam info, a od inż. info jest dobreinż. Glonojad pisze:tor na podsypce trzeba czasem podbijać,
A koszt asfaltu i napraw spowodowanych zamarzaniem wody?inż. Glonojad pisze:Oczywiście, jest to także wada zabudowy asfaltowej, ale w niej łatwiej uzupełnić ubytki.
Lepiej powiedz co sądzisz o artykule Rzepy i o wynikach badań, skoro wcześniej oburzałeś się na artykuł Wyborczejinż. Glonojad pisze:zaraz zaraz, bo tu widzę kilka co najmniej niedomówień