mozna tylko trzeba dodac składów .80 km/h nie przejdzie poniewaz jest niewiele odcinkow gdzie mozna jechac 80 km/h natomiast cała linie mozna przejechac 60 km/h bez czestych dohamowywan z 80 do 60km/h zreszta sop nie jest idealny i nie przejdzie temat aby poprawic sytuacje i upłynnic ruch,nalezy załozyc semafory wjazdowe przed kazdą stacją ale przy tej ilosci ludzi poprawa była by nie wielka. ZTM powinien zdac sobie sprawe,ze metro ma ograniczona przepustowość ludzi i nie pakowac całej naziemnej komunikacji do metra.Glonojad pisze:Tyle, że SOP II nie jest od V80 uzależniony, a wręcz przeciwnie... czyli można wprowadzić 90-sekundówkę przy zachowaniu prędkości 60 km/h. Tak?
[M1] Eksploatacja, frekwencja itp.
Moderator: JacekM
-
jaco
Żeby tylko chodziło o energie... Zwiększone będzie zużycie różnych podzespołów. Wytężona praca silników, zestawów kołowych, łożysk, kół zębatych, amortyzatorów, sprężyn, itp..Glonojad pisze:A w zamian zwiększone zużycie enegii. I to znacznie, zwłaszcza przy serii 81.
Ogólnie wzrosną koszty eksploatacji.
-
jaco
i przede wszystkim wiekszy hałasstudenc1k pisze:Żeby tylko chodziło o energie... Zwiększone będzie zużycie różnych podzespołów. Wytężona praca silników, zestawów kołowych, łożysk, kół zębatych, amortyzatorów, sprężyn, itp..Glonojad pisze:A w zamian zwiększone zużycie enegii. I to znacznie, zwłaszcza przy serii 81.
Ogólnie wzrosną koszty eksploatacji.
- MeWa
- Cukiereczek
- Posty: 24727
- Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
- Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy
Nie no - nie czarujmy się, nikt nie mówi, że zwiększenie prędkości przyniesie zauważalne dla pasażerów skrócenie czasu przejazdu - w codziennych podróżach raczej pomijalne wartości. Ale jednak prędkość komunikacyjna, mimo tych krótkich odcinków (które jednak występują), wzrośnie.
W podobnych do warszawskiej sieciach metra standardem jest mimo wszystko wyższa prędkość - te dążenia nie są więc jakąś ekstrawagancją. Oczywiście decyzja powinna być oparta o bilans zysków i strat - wątpię, żeby w tym przypadku ktoś miał pochopnie wprowadzać jakieś zmiany
W podobnych do warszawskiej sieciach metra standardem jest mimo wszystko wyższa prędkość - te dążenia nie są więc jakąś ekstrawagancją. Oczywiście decyzja powinna być oparta o bilans zysków i strat - wątpię, żeby w tym przypadku ktoś miał pochopnie wprowadzać jakieś zmiany
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]
Nie widziałem charakterystyk obu składów (ktoś ma?), ale znając właściwości silników DC i układów falownikowych, to wcale nie jest takie pewne, że 81-ki będą dużo więcej prądu zjadały.... PRzydał by się wgląd w pełne charakterystyki.A w zamian zwiększone zużycie enegii. I to znacznie, zwłaszcza przy serii 81.
Niemniej jednak trzeba by przeliczyć, czy skrócenie czasu przejazdu o te kilka sekund faktycznie coś da, bo jeżeli chodzi o koszty - to wyjdzie oczywiscie drożej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
I tak podjęta zostanie decyzja polityczna, jak z nocnymi kursami.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Czy mi się wydaje, czy może niedawno szyny w Metrze były szlifowane? Przynajmnjiej na odcinku Ratusz - Pole Mokotowskie - dziś dalej się nie zapuszczałem, a ostatnio (M) baaardzo rzadko jeżdżę i miałem wrażenie, że i wygląd szyn i odgłosy pasują do szlifowania 
Ale może mi się wydaje. Na kolei robi się to póki co rzadko.
Ale może mi się wydaje. Na kolei robi się to póki co rzadko.
To jeszcze dość odległa przyszłość, ale jakie mogą być skutki postawienia paru wieżowców na pl. Defilad?przewoz pisze:Na to wychodzi. I w zasadzie podniesienie prędkości szlakowej do 80km/h wiele nie da. Skróci się o kilka sekund przejazd miedzy stacjami (nie wszystkimi z resztą), a czas wymiany się nie zmieni. Rezultat może nie być widoczny.Wygląda na to, że metro dochodzi do kresu obecnych możliwości przewozowych w szczycie.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Jak już (niechętnie) miłośnicy metra w tym wątku przyznali, poprawa częstotliwości kursowania nie jest uzależniona od podniesienia prędkości maksymalnej. Oczywiście, po podniesieniu Vmax będzie to można zrobić kosztem mniejszej liczby taboru, ale poza paroma odcinkami niewiele sekund się zyska.
Ja bym proponował, aby Vmax podnieść na odcinkach, na których odległość międzyprzystankowa jest wyraźnie większa od średniej (o ile dokładnie, to by wypadało policzyć, ale na oko będzie to pewnie koło 50%, czyli półtora kilometra długości) - np. A-11 do A-13, A-14 do A-15, A-15 do A-17, może A-17 do A-18.
Ja bym proponował, aby Vmax podnieść na odcinkach, na których odległość międzyprzystankowa jest wyraźnie większa od średniej (o ile dokładnie, to by wypadało policzyć, ale na oko będzie to pewnie koło 50%, czyli półtora kilometra długości) - np. A-11 do A-13, A-14 do A-15, A-15 do A-17, może A-17 do A-18.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A skąd. Przyniesie 2/3 korzyści przy 1/3 kosztów.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.