: 20 lip 2009, 14:11
Tak... Czytajmy o kościele katolickim na onecie
Gwarantowany obiektywny artykuł z wszystkimi zasadami, jakimi posługuje się rzetelny dziennikarz
A jak przeczytamy już wszystkie, to lećmy na gazeta.pl
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Żeby się nie zdziwił czasem....Glonojad pisze:On uważa, że protestują tylko ci, co i tak nie wrzucają.
A ci nietępi Nasz Dziennik i fronda.pl? Jeśli tak - to mogę być tępakiem.rafalzag pisze:tępi ludzie to czytają onet i GW
Kapłan żyje z jura stole i innych takich. Tzn. z tego co ma za odprawienie Mszy św. To co idzie na tacę jest przeznaczone tylko na utrzymanie budynku, zakup kwiatków i takie tam wina mszalne.MisiekK pisze:Ci ludzie wrzucając na tacę dają mu srodki na życie. Dlatego powinien się z nimi liczyć.
Od czytania GW nie czuję się być tępym.marek_82 pisze:tępi ludzie to czytają onet i GW
U mnie w parafii dzwon bije 30 minut przed mszą oraz o 12:00... Zresztą bardziej wkurzający jest sąsiad grający muzę całą noc niż dzwon o 6:00...Colony pisze:Po pierwsze z pewnością dzwon nie bije przez cały weekend tylko ewentualnie w niedzielę.
nie przykłądaj swojej miary do innych - różni ludzie inaczej reagują w śnie, niektórych budzi szelest, a niektórych syrena alarmowa by nie zbudziła. Nie można więc autorytatywnie stwierdzać, że tych ludzi nie ma prawa budzić dzwon...Colony pisze: I mimo że wali jak syrena na pożar to jeszcze nie przypominam sobie przypadku, żeby mnie obudził.
Ale przez cały tydzień? Także na ranną mszę o 7 w poniedziałek?SławekM pisze:U mnie w parafii dzwon bije 30 minut przed mszą oraz o 12:00... Zresztą bardziej wkurzający jest sąsiad grający muzę całą noc niż dzwon o 6:00...
W porządku, z drugiej strony taki masz urok mieszkania w mieście, że możesz spodziewać się hałasu z każdej strony. Także w godzinach rannych i także w weekend. A co do samych kościelnych dzwonów to można znaleźć sensownych środek. Nie sądzę aby był sens oponować przeciwko czemuś co odzywa się w każdą niedzielę od 700 lat w każdym zakątku tego kraju. Z drugiej strony proboszcz nie będący opiekunem zabytkowej świątyni może odpuścić sobie 20-minutowe melodie odtwarzane na dzwonach.MeWa pisze:nie przykłądaj swojej miary do innych - różni ludzie inaczej reagują w śnie, niektórych budzi szelest, a niektórych syrena alarmowa by nie zbudziła. Nie można więc autorytatywnie stwierdzać, że tych ludzi nie ma prawa budzić dzwon...
Bzdury Waść piszesz. Na Woli gdzie mieszkałem, na Bródnie gdzie mieszkam kościelne dzwony mają zwyczaj bić codziennie rano.Colony pisze:Po pierwsze z pewnością dzwon nie bije przez cały weekend tylko ewentualnie w niedzielę. Kościelne dzwony nie mają w zwyczaju być wieżą zegarową. Więc możemy mówić góra o budzeniu na niedzielną mszę na 7.
Człowiek bardzo młody, w sensie niemowlę, budzi się i ryczy. W tym największy problem.Colony pisze:Głowę sobie dam urwać, że zaspany człowiek (a szczególnie młody) zakima się niemal natychmiast po wybrzmieniu hałasu.
Colony pisze:Ale przez cały tydzień? Także na ranną mszę o 7 w poniedziałek?
jaki nie był dla ciebie?JKTpl pisze:Dla mnie nie był infantylny, niestety opinii innych mieszkańców nie znam.
A za odprawianie wikariuszowi kto płaci? Proboszcz. Skąd ma pieniądze proboszcz? Ułatwię - nie od biskupa tylko od wiernych. Koło się zamyka.m72 pisze:Kapłan żyje z jura stole i innych takich. Tzn. z tego co ma za odprawienie Mszy św..