Strona 51 z 338

: 20 lip 2009, 14:11
autor: marek_82
Tak... Czytajmy o kościele katolickim na onecie =D> Gwarantowany obiektywny artykuł z wszystkimi zasadami, jakimi posługuje się rzetelny dziennikarz :-" A jak przeczytamy już wszystkie, to lećmy na gazeta.pl

: 20 lip 2009, 14:14
autor: Glonojad
Jasne, media kłamią, a Kościół wcale nie zabiera wbrew woli właścicieli (samorządów) działek w całym kraju, wcale pół Częstochowy nie należy do Jasnej Góry etc. etc.

: 20 lip 2009, 14:25
autor: rafalzag
tępi ludzie to czytają onet i GW ;-)

: 20 lip 2009, 14:45
autor: MisiekK
Glonojad pisze:On uważa, że protestują tylko ci, co i tak nie wrzucają.
Żeby się nie zdziwił czasem....
rafalzag pisze:tępi ludzie to czytają onet i GW ;-)
A ci nietępi Nasz Dziennik i fronda.pl? Jeśli tak - to mogę być tępakiem.

: 20 lip 2009, 15:00
autor: marek_82
Jak tak Was czytam, to niesamowite wydają mi się wnioski, które wysnuwacie :) Skąd je bierzecie?... nie wnikam, za prosty jestem :)

: 20 lip 2009, 15:21
autor: m72
MisiekK pisze:Ci ludzie wrzucając na tacę dają mu srodki na życie. Dlatego powinien się z nimi liczyć.
Kapłan żyje z jura stole i innych takich. Tzn. z tego co ma za odprawienie Mszy św. To co idzie na tacę jest przeznaczone tylko na utrzymanie budynku, zakup kwiatków i takie tam wina mszalne.

marek_82 pisze:tępi ludzie to czytają onet i GW ;-)
Od czytania GW nie czuję się być tępym.

: 20 lip 2009, 22:30
autor: Colony
Tak czy siak artykuł jest mocno przeinaczony. Po pierwsze z pewnością dzwon nie bije przez cały weekend tylko ewentualnie w niedzielę. Kościelne dzwony nie mają w zwyczaju być wieżą zegarową. Więc możemy mówić góra o budzeniu na niedzielną mszę na 7. Po drugiej, mam w domu ścienny zegar. Taki wielki byk co łomocze niczym syrena okrętowa przez okrągłą dobę co godzinę. O 6 będzie to 6 raz. I mimo że wali jak syrena na pożar to jeszcze nie przypominam sobie przypadku, żeby mnie obudził. Nie wierzę, że dzwony kościoła hałasują bardziej niż wielki zegar w salonie. Ponadto ile one hałasują (1 minutę, 2 minuty), a potem już się spać nie damy. Głowę sobie dam urwać, że zaspany człowiek (a szczególnie młody) zakima się niemal natychmiast po wybrzmieniu hałasu.

Nie budzą ich hałasy na Dereniowej z rana? A kujący sąsiad? Koszenie trawników od 7? A kościół jakoś cholernie widzę przeszkadza.

: 20 lip 2009, 22:36
autor: SławekM
Colony pisze:Po pierwsze z pewnością dzwon nie bije przez cały weekend tylko ewentualnie w niedzielę.
U mnie w parafii dzwon bije 30 minut przed mszą oraz o 12:00... Zresztą bardziej wkurzający jest sąsiad grający muzę całą noc niż dzwon o 6:00...

: 20 lip 2009, 23:35
autor: MeWa
Colony pisze: I mimo że wali jak syrena na pożar to jeszcze nie przypominam sobie przypadku, żeby mnie obudził.
nie przykłądaj swojej miary do innych - różni ludzie inaczej reagują w śnie, niektórych budzi szelest, a niektórych syrena alarmowa by nie zbudziła. Nie można więc autorytatywnie stwierdzać, że tych ludzi nie ma prawa budzić dzwon...

: 21 lip 2009, 0:12
autor: Colony
SławekM pisze:U mnie w parafii dzwon bije 30 minut przed mszą oraz o 12:00... Zresztą bardziej wkurzający jest sąsiad grający muzę całą noc niż dzwon o 6:00...
Ale przez cały tydzień? Także na ranną mszę o 7 w poniedziałek?
MeWa pisze:nie przykłądaj swojej miary do innych - różni ludzie inaczej reagują w śnie, niektórych budzi szelest, a niektórych syrena alarmowa by nie zbudziła. Nie można więc autorytatywnie stwierdzać, że tych ludzi nie ma prawa budzić dzwon...
W porządku, z drugiej strony taki masz urok mieszkania w mieście, że możesz spodziewać się hałasu z każdej strony. Także w godzinach rannych i także w weekend. A co do samych kościelnych dzwonów to można znaleźć sensownych środek. Nie sądzę aby był sens oponować przeciwko czemuś co odzywa się w każdą niedzielę od 700 lat w każdym zakątku tego kraju. Z drugiej strony proboszcz nie będący opiekunem zabytkowej świątyni może odpuścić sobie 20-minutowe melodie odtwarzane na dzwonach.

: 21 lip 2009, 0:41
autor: jgas
Colony pisze:Po pierwsze z pewnością dzwon nie bije przez cały weekend tylko ewentualnie w niedzielę. Kościelne dzwony nie mają w zwyczaju być wieżą zegarową. Więc możemy mówić góra o budzeniu na niedzielną mszę na 7.
Bzdury Waść piszesz. Na Woli gdzie mieszkałem, na Bródnie gdzie mieszkam kościelne dzwony mają zwyczaj bić codziennie rano.
Colony pisze:Głowę sobie dam urwać, że zaspany człowiek (a szczególnie młody) zakima się niemal natychmiast po wybrzmieniu hałasu.
Człowiek bardzo młody, w sensie niemowlę, budzi się i ryczy. W tym największy problem.
Po drugie, o ile z administracją czy sąsiadem idzie się dogadać w kwestii tzw. norm współżycia społecznego, o tyle z panami w czarnych sukienkach nie ma żadnej dyskusji. To przykre, bo te miejskie dzwony zwykle są elektroniczne i mają regulowaną głośność.

: 21 lip 2009, 9:53
autor: MZ
Colony pisze:Ale przez cały tydzień? Także na ranną mszę o 7 w poniedziałek?
:arrow: Tak. U mnie w parafii dzwony odzywają się także w dni powszednie, pół godziny przed każdą mszą. Na szczęście mnie nie budzą, bo kościół zasłania mi jeszcze kilka innych bloków. W dawnych czasach miało to sens, bo ludzie nie mieli takiego pojęcia czasu, jak obecnie. Aby wstali na mszę, przypominały im o tym dzwony. Teraz przypominać nie trzeba, bo każdy dobrze wie, która jest godzina. Symbolicznie można utrzymać bicie dzwonów w południe oraz z okazji różnych uroczystości (w tym pogrzebów). Dzwonienie pół godziny przed każdą mszą wydaje mi się zbędne, szczególnie w obszarach gęstej zabudowy.

: 21 lip 2009, 11:00
autor: JKTpl
Kiedy jeszcze mieszkałem na Jelonkach Północnych (nieopodal parafii), dzwon napędzany zręcznymi rękoma pana kościelnego (pzdr :D) rozbrzmiewał codziennie o 6.30 i 17.30. Dla mnie nie był infantylny, niestety opinii innych mieszkańców nie znam. ;P

: 21 lip 2009, 13:08
autor: slav
JKTpl pisze:Dla mnie nie był infantylny, niestety opinii innych mieszkańców nie znam.
jaki nie był dla ciebie?

: 21 lip 2009, 13:20
autor: MisiekK
m72 pisze:Kapłan żyje z jura stole i innych takich. Tzn. z tego co ma za odprawienie Mszy św..
A za odprawianie wikariuszowi kto płaci? Proboszcz. Skąd ma pieniądze proboszcz? Ułatwię - nie od biskupa tylko od wiernych. Koło się zamyka.