: 12 kwie 2011, 15:24
No właśnie nie, dla 120 i 156 ten przystanek nadal będzie funkcjonował jako stałyashir pisze:Ale o co ci chodzi? Bo od jutra wszystkie linie na tym przystanku zatrzymują się warunkowo.
No właśnie nie, dla 120 i 156 ten przystanek nadal będzie funkcjonował jako stałyashir pisze:Ale o co ci chodzi? Bo od jutra wszystkie linie na tym przystanku zatrzymują się warunkowo.
A tak w ogóle, to on już chyba był warunkowy dla wszystkich.ashir pisze:Ale o co ci chodzi? Bo od jutra wszystkie linie na tym przystanku zatrzymują się warunkowo.pasażer pisze:Cóż to, nastepna linia na żądanie na Solidarności 01 (190), może zrobić tam wszystkie na żądanie i może dodać tam także czerwone?
Mylisz się, zresztą Anna Jaworska napisała to wcześniejashir pisze:Ale o co ci chodzi? Bo od jutra wszystkie linie na tym przystanku zatrzymują się warunkowo.pasażer pisze:Cóż to, nastepna linia na żądanie na Solidarności 01 (190), może zrobić tam wszystkie na żądanie i może dodać tam także czerwone?
Te czerwone to świadomy "kij w mrowisko" ,żeby ktoś zareagował. i powiedzial ,że bzdurą jest ustanawiać przystanek na żadanie dla wybranych linii a dla innych pozostawiać jako stały . Może pasażerowie mają rzucać monetą jaki to przystanek dla jakiej linii. Jak mają tylko kartę to jak trafią?Jarek pisze:Z powodu małego i okresowego tylko wykorzystania robi się przystanek "nż". To uzasadnia Twoim zdaniem zatrzymanie tam linii przyspieszonych? Czy po prostu piszesz, żeby pisać?pasażer pisze:Cóż to, nastepna linia na żądanie na Solidarności 01 (190), może zrobić tam wszystkie na żądanie i może dodać tam także czerwone?
Ile razy to powiem, to zawsze ktoś mnie wyśmieje. A to naprawdę tak działa w licznych krajach...zofey pisze:Przystanki na żądanie powinny być, nawet dużo, ale na zasadzie 'jest ktoś na przystanku, zatrzymuję się'.
"Przydatność" tego przystanku już omawialiśmy... Dzisiaj liczyłem przechodniów, którzy trafiali w słuppiotram pisze:
Gdyby tak zrobić, to byłoby więcej zatrzymań, niż obecnie.zofey pisze:Przystanki na żądanie powinny być, nawet dużo, ale na zasadzie 'jest ktoś na przystanku, zatrzymuję się'.
A bo gdzie indziej tak nie maJKTpl pisze:"Przydatność" tego przystanku już omawialiśmy... Dzisiaj liczyłem przechodniów, którzy trafiali w słuppiotram pisze:
Owszem. W Dreźnie na przykład wszystkie przystanki tramwajowe są na żądanie a różnice w czasie przejazdu między szczytem a nocą sięgają aż 5% (tj. 2 minut na 40-minutowej trasie). Warto!MichalJ pisze:Ile razy to powiem, to zawsze ktoś mnie wyśmieje. A to naprawdę tak działa w licznych krajach...zofey pisze:Przystanki na żądanie powinny być, nawet dużo, ale na zasadzie 'jest ktoś na przystanku, zatrzymuję się'.
No wiesz... Jak byłem w BVG na stażu, to słyszałem od Niemców słowa niedowierzania, że mozna mieć kilka stref czasowych na sieci tramwajowej i jeszcze to koordynować. Oni starają się miec jeden czas przejazdu przez cały dzień, jeśli to możliwe. Oczywiście dla nas, warszawiaków, takie podejście wydaje się bardzo nieoptymalne.Glonojad pisze:Owszem. W Dreźnie na przykład wszystkie przystanki tramwajowe są na żądanie a różnice w czasie przejazdu między szczytem a nocą sięgają aż 5% (tj. 2 minut na 40-minutowej trasie). Warto!