Strona 51 z 57

: 12 cze 2013, 5:55
autor: KwZ
Plus:
- przejazdy po mieście dla pracowników SKM, zatrudnionych na co najmniej 0,5 etatu.

: 12 cze 2013, 14:20
autor: BJ
Stary Pingwin pisze:Koszt jazdy samochodem(litrowa corsa) wyniesie mnie w miesiącu 77 PLN. Ponieważ komunikacja nocna u mnie nie występuje, i tak często używam autka. Jeżdżę na benzynie, 5.14 w STATOIL.
To gdzie ty jeździsz - ponoć często - wydając 77 PLN na wachę miesięcznie? :O
Ja od zeszłego poniedziałku jeździłem codziennie bardzo dużo autem, bo miałem sporo spraw do załatwienia i sporo pracy i przez 1.5 tyg. poszło paliwa za 150 PLN.
Ale 350-400 km zrobione. No i to był akurat wyjątkowo zabiegany tydzień.

A co do cen paliwa - raczej będą stać w miejscu. Gdzie poprzez stanie w miejscu rozumiem przedział cenowy 5.10-5.70.

: 12 cze 2013, 19:30
autor: KwZ
Po prawdzie Pingwin nie napisał, że jeżdżąc wszędzie wyda 77 zł, tylko że sam dojazd do pracy tyle będzie kosztował.

: 13 cze 2013, 0:31
autor: Stary Pingwin
Tak właśnie napisałem. Dojazd do pracy autkiem kosztuje mnie mniej, niż bilet miesięczny.

: 13 cze 2013, 9:10
autor: Glonojad
Koszt paliwa to nie jedyny koszt pojazdu.

: 13 cze 2013, 11:44
autor: MichalJ
W tym zakresie kilometrów - prawie jedyny. Większość pozostałych kosztów leci od wieku, nie od kilometrów, chyba. że ktoś jeździ ponad 15-20 tys. km rocznie.

: 13 cze 2013, 12:06
autor: Stary Pingwin
Przez 11 lat poza paliwem, przeglądami i kompletem opon, raz wymieniłem klocki i ostatnio amory przód. Robocizny z wiadomych względów nie liczę. Autko ma 70k kilometrów, generalnie opelki są tanie w eksploatacji.

: 13 cze 2013, 13:14
autor: Pawel_
Więcej kilometrów tramwajem niż osobówką. ;-)

: 14 cze 2013, 8:26
autor: Bierut
Glonojad pisze:Koszt paliwa to nie jedyny koszt pojazdu.
Ale i tak posiadając samochód raczej lepiej nim jeździć. Oleje, itp. i tak trzeba raz w roku wymienić, opłacić. Samochód nieużywany starzeje się w szybszym tępie.
Zgadzam się z kolegą, że coraz częściej opłaca się korzystać z samochodu.
Przykład.
Dojeżdzam z Rembertowa pod Pomnik Lotnika do pracy. Kiedyś było bezpośrednie 408. Wystarczyło 2 bilety jednorazowe. Teraz ? Conajmniej 2 przesiadki. Moim samochodem (Fabia 1.9 SDI) spalanie w mieście nie przekracza 5 ltr (poza godzinami szczytu ok 4,5). W 2 strony daje to ok. 9 zł.
Nie wspomnę o możliwości zabierania współmałżonki i dzieci do szkoły po drodze. Przy 5 osobowej rodzinie jazda komunikacją jest luksusem.

: 14 cze 2013, 8:35
autor: person
Bierut pisze: Dojeżdzam z Rembertowa pod Pomnik Lotnika do pracy. Kiedyś było bezpośrednie 408. Wystarczyło 2 bilety jednorazowe.
Jak rzadko dojeżdżasz/dojeżdżałeś do pracy, że bardziej opłaca/-ło ci się kasować bilety jednorazowe niż zakupić miesięczny? :shock:

: 14 cze 2013, 12:24
autor: Bierut
Jeżdżąc własnymi pojazdami (2 samochody i skuter w rodzinie) nie mam potrzeby kupowania biletu długookresowego. Jak pisałem wcześniej nie używam ich tylko do dojazdu do pracy i z powrotem. Oczywiście czasami samochodu niepotrzebuję i właśnie wtedy jak zacznę przeliczać na jednorazowe/czasowe/dobowe to mi się odechciewa. O komforcie, punktualności, czasie przejazdu nie wspomnę. Moja doba jest za krótka na marnowanie czasu na przesiadki.
Kiedyś, zanim zaczęła się rozpierducha w KM było szybciej, taniej i pewniej.
Żeby zrezygnować z używania samochodu do tego celu musiałbym każdego miesiąca wydać 350 zł na bilety (30 dniowe) na całą rodzinę. Tyle mi starcza na miesięczne paliwo do wszystkich pojazdów ! A przecież całkowicie nie da się zrezygnować z ich używania (zakupy, lekarz itp).
A będzie jeszcze gorzej, bo to nie koniec podwyżek biletów, a ceny paliw się ustabilizowały. O jeżdżeniu na tańszym LPG nie wspomnę.

: 14 cze 2013, 12:47
autor: fik
Bierut pisze: przecież całkowicie nie da się zrezygnować z ich używania (zakupy, lekarz itp).
Od lat dokonuję niemożliwego zatem. 8-(
Bierut pisze:Dojeżdzam z Rembertowa pod Pomnik Lotnika do pracy. Kiedyś było bezpośrednie 408. Wystarczyło 2 bilety jednorazowe. Teraz ? Conajmniej 2 przesiadki.
Z każdego przystanku na dawnej trasie 408 pod Plotnika jest co najwyżej jedna przesiadka.

: 14 cze 2013, 13:56
autor: Bierut
Bez obrazy, ile masz lat i dzieci ?
Z Mokrego Ługu pod pomnik z jedną przesiadką (153+143+coś z M.Politechnika lub 153+SKM+coś z Ochoty ?
Sory, ale ja mówię o prawdziwym życiu, a nie o teorii studenta co mieszka na garnuszku mamusi. To nie jest przytyk osobity do ciebie tylko podkreślenie różnic życia dużej rodziny i singla.

[/list]

: 14 cze 2013, 14:07
autor: fik
Bierut pisze:Bez obrazy, ile masz lat i dzieci ?
Bez obrazy, ale to nie twoja sprawa.
Bierut pisze:Sory, ale ja mówię o prawdziwym życiu, a nie o teorii studenta co mieszka na garnuszku mamusi.
Mieszkam i utrzymuję się sam, dodatkowo wspomagając niepełnosprawnych rodziców. Pudło.

: 14 cze 2013, 14:36
autor: adner
Bierut pisze: To nie jest przytyk osobity do ciebie tylko podkreślenie różnic życia dużej rodziny i singla.
Pewnie decydując się na założenie dużej rodziny powinno się przemyśleć, czy jest nas na to stać. Między innymi na transport.