Quo vadis, MZA?

Moderatorzy: JacekM, Dantte

Awatar użytkownika
Santos
Zbanowany
Posty: 1727
Rejestracja: 06 kwie 2006, 16:07

Post autor: Santos » 27 maja 2008, 20:15

Frencher pisze:Jak dla mnie ktoś może się uważać za chodzącą encyklopedię w jakiejś dziedzinie, ale jak nie ma na to papieru, i nie udowadnia posiadanej wiedzy działaniami w praktyce, to on jest dla mnie tyle wart, co osoba z wykształceniem ogólnym na poziomie liceum.
Pochwal się,pochwal z kim to forumowicze mają do czynienia ;-) Może z jakimś np. doktorem habilitowanym :> chyba to raczej nie jest żadna tajemnica :> a raczej powód do dumy :P

A co do całej sytuacji opisanej przez GW,to o ile kierowca tego 517 faktycznie mógł się tak zachować(bo czubów w MZA nie brakuje),to jednak bądź co bądź zachował się bardzo adekwatnie do zaistniałej sytuacji =D>
REGULAMIN PRZEWOZU OSÓB I BAGAŻU ŚRODKAMI LOKALNEGO TRANSPORTU ZBIOROWEGO W M.ST. WARSZAWIE pisze:§ 7

Pasażerowie zajmujący miejsca stojące, w czasie jazdy powinni trzymać się uchwytów lub poręczy.

§ 11

1. Osoby uciążliwe, zagrażające bezpieczeństwu lub porządkowi mogą być usunięte z pojazdu, przystanku lub ze stacji metra, bądź niedopuszczone do przewozu lub wejścia do strefy biletowej metra. Pasażerom tym nie przysługuje zwrot opłaty za ewentualny przejazd lub wejście do strefy biletowej metra.

§ 12

1. W przypadkach nadzwyczajnych, takich jak np. zagrożenie zdrowia lub życia, popełnienie przestępstwa, rażące naruszenie przepisów porządkowych lub inne poważne zakłócenie porządku publicznego, obsługa pojazdu uprawniona jest do zmiany ustalonej trasy przejazdu w celu skorzystania z pomocy odpowiednich służb, w szczególności Policji, Straży Miejskiej m.st. Warszawy, jednostki ratowniczo-gaśniczej, placówki służby zdrowia.
Więcej pytań nie mam... :smile:

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 27 maja 2008, 21:01

Tak ogolnie sie odniose do tematu i subtematow.
Na kursie na przewoz osob mialem przez jeden dzien zajecia pt. "Psychologia kontaktu z pasazerem". Prowadzacy powiedzial na samym poczatku cos, co mocno zapadlo mi w pamiec, a mianowicie, ze pasazerow mozna podzielic na 3 grupy: niebezpieczni (5%), upierdliwi (25%), i niewidzialni (70%). Ci niewidzialni to po prostu ci normalni, ktorzy setkami tysiecy przewijaja sie przez kazdy pojazd - ich sie po prostu nie pamieta, bo nie wyrozniaja sie niczym szczegolnym. Natomiast ci niebezpieczni i upierdliwi na bardzo dlugo zapadaja w pamiec i wlasnie przez pryzmat takich osob wielu kierowcow patrzy na pasazerow i uwaza ich za "bydlo" itp.
Tyle, ze to dziala w dwie strony - jako pasazerowie nie pamietamy normalnej, godnej pochwaly jazdy, nawet nie pamietamy takiej "niedoskonalej" jazdy, ale jak trafia sie kierowca wariat/cham/psychol, to od razu jest wielkie halo, wszystkie szmatlawce hucza i warszawiakom wtlacza sie coraz bardziej stereotyp kierowcy stworzony na podstawie niewielkiej grupy kretynow, ktorych mozna spotkac nie tylko w MZA, ale tez u innych przewoznikow.
To jest bledne kolo - wszyscy nakrecaja sie nawzajem, a media... - to wola o pomste do nieba! (-o<
rury

jacek
Zbanowany
Posty: 2505
Rejestracja: 14 lip 2006, 10:18
Lokalizacja: Ten co dostał zakaz pisania, bo pogocika upodlił

Post autor: jacek » 27 maja 2008, 21:21

rzeznik pisze:Tak ogolnie sie odniose do tematu i subtematow.
Na kursie na przewoz osob mialem przez jeden dzien zajecia pt. "Psychologia kontaktu z pasazerem". Prowadzacy powiedzial na samym poczatku cos, co mocno zapadlo mi w pamiec, a mianowicie, ze pasazerow mozna podzielic na 3 grupy: niebezpieczni (5%), upierdliwi (25%), i niewidzialni (70%). Ci niewidzialni to po prostu ci normalni, ktorzy setkami tysiecy przewijaja sie przez kazdy pojazd - ich sie po prostu nie pamieta, bo nie wyrozniaja sie niczym szczegolnym. Natomiast ci niebezpieczni i upierdliwi na bardzo dlugo zapadaja w pamiec i wlasnie przez pryzmat takich osob wielu kierowcow patrzy na pasazerow i uwaza ich za "bydlo" itp.
Tyle, ze to dziala w dwie strony - jako pasazerowie nie pamietamy normalnej, godnej pochwaly jazdy, nawet nie pamietamy takiej "niedoskonalej" jazdy, ale jak trafia sie kierowca wariat/cham/psychol, to od razu jest wielkie halo, wszystkie szmatlawce hucza i warszawiakom wtlacza sie coraz bardziej stereotyp kierowcy stworzony na podstawie niewielkiej grupy kretynow, ktorych mozna spotkac nie tylko w MZA, ale tez u innych przewoznikow.
To jest bledne kolo - wszyscy nakrecaja sie nawzajem, a media... - to wola o pomste do nieba! (-o<
Pieknie ujęte =D>

fraktal
Posty: 5533
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 27 maja 2008, 22:37

SP45-166 pisze:Miało na pewno. Wiadomo jak się jeździ poza godzinami szczytu. Pretensje do ZTM-u który z 517 zrobił tor wyścigowy dla Kubiców z MZA. Zresztą nie tylko z tej jednej linii. Już sie w zeszłym roku produkowałem że czasy skracają się niebezpiecznie po 21 i nie idzie żadnym wozem utrzymać się w czasie. A jak tu ktoś napisał, kierowca też człowiek. Odsikać się musi, zjeść, napić, wstać zza kółka choć na 5 minut coby mu tyłek do fotela nie przyrósł, poza tym jak każdy chce skończyć pracę o czasie, wyspać się, wypocząć. Jeszcze się stara by jechać zgodnie z rozkładem, ale ludziom jak zwykle jest źle:
-za wolno
-za szybko
-za głośno
-za ciemno
-za jasno
-szarpie
-jedzie nie tym pasem co idzie szybciej
itd itp
Tylko, że kierowcom też nie zawsze wszystko pasuje. Nie pasuje im:
- że się wysiada za wolno
- że za wolno się podchodzi do drzwi
- że się podeszło do drzwi za późno
- że się stara podchodzić wcześniej (wówczas pasażer jest bardziej narażony na negatywne skutki szarpania)
- że się próbuje wsiadać/wysiadać przednimi drzwiami (może czasem robi się to dlatego, - że w większości autobusów niskopodłogowych, zwłaszcza w SU15, choć nie tylko upraszczając, z przodu jest więcej poręczy i można się asekurować w razie nieprzewidzianych sytuacji)
-że się wchodzi ostatnimi bądź przedostatnimi drzwiami, które kiepsko widać (przynajmniej w danym autobusie) itp.
Ale rzeczywiście najlepszą metodą to nie zaczynać dyskusji/kłótni z kierowcą. Oszczędza to obu stronom nerwów.

[ Dodano: Wto 27 Maj, 2008 22:43 ]
rzeznik pisze:a mianowicie, ze pasazerow mozna podzielic na 3 grupy: niebezpieczni (5%), upierdliwi (25%), i niewidzialni (70%).
A co z osobami z róznego typu niepełnosprawnościami, którzy niewidzialni raczej nie są (a przynajmniej czasem nie powinni być), a nie muszą być ani niebezpieczni, ani upierdliwi? :>

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 28 maja 2008, 0:38

JacekM pisze:Mówię o sytuacji utopijnej, kiedy jest tylu dziennikarzy, że każdy ma na tyle mało do napisania, że pisząc o F16 ma czas się skonsultować z aeroklubem, pisząc o przewozach towarowych z SSKS itp.
świetnie, tylko musieliby jeszcze odpowiednio zarabiać, by móc zajmować się tylko określoną dziedziną, a nie wszystkim.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 28 maja 2008, 0:42

Santos pisze:
A co do całej sytuacji opisanej przez GW,to o ile kierowca tego 517 faktycznie mógł się tak zachować(bo czubów w MZA nie brakuje),to jednak bądź co bądź zachował się bardzo adekwatnie do zaistniałej sytuacji =D>
REGULAMIN PRZEWOZU OSÓB I BAGAŻU ŚRODKAMI LOKALNEGO TRANSPORTU ZBIOROWEGO W M.ST. WARSZAWIE pisze:§ 7

Pasażerowie zajmujący miejsca stojące, w czasie jazdy powinni trzymać się uchwytów lub poręczy.

§ 11

1. Osoby uciążliwe, zagrażające bezpieczeństwu lub porządkowi mogą być usunięte z pojazdu, przystanku lub ze stacji metra, bądź niedopuszczone do przewozu lub wejścia do strefy biletowej metra. Pasażerom tym nie przysługuje zwrot opłaty za ewentualny przejazd lub wejście do strefy biletowej metra.

§ 12

1. W przypadkach nadzwyczajnych, takich jak np. zagrożenie zdrowia lub życia, popełnienie przestępstwa, rażące naruszenie przepisów porządkowych lub inne poważne zakłócenie porządku publicznego, obsługa pojazdu uprawniona jest do zmiany ustalonej trasy przejazdu w celu skorzystania z pomocy odpowiednich służb, w szczególności Policji, Straży Miejskiej m.st. Warszawy, jednostki ratowniczo-gaśniczej, placówki służby zdrowia.
Więcej pytań nie mam... :smile:
A przeczytałeś dokładnie to, na co się powołujesz? Nikt nie kwestionował tego, że pasażerowie nie muszą się trzymać. Co do paragrafu 11 - kierowca przecież go nie zastosował, bo nikogo nie usunął z pojazdu. Paragraf 12 dotyczy natomiast zmiany trasy w celu skorzystania pomocy. I który paragraf pozwala kierowcy szturchać pasażeró i rzucać wyzwiskami?
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

Awatar użytkownika
fik
Naczelne Chamidło
Posty: 27730
Rejestracja: 10 gru 2005, 12:34
Lokalizacja: so wait for me at niemandswasser

Post autor: fik » 28 maja 2008, 0:59

MeWa pisze:Co do paragrafu 11 - kierowca przecież go nie zastosował, bo nikogo nie usunął z pojazdu.
Usunął osobę uciążłiwą, zagrażającą bezpieczeństwu i porządkowi w jednym - siebie. :D
raz szalem, raz racą kibolskie łajdactwo!

Misiek997
Zbanowany
Posty: 610
Rejestracja: 11 lis 2007, 17:54
Lokalizacja: nie interesuj się

Post autor: Misiek997 » 28 maja 2008, 2:35

SP45-166 pisze:Miało na pewno. Wiadomo jak się jeździ poza godzinami szczytu. Pretensje do ZTM-u który z 517 zrobił tor wyścigowy dla Kubiców z MZA. Zresztą nie tylko z tej jednej linii. Już sie w zeszłym roku produkowałem że czasy skracają się niebezpiecznie po 21 i nie idzie żadnym wozem utrzymać się w czasie
Krzysiek trafił w sedno. Tu pretensje należą się do ZTM-u. Na wielu liniach (ot np z mojej firmy 197) czas przejeazdu jest nierealny...
Jak nie lecisz po 60-67 pod ogranicznik to jesteś w plecy.

A wogóle ja mam pytanie jak wy te czasy robicie skoro:
Czas przejazdu między przystankiem Szpital Wolski a Karolkową:
159 jedzie 1 min
178 jedzie 2 min

Takich rewelacji można mnożyć....
Ja rozumiem że za biurkiem na komputerze czasy układa się super. Ma się gdzies debilną sygnalizację świetlną czy korki..

Awatar użytkownika
Tadek A.
Posty: 365
Rejestracja: 02 maja 2007, 10:08
Lokalizacja: spod Warszawy
Kontakt:

Post autor: Tadek A. » 28 maja 2008, 7:57

Frencher pisze:A Wawkom (z całym szacunkiem) jest tylko miejscem, które w 95% skupia osoby, które komunikacją zajmują się amatorsko, i nawet nie mają odpowiedniego wykształcenia. jedni znają się trochę więcej, jedni mniej, ale większość to pseudo-eksperci, którzy się tylko za takich uważają.
Zgadza się. Akurat mieścisz się w tych 95%.
Frencher pisze:Zaorać całe to MZA
Fanatyzm w chęci zniszczenia tej firmy masz większy niż poparcie moherów dla tatki Rydzyka. Ja ostatnio bardzo często widzę sytuacje w których policja (do której chciałeś należeć) zachowuje się na poziomie dzieci w piaskownicy. I jakoś nie twierdzę, żeby ich "zaorać".
14.07.2008 - i starczy...

Dla sympatyków metra: http://www.tadek.jasky.pl (ostatnia aktualizacja: 06.07.2008)

Awatar użytkownika
rzeznik
Posty: 327
Rejestracja: 13 maja 2007, 19:41
Lokalizacja: z masarni

Post autor: rzeznik » 28 maja 2008, 11:21

fraktal pisze:A co z osobami z róznego typu niepełnosprawnościami, którzy niewidzialni raczej nie są (a przynajmniej czasem nie powinni być), a nie muszą być ani niebezpieczni, ani upierdliwi? :>
Przypuszczam, ze powyzszy podzial byl taki "z grubsza". O osobach niepelnosprawnych mielismy osobne zajecia :] Obsluga pasazerow niepelnosprawnych to zupelnie inny rozdzial - tu bardziej chodzilo o nakreslenie najczestszych spiec miedzy pasazerami a kierowca i przyporzadkowanie ich odpowiednim grupom osob.
rury

dzidek
Posty: 5465
Rejestracja: 15 gru 2005, 20:48

Post autor: dzidek » 28 maja 2008, 11:28

MeWa pisze:Co do paragrafu 11 - kierowca przecież go nie zastosował, bo nikogo nie usunął z pojazdu.
I właśnie popełnił błąd. Powinien natychmiast usunąć awanturującego się pasażera.
MeWa pisze:I który paragraf pozwala kierowcy szturchać pasażeró i rzucać wyzwiskami?
To czemu nie został zatrzymany przez policję za naruszanie nietykalności cielesnej? Może dlatego, że nic takiego nie miało miejsca a Ty wierzysz w każde słowo czytelników gazety :P Gdybyś poczytał też inne "mądre" wypowiedzi czytelników GW w rubryce bodajże opinie czytelników to byś wiedział co za fantastyczne opowiadania są tam tworzone. Żal dupę ściska jak się je czyta :/

Awatar użytkownika
MZ
Słońce Radomia
Posty: 8432
Rejestracja: 15 gru 2005, 14:25
Lokalizacja: Radom
Kontakt:

Post autor: MZ » 28 maja 2008, 11:33

dzidek pisze:To czemu nie został zatrzymany przez policję za naruszanie nietykalności cielesnej?
:arrow: Abstrahując już od opisywanej sytuacji (im więcej postronnych osób o niej dyskutuje, tym większa możliwość nadinterpretacji), to przecież kierowca nikogo nie pobił, a szturchnięcie raczej się do tego nie kwalifikuje (zresztą to pasażer musiałby złożyć doniesienie w takiej sprawie, a nie policja z urzędu).

fraktal
Posty: 5533
Rejestracja: 17 gru 2005, 12:03

Post autor: fraktal » 28 maja 2008, 11:34

dzidek pisze:I właśnie popełnił błąd. Powinien natychmiast usunąć awanturującego się pasażera.
Ale jeżeli pasażer kulturalnie poprosi (nie wiem, jak było w tym konkretnym przypadku i nie o nim mówię), a kierowca rzuci w jego stronę mięsem i odmówi dalszej jazdy, to kto się tak naprawdę awanturuje?

desert_eag
Posty: 938
Rejestracja: 07 lis 2007, 13:12

Post autor: desert_eag » 28 maja 2008, 11:45

Co do nierealnych czasów przejazdu (pełna zgoda) warto nadmienić, że sytuację unormowałoby nadanie każdemu przystankowi statusu "na żądanie" po godz. 22:00. Ile jeszcze musi wody w Wiśle upłynąć, aby nie broniono się pseudoargumentami o dezinformacji panującej wśród pasażerów?

Awatar użytkownika
MeWa
Cukiereczek
Posty: 24727
Rejestracja: 14 gru 2005, 21:34
Lokalizacja: Czachówek Centralny Południowo-Środkowy

Post autor: MeWa » 28 maja 2008, 17:59

dzidek pisze:każde słowo czytelników gazety
na pewno prędzej jestem w stanie uwierzyć w słowa osób, kitóe były na miejscu, niż deklaracje osób, które w ogóle tam nie były i nie słyszały nawet relacji z piątej ręki. Zresztą, jakbyś nie zauważył, mój post odnosił się do postu Santosa, który z kolei odnosił się bezpośrednio do artykułu.
STACJA METRA "RATUSZ" POWINNA NAZYWAĆ SIĘ "PLAC BANKOWY"

[size=0]M-1 1 7 9 14 15 182 208 523[/size]

ODPOWIEDZ