Strona 56 z 112

: 23 kwie 2010, 10:42
autor: Bastian
Tm pisze:mew chyba w metrze nie ma.
Że co proszę?!!

: 29 cze 2010, 14:28
autor: JacekM
Są gdzieś informacje dot. tego ile osób (mniej więcej) korzysta z której stacji?

: 02 lip 2010, 21:22
autor: MeWa
w raportach rocznych.

: 20 lip 2010, 23:56
autor: Bernard
Obrazek

Warszawiacy lubią metro. Ale z koszami lubiliby bardziej

W prywatnych rozmowach je krytykujemy, w ankietach chwalimy. Według najnowszych badań 93 % pasażerów Metra Warszawskiego ocenia jego ogólne działanie jako dobre lub bardzo dobre.


Aż 95% warszawiaków jest zadowolonych z częstotliwości kursowania podziemnej kolejki, wynika z badania przeprowadzonego w czerwcu tego roku. Twórcy ankiety stwierdzili, że jest to najważniejsze kryterium i dlatego niezmiernie cieszą się z czternastoprocentowego skoku względem zeszłego roku. W pytaniach nie poruszano jednak zagadnień ilości linii czy szybkości budowania kolejnych odcinków.

Warszawiaków przepytano za to na temat punktualności, bezpieczeństwa, szybkości jazdy, czystości czy informacji w wagonach i na stacjach. W większości punktów ponad 75% badanych zaznaczało opcję "raczej dobrze" lub "bardzo dobrze". Podobnie jak przed rokiem podróżujący metrem pozytywnie ocenili także dostępność bankomatów i kiosków.

Choć pasażerowie sugerują, że na stacjach można by zamontować kosze na śmieci, Krzysztof Malawko stanowczo mówi, że ten pomysł nie ma szans na realizację. - Z doświadczenia wiadomo, że to niebezpieczne. Do koszy łatwo włożyć ładunki wybuchowe. Londyn niestety miał okazję się o tym przekonać.

Ankietę przeprowadzano na 21 stacjach wśród 1539 osób w wieku od 13 do 90 lat. 70% z nich podróżuje podziemną kolejką przynajmniej raz dziennie. W pytaniu o ulubioną stację zdecydowanie wygrał Plac Wilsona (10%), przed Wilanowską (6%) i Centrum (3%). Najmniej głosów zdobyły Stokłosy i Wierzbno.
http://warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,95 ... dziej.html

: 21 lip 2010, 11:32
autor: JacekM
gw pisze:Choć pasażerowie sugerują, że na stacjach można by zamontować kosze na śmieci, Krzysztof Malawko stanowczo mówi, że ten pomysł nie ma szans na realizację. - Z doświadczenia wiadomo, że to niebezpieczne. Do koszy łatwo włożyć ładunki wybuchowe. Londyn niestety miał okazję się o tym przekonać.
hipokryta - na bankomatach też można położyć bombę, a jakoś nic nie przeszkadza w ich stawianiu...

: 21 lip 2010, 16:04
autor: hafilip84
JacekM pisze:hipokryta - na bankomatach też można położyć bombę, a jakoś nic nie przeszkadza w ich stawianiu...
No ale jak położysz coś na bankomacie, to to widać. Coś wrzuconego do kosza widoczne już nie jest.

: 21 lip 2010, 16:34
autor: JacekM
To czemu na biletomatach są czapeczki, a na bankomatach już nie?

: 21 lip 2010, 17:11
autor: hafilip84
Jakie czapeczki?

: 21 lip 2010, 17:32
autor: radeom
Pewnie chodzi o coś utrudniającego położenie podejrzanego pakunku :razz:

: 24 lip 2010, 12:11
autor: MeWa
Bankomat, nawet bez czapeczek, jest i tak znacznie bezpieczniejszy niż kosz. Nie tylko polską praktyką - nawet w ulubionych przez Jacka M niektórych wschodnich metropoliach ich się nie uświadczy.

: 24 lip 2010, 15:36
autor: person
MeWa pisze:Nie tylko polską praktyką - nawet w ulubionych przez Jacka M niektórych wschodnich metropoliach ich się nie uświadczy.
Uświadczyłem w Mediolanie (fakt, on na tzw. "zachodzie" jest) w liczbie całkiem sporej. Ale to pewnie Warszawa prędzej padnie ofiarą ataku terrorystycznego, niż to miasto na włoskiej prowincji :D

: 24 lip 2010, 15:55
autor: MeWa
No i co z tego? Przykłady i tu, i tu można przyporządkować.

: 24 lip 2010, 16:10
autor: person
MeWa pisze:No i co z tego?
Dla niektórych, jak widać, nic.
Ot, uważam, że w Wawie sporo instytucji jest przewrażliwionych na punkcie tzw. bezpieczeństwa i tyle.

: 24 lip 2010, 16:15
autor: reserved
Jak się coś stanie to pewnie będziesz te instytucje obwiniał za to, że nie pomyślały wcześniej. :>

: 24 lip 2010, 16:17
autor: person
reserved pisze:Jak się coś stanie to pewnie będziesz te instytucje obwiniał za to, że nie pomyślały wcześniej.
Ale sęk w tym, że moje spostrzeżenia nie wynikają z widzimisię, tylko z tego, co widziałem w innych miastach. To w Warszawie niektórzy traktują ludzi jak bezmózgie lemingi i - chociaż mają trochę racji - to jednak czasami przesadzają.