Ale fakt, to była najlepsza rzecz jaka była w tym systemie edukacji. Pobudzała kreatywność, dawała pole do znalezienia sobie czegoś interesującego, pokazywała jak "się sprzedać".
Drugim takim punktem były moje studia na AONie, z których moi znajomi się nabijali że to studia PowerPointa, a później się dziwili że dostałem po nich najlepiej płatną pracę, bo potrafiłem się sprzedać.
