Strona 60 z 70
: 20 mar 2012, 15:00
autor: stront
Rzeczywiście, linia funkcjonuje, choć (póki co) frekwencją się zbytnią nie cieszy.
Oznaczenie linii nie różni się graficznie od ZTM-owych oznaczeń innych "elek"....
...ale rozkład na przystanku już tak.

: 20 mar 2012, 17:34
autor: MeWa
Przez chwilę się zastanawiałem co to za dziwna częstotliwość, a to godziny są w dwóch kolumnach...
: 20 mar 2012, 18:17
autor: Wolfchen
Dekorację przygotowywał ZTM, czy EEC zapożyczyło krój i wielkość czcionki?

: 20 mar 2012, 19:18
autor: Teokryt
Powiem wam tak, brak ustawy metropolitalnej i Zarządu Transportu Metropolitalnego powoduje że takie kwiatki będą coraz częściej. To już nie jest jakaś tam linia, L-ki i komunikacja w gminach zaczyna wymykać się spod jakiejkolwiek kontroli jakości.
: 20 mar 2012, 19:41
autor: px33
Tylko że to jest bardzo optymalne rozwiązanie, które zadowala wszystkich: gminę bo taniej, pasażerów bo można korzystać z normalnych biletów, ZTM bo mimo wszystko trzeba (warto) kupić ich bilety.
Skoro ZTM nie dopłaca do organizacji linii L-xx, nikomu nie robi różnicy czy gmina zamówi to sama czy przez ZTM.
Zastanawiam się tylko skąd wytrzasnęli kasowniki z odpowiednim oprogramowaniem, to musi być czyjeś niedopatrzenie że sprzedaje się już skonfigurowany sprzęt z wgranymi kluczami.
: 20 mar 2012, 19:43
autor: Wolfchen
Teokryt pisze:To już nie jest jakaś tam linia, L-ki i komunikacja w gminach zaczyna wymykać się spod jakiejkolwiek kontroli jakości.
O przepraszam, eLki są kontrolowane przez ZTM. Problem jest, gdy jakaś gmina organizuje swoją komunikację podłączając się pod system bez wiedzy ZTMu...
[ Dodano: |20 Mar 2012|, 2012 20:30 ]
px33 pisze:Skoro ZTM nie dopłaca do organizacji linii L-xx, nikomu nie robi różnicy czy gmina zamówi to sama czy przez ZTM.
Dopłaca 20% ZTCW
: 20 mar 2012, 21:25
autor: Colony
Wolfchen pisze:O przepraszam, eLki są kontrolowane przez ZTM. Problem jest, gdy jakaś gmina organizuje swoją komunikację podłączając się pod system bez wiedzy ZTMu...

No chyba nie zupełnie bez wiedzy skoro ta linia jest na internetowej mapie...
: 20 mar 2012, 22:30
autor: Bastian
Wolfchen pisze:eLki są kontrolowane przez ZTM
A ta jest?

: 20 mar 2012, 22:44
autor: Wolfchen
L12 to w ogóle jest dziwna...

Colony pisze:No chyba nie zupełnie bez wiedzy skoro ta linia jest na internetowej mapie...
Co dziwne - w rozkładach nie ma, podobnie jak nie było komunikatu w jej sprawie...

: 21 mar 2012, 5:48
autor: Teokryt
Chodzi mi o to ze L-ki w porównaniu o komunikacji gminnej to to samo a jednak inne. Sami zobaczcie że Piastów uruchomił L!2 - powołując się na zasady funkcjonowania linii Lokalnych w ZTMie.
Następuje dezintegracja transportu podmiejskiego i coraz większa różnorodność zadań, finansowania i organizacji. Wszystkie linie powinny być na jednej mapie podmiejskiej, mieć ujednolicone opłaty i zasady, ujednoliconą numeracje, ujednoliconą informacje pasażerską.
Finansowanie - przetarg organizował by ZTM lub oderwał tabor z własnych zasobów (w sensie przewoźników autobusowych), zapotrzebowanie przygotowywała by gmina a ZTM to by opracował i jedziemy.
: 21 mar 2012, 9:35
autor: Wolfchen
Przy taborze z własnych zasobów, to stawka za wzkm by była (delikatnie mówiąc) dla gmin nieatrakcyjna.
: 21 mar 2012, 10:09
autor: aqqaqq
Teokryt pisze:mieć ujednolicone opłaty i zasady, ujednoliconą numeracje, ujednoliconą informacje pasażerską
A niby z jakiego powodu opłaty mają być ujednolicone ???? Wymyślnona w ZTM taryfa zupełnie nie ma sensu w komunikacji lokalnej, bo komunikacja w gminie podmiejskiej ma zupełnie inną strukturę niż komunikacja w centrum Warszawy.
Jeśli już mówimy o systemie aglomeracyjnym, to tylko takim w którym
przewoźnik ustala cenę dla pasażera. A przewoźnicy pomiędzy sobą konkurują ofertą jakościową i cenową. Organizator transportu aglomeracyjnego ewentualnie powinien organizować system rozliczeń i mógłby w
wyjątkowych wypadkach dofinansowywać niektóre linie. Dofinansowanie socjalne powinno być przez OPSy i kierowane bezpośrednio do potrzebujących.
Podobne rozwiązanie działa na rynku telekomunikacyjnym i nie ma żadnego powodu, dla którego nie zadziała na rynku komunikacji publicznej. I przypomnę, że na każdym innym rynku niż komunikacja miejska, za uzgadnianie cen pomiędzy przedsiębiorcami, grożą wielomilionowe kary UOKiKu - jest to uznawane za bardzo poważne naruszenie interesów konsumentów.
: 21 mar 2012, 11:47
autor: Bernard
aqqaqq pisze:
A niby z jakiego powodu opłaty mają być ujednolicone ???
Z takiego żeby z "Pipidówka" dojechać do centrum Warszawy na jednym, wspólnym bilecie.
aqqaqq pisze:Jeśli już mówimy o systemie aglomeracyjnym, to tylko takim w którym przewoźnik ustala cenę dla pasażera.
Jeden będzie miał taką cenę, drugi inną, ZTM jeszcze swoją. Super udogodnienie dla pasażerów.
aqqaqq pisze:Organizator transportu aglomeracyjnego ewentualnie powinien organizować system rozliczeń i mógłby w wyjątkowych wypadkach dofinansowywać niektóre linie.
Ale tych wyjątkowych sytuacji jest bardzo dużo. Dowóz do kościoła, szpitala, urzędu ... To nie są masy pasażerów ale jednak takie połączenia są niezbędne i społecznie potrzebne. Prywatnym przewoźnikom działającym na zasadach rynkowych opłacałoby się jeździć tak na prawdę tylko w szczycie i to jeszcze pewnie w dni nauki szkolnej.
aqqaqq pisze:Podobne rozwiązanie działa na rynku telekomunikacyjnym i nie ma żadnego powodu, dla którego nie zadziała na rynku komunikacji publicznej.
Komunikacja publiczna z reguły nie jest dochodowa i rynek, tym bardziej telekomunikacyjny nie ma tu nic do rzeczy.
aqqaqq pisze: Dofinansowanie socjalne powinno być przez OPSy i kierowane bezpośrednio do potrzebujących.
Może jeszcze zrzucić dofinansowanie komunikacji Ośrodkom Pomocy Społecznej...

: 21 mar 2012, 11:58
autor: aqqaqq
Bernard pisze:Z takiego żeby z "Pipidówka" dojechać do centrum Warszawy na jednym, wspólnym bilecie.
Jeden wspólny fizyczny bilet nie ma nic wspólnego z jednolitą ceną. Systemy kart miejskich którymi opłacasz wiele usług są popularne na świecie.
Bernard pisze:Komunikacja publiczna z reguły nie jest dochodowa i rynek, tym bardziej telekomunikacyjny nie ma tu nic do rzeczy.
Telekomunikacja też nie była dochodowa, a administracja publiczna dokładała nie małe kwoty do rozbudowy i utrzymania infrastruktury. Obowiązywał kanon myślenia, że to nie może być dochodowe i że komercja nie zapewni wszystkim tanich i dostępych usług w pipidówach. Tak było w połowie świata. Rynek telekomunikacyjny w latach 70tych i rynek komunikacji publicznej obecnie są bardzo podobne.
: 21 mar 2012, 14:08
autor: Wolfchen
aqqaqq pisze:Jeden wspólny fizyczny bilet nie ma nic wspólnego z jednolitą ceną. Systemy kart miejskich którymi opłacasz wiele usług są popularne na świecie.
Ale co z okresowymi, szczególnie sieciówkami? Na jednorazowych mało komu by się opłacało jeździć.
aqqaqq pisze:Rynek telekomunikacyjny w latach 70tych i rynek komunikacji publicznej obecnie są bardzo podobne.
Dla laika - owszem. Jednak tak nie jest. Wystarczy spojrzeć choćby na stronę kosztów i podaży.
aqqaqq pisze:Jeśli już mówimy o systemie aglomeracyjnym, to tylko takim w którym przewoźnik ustala cenę dla pasażera.
I byłby taki sam burdel jak w Radomiu, gdzie działa kilkunastu przewoźników i każdy ma swoją taryfę, inne ceny i nie ma takiego czegoś jak sieciówki. Efekt? Każdy praktycznie ma swój samochód, a ilość regionalnych linii spada drastycznie, bo ludziom się nie opłaca kupować kilku różnych biletów...
aqqaqq pisze:Organizator transportu aglomeracyjnego ewentualnie powinien organizować system rozliczeń i mógłby w wyjątkowych wypadkach dofinansowywać niektóre linie.
Na szczęście w Polsce mamy społeczną gospodarkę rynkową, więc takie wizje pozostaną jedynie Twoim marzeniem.
Bo osobiście jestem przeciwny prywacie innej, niż zleconej w komunikacji publicznej, która jest zadaniem własnym gminy.