(!) Dyskusje o sieci linii tramwajowych
: 23 maja 2023, 20:07
Forum warszawskiego transportu publicznego
https://www.wawkom.waw.pl/
Ja do dziś nie umiem pojąć, jakim cudem udało się wszystkim wmówić, że tramwaje co 5 minut będą teraz co 4, a te co 10 będą co 8
Nie lubią się przesiadać, ale co sam napisałeś o interwałach średnich linii, spowodowało, iż protestujący dostali dodatkowy oręż do walki.
Brygady też, ale skorzystano też z okazji.
41KwZ pisze:Zresztą, to wydłużenie nie było za jakąś inną linię?
Która to była związana z uruchomieniem M2. Już nawet było oddane do użytku torowisko na Powstańców Śląskich między Górczewską a Radiową i czekano na otwarcie M2C.
Co oznaczało zasilenie średnich linii i cięcie części linii silnych, a to spowodowało też, że zasilono rejony które tego wcale nie potrzebowały (Szmulki, aleja Zieleniecka), a straciły rejony gdzie frekwencja dopisywała, jak Waszyngtona czy Wolska. Na tej drugiej ZTM ratował twarz przekierowując 13 z Koła. Okazało się wtedy - cóż za wielkie zaskoczenie - że załadowane 26 co 5', stało się niezabieralne po ścięciu co 8'. A już ścięcie tegoż 26 w DŚ z 7,5' do 15' to była naprawdę olbrzymia zachęta. Do korzystania z samochodu lub wchodzących na polski rynek przewozów na aplikację.pawcio pisze:Skoro większość linii skoczyła z 10 do 8, to część zamiast z 5 na 4 musiało przejść z 5 na 8 (a było jeszcze kuriozalne co 6).
No ja pamiętam nie tak dawne czasy dziwnym trafem przypadające na okres dyrektora Ruty za sterami ZTM, gdzie były silne linie i były wprowadzane reformy mające poprawić - czasem z różnym skutkiem - komunikację w danym rejonie. Były dowozówki do szyny, które były siekierami w DŚ co 10', a nie tak jak teraz co 15' albo nawet i co 20', co powodowało, że czas oczekiwania na przystanku był krótki i sprawnie się jechało. Teraz jak nie zdążysz na jedno 177 naAutobus Czerwon pisze: ↑23 maja 2023, 20:07Jak można zepsuć coś co nigdy w tym mieście nie istniało?
Siła PR-u. Celebrytka mogła wmówić ludziom, że jest rozchwytywaną aktorką w Indiach, to ZTM w 2015 wmówił, że reforma 4/8 jest największym dobrem jakie spotkało to miasto od czasu wprowadzenia tramwajów konnych. Sam pamiętam, jak ZTM lansował te reformę i można było pobrać z ich strony www prezentację. Nawet na jej ostatniej stronie było po czesku děkuji za pozornost
Na pewno zbiorkom działał wtedy lepiej, ale nie zaryzykowałbym chyba stwierdzenia że działał dobrze czy idealnie. Z ciekawości spojrzałem sobie na projekt cięć z 2013 roku i tu na pewno dużo szacunku należy się za propozycje cięcia muchowozów, a nie silnych linii. Niektóre z tych propozycji przeszły, inne niestety nie, dzisiaj myślę że nie przeszłaby żadna lub prawie żadna, jednakże większość propozycji jest bardzo sensowna. Z drugiej zaś strony - przez wiele lat rządów dyrektora Ruty, jednak się te muchowozy uchowały. Ale tak, też miło wspominam jego kadencję. Pamiętam uruchomienie linii 218, którą uruchomiono z atrakcyjną częstotliwością 10/15/15, a dopiero potem zaczęto ją ścinać - w sumie sensownie, dzisiaj robi się na odwrót (patrz: 319). Pamiętam też eksperymentowanie na żywym organiźmie z jej przebiegiem, które ostatecznie nie przyniosły nic dobrego. Mam też szacunek za próbę uruchomienia rozsnądnej komunikacji na Kazimierzowskiej puszczając tam właśnie w miarę częste 218, które jak się potem okazało woziło tam muchy.primoż pisze: ↑24 maja 2023, 2:18No ja pamiętam nie tak dawne czasy dziwnym trafem przypadające na okres dyrektora Ruty za sterami ZTM, gdzie były silne linie i były wprowadzane reformy mające poprawić - czasem z różnym skutkiem - komunikację w danym rejonie. Były dowozówki do szyny, które były siekierami w DŚ co 10', a nie tak jak teraz co 15' albo nawet i co 20', co powodowało, że czas oczekiwania na przystanku był krótki i sprawnie się jechało. Teraz jak nie zdążysz na jedno 177 naBemowo i nie pasuje Ci 122, to czekasz w nagrodę kwadrans.
I całkiem słusznie, że by żadna nie przeszła. ZTM i urząd miasta Warszawy nie miał wówczas mieszkańcom do zaproponowania nic innego jak tylko cięcia w jednym miejscu lub cięcia w innym miejscu. Co więcej, w zbliżonym czasie miały miejsce dwie podwyżki cen biletów, w sekwencji: 01.2013 - podwyżka cen biletów, 06.2013 - cięcia w komunikacji miejskiej, 01.2014 - podwyżka cen biletów. Krótko mówiąc, zaproponowano produkt gorszej jakości za wyższą cenę. Nikt tego nie lubi.Autobus Czerwon pisze: ↑24 maja 2023, 9:15Z ciekawości spojrzałem sobie na projekt cięć z 2013 roku i tu na pewno dużo szacunku należy się za propozycje cięcia muchowozów, a nie silnych linii. Niektóre z tych propozycji przeszły, inne niestety nie, dzisiaj myślę że nie przeszłaby żadna lub prawie żadna[...]
Za to teraz mamy niskie ceny biletów i niską jakość komunikacji i jest super.michael112 pisze: ↑24 maja 2023, 11:36I całkiem słusznie, że by żadna nie przeszła. ZTM i urząd miasta Warszawy nie miał wówczas mieszkańcom do zaproponowania nic innego jak tylko cięcia w jednym miejscu lub cięcia w innym miejscu. Co więcej, w zbliżonym czasie miały miejsce dwie podwyżki cen biletów, w sekwencji: 01.2013 - podwyżka cen biletów, 06.2013 - cięcia w komunikacji miejskiej, 01.2014 - podwyżka cen biletów. Krótko mówiąc, zaproponowano produkt gorszej jakości za wyższą cenę. Nikt tego nie lubi.
No właśnie szukałem go tylko nie pamiętałem jak się nazywał dokładnie i gdzie on był.
Ok, to jest Twoja opinia a doszły mnie słuchy że podobno w przepisach kolejowych i tramwajowych jest na to dzwonienie przepis i chciałbym się doedukować w tym temacie.
To wina tego że któryś raz miałem ZA1 i się już nauczyłem tam tych cykli niemal na pamięć że przestałem zachowywać szczególną ostrożność. Rutyna mnie zgubiła. Na kolejnych kółkach już się poprawiłem i uważnie jechałem. Choć wtedy to tramwaje same siebie blokowały stojąc w korku.