Nigdy nie widziałeś skomunikowania przesiadki w Polskim Busie czy też na kolei dla jakiejś grupy pasażerów?Pawel_ pisze:Polski Bus nie czeka, pociąg (jakikolwiek) nie czeka, samolot nie czeka, a komunikacja miejska musi czekać. Bez sensu. A potem żale, że nie o czasie, że szybko jedzie...
Miłośnik KM a kierowca autobusu
Moderatorzy: Wiliam, Szeregowy_Równoległy
Pociągi też czekają.
Czyli idąc tym tropem zamykasz też drzwi w połowie wymiany pasażerskiej argumentując to rozkładem?Pawel_ pisze:Rozkład? Zakładam, że wymagasz autobusu o czasie, a sam nawołujesz do tego, aby go opóźniać.
Nie, inny trop. Trop w stylu skargi. "Ten taki i owaki czekał na spóźnionego człowieka przez co nie zdążyłem na przesiadkę i spóźniłem się do pracy..." Nie wiem czy wiesz, ale pięć sekund czekania może zamienić się w dwie minuty stania na światłach. I zamiast być o czasie, to jesteś na minusie.reserved pisze:Czyli idąc tym tropem zamykasz też drzwi w połowie wymiany pasażerskiej argumentując to rozkładem?Pawel_ pisze:Rozkład? Zakładam, że wymagasz autobusu o czasie, a sam nawołujesz do tego, aby go opóźniać.
To jestem na minusie. Takie życie. Nie wszędzie da się być na plusie, a jeśli ktoś przez te 2 minuty spóźni się gdzieś, to znaczy, że wyszedł za późno.
O, kurde. Mądrze piszesz. Doceniam to. A teraz prześledź swoje wypowiedzi i napisz, dlaczego będąc opóźnionym sześć minut, nie będę czekał.reserved pisze:Nie wszędzie da się być na plusie, a jeśli ktoś przez te 2 minuty spóźni się gdzieś, to znaczy, że wyszedł za późno.
Ale ja nie mówię, że należy na każdego dobiegającego pasażera czekać. Mówiłem już, że każda sytuacja jest inna. Mam na myśli np. przypadek, gdy wszyscy ludzie weszli, ale w lusterku kierowca dostrzega jeszcze dobiegającego z 4 metrów pasażera. Dobiegającego, czyli takiego, który w 2 sekundy dobiegnie i wsiądzie. Uważam, że w tej sytuacji zamknięcie mu przed nosem i po prostu odjechanie jest zbyt wielką gorliwością kierowcy, żeby być na czas.
Krótko mówiąc:
- dobieganie tak jak pisałem wyżej - obowiązek kierowcy
bez patrzenia w rozkład
- dłuższe dobieganie - dobra wola kierowcy
jeśli ma czas.
Krótko mówiąc:
- dobieganie tak jak pisałem wyżej - obowiązek kierowcy
- dłuższe dobieganie - dobra wola kierowcy
No to takich sytuacji w ciągu zmiany masz dziesiątki. Dwie sekundy czekania, dwie sekundy zamykania drzwi (w moje limuzynie zamykają się cztery). W sumie cztery sekundy (w mojej limuzynie sześć). O światłach już chyba wspominałem. 
Kierowcą autobusu nie jestem, więc nie odniosę się. Być może jeśli nim będę, to zmienię swoje zdanie.
Fajnie to liczysz. Podejmujesz decyzję o zamknięciu drzwi. I w tym momencie odjeżdżasz? Tak by to wychodziło, skoro czas na zamkniecie drzwi zwiększa opóźnienie wyłącznie w przypadku oczekiwania na dobiegającego pasażera.
Niekoniecznie zgadzam się ze wszystkim, co napiszę. (C) Marshall McLuhan
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
"Na diamentach nic nie wyrośnie. Za to kwiaty świetnie rosną na gnoju." - Josefa Idem
A ponowne otwarcie? To wszystko kosztuje cenne sekundy, ale kogo to obchodzi... Dlatego nie rozumiem marudzeń w stylu: nie jeżdżą o czasie, nie czekają na spóźnionych, szybko jeżdżą. No jak się czeka, się nie jeździ o czasie, to trzeba szybko jeździć. 
A gdzie ja pisałem o ponownym otwarciu drzwi? Ja pisałem o sytuacji, w której trzeba przytrzymać otwarte drzwi parę sekund dłużej. I tyle.
Niekiedy się zamknie i się czeka z załączonym ciepłym guzikiem, bo się zobaczyło wtedy, jak się drzwi zamykało, a na ponowne uaktywnienie CG było zbyt późno. 
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Bo zamiast przeskoczyć na wczesnym żółtym stracę cykl i z -6 zrobi się -7 albo i lepiej. Jeśli ktoś spóźnia się na już spóźniony autobus, to jest to jego problem. Nie dotyczy Os. Derby. Między krańcem a przystankiem Skarbka z Gór w stronę cywilizacji zawsze odjeżdżam idealnie na zero i nie interesuje mnie ile osób biegnie. Pisali (i dalej piszą) skargi, że autobusy jeżdżą niepunktualnie, to mają tak punktualnie, że bardziej się nie da.reserved pisze:Nie rozumiem dlaczego widząc dobiegającą (powiedzmy 3 metry od autobusu) osobę miałbyś zamknąć jej drzwi i po prostu sobie odjechać. Nie rozumiem.
ashir pisze:Nigdy nie widziałeś skomunikowania przesiadki w Polskim Busie czy też na kolei dla jakiejś grupy pasażerów?