osa pisze:Poza tym w przyszłości 155 mogłoby zacząć jeździć od Metra Rondo Daszyńskiego Kasprzaka i Ordona wzdłuż Jana Kazimierza obsługując tamtejsze osiedla.
Były tu głosy za skierowaniem 523 przez Górczewską - Lazurową dla obsługi studentów WAT-u. Zapomnieliście, że oni mają tramwaj?
Do zestawu zmian dorzucam przyszłościowo wydłużenie 122 wzdłuż Lazurowej przez Nowolazurową i 4 Czerwca 1989 r. do nowych osiedli Ursusa i pętli Skorosze. Oczywiście po skróceniu 112 do Chomiczówki:
http://autobusczerwony.blox.pl/2015/01/ ... wajow.html
Moim zdaniem, zmiany kompleksowe powinny:
- realizować obsługę potoków z jednego skupiska (osiedla) do najbliższych węzłów (możliwości przesiadek), tj. jedna linia, krótka trasa, częstotliwość i tabor dostosowane do potrzeb;
- oddzielać linie dowozowe (kluczące, obsługujące małe ZP) od linii tranzytowych (proste, międzywęzłowe);
- pozwalać tramwajom odzyskać właściwą ich funkcję (szybko, tranzytowo, jak metro tylko bez schodzenia i z częstszymi przystankami).
W kontekście powyższego, wydłużone 122 łączące Skorosze z Pl. Wilsona to tranzyt zaliczający każdy zakamarek po drodze. DO tego mamy duże skupisko na Skoroszach, nierównomierną zabudowę wzdłuż Lazurowej (de facto od Al.1989 do Człuchowskiej wymiany symboliczne), duże na Bemowie, marne na Kochanowskiego (bo tam i tak wszyscy do tramwaju drałują), Maczka i Powązkowska przelotowo i duże wzdłuż Krasińskiego - jak taka linia ma dobrze funkcjonować?
523 przez Kaliskiego? Jest 20. Przystanek WAT i Archimedesa obsługują wejście główne na kampus i akademiki (koszary) a od strony Radiowej wejście boczne, z którego bliżej do połowy wydziałów. Obecnie każdy z nich ma silną obsługę (20/523 +na obu 122). Po co osłabiać ten na Radiowej?
112 powinno pełnić taką rolę jak kiedyś 156 - czyli tranzytowe połączenie Bielan z Bródnem +dojazd do Ikei (156 powinno opuścić lewą stronę Wisły np. za 203 do Słodowca - wykorzystanie 156 na Kasprowicza chyba odpowiednie na tabor małopojemny, Fort Wawrzyszew korzysta z Metra Wawrzyszew - nawet oszczędność czasowa dla korzystających).
Osiedla wzdłuż Krasińskiego i biurowce z Elbląskiej to silny potok, który powinien być skierowany do jednej stacji metra. Właściwym rozwiązaniem będzie lina z Powązek przez Przasnyską i Rydygiera do DWG. Krótka, bezkorkowa, punktualna, czyli przewidywalna. Odbierze pasażerów ze 122.
Połączenie Bemowa z P. Wilsona i Powązkowską już dziś jest "na około" (bo przez Kochanowskiego) i część Bemowa dojeżdża nim do metra na Pl. Wilsona - ale to świadczy o złym wykorzystaniu tramwajów. Liczę , że po remoncie Obozowej 23 i 24 odzyskają świetność, do Pl. Wilsona dojedzie się 28/35 + coś z Sadów Żol. do PLW. Skoro 122 to linia dowozowa, częsta i klucząca, od OSG do Conrada powinna jeździć jak dotychczas, a dalej przejąć od 184 odcinek do Młocin (może nawet przez Lindego, Szpital Bielański, Przy Agorze wycofując 121).
167 pozostawiamy zostawiamy dla Siekierek i Gagarina (do metra albo nadal na Ochotę - choć po co?), obecnie przy Hali Banacha następuje niemal pełna wymiana pasażerów, czyli de facto są to dwie linie, a korki z jednej części przenoszą się na drugą.
184 powinno przejąć trasę po 167 między Ochotą a Kołem przez Deotymy, dalej przez Obrońców Tobruku, Kochanowskiego, Conrada na Młociny (kwestia braku skrętu z Al. Reymonta w Kochanowskiego, przejęcie obsługi lokalnej Kochanowskiego po zabraniu 122 oraz dowozu Chomiczówki do metra. Byłaby to linia tranzytowa skierowana ciągiem alternatywnym do głównego. Plusem trasa bez kluczenia, w miarę klarowna. Minusy: po co dowozić Fort Bema do Chomiczówki i Młocin (jest 197), po co na Obrońców coś więcej niż linie dowozowe, Chomiczówka wymaga czestej i niezależnej linii dowozowej do metra.
Alternatywą jest pozostawienie 184 na Wrocławskiej, szczególnie, że ZP Widawska z silnym potokiem pozostanie wyłącznie na 122 i 171 (i choć to im wystarczy, będzie poczucie straty).
114 naturalnie z Bródna powinno jechać do Marymontu, po co na PLW.
181 równie naturalnie powinno kursować na trasie: Metro Młociny - UKSW (część kursów dalej do Cm. Północnego lub w formie 181+381[481]). Wówczas 122 z Lindego prosto do UKSW.
Pozostaje obsługa osiedla Potok. Zabrałem mu 122 i 181 (i prawie 121). Pozostało 157,205,185,197.
Powinna być jedna silna linia z Gwiaździstej przez Klaudyny i Mickiewicza do PLW (czy wystarczy 157 i 185? podaż ok ale są nieregularne), przez Gwiaździstą i Potocką do PLW może pojechać 197. Linia z PLW do Powązek nie powinna być łączona z tą z Gwiaździstej, bo inne potoki, inna częstotliwość, korki z Broniewskiego/Krasińskiego, a osiedla Nowego Żoliborza pojadą do DWG. Do zastanowienia przetrasowanie 157 przez Krasińskiego i Powązkowska zamiast Stawek i Mickiewicza.
197 między Ursusem a Górczewską zapełnienie ma marne (a to połowa czasu przejazdu), częstotliwość powinna być dostosowana do Obrońców Tobruku a nie odludzia Karolina. Proponuję skrócić do Znanej. W przyszłości główną funkcją linii byłby dojazd dla Fortów Bema do metra na Bielanach i do metra przy Ks. Janusza (obecnie do ciągu Górczewskiej) plus tramwajów na Kole.
Osobna linia po skróceniu 197 i 112, powinna pojechać z Ursusa przez Karolin, Lazurową, Człuchowską, PŚ, Górczewską na Koło wycofując 190 z Człuchowskiej. Wówczas aż się prosi połączyć 171 i 190 w jedno 190 (Nowe Bemowo - CH Marki) skracając 171 Z Torwaru do centrum.
To domino pokazuje, jak źle jest zbudowana dzisiejsza siatka połączeń, bo tak bardzo mieszają się funkcje poszczególnych linii, na czym cierpi niedostosowanie częstostliwości i taboru dla danego odcinka oraz nieregularność przenoszona z korków z dalekich części tras.