Czy blogerzy autobusowi MZA po oświadczeniach, że nie można pochopnie wydawać osadów i kierowca jest bohaterem jeżeli autobus był zapusty, teraz będą wydawać oświadczenie że nie można pochodnia wydawać osadów bo może jednak nie jest?
Czy nadal będą dokonywane wnikliwe analizy jak dobra decyzja był wjazd w tunel, a nie w kupę piachu na budowie tramwaje?
BTW. Ładowanie się z 300 kg wybuchowego gazu na dachu w 3 metrowy tunel od początku brzmi bardziej jak próba samobójstwa niż bohaterstwa.
MJ pisze: ↑10 lip 2026, 0:26
Rozwój sytuacji coraz ciekawszy. Zastanawia mnie uzasadnienie kierowcy dlaczego nie przerwał kursu. Przecież nawet jeśli nie znał procedur to musiał wiedzieć, że jeśli coś się stało to powinien zatrzymać się i zapytać CR co dalej.
Już tu pisałem o szokującej po dnie kulturze bezpieczeństwa i zerowej dyscyplinie kierowców MZA. Sam byłem świadkiem dwóch sytuacji:
- puknięcie lusterkami na wjeździe na przystanek, kierowca ajenta podchodzi do kierowcy MZA, a ten odburknal że nic nie będzie zgłaszał zamknął drzwi o pojechał,
- zawracanie 138 na Kijowskiej (zapewne w TSB), kierowca nie umiał się złamać, zablokował na 4 minuty przejazd tramwajow na Kijowskiej, uderzył znak i niczego nie zgłosił, do tego jeszcze dostałem bezczelna odpowiedź z działu skarg że w żaden znak nie uderzył

pewnie sam się wygiął i obrocił o ~30 stopni.