Strona 7 z 111

: 11 lip 2006, 12:09
autor: Kleszczu
jacek2357 pisze:
R-11 Kleszczowa pisze:Niech o swoje tory zadbają, a nie za nasze się biorę
Jak damy im zarobić na tym kontrakcie będą mieli za co poprawić swoje ;)

Już ja znam to ich poprawianie ;-)

: 14 lip 2006, 12:37
autor: MeWa
Termin remontu odcinka pl. Starynkiewicza - Muzeum Narodowe zostzał określony, iż maksymalnie będzie trwać do 28 sierpnia br.
ZUE Kraków złożyło protest. Jak podają Tramwaje Warszawskie, w najgorszym razie, w przypadku przedłużania się całej procedury, remont odłożony zostanie na przyszły rok...

: 14 lip 2006, 16:54
autor: Kleszczu
A za rok ktoś inny zloży protest i remont przełoża na 2008 ](*,) ](*,) ](*,)

: 14 lip 2006, 20:14
autor: MZ
R-11 Kleszczowa pisze:A za rok ktoś inny zloży protest i remont przełoża na 2008.
:arrow: Tyle to na pewno nie, ale procedury odwoławcze w przetargach to dziś już niemal normalność. Niestety...

: 14 lip 2006, 21:26
autor: Kleszczu
Smutna codziennośc. Ale to jest chore. W Europie się buduje, remontuje, a u nas się odwołuje ](*,)

: 22 lip 2006, 10:12
autor: Flash8222
No i nie będzie w tym roku romontu torowiska na Jerozolimskich. W Dziesiejszym "Dzienniku" jest artykuł że TW unieważniło przetarg i odbędzie się za rok.

: 22 lip 2006, 11:01
autor: MZ
Flash8222 pisze:TW unieważniło przetarg
:arrow: A co było przyczyną unieważnienia, bo to zapewne musieli podać?

: 22 lip 2006, 14:49
autor: MeWa
Obrazek
WARSZAWA
TRAMWAJE Remont opóźniony

Nie zamkną torów w Alejach

Nie będzie w te wakacje remontu torowiska między pl. Starynkiewicza a Muzeum Narodowym. W piątek tramwajarze unieważnili przetarg na wykonawcę.


- Nie mieliśmy już szans na uporanie się z remontem przed wrześniem, kiedy warszawiacy wrócą z wakacji - mówi prezes Tramwajów Warszawskich Krzysztof Karos. - Prace musiałyby się zacząć w najbliższych dniach, a z powodu protestu było to niemożliwe - twierdzi.

Przypomnijmy - komisja przetargowa wybrała ofertę Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego Łódź, które za modernizację torowiska chciało 19 mln zł. Droższa o 4 mln zł Grupa ZUE z Krakowa zakwestionowała doświadczenie konkurenta. W piątek tramwajarze odrzucili ofertę MPK Łódź, a przetarg odwołali.

Prezes MPK Łódź Krzysztof Wąsowicz dowiedział się o tym od "Rz". - Co za kuriozalna decyzja. Prowadzimy remonty torowe od 1898 roku. Czy 108 lat doświadczenia to za mało? - zdenerwował się. - Jeszcze nie wiem, czy podejmiemy w tej sprawie kroki prawne. Poczekamy na uzasadnienie - zapowiedział.

Tramwajarze planują nowy przetarg jesienią i remont w przyszłe wakacje.

Te prace to element większej inwestycji - modernizacji odcinka wzdłuż ul. Grójeckiej, Al. Jerozolimskich i Grochowskiej wraz z zakupem 15 niskopodłogowych tramwajów do jego obsługi. Na ten cel Tramwaje Warszawskie otrzymały ponad 390 mln zł dotacji z Brukseli.

Według Karosa przełożenie o rok modernizacji torów w Al. Jerozolimskich nie grozi utratą pieniędzy z UE.

Konrad Majszyk

: 22 lip 2006, 15:33
autor: Glonojad
Jako, że w komisji przetargowej nie byłem, pozwolę sobie wyrazić opinię, że wolałym żeby to zrobił prywaciarz niż MPK, a zwłaszcza MPK Łódź... ;).

A dlaczego unieważniony - nie wiem, w pracy nie byłem od ho ho ho ;).
Ale odwołania raczej wykluczyły możliwość wejścia na roboty w sierpniu zwłaszcza, że Inżynier Ruchu dał niedużo czasu i nieprzekraczalny termin zakończenia prac.
Dla pasażera to lepiej, będzi jedno zamknięcie w przyszłym roku zamiast dwóch teraz i za rok.

: 23 lip 2006, 11:40
autor: Colony
inż. Glonojad pisze:Jako, że w komisji przetargowej nie byłem, pozwolę sobie wyrazić opinię, że wolałym żeby to zrobił prywaciarz niż MPK, a zwłaszcza MPK Łódź... ;) .
Patrząc na stan torów tramwajowych w Łodzi, zgadzam się w całej rozciągłości.

: 24 lip 2006, 13:11
autor: person
Akurat stan torów w Łodzi nie wynika (w największym stopniu) ze złej metody ich remontu (co sugerujecie), ale z powodu złej metody budowy (m.in. złe odwadnianie na Śmigłego-Rydza/Kopcińskiego; zmurszałe podkłady na Kilińskiego), ale i z niedoinwestowania (torowisko należy do gminy, a nie przewoźnika) oraz innej, prozaicznej przyczyny: używanego taboru.
805-tki są wyjątkowo niestabilne na wąskich torach (bo ni zostały na takowe zaprojektowane). Resztę sami sobie dopowiedzcie.

: 24 lip 2006, 13:41
autor: Glonojad
OK, wiem, że TŁ są mocno niedofinansowane, ale nie zmienia to faktów, że:

- co wynika z powyższego, nie mają raczej doświadczenia w naprawach głównych na podwyższony standard z konieczności łatając najtańszym możlwym kosztem, byle przywrócić przyzwoite parametry - a te to w Alejach są i przed remontem,
- nie mają ZTCW doświadczenia w torowiskach bezpodsypkowych, a zwłaszcza w Rhedzie City,
- wreszcie, zawsze mając do wyboru spółkę komunalną i prywatną - prędzej zaufam prywatnej; a w tym wypadku ZUE ma naprawdę niezłe referencje.

: 24 lip 2006, 13:48
autor: Tm
a w Szczecinie?, tam chyba zrobili sporo toru na płycie węgierskiej
inż. Glonojad pisze:Rhedzie City,
:?:

: 24 lip 2006, 14:31
autor: Glonojad
Rheda City, vel NBS (Neue Berliner Strassenbahn) - technologia w której zaprojektowano torowisko w Alejach Jerozolimskich, wykorzystywane np. w torach dla ICE.
Jest raczej nieporównywalna z płytą węgierską, polega na umieszczeniu częściowo prefabrykowanych podkładów blokowych w wylanej monolitycznej płycie betonowej; podobna trochę jest ideowo do rozwiązania zastosowanego na Nowym Bemowie, a więc szyn kotwionych do monolitycznej podbudowy.

: 23 sie 2006, 11:54
autor: person
Obrazek
Tory prosto na wybory
Ponad pół tony cukierków z flagą Unii Europejskiej, kubeczki, ogłoszenia w prasie, radiu, telewizji i internecie oraz specjalny film - to wszystko akurat przed wyborami ma promować remont linii tramwajowej w Al. Jerozolimskich, który właśnie przełożono na wiosnę

Akcji promocyjnej z takim rozmachem Tramwaje Warszawskie dotychczas nie prowadziły. Dlatego zaczęły właśnie szukać firmy, która zajmie się rozreklamowaniem przebudowy linii między Gocławkiem a ul. Banacha na Ochocie. Prace miały się zacząć w wakacje, ale urzędnicy zbyt późno ogłosili przetarg, pojawiły się protesty i z remontu nici. Na razie udało się tylko wymienić krótki fragment torów na Grójeckiej. Przy okazji inwestycji, na którą niemal połowę pieniędzy - czyli blisko 100 mln zł - wykłada Unia, Warszawa kupi 15 niskopodłogowych tramwajów. Pierwsze pojawią się jednak dopiero wiosną przyszłego roku.

A już jesienią ma wystartować ogromna akcja promująca cały projekt. Wybrana firma musi m.in.: * przygotować i zamówić ogłoszenia w prasie, radiu i internecie; * zamówić 400 tys. ulotek; * nagrać i wyemitować dziesięciominutowy reportaż telewizyjny; * dostarczyć 600 kg cukierków w papierkach z flagą unijną; * wykonać 500 kubków porcelitowych. Co ma się znaleźć w ogłoszeniach? M.in. informacja, że przebudowa torów przyspieszy podróż. W reklamach trzeba też określić, kto finansuje prace, a na kubkach - tak jak na cukierkach - musi się znaleźć m.in. flaga Unii i jakiś rysunek odnoszący się to projektu.

Krzysztof Karos, prezes Tramwajów Warszawskich, zapytany o powody organizowania takiej kampanii odpowiada: - To Unia Europejska żąda, żeby promować inwestycje, do których się dokłada. Za samą kampanię też zresztą w połowie płaci Bruksela - mówi. Czy akcja musi być jednak zakrojona na tak dużą skalę? - To też jest ściśle określone w zasadach promowania, które wyznaczyła Unia - twierdzi prezes Karos. Na pytanie, dlaczego promocja ma zacząć się już teraz, choć wciąż nie widać robót, odpowiada, że tak duży projekt trzeba zacząć reklamować odpowiednio wcześnie.

Pracownicy Tramwajów Warszawskich zarzekają się, że nie zajmują się promocją czegoś, czego jeszcze nie ma. Niedługo chcą wybrać wykonawcę tzw. systemu informacji pasażerskiej. Wiosną na niektórych peronach pojawią elektroniczne wyświetlacze, które będą odliczać czas do przyjazdu tramwaju konkretnej linii.

Co ciekawe, cała kampania promocyjna ma się zacząć tuż przed wyborami samorządowymi. - To czysty przypadek. My się w wybory nie angażujemy - mówi szef Tramwajów Warszawskich.
Jakoś nie chce mi się wierzyć w przypadkową zbieżność terminów planowanego rozpoczęcia promocji i wyborów.
Tak samo, jak nie chce mi się wierzyć, że Unia wymaga TAKIEJ promocji swojego dofinansowania. W Łodzi nikt czegoś takiego nie planuje, a skala inwestycji będzie porównywalna, jak nie większa. Ne po raz pierwszy możemy zobaczyć jak urzednicy tłumaczą się Unią...