Strona 7 z 9
: 22 lut 2007, 10:54
autor: Proboszcz
Ogólnie wszystkiemu jest winny zarząd MZA. Bo inna jest kwestia starania się kierowcy ITSu, który co miesiąc ma 30 lub 40 % premii i jak przyjdą na niego skargi to mu to zabiorą, a inna w MZA gdzie od ok roku nie wypłacana była żadna premia tylko ostatnio część kierowców otrzymała premie uznaniowe w wysokości ok 50 zł
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
: 22 lut 2007, 10:59
autor: Glonojad
A w TW na wniosek związków zawodowych z biegiem lat premia po cichu została zintegrowana z pensją... z zyskiem dla biernych, miernych, ale wiernych (ZZom).
Ja w ogóle nie rozumiem - to chyba jakaś ogólna mania związków zawodowych, walka z premiami

: 22 lut 2007, 11:39
autor: pawcio
Bo to możliwość wywierania wpływu na pracownika przez pracodawcę. A przecież to nie pracodawca ma rządzić, tylko ZZ. Taki duży, a jeszcze tego nie rozumie

: 22 lut 2007, 12:04
autor: Glonojad
W sumie, od tej strony na to nie spojrzałem - zastanawiałem się po prostu, czemu ZZ bardziej lubią pracowników słabych od dobrych no i sądziłem ze to dlatego, że z wybitnością związkowców bywa różnie

. A na to nie wpadłem...
: 22 lut 2007, 12:06
autor: pawcio
Związek przecież musi mieć odpowiednią liczbę członków, by mieć przywileje dla siebie od nieusuwalności kierownictwa poprzez etety i te inne. Powinieneś to lepiej wiedzieć, bo zakąłdam, że bardziej siedzisz w Kodeksie Pracy oraz firmie ze związkami.
: 22 lut 2007, 12:08
autor: Glonojad
Nie żartuj. W ogóle się takimi sprawami nie interesuję. Na razie nikt mnie nie wykorzystuje a mam na tyle dobry zawód, że jak mnie trafi szlag, to sobie pójdę gdzie indziej i jeszcze lepiej zarobię.
: 22 lut 2007, 16:59
autor: dzidek
Proboszcz pisze:tylko ostatnio część kierowców otrzymała premie uznaniowe w wysokości ok 50 zł
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
część kierowców dostała nawet większe premie
fraktal pisze:Rzeczywiście z tym dziękowaniem różnie jest, ale z moich obserwacji wynika, że znaczna część dobiegających wsiadających przodem dziękuję kierowcy.
widać nie jeździsz zbyt często komunikacją miejską.
fraktal pisze:Co innego ci wsiadający z tyłu. Oni często nie dziękują słownie, bo nie chcą się przepychać do kierowcy. Ale często na przykład robią jakiś gest ręką, z tym, że nie wiem, czy kierowca jest w stanie ów gest zauważyć i potem mówi, że pasażerowie nie dziękują.
jesteś w bardzo dużym błędzie ale to typowe dla osób patrzących na wszystko wyłącznie z jednej strony
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
Gdybyś pogadał z kierowcami lub przynajmniej obserował ich pracę to wiedziałbyś, że dobiegający z tyłu autobusu są bardzo dobrze widoczni
w samych drzwiach pojazdu i zawsze kierowca zobaczy czy podziękują czy też nie. Tym bardziej, że prowadzący autobus dość dokładnie obserwuje wbiegającego pasażera do ostatnich drzwi by za nim zakmnąć je.I co więcej, znacznie częściej dziękują pasażerowie dobiegający z tyłu niż ci z przodu.
: 22 lut 2007, 19:29
autor: Rosa
Mam nadzieje że parę osób czytających ten temat przekonalo się że MZA należy jak najszybciej i w jak największej części prywatyzować bo myslenie o pasażerach jest tam na ostatnim miejscu.
: 22 lut 2007, 22:06
autor: Jožin z bažin
705 pisze:No Hieronimie nareszcie ktos kto wie o czym mowa
Hmm. Ja wiem o czym mowa, bo tego doświadczyłem. Ale widzę że pośród osób, które nie jeździły zawodowo autobusem zrozumienie tematu jest nędzne. Ja wiem, że jako kierowca pracuję dla pasażerów - gdybym tego nie wiedział byłbym debilem. Jednak wiem też, że nikt przez 10h pracy nie będzie uśmiechnięty od ucha do ucha. Wiem, i nie wymagam tego od innych - także przedstawicieli innych zawodów. A widzę, że na tym forum jest grupa nadludzi (którzy notabene nigdy nie pracowali na etacie), którzy twierdzą że to tak łatwo - czekam na dowód. Podpowiadam, że w różnych grupach zawodowych są ludzie, którzy mają różne podejście do wykonywanej pracy. Dodam, że równie groźni są fanatycy, którzy bronią kierowców do ostatniej kropli krwi.
Trochę nie o niepełnosprawnych wyszło, ale mam nadzieję, że nikt tego nie wytnie.
"Nikt" czyli ja jak rozumiem? Bo w sumie nikt inny tego zrobić nie może. Otóż jeśli by to miało być wycięte to już dawno bym to zrobił.
: 23 lut 2007, 0:46
autor: MeWa
Hieronim pisze:Jednak wiem też, że nikt przez 10h pracy nie będzie uśmiechnięty od ucha do ucha.
nikt nie wymaga uśmiechnięcia od ucha do ucha, tylko tego, by nie klnął na pytania i uwagi pasażerów, poczekał z zamknięciem drzwi aż wszyscy wejdą, chwilę poczekał na dobiegającego pasażera, o ile jest taka możliwość. To naprawdę nic nie kosztuje.
: 23 lut 2007, 12:21
autor: fraktal
Hieronim pisze:A widzę, że na tym forum jest grupa nadludzi (którzy notabene nigdy nie pracowali na etacie), którzy twierdzą że to tak łatwo - czekam na dowód
Czy myślisz, że tylko praca na etacie jest źródłem zmęczenia, rozdrażnienia, stresu itp. To, że ktoś nie pracuje na etacie, nie znaczy jeszcze, że siedzi w domu i gapi się w sufit. Ale jakoś nikt nie pomyśli, ze pasażerowie także przeżywają swoje stresy, czasem mogą być bardziej rozdrażnieni itp. Główny zarzut: pasażer nie podziękował, nie zrobił tego, czy tamtego. Bo tylko kierowcy mają stresujące życie i taką prace, nikt więcej poza nimi... Nikt nie wymaga od kierowcy, by był uśmiechnięty, wystarczy, by okazał trochę życzliwości i zrozumienia.
: 23 lut 2007, 17:47
autor: Jožin z bažin
MeWa pisze:To naprawdę nic nie kosztuje.
I zdecydowana większość przez zdecydowaną większość czasu to robi.
fraktal pisze:Czy myślisz, że tylko praca na etacie jest źródłem zmęczenia
Nie.
MeWa pisze:klnął
A co oznacza to słowo?
: 23 lut 2007, 18:01
autor: MeWa
Jak wykreślisz N, to będziesz wiedział.
: 27 lut 2007, 20:32
autor: fraktal
Tak się zastanawiałem, gdzie ten post umieścić - może tu bedzie najlepsze miejsce. Otóż przyjrzałem się maximum na marzec i wreszcie dotarł do mnie prosty fakt, którego wcześniej nie zauważałem (choć teoretycznie wiedziałem). Otóz linię 700, która jest jedyną linią dla niepełnosprawnych określoną w ten sposób przez ZTM obsługuje tylko zajezdnia Redutowa, która ma największy problem z niskimi podłogami (ma tam dwie brygady). Co prawda nie wiem, kto tą linią jeździ, bo sam nie jechałem nią ani razu, ale skoro została już tak nazwana to dlaczego obsługuje ją akurat Redutowa? Kiedyś obsługiwała ją Woronicza (wcześniej Inflancka i Chełmska), która zawsze mogłaby wysłać jakieś SU15 w zastępstwie gniota, a Redutowa nie ma zwykle odpowiedniego wozu na podmianę. Dlaczego odpowiedzialni za KM w Warszawie nie potrafią nie tylko dobrze rozdysponować taboru, ale także w odpowiedni sposób rozdzielić zadania przewozowe.
 ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)
: 27 lut 2007, 20:34
autor: JacekM
fraktal pisze:Dlaczego odpowiedzialni za KM w Warszawie nie potrafią nie tylko dobrze rozdysponować taboru, ale także w odpowiedni sposób rozdzielić zadania przewozowe.
Trafiłeś w sedno sprawy. Ujednolicanie taboru jest jak najbardziej słuszne, ale tylko gdy układ brygad będzie do niego dostosowany
