Metrobusy

Moderator: Wiliam

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 20 lip 2009, 22:46

Maciek pisze:Jakich znowu postulatach? Niby na co? Przecież M90 zachowa charakter linii zwykłej. Zmieni się tylko numer linii, dojdzie więcej brygad i jazda będzie się odbywała po bus pasach. Nic więcej.
Aha czyli nic się nie zmieni tylko ZTM ma okazję do reklamy kolejnego swojego wspaniałego pomysłu. Rozumiem. :-)

Awatar użytkownika
ziomal
Posty: 2089
Rejestracja: 02 cze 2006, 20:22
Lokalizacja: Gabinet Cieni ZTM Pion Wentylacyjny

Post autor: ziomal » 20 lip 2009, 22:52

Bastian pisze:Na razie dyr. Ruta przedstawił pewną ideę (nie wiem, czy nie za wcześnie... ), trudno mówić o konkretnym projekcie. Stąd póki co mało konkretów, sporo papki.
_________________
TVN Warszawa już się do tego dorwało czy jeszcze nie? :]
I na czym polega rewelacja M-ek? Czy nie można tego nazwać po prostu E?
ŻW pisze, że po wakacjach, GW cytuje ZTM, że na początku przyszłego roku.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney


Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie ;-) To tylko efekt uboczny.

Zły chłopiec i troll pozdrawia

Andrzej
Posty: 1518
Rejestracja: 15 gru 2005, 22:11

Post autor: Andrzej » 20 lip 2009, 23:13

drapka pisze:Zróżnicowanie numeracji, moim skromnym zdaniem, powinno mieć głębsze uzasdnienie niż częstotliwość kursowania. To zresztą przyświecało operacji z likwidacją linii pospiesznych i utworzeniem ekspresowych. I tak jak obecnie - jest ok.
x-xx: tramwaj (chociaż tu już też zaczynają się różne cuda: a to tworzy się zetki, a to 40-tki, a to 70-tki)
1xx-2xx: linia autobusowa zwykła: pasażer o każdej porze dnia i każdego dnia tygodnia wie, ze przyjedzie, i wie, że staje na wszystkich przystankach
3xx: przystanki jw, pasażer wie, ze w pewnych godzinach oraz zasadniczo w weekend nie ma na co liczyć
4xx: jw, ale nie wszystkie przystanki
5xx; jak linie 1xx-2xx, ale nie wszystkie przystanki
E-xx - jak 4xx, ale jeszcze bardziej ograniczona liczba przystanków - pasażer musi uważać, zeby się nie przejechać
no i Nxx-linie nocne

I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Brawo za głos rozsądku.
Sama idea linii autobusowych częstszych niż inne linie autobusowe może być, ale po co dalsze zaśmiecanie literkami - jeszcze w miarę jednolitego i klarownego systemu numeracji linii??
190 - taki fajny numer i trasa zresztą też, a tu już proponują jakieś dziwolągi M-190, M90.. Co z tego, że M zarezerwowane dla szyny - metra, S - dla szyny - Szybkiej Kolei.. lepiej wszystko ze wszystkim wymieszać :-?

Awatar użytkownika
tarantula01
Posty: 1714
Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: tarantula01 » 20 lip 2009, 23:14

Jeśli ktoś chce zrobić metrobus z Tarchomina i Nowodworów do metra, w porannym szczycie zamiast 508 i E-4 z E-8, to:
1. takie M musiałoby jeździć co minutę
2. takie M musiałoby mieć maksymalnie tyle przystanków co dawne E-4 (z zamianą Ekspresowej na Konwaliową, o ile na Konwaliowej by się w ogóle zmieściło z racji mnóstwa innych autobusów)
Tak dla warszawskiej obwodnicy www.siskom.waw.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl

Awatar użytkownika
ziomal
Posty: 2089
Rejestracja: 02 cze 2006, 20:22
Lokalizacja: Gabinet Cieni ZTM Pion Wentylacyjny

Post autor: ziomal » 20 lip 2009, 23:21

drapka pisze:I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Toteż na linie lokalne nalezy wykorzystać 2xx, a zmieniać coś dopiero, jeśliby uruchamiać jakieś linie eksterytorialne.
Układ numeracji komunikacji miejskiej logiczny musi być.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney


Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie ;-) To tylko efekt uboczny.

Zły chłopiec i troll pozdrawia

Andrzej
Posty: 1518
Rejestracja: 15 gru 2005, 22:11

Post autor: Andrzej » 20 lip 2009, 23:34

ziomal pisze:
drapka pisze:I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Toteż na linie lokalne nalezy wykorzystać 2xx, a zmieniać coś dopiero, jeśliby uruchamiać jakieś linie eksterytorialne.
Układ numeracji komunikacji miejskiej logiczny musi być.
A po co dzielić linie zwykłe na lokalne i jakieś międzydzielnicowe? Żeby więcej literek wprowadzić? Przecież i jedne i drugie są po prostu zwykłe, zatem mają swój przedział liczbowy od 100 do 299. A jeśli lokalną wydłużą i już nie będzie lokalna?

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 20 lip 2009, 23:51

Andrzej pisze: Brawo za głos rozsądku.
Sama idea linii autobusowych częstszych niż inne linie autobusowe może być, ale po co dalsze zaśmiecanie literkami - jeszcze w miarę jednolitego i klarownego systemu numeracji linii??
Chryste... nie chodzi tylko o częstotliwość kursowania !!!
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Adam G.
Posty: 4878
Rejestracja: 15 gru 2005, 19:56
Lokalizacja: Żoliborz

Post autor: Adam G. » 21 lip 2009, 0:16

Oznaczenie linii literą M powinno sugerować pasażerowi, że bez względu na porę dnia czy tygodnia nie będzie musiał czekać zbyt długo na autobus. W M-ki powinny zostać przekształcone główne linie w mieście oraz dowozówki do metra. Niektóre linie mogłyby kursować 24h/dobę.

Rozwiązanie ściągnięte jest przecież żywcem z Berlina, gdzie metrotramy i metrobusy wprowadzono już ładnych parę lat temu i sprawdza się to chyba całkiem nieźle.
noidea

Awatar użytkownika
Colony
Posty: 2828
Rejestracja: 05 sty 2006, 17:43
Lokalizacja: tam gdzie tramwaj wciąż nie może dojechać
Kontakt:

Post autor: Colony » 21 lip 2009, 0:38

Myślę, że linie 24h, by się w Warszawie nie sprawdziły. Mamy sprawdzony układ do Centralki wsparty dwie obwodówkami, weekendówkami i metrem. Jeżdżący osobno (przecież nie co 10 minut?) metrobus woziłby muchy nieskordynowany z nockami i omijający główny punkt przesiadkowy.
(podpis tymczasowy zanim nie znajdę czegoś niebanalnego co was zbije z pantałyku)

Awatar użytkownika
jasiu
Posty: 3262
Rejestracja: 06 mar 2006, 22:11
Lokalizacja: Transplovietia

Post autor: jasiu » 21 lip 2009, 2:09

dokładnie. Już wystarczy że N01 i N02 wożą muchy...

reserved
Posty: 13895
Rejestracja: 27 gru 2005, 17:51
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: reserved » 21 lip 2009, 8:32

Ale przecież jest już M1 z Młocin na Kabaty. Ten zakres przeznaczony jest dla metra a nie dla autobusów, które jeżdżą często...bo podejrzewam, że innych zalet te autobusy mieć nie będą jak zwykle...

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 21 lip 2009, 8:55

Ja bym umiejętność czytania ze zrozumieniem do matury trochę potrenował.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Awatar użytkownika
Bastian
Sułtan Maroka
Posty: 36191
Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...

Post autor: Bastian » 21 lip 2009, 8:59

Nno, czas najwyższy...
Honi soit qui mal y pense... Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow

Awatar użytkownika
Glonojad
Dark Lord of The Plonk
Posty: 26874
Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki

Post autor: Glonojad » 21 lip 2009, 9:12

A może warto wrzucić na początek wątku posty ze zdechłego wątku o BRT z Infry? :-k
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.

Websterek
Posty: 596
Rejestracja: 18 gru 2007, 21:02
Lokalizacja: ZP 1145

Post autor: Websterek » 21 lip 2009, 9:31

A potem znów ZTM nie będzie miał kasy na wymiany rozkładów i rzetelną informacje przystankową co do zmian i zawieszeń linii, bo już teraz robią cyrk z tego M. Już nie mówiąc, że w tym mieście nie ma buspasów, dzięki którym te metrobusy mogły by jeździć jak metro, a nie stać w korku. Przykład 527, co mi z tego, że będzie jeździło co 2 - 3 min. skoro i tak stanie w korku? Dobrze, że to chcą przetestować, bo wszystko wyjdzie w praniu. Przecież 190 nie ma na całej trasie buspasów i w godzinach szczytu napewno utknie i będą robić się dziury i cała idea pójdzię się brutalnie kochać. ](*,)

ODPOWIEDZ