Aha czyli nic się nie zmieni tylko ZTM ma okazję do reklamy kolejnego swojego wspaniałego pomysłu. Rozumiem.Maciek pisze:Jakich znowu postulatach? Niby na co? Przecież M90 zachowa charakter linii zwykłej. Zmieni się tylko numer linii, dojdzie więcej brygad i jazda będzie się odbywała po bus pasach. Nic więcej.
Metrobusy
Moderator: Wiliam
TVN Warszawa już się do tego dorwało czy jeszcze nie?Bastian pisze:Na razie dyr. Ruta przedstawił pewną ideę (nie wiem, czy nie za wcześnie... ), trudno mówić o konkretnym projekcie. Stąd póki co mało konkretów, sporo papki.
_________________
I na czym polega rewelacja M-ek? Czy nie można tego nazwać po prostu E?
ŻW pisze, że po wakacjach, GW cytuje ZTM, że na początku przyszłego roku.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Brawo za głos rozsądku.drapka pisze:Zróżnicowanie numeracji, moim skromnym zdaniem, powinno mieć głębsze uzasdnienie niż częstotliwość kursowania. To zresztą przyświecało operacji z likwidacją linii pospiesznych i utworzeniem ekspresowych. I tak jak obecnie - jest ok.
x-xx: tramwaj (chociaż tu już też zaczynają się różne cuda: a to tworzy się zetki, a to 40-tki, a to 70-tki)
1xx-2xx: linia autobusowa zwykła: pasażer o każdej porze dnia i każdego dnia tygodnia wie, ze przyjedzie, i wie, że staje na wszystkich przystankach
3xx: przystanki jw, pasażer wie, ze w pewnych godzinach oraz zasadniczo w weekend nie ma na co liczyć
4xx: jw, ale nie wszystkie przystanki
5xx; jak linie 1xx-2xx, ale nie wszystkie przystanki
E-xx - jak 4xx, ale jeszcze bardziej ograniczona liczba przystanków - pasażer musi uważać, zeby się nie przejechać
no i Nxx-linie nocne
I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Sama idea linii autobusowych częstszych niż inne linie autobusowe może być, ale po co dalsze zaśmiecanie literkami - jeszcze w miarę jednolitego i klarownego systemu numeracji linii??
190 - taki fajny numer i trasa zresztą też, a tu już proponują jakieś dziwolągi M-190, M90.. Co z tego, że M zarezerwowane dla szyny - metra, S - dla szyny - Szybkiej Kolei.. lepiej wszystko ze wszystkim wymieszać
- tarantula01
- Posty: 1714
- Rejestracja: 15 gru 2005, 15:51
- Lokalizacja: Warszawa
- Kontakt:
Jeśli ktoś chce zrobić metrobus z Tarchomina i Nowodworów do metra, w porannym szczycie zamiast 508 i E-4 z E-8, to:
1. takie M musiałoby jeździć co minutę
2. takie M musiałoby mieć maksymalnie tyle przystanków co dawne E-4 (z zamianą Ekspresowej na Konwaliową, o ile na Konwaliowej by się w ogóle zmieściło z racji mnóstwa innych autobusów)
1. takie M musiałoby jeździć co minutę
2. takie M musiałoby mieć maksymalnie tyle przystanków co dawne E-4 (z zamianą Ekspresowej na Konwaliową, o ile na Konwaliowej by się w ogóle zmieściło z racji mnóstwa innych autobusów)
Tak dla warszawskiej obwodnicy www.siskom.waw.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl
Na zdjęciu jest ul. Światowida. Ciekawe, czy tramwaj też tak będą budować?
Wojciech Tumasz
radny dz. Białołeka
www.radny.com.pl
Toteż na linie lokalne nalezy wykorzystać 2xx, a zmieniać coś dopiero, jeśliby uruchamiać jakieś linie eksterytorialne.drapka pisze:I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Układ numeracji komunikacji miejskiej logiczny musi być.
"Pociąg zawsze dojedzie"
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
To tylko efekt uboczny.
Zły chłopiec i troll pozdrawia
Paweł Ney
Jakoś tak wyszło, że czestotliwość kursowania mojej linii na tym forum zmniejszyła sie
Zły chłopiec i troll pozdrawia
A po co dzielić linie zwykłe na lokalne i jakieś międzydzielnicowe? Żeby więcej literek wprowadzić? Przecież i jedne i drugie są po prostu zwykłe, zatem mają swój przedział liczbowy od 100 do 299. A jeśli lokalną wydłużą i już nie będzie lokalna?ziomal pisze:Toteż na linie lokalne nalezy wykorzystać 2xx, a zmieniać coś dopiero, jeśliby uruchamiać jakieś linie eksterytorialne.drapka pisze:I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Układ numeracji komunikacji miejskiej logiczny musi być.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Chryste... nie chodzi tylko o częstotliwość kursowania !!!Andrzej pisze: Brawo za głos rozsądku.
Sama idea linii autobusowych częstszych niż inne linie autobusowe może być, ale po co dalsze zaśmiecanie literkami - jeszcze w miarę jednolitego i klarownego systemu numeracji linii??
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
Oznaczenie linii literą M powinno sugerować pasażerowi, że bez względu na porę dnia czy tygodnia nie będzie musiał czekać zbyt długo na autobus. W M-ki powinny zostać przekształcone główne linie w mieście oraz dowozówki do metra. Niektóre linie mogłyby kursować 24h/dobę.
Rozwiązanie ściągnięte jest przecież żywcem z Berlina, gdzie metrotramy i metrobusy wprowadzono już ładnych parę lat temu i sprawdza się to chyba całkiem nieźle.
Rozwiązanie ściągnięte jest przecież żywcem z Berlina, gdzie metrotramy i metrobusy wprowadzono już ładnych parę lat temu i sprawdza się to chyba całkiem nieźle.
noidea
- Colony
- Posty: 2828
- Rejestracja: 05 sty 2006, 17:43
- Lokalizacja: tam gdzie tramwaj wciąż nie może dojechać
- Kontakt:
Myślę, że linie 24h, by się w Warszawie nie sprawdziły. Mamy sprawdzony układ do Centralki wsparty dwie obwodówkami, weekendówkami i metrem. Jeżdżący osobno (przecież nie co 10 minut?) metrobus woziłby muchy nieskordynowany z nockami i omijający główny punkt przesiadkowy.
(podpis tymczasowy zanim nie znajdę czegoś niebanalnego co was zbije z pantałyku)
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
Ja bym umiejętność czytania ze zrozumieniem do matury trochę potrenował.
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
- Glonojad
- Dark Lord of The Plonk
- Posty: 26874
- Rejestracja: 13 gru 2005, 23:39
- Lokalizacja: z Ochoty, jak to płaczki
A może warto wrzucić na początek wątku posty ze zdechłego wątku o BRT z Infry? 
Wypowiedź ta stanowi moje prywatne zdanie i nie może być cytowana lub analizowana w związku z moją działalnością w jakiekolwiek instytucji z którą mogę lub mogłem współpracować, ani jako stanowisko tej instytucji. Nie wyrażam także zgody na jej przetwarzanie w żadnej formie technicznej ni magicznej.
A potem znów ZTM nie będzie miał kasy na wymiany rozkładów i rzetelną informacje przystankową co do zmian i zawieszeń linii, bo już teraz robią cyrk z tego M. Już nie mówiąc, że w tym mieście nie ma buspasów, dzięki którym te metrobusy mogły by jeździć jak metro, a nie stać w korku. Przykład 527, co mi z tego, że będzie jeździło co 2 - 3 min. skoro i tak stanie w korku? Dobrze, że to chcą przetestować, bo wszystko wyjdzie w praniu. Przecież 190 nie ma na całej trasie buspasów i w godzinach szczytu napewno utknie i będą robić się dziury i cała idea pójdzię się brutalnie kochać.  ](*,)](./images/smilies/eusa_wall.gif)