Strona 7 z 21

: 20 lip 2009, 22:46
autor: reserved
Maciek pisze:Jakich znowu postulatach? Niby na co? Przecież M90 zachowa charakter linii zwykłej. Zmieni się tylko numer linii, dojdzie więcej brygad i jazda będzie się odbywała po bus pasach. Nic więcej.
Aha czyli nic się nie zmieni tylko ZTM ma okazję do reklamy kolejnego swojego wspaniałego pomysłu. Rozumiem. :-)

: 20 lip 2009, 22:52
autor: ziomal
Bastian pisze:Na razie dyr. Ruta przedstawił pewną ideę (nie wiem, czy nie za wcześnie... ), trudno mówić o konkretnym projekcie. Stąd póki co mało konkretów, sporo papki.
_________________
TVN Warszawa już się do tego dorwało czy jeszcze nie? :]
I na czym polega rewelacja M-ek? Czy nie można tego nazwać po prostu E?
ŻW pisze, że po wakacjach, GW cytuje ZTM, że na początku przyszłego roku.

: 20 lip 2009, 23:13
autor: Andrzej
drapka pisze:Zróżnicowanie numeracji, moim skromnym zdaniem, powinno mieć głębsze uzasdnienie niż częstotliwość kursowania. To zresztą przyświecało operacji z likwidacją linii pospiesznych i utworzeniem ekspresowych. I tak jak obecnie - jest ok.
x-xx: tramwaj (chociaż tu już też zaczynają się różne cuda: a to tworzy się zetki, a to 40-tki, a to 70-tki)
1xx-2xx: linia autobusowa zwykła: pasażer o każdej porze dnia i każdego dnia tygodnia wie, ze przyjedzie, i wie, że staje na wszystkich przystankach
3xx: przystanki jw, pasażer wie, ze w pewnych godzinach oraz zasadniczo w weekend nie ma na co liczyć
4xx: jw, ale nie wszystkie przystanki
5xx; jak linie 1xx-2xx, ale nie wszystkie przystanki
E-xx - jak 4xx, ale jeszcze bardziej ograniczona liczba przystanków - pasażer musi uważać, zeby się nie przejechać
no i Nxx-linie nocne

I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Brawo za głos rozsądku.
Sama idea linii autobusowych częstszych niż inne linie autobusowe może być, ale po co dalsze zaśmiecanie literkami - jeszcze w miarę jednolitego i klarownego systemu numeracji linii??
190 - taki fajny numer i trasa zresztą też, a tu już proponują jakieś dziwolągi M-190, M90.. Co z tego, że M zarezerwowane dla szyny - metra, S - dla szyny - Szybkiej Kolei.. lepiej wszystko ze wszystkim wymieszać :-?

: 20 lip 2009, 23:14
autor: tarantula01
Jeśli ktoś chce zrobić metrobus z Tarchomina i Nowodworów do metra, w porannym szczycie zamiast 508 i E-4 z E-8, to:
1. takie M musiałoby jeździć co minutę
2. takie M musiałoby mieć maksymalnie tyle przystanków co dawne E-4 (z zamianą Ekspresowej na Konwaliową, o ile na Konwaliowej by się w ogóle zmieściło z racji mnóstwa innych autobusów)

: 20 lip 2009, 23:21
autor: ziomal
drapka pisze:I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Toteż na linie lokalne nalezy wykorzystać 2xx, a zmieniać coś dopiero, jeśliby uruchamiać jakieś linie eksterytorialne.
Układ numeracji komunikacji miejskiej logiczny musi być.

: 20 lip 2009, 23:34
autor: Andrzej
ziomal pisze:
drapka pisze:I to jest logiczne. A po co wprowadzać jakieś dodatkowe cuda, których wyróznikiem w teorii będzie to, ze są częściej niż inne, w w praktyce róznie może być? Idąc tym tropem będzie trzeba uruchomić linie P-xx (peryferyjne, minibusowe, dowożące do większysch węzłów), K-xx (dowożące do najbliższego punktu przesiadkowego na poiciąg), T-xx (turystyczne) i całe mnóstwo innych (alfabet w końcu długi).
Toteż na linie lokalne nalezy wykorzystać 2xx, a zmieniać coś dopiero, jeśliby uruchamiać jakieś linie eksterytorialne.
Układ numeracji komunikacji miejskiej logiczny musi być.
A po co dzielić linie zwykłe na lokalne i jakieś międzydzielnicowe? Żeby więcej literek wprowadzić? Przecież i jedne i drugie są po prostu zwykłe, zatem mają swój przedział liczbowy od 100 do 299. A jeśli lokalną wydłużą i już nie będzie lokalna?

: 20 lip 2009, 23:51
autor: Glonojad
Andrzej pisze: Brawo za głos rozsądku.
Sama idea linii autobusowych częstszych niż inne linie autobusowe może być, ale po co dalsze zaśmiecanie literkami - jeszcze w miarę jednolitego i klarownego systemu numeracji linii??
Chryste... nie chodzi tylko o częstotliwość kursowania !!!

: 21 lip 2009, 0:16
autor: Adam G.
Oznaczenie linii literą M powinno sugerować pasażerowi, że bez względu na porę dnia czy tygodnia nie będzie musiał czekać zbyt długo na autobus. W M-ki powinny zostać przekształcone główne linie w mieście oraz dowozówki do metra. Niektóre linie mogłyby kursować 24h/dobę.

Rozwiązanie ściągnięte jest przecież żywcem z Berlina, gdzie metrotramy i metrobusy wprowadzono już ładnych parę lat temu i sprawdza się to chyba całkiem nieźle.

: 21 lip 2009, 0:38
autor: Colony
Myślę, że linie 24h, by się w Warszawie nie sprawdziły. Mamy sprawdzony układ do Centralki wsparty dwie obwodówkami, weekendówkami i metrem. Jeżdżący osobno (przecież nie co 10 minut?) metrobus woziłby muchy nieskordynowany z nockami i omijający główny punkt przesiadkowy.

: 21 lip 2009, 2:09
autor: jasiu
dokładnie. Już wystarczy że N01 i N02 wożą muchy...

: 21 lip 2009, 8:32
autor: reserved
Ale przecież jest już M1 z Młocin na Kabaty. Ten zakres przeznaczony jest dla metra a nie dla autobusów, które jeżdżą często...bo podejrzewam, że innych zalet te autobusy mieć nie będą jak zwykle...

: 21 lip 2009, 8:55
autor: Glonojad
Ja bym umiejętność czytania ze zrozumieniem do matury trochę potrenował.

: 21 lip 2009, 8:59
autor: Bastian
Nno, czas najwyższy...

: 21 lip 2009, 9:12
autor: Glonojad
A może warto wrzucić na początek wątku posty ze zdechłego wątku o BRT z Infry? :-k

: 21 lip 2009, 9:31
autor: Websterek
A potem znów ZTM nie będzie miał kasy na wymiany rozkładów i rzetelną informacje przystankową co do zmian i zawieszeń linii, bo już teraz robią cyrk z tego M. Już nie mówiąc, że w tym mieście nie ma buspasów, dzięki którym te metrobusy mogły by jeździć jak metro, a nie stać w korku. Przykład 527, co mi z tego, że będzie jeździło co 2 - 3 min. skoro i tak stanie w korku? Dobrze, że to chcą przetestować, bo wszystko wyjdzie w praniu. Przecież 190 nie ma na całej trasie buspasów i w godzinach szczytu napewno utknie i będą robić się dziury i cała idea pójdzię się brutalnie kochać. ](*,)