Jakiś rok-dwa temu w Autoświecie był artykuł, w którym porównywali spalanie przy różnych technikach jazdy. Starali się utrzymać prędkość 90km/h osobówką. Najmniejsze spalanie wyszło im przy rozpędzaniu pojazdu do 100km/h, a następnie zdejmowaniu nogi z gazu i toczeniu się do osiągnięcia 80km/h, po czym znowu przyspieszanie do setki i tak cały czas. Przypuszczam, że Grodzio przełożył ten patent na jazdę autobusem.Pawel_ pisze:Jaki sens ma 'gazowanie-odpuszczanie' - na tym samym biegu - co chwilę... w Grodziu, rzecz jasna? Syutacja dzisiaj spotkana w A588 na 102.
Ajenci - dyskusje, komentarze, nowości
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
- Szeregowy_Równoległy
- Szeregowe Chamidło
- Posty: 11868
- Rejestracja: 13 paź 2008, 11:37
Widzisz, właśnie nie 30Pawel_ pisze:No fakt, przy prędkości 30km/h na całej trasie, to super... jazda.
- Patryk2222
- Posty: 1088
- Rejestracja: 10 lut 2007, 22:52
- Lokalizacja: Legionowo
I znowu jakaś pseudo ofiara losu która nie czyta tylko włazi gdzie popadnie.
A415>>3911>>3916>>3905>>4796>>4938
>>5457>>1804
D2156HM6UT POWER >> http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=xyaT6AMVrU0
Ehhh wspomnienia ostatnią jazdą 5202 https://www.youtube.com/watch?v=xdPpMuFIcAg
D2156HM6UT POWER >> http://www.youtube.com/watch?NR=1&v=xyaT6AMVrU0
Ehhh wspomnienia ostatnią jazdą 5202 https://www.youtube.com/watch?v=xdPpMuFIcAg
Na Bielanach też jeździ Kupiecbus i jest on dobrze oznaczony, nie przypomina w ogóle miejskiego autobusu - jest odpowiednio pomalowany. Tylko, że tę linię obsługuje inny przewoźnik. Coś mi się wydaje, że grodzio nie ma wolnych wozów i dlatego wysyła na tę linię Scanie, kupione w ramach kontraktu z ZTMem. Moim zdaniem, ZTM też nie powinien "umyć rąk" - powinien przypomnieć Grodziowi, że autobusy te powinny być wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem, czyli do obsługi linii miejskich. Inna sprawa, że i tak nie ma tego jak wyegzekwować, jeżeli przewoźnik wychodzi z planem.
- Bastian
- Sułtan Maroka
- Posty: 36163
- Rejestracja: 13 gru 2005, 14:08
- Lokalizacja: Gdzieś tam na północy...
No właśnie, czy jest w ogóle podstawa? Jak to zostało zapisane?fraktal pisze:autobusy te powinny być wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem, czyli do obsługi linii miejskich. Inna sprawa, że i tak nie ma tego jak wyegzekwować, jeżeli przewoźnik wychodzi z planem.
BTW: kwestię zastrzeżenia miejskich barw w schemacie malowania podnosiłem już kilka lat temu.
Honi soit qui mal y pense...
Chemia teraz doszła do wspaniałych wyników. Robią wiewiórki z aminokwasów. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Gdzieś tam może i jest prawda, ale kłamstwa tkwią w naszych głowach. Terry Pratchett
Darmowy ser znajduje się tylko w pułapkach na myszy. Kir Bułyczow
Ale to chyba, tak na oko, to się nie rózni w niczym od tego, czy taki autobus wozi do centrum handlowego czy wozi gości weselnych... Chyba że jst z papierach jakieś rozróznienie na przewozy okazjonalne i regularne. Ale przeciei tak wszystko mozna podciągnąć pod to, co akurat wygodnie...fraktal pisze:Moim zdaniem, ZTM też nie powinien "umyć rąk" - powinien przypomnieć Grodziowi, że autobusy te powinny być wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem, czyli do obsługi linii miejskich.
Popatrz, jaka franca!
No właśnie, to jest regularna linia, a nie okazjonalna, na którą trzeba mieć (zapewne jakieś) pozwolenia choćby po to, żeby korzystać z przystanków. A może jeszcze dodam, że darmowe autobusy do centrów handlowych mają właśnie to do siebie, że w drodze do można tylko do nich wsiadać a w drodze powrotnej wysiadać. Chodzi o to, że skoro są darmowe, to żeby nie służyły jako darmowy substytut linii miejskich dla ludzi bez biletu. Podobnie było w darmobusie do Ikei w Jankach.drapka pisze:Chyba że jst z papierach jakieś rozróznienie na przewozy okazjonalne i regularne. Ale przeciei tak wszystko mozna podciągnąć pod to, co akurat wygodnie...
KLIK
ztm.waw.pl pisze:Pasażerowie się nie mylą
Specjalny autobus dowożący klientów do jednego z centrów handlowych (tzw. kupiecbus) nie jest związany z komunikacją miejską, organizowaną i nadzorowaną przez Zarząd Transportu Miejskiego. Kursy odbywają się na podstawie umowy centrum handlowego z prywatną firmą przewozową PKS Grodzisk Mazowiecki. Ta firma - na podstawie umowy z ZTM - obsługuje również regularne linie komunikacyjne w Warszawie.
Ponieważ pojazdy wynajęte przez PKS prywatnemu podmiotowi pomalowane są w żółto-czerwone barwy, obowiązujące w stołecznej komunikacji, ZTM zwrócił się do przewoźnika, aby „kupiecka” linia została dodatkowo oznakowana w sposób wykluczający pomyłki z pojazdami transportu publicznego.
Pasażerowie nie mają najmniejszych problemów z rozpoznaniem autobusów komunikacji miejskiej. W umowach z firmami przewozowymi zostało precyzyjnie określone, jakie oznaczenia muszą być umieszczone na pojazdach. Zarząd Transportu Miejskiego dodatkowo zwróci uwagę wszystkim przewoźnikom, świadczącym usługi na prywatnych liniach (poza umową z ZTM) i korzystającym na zasadach komercyjnych z przystanków ZTM, aby ich pojazdy były odpowiednio i czytelnie oznaczone. Warto podkreślić, iż sygnały od pasażerów o pomyłkach wynikających z niewłaściwego oznakowania autobusów – prywatnych i komunikacji miejskiej - praktycznie się nie zdarzają (na infolinię ZTM nie wpłynęła żadna skarga).
W przypadku PKS Grodzisk Mazowiecki umowy z ZTM obejmują grupy po 50 autobusów. Przewoźnik dysponuje jednak pewną rezerwą wozów, także na wypadek awarii autobusu obsługującego regularną linię komunikacji miejskiej. ZTM nie ma wpływu na to, w jaki sposób przewoźnik dysponuje dodatkowymi pojazdami, w czasie kiedy nie wykonuje nimi usług na rzecz transportu publicznego. Należy także zwrócić uwagę, że umowy z ZTM zawarte są na 8-10 lat. Po tym okresie przewoźnik będzie dalej wykorzystywał te pojazdy, ale już do celów innych niż obsługa na liniach komunikacji miejskiej. ZTM nie może nakazać np. przemalowania wozów w inne barwy, ale będzie wymagał precyzyjnego oznakowania prywatnych linii, aby żaden pasażer na przystanku ZTM, nawet ten najbardziej nieuważny, nie mógł się pomylić.

Jest wyrażnie na wyświetlaczu napisane KUPIEC BUS? i po bokach ? Jest!fraktal pisze:Na Bielanach też jeździ Kupiecbus i jest on dobrze oznaczony, nie przypomina w ogóle miejskiego autobusu - jest odpowiednio pomalowany. Tylko, że tę linię obsługuje inny przewoźnik. Coś mi się wydaje, że grodzio nie ma wolnych wozów i dlatego wysyła na tę linię Scanie, kupione w ramach kontraktu z ZTMem. Moim zdaniem, ZTM też nie powinien "umyć rąk" - powinien przypomnieć Grodziowi, że autobusy te powinny być wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem, czyli do obsługi linii miejskich. Inna sprawa, że i tak nie ma tego jak wyegzekwować, jeżeli przewoźnik wychodzi z planem.
A jak ktoś wchodzi do autobusu nie wiedząc nawet jaka to linia to już jego problem.
Taka sama sytuacja była kiedyś na przystanku KINO FEMINA podjechało E-2 i wsiadło dwóch chłopaków którzy chcieli dojechać do Wola Ratusz dopiero po ominięciu tego przystanku raczyli spojrzeć na deche co to za linia. Wysiedli sobie grzecznie dopiero na Ciołka z nauczką na przyszłość że się patrzy najpierw w co się wsiada.
Przewoźnik ma prawo zrobić ze swoimi wozami co mu się podoba. ZTM jest zleceniodawcą przewozów, jeśli przewoźnik wyrabia się z planem to nic mu do tego, co się dzieje z pozostałymi wozami. MZA także wynajmuje autobusy na różne okazje (m.in. dowóz pracowników do PZU chyba gdzieś na Utracie).fraktal pisze:Na Bielanach też jeździ Kupiecbus i jest on dobrze oznaczony, nie przypomina w ogóle miejskiego autobusu - jest odpowiednio pomalowany. Tylko, że tę linię obsługuje inny przewoźnik. Coś mi się wydaje, że grodzio nie ma wolnych wozów i dlatego wysyła na tę linię Scanie, kupione w ramach kontraktu z ZTMem. Moim zdaniem, ZTM też nie powinien "umyć rąk" - powinien przypomnieć Grodziowi, że autobusy te powinny być wykorzystywane zgodnie z ich przeznaczeniem, czyli do obsługi linii miejskich. Inna sprawa, że i tak nie ma tego jak wyegzekwować, jeżeli przewoźnik wychodzi z planem.
Poza tym nie traktujmy ludzi jak debili. Jeśli trafił się jeden pierdoła co bezmyślnie wsiada nie patrząc na to co podjechało, to jest to jego prywatny problem. Nie znaczy to że wszyscy są półmózgami i trzeba ich specjalnie chronić.
"Ale ty jesteś mądry, Bonifacy!"
Tak tylko ten kurs pracowniczy odbywał się tylko dwa razy dziennie - raz rano, dowozowy i raz popołudniu - odwozowy. To nie jest regularna linia, kursująca co pół godziny, jak kupiecbus.kocur pisze:MZA także wynajmuje autobusy na różne okazje (m.in. dowóz pracowników do PZU chyba gdzieś na Utracie).
Do tego wcale nie trzeba być półmózgiem. Jeśli chce podjechać dajmy na to dwa przystanki i wiem, że każdy autobus miejski mi pasuje, to wcale nie muszę być debilem gdy widząc autobus w barwach miejskich, wsiadam do niego, myśląc że jeździ w barwach ZTMu. Wystarczy, że przyjmę nieprawdziwe założenie co do faktycznej liczby kursów autobusowych, odbywających się z danego przystanku. Poza tym sama dyskusja nie jest nowa - nie tak dawno (kilka lat temu) ZTM bronił się przed tym, aby autobusy obklejać w całości reklamami, argumentując to tym, że się mogą pomylić z prywatnymi. A teraz nagle wielkie halo i mówienie, że to się nie zdarza...kocur pisze:Poza tym nie traktujmy ludzi jak debili. Jeśli trafił się jeden pierdoła co bezmyślnie wsiada nie patrząc na to co podjechało, to jest to jego prywatny problem. Nie znaczy to że wszyscy są półmózgami i trzeba ich specjalnie chronić.
Tylko może zamiast wysyłać autobusy z wyświetlaczami wewnętrznymi pozaklejanymi taśmą (czy nie wiadomo czym) na linię 218 (co mogłem zobaczyć pół roku temu), może lepiej żeby wóz odstawił do naprawy i wyjechał wozem z rezerwy... A nie, co ja mówię - przecież rezerwa jeździ na darmobusach.kocur pisze:Przewoźnik ma prawo zrobić ze swoimi wozami co mu się podoba.


