Strona 7 z 57
: 28 mar 2013, 20:56
autor: Os0
Zależy kim chcesz być w przyszłości. Prawnik czy lekarz muszą znać na pamięć paragrafy/symptomy choroby, a już inżynier powinien znać zjawiska zachodzące w jego dziedzinie i je wykorzystywać w praktyce. Jeśli z czegoś korzysta na codzień, to na pewno zapamięta.
: 29 mar 2013, 13:17
autor: bepe
Os0 pisze:Prawnik (...) mus znać na pamięć paragrafy
Daleko taki prawnik nie zajedzie. Prawnik musi wiedzieć, ze istnieje określona instytucja, ale to, jak jest uregulowana, sprawdzi sobie w kodeksie.
Błąd nauczania humanistyki polega właśnie na wpajaniu pamięciówek, które potem okazują się bezużyteczne. W istocie zawód inżyniera nie różni się znacząco od licznych zawodów humanistycznych (o ile w ogóle można mówić o istnieniu takich zawodów) - jedni i drudzy muszą znać prawidła swoich dziedzin. Suchą wiedzę można dziś zdobyć w parę minut - wystarczy wiedzieć, gdzie szukać.
: 29 mar 2013, 14:06
autor: Os0
Jasne jest przecież, że najważniejsze jest, jak się wiedzę wykorzystuje. Spierać się tylko trzeba jak dużą wiedzę trzeba posiadać.
: 29 mar 2013, 17:15
autor: reserved
bepe pisze:Suchą wiedzę można dziś zdobyć w parę minut - wystarczy wiedzieć, gdzie szukać.
To zupełnie jak w zawodzie dziennikarza. Dziennikarz nie musi znać się na wszystkim ale musi wiedzieć jak taką wiedzę zdobyć.
: 29 mar 2013, 17:20
autor: Bastian
reserved pisze:bepe pisze:Suchą wiedzę można dziś zdobyć w parę minut - wystarczy wiedzieć, gdzie szukać.
To zupełnie jak w zawodzie dziennikarza. Dziennikarz nie musi znać się na wszystkim ale musi wiedzieć jak taką wiedzę zdobyć.
Tym niemniej jakieś minimum trzeba mieć, a dziennikarz powinien je mieć w większym zakresie tematycznym.
: 29 mar 2013, 17:30
autor: reserved
Pewnie, że tak ale wg mnie podstawy każdej dziedziny to każdy powinien mieć (mimo, że sam nie świecę przykładem). Ja mówię o tej takiej poważniejszej wiedzy.
: 29 mar 2013, 18:33
autor: Daniel_FCB
reserved pisze:bepe pisze:Suchą wiedzę można dziś zdobyć w parę minut - wystarczy wiedzieć, gdzie szukać.
To zupełnie jak w zawodzie dziennikarza. Dziennikarz nie musi znać się na wszystkim ale musi wiedzieć jak taką wiedzę zdobyć.
A niektórym dziennikarzom bardzo dobrze wychodzi nie znanie się na niczym

: 29 mar 2013, 18:48
autor: esbek
Kiedyś (za tzw.przebrzydłej komuny) dziennikarz kończył studia dziennikarskie, jako drugi fakultet. Po za tym pierwszy robił na Wyższej Uczelni (nie mylić z dzisiejszą "Wyższą Uczelnią"). Ostatnio w telewizji pokazywali film dokumentalny z przyjęć do TVP w latach 70-tych. Był tam m.in test z wiedzy ogólnej. Mam wrażenie, że dzisiaj większość dziennikarzy TVP by go nie zaliczyła.
: 29 mar 2013, 19:22
autor: reserved
Daniel_FCB pisze:A niektórym dziennikarzom bardzo dobrze wychodzi nie znanie się na niczym

To też jest pewnego rodzaju osiągnięciem.

: 01 kwie 2013, 22:57
autor: Bastian
: 01 kwie 2013, 23:26
autor: bepe
Celem próbnych egzaminów jest zapoznanie uczniów z formą egzaminu, a nie sprawdzenie ogólnego poziomu wiedzy. Nie wiem, kiedy były te próbne egzaminy, ale w marcu do matury z niektórych przedmiotów są jeszcze dwa miesiące, więc trudno oczekiwać, że uczniowie będą już do nich przygotowani.
: 01 kwie 2013, 23:42
autor: MichalJ
Matura ma sprawdzać wiedzę po N latach nauki, a nie to, co uczniowie wkuli przez ostatnie 2 miesiące. Zwłaszcza matematyki tak się nauczyć nie da.
: 01 kwie 2013, 23:49
autor: reserved
Nie wiem na jakim świecie wy żyjecie ale ja będąc jeszcze 2 lata temu maturzystą uczyłem się do matury TAK NAPRAWDĘ na parę miesięcy przed egzamin. Było to normalne. Pamiętam też, że do próbnych egzaminów podchodziliśmy na luzie wiedząc, że to jeszcze nie jest ten oficjalny egzamin więc nie ma się czego jeszcze bać.
: 01 kwie 2013, 23:51
autor: px33
O ile w przypadku polskiego niezdanie próbnej matury i nauczenie się do normalnej jest teoretycznie możliwe (ktoś nie przeczytał streszczeń wymaganych lektur i tak bardzo pogubił się w wypracowaniu, że nie zostało sprawdzone - to automatycznie oznacza niezdaną maturę), o tyle w przypadku matematyki (czyli czytania ze zrozumieniem) i języka obcego nadrobienie takich braków w kwartał jest rzeczywiście praktycznie niemożliwe.
: 01 kwie 2013, 23:52
autor: bepe
Niby tak. Ale jakby ktoś mi dzisiaj kazał rozwiązywać podstawową maturę z matematyki, to miałbym problem. A gdyby dano mi czas na przygotowanie (myślę, że tydzień by wystarczył), to raczej bym sobie poradził.
Oczywiście nie twierdzę, że jest dobrze, ale na pewno nie jest też tak, że 40 procent zdających obleje matematykę. Sieją panikę zupełnie niepotrzebnie.