: 02 sie 2009, 22:08
Czemu Ty chcesz do tej Łodzi jechać - masz przecież OKĘCIE.
Jak nie było w aktualnym MPZP, to nie można mu było odmówić.MeWa pisze:A jak w ogóle do tego doszło, że ktoś dostał ziemię w pasie rezerwy?
Owszem, ale w momencie nabywania gruntów przez developerów, w Planie Ogólnym Warszawy było tam metro i Trakt Nadwiślański. Uchwalone tam mpzp sankcjonowały te przeznaczenie terenu. Gdy jednak metro i Trakt wyleciały ze Studium, a w ślad za tym zmieniane są mpzp, to juz wcale nie jest powiedziane że na tych gruntach wcześniej przeznaczonych pod metro, czy Trakt da się doprowadzić w nowych mpzp do ich ponownego przeznaczenia pod funkcje ogólnie nazwijmy komunikacyjne. A od tych działań zależy ostateczna cena tych gruntów, bo że zostaną wywłaszczone to nie mam wątpliwości. A im droższe wywłaszczenie, tym gorszy IRR dla inwestycji.Bastian pisze:Ale wyznacza cel użytkowania, czyż nie?
W górę? Tzn. w okolicach 2050 można się spodziewać tramwajuMeWa pisze:Autobus czerwony podaje, że linia do Piaseczna wypadła (skomplikowana, obok linia kolejowa), za to "w górę" poszła linia tramwajowa do Wilanowa...
Wybory idą, to trzeba sprzedać bajerInwazja szyn na Śródmieście
Gazeta Wyborcza, Krzysztof Śmietana, Michał Wojtczuk, 02-09-2009
Tramwaje skręcające z Al. Jerozolimskich w Marszałkowską i przemykające Krakowskim Przedmieściem? Takie plany ma Zarząd Transportu Miejskiego
Na rondzie koło Rotundy w centrum tramwaje jeżdżą teraz tylko na wprost. ZTM zabiega jednak, by w powstającym planie zagospodarowania rejonu Ściany Wschodniej wprowadzić zapisy dające możliwość budowy w tym miejscu rozjazdów. Układ torów, który urzędnicy określają „pełną gwiazdą“, pozwoliłby na skręt we wszystkich kierunkach. Tak było jeszcze w końcu lat 60. przed generalną przebudową tego skrzyżowania.
Skręcanie jest passé?
- To wstępna propozycja do dyskusji. Teraz na długim odcinku Marszałkowskiej i Al. Jerozolimskich tramwaje nie mogą skręcić, więc przydałaby się taka możliwość. Jeszcze nie wiemy, czy skręty wykorzystywane byłyby na stałe, czy tylko podczas awarii - mówi szef ZTM Leszek Ruta.
Jednak Mieczysław Reksnis, dyrektor Biura Drogownictwa i Komunikacji w ratuszu, jest przeciw budowaniu skrętów na rondzie Dmowskiego: - Trzeba by wydzielić fazę sygnalizacji do skrętu w lewo, a to ograniczyłoby przepustowość na Marszałkowskiej i w Al. Jerozolimskich do jazdy na wprost.
Podobnie uważa Andrzej Brzeziński z Politechniki Warszawskiej. - Jeśli budować skręty, to tylko awaryjne. Skręcające tramwaje zablokowałyby te, które jadą na wprost. Utrudniłoby to ruch zwłaszcza w Al. Jerozolimskich, gdzie w jedną stronę kursuje nawet 50 składów na godzinę. Rozwiązaniem mogłaby być budowa toru i peronu do skrętu w lewo, ale to jest niewygodne dla pasażerów, którzy musieliby biegać między przystankami - ocenia. Według niego tramwaje wzorem metra powinny jeździć jak najprostszą trasą.
Przeciwny powrotowi rozjazdów jest też Witold Weszczak, urbanista ze stowarzyszenia Forum Rozwoju Warszawy: - Na przecięciu Marszałkowskiej i Jerozolimskich powinno powstać zwykłe, prostokreślne skrzyżowanie. Rondo zabiera bardzo dużo przestrzeni kosztem chodników. Dziś na jego środku o promieniu aż 20 m istnieje wycięta z tkanki miejskiej wyspa. To należy zmienić, a gwiazda wymuszałaby utrzymanie ronda.
- Najważniejsza zmiana, jaka powinna się dokonać na rondzie, to wprowadzenie naziemnych przejść dla pieszych. Jeżeli dodatkowe tory tego by nie uniemożliwiały, to nie widzę przeszkód - mówi z kolei architekt Dariusz Hyc.
Powrót na Trakt Królewski
To niejedyny kontrowersyjny wniosek złożony przez ZTM do planu Ściany Wschodniej. Stołeczni spece od komunikacji poprosili planistów, żeby w powstającym opracowaniu wpisać możliwość przywrócenia linii tramwajowej na Trakcie Królewskim od Krakowskiego Przedmieścia aż do Al. Ujazdowskich. Istniała tu jeszcze krótko po wojnie.
- Była o tym mowa w trakcie przygotowań do remontu Krakowskiego Przedmieścia, miasto wtedy się na to nie zdecydowało - dziwi się Krzysztof Domaradzki, główny projektant przebudowy, która doprowadziła do powstania ulicy nazywanej „salonem Warszawy“. - Chyba należałoby być konsekwentnym, tym bardziej, że wprowadzenie tramwaju oznaczałoby konieczność kolejnej przebudowy Krakowskiego i zrujnowanie ulicy w dzisiejszym kształcie.
Linii tramwajowej w tym miejscu nie przewiduje studium zagospodarowania miasta. Żeby taki zapis wprowadzić w planach, najpierw trzeba by je zmienić.
ZTM prosił ponadto o możliwości zbudowania w przyszłości przystanku kolei średnicowej między Nowym Światem a Bracką. Wszystkie trzy wnioski urzędników od komunikacji ratusz przyjął do dalszych analiz.