Strona 61 z 70

: 21 mar 2012, 14:44
autor: aqqaqq
Wolfchen pisze:Ale co z okresowymi, szczególnie sieciówkami? Na jednorazowych mało komu by się opłacało jeździć.
Akurat sieciówka w wydaniu warszawskim jest patologiczna. Bilet na nielimitowaną liczbę przejazdów powinnien być drogi. Większość podróżnych powinna jeździć na stosunkowo tanich biletach abonamentowych, w których koszt jest powiązany z liczbą podróży - tak jak np. barcelońskie 10 przejazdówki, czy Oyster w Londynie.
Nie powinno być tak, że dystans kilkuset metrów do szkoły młody zdrowy człowiek jedzie autobusem, zamiast pójśc na piechotę, a rodzice domagają się kolejnych (dotowanych) linii od ZTMu.
Wolfchen pisze:I byłby taki sam burdel jak w Radomiu, gdzie działa kilkunastu przewoźników i każdy ma swoją taryfę, inne ceny i nie ma takiego czegoś jak sieciówki. Efekt? Każdy praktycznie ma swój samochód, a ilość regionalnych linii spada drastycznie, bo ludziom się nie opłaca kupować kilku różnych biletów...
Nośnik biletów może być jeden np. WKM czy inny odpowiednik Oystera. Ważne, aby cena była przejazdu wynikała z relacji przedsiębiorca<->konsument, a nie z relacji polityk<->wyborca.

: 21 mar 2012, 14:59
autor: Bastian
aqqaqq pisze:Nie powinno być tak, że dystans kilkuset metrów do szkoły młody zdrowy człowiek jedzie autobusem, zamiast pójśc na piechotę
A jak zrobisz, by nie pojechał samochodem?

: 21 mar 2012, 15:19
autor: Wolfchen
aqqaqq pisze:Akurat sieciówka w wydaniu warszawskim jest patologiczna.
Ja bym Twój system uznał za patologiczny... 8-(
aqqaqq pisze:Bilet na nielimitowaną liczbę przejazdów powinnien być drogi.
A ja uważam dokładnie odwrotnie. Bo stałego pasażera się premiuje za to, ze wybiera niższy komfort podróży.
aqqaqq pisze:podróżnych powinna jeździć na stosunkowo tanich biletach abonamentowych
W ten sposób nie zachęcisz ludzi do komunikacji, szczególnie, jeśli w grę wchodzi model przesiadkowy.
aqqaqq pisze:Nie powinno być tak, że dystans kilkuset metrów do szkoły młody zdrowy człowiek jedzie autobusem, zamiast pójśc na piechotę
Zaraz, z jednej strony piejesz nad rzekomą wolnością czy zmuszaniem ludzi do czegokolwiek (jakie to rzekomo be), a teraz sam chciałbyś nakazywać? Sorry, jak płaci, to ma do tego prawo.

: 21 mar 2012, 15:35
autor: px33
aqqaqq pisze:, czy Oyster w Londynie.
No tutaj akurat relacja miesięczny-jednorazowy nie jest mniej korzystna niż w Warszawie. Weźmy strefy 1-5 w Londynie i strefowy warszawski. W pierwszym przypadku miesięczny to koszt 36 jednorazowych podróży, w drugim 27 (a gdybyśmy wzięli pod uwagę bilet 40-minutowy to już aż 41).
Do tego Londyn oferuje bilety na same strefy podmiejskie.

Bilety okresowe oferujące dowolną liczbę podróży za stałą (niewysoką) miesięczną stawkę to tak naprawdę główny czynnik czyniący KM atrakcyjną, gdyby trzeba było rzeczywiście płacić za każdą podróż, połowa osób stwierdziłaby że pieprzy takie rozwiązanie i przesiada się na samochód czy inny skuter.

: 21 mar 2012, 17:07
autor: aqqaqq
px33 pisze: połowa osób stwierdziłaby że pieprzy takie rozwiązanie [......] czy inny skuter.
I jeśli pieprząc takie rozwiązanie połowa pasażerów połączyłaby dwie podróże w jedną, kupiła w lokalnym sklepie zamiast na drugim końcu miasta, poszła piechotą, załatwiła sprawę przez telefon/Internet czy przesiadłaby się na skuter, to budżet miasta zaoszczędziłby, a zanieczyszczenia powietrza byłyby mniejsze.

: 21 mar 2012, 17:46
autor: Wolfchen
:mdleje:

Fajnie jest wybierać za innych, nie? Tylko czemu nie lubisz, jak ktoś ma odmienne zdanie i jest zwolennikiem porządnej komunikacji publicznej, a nie kupy busiarzy jeżdżących jak chcą, gdzie chcą i za ile chcą :mur:

: 21 mar 2012, 21:36
autor: chester
Obniżenie konkurencyjności komunikacji publicznej to zwiększony udział komunikacji indywidualnej a to z kolei oznacza pogorszenie komunikacji publicznej i dalszy wzrost komunikacji indywidualnej. Gdzie w tym mniejsze zanieczyszczenie, to ni znaju. Wiara, ze po podrozeniu komunikacji ludzie zaczną chodzić piechotą to naiwność. Poza tym korwinistyczne banały dobre dla licealistów.

: 21 mar 2012, 22:12
autor: aqqaqq
chester pisze:. Wiara, ze po podrozeniu komunikacji ludzie zaczną chodzić piechotą to naiwność. Poza tym korwinistyczne banały dobre dla licealistów.
Nigdzie nie pisałem o podrozeniu, a jedynie pisałem o zmianie struktury cen, tak aby decyzja o podróży była bardziej świadoma. Przykładowo miesięczny zamiast obecnych 90zl kosztować mógłby np. 120zl, ale godzinny 2zl (np. kodowane na karcie.miejskiej w pakietach po 50). Dla większości podróżnych koszt miesięczny pozostaje bez zmian (22,5 dnia po 2 podróże). Dla rzadziej jeżdżących, znacznie taniej. I warto przy takiej strukturze cen np. kupować w sklepiku osiedlowym, zamiast jeździć do Stonki po mleko i bułki.

: 21 mar 2012, 22:19
autor: Wolfchen
aqqaqq pisze:I warto przy takiej strukturze cen np. kupować w sklepiku osiedlowym, zamiast jeździć do Stonki po mleko i bułki.
Ceny ze sklepików osiedlowych są często takie, że nawet doliczając koszt dojazdu do marketu lepiej opłaca się tam kupować... Ale to nie jest temat na tą dyskusję :-"

: 21 mar 2012, 23:04
autor: px33
Żeby ktokolwiek z własnej nieprzymuszonej woli (brak prawa jazdy czy kasy na skuter to jakby przymuszanie) chciał z tego zbiorkomu korzystać, toto musi jeździć względnie regularnie (bo jeśli na jedyny autobus trzeba czekać półtorej godziny to nikt na to nie pójdzie). A jeśli ma jeździć regularnie to warto (tanimi biletami bez ograniczeń, a nie jakimiś dziwnymi pakietami prepaidowymi) sprawić żeby ludzie tym jeździli bo to uzasadni istnienie zbiorkomu o wysokiej częstotliwości (tutaj się właściwie zapętlamy)

Poza tym normalny bilet okresowy daje ten komfort, że przez cały czas jego posiadania nie musimy się niczym martwić, tutaj trzeba by było wciąż śledzić licznik na karcie, patrzeć czy przypadkiem nie przekroczyło się godziny jazdy żeby jeszcze raz odbić, patrzeć czy wystarczy nam na podróż powrotną itp.
Za to skłoniłbym się ku nieco innemu rozwiązaniu - bilet ważny rok składający się z 30 biletów dobowych (które byłyby aktywowane przy każdej pierwszej podróży w danej dobie, wtedy kasownik odejmowałby jeden bilet i zapisywał datę końca) za 140% ceny biletu miesięcznego jako dodatek do funkcjonującej taryfy. Coś takiego byłoby idealne dla nieregularnych użytkowników zbiorkomu, którzy mogliby raz na rok załadować sobie taki awaryjny bilet i mieć komfort wygodnego korzystania ze zbiorkomu wtedy kiedy potrzebują.

: 22 mar 2012, 10:12
autor: aqqaqq
px33 pisze:tutaj trzeba by było wciąż śledzić licznik na karcie, patrzeć czy przypadkiem nie przekroczyło się godziny jazdy żeby jeszcze raz odbić, patrzeć czy wystarczy nam na podróż powrotną itp.
Oyster ma automatyczne doładowanie z karty kredytowej.
px33 pisze: Za to skłoniłbym się ku nieco innemu rozwiązaniu - bilet ważny rok składający się z 30 biletów dobowych (które byłyby aktywowane przy każdej pierwszej podróży w danej dobie, wtedy kasownik odejmowałby jeden bilet i zapisywał datę końca) za 140% ceny biletu miesięcznego jako dodatek do funkcjonującej taryfy. Coś takiego byłoby idealne dla nieregularnych użytkowników zbiorkomu
Byłoby to znacznie lepsze niż dzisiejsza oferta ZTMu. Dla osoby ze strefy aglomeracyjnej, która kilka razy w miesiącu mogłałby pojechać komunikacją publiczną ZTM oferuje usługę w cenie 25zł na dobę (2x opłata za L-x + dobowy na 2 strefę). To jest równowartość ponad 100km przejechanych własnym samochodem (na gazie). Wybór konsumenta jest raczej oczywisty - pojedzie samochodem.

: 22 mar 2012, 10:38
autor: Solaris U10
Byłoby to znacznie lepsze niż dzisiejsza oferta ZTMu. Dla osoby ze strefy aglomeracyjnej, która kilka razy w miesiącu mogłałby pojechać komunikacją publiczną ZTM oferuje usługę w cenie 25zł na dobę (2x opłata za L-x + dobowy na 2 strefę). To jest równowartość ponad 100km przejechanych własnym samochodem (na gazie). Wybór konsumenta jest raczej oczywisty - pojedzie samochodem.
Warto przypomnieć, że w eLkach wystarczy bilet dobowy.

: 22 mar 2012, 16:07
autor: Wolfchen
aqqaqq pisze:Wybór konsumenta jest raczej oczywisty - pojedzie samochodem.
Jeśli będzie ignorantem, to pewnie tak. Szczególnie, że dobowy na dwie strefy uprawnia do przejazdu liniami lokalnymi. A w przypadku miesięcznych koszt dobowy jest bardzo niski.

PS. Eksploatacja samochodu, to nie tylko paliwo. (-X

: 22 mar 2012, 16:53
autor: MichalJ
W zasadzie - tylko paliwo. Wybór nie jest: porzucam autobus i kupuję samochód, tylko: porzucam autobus i wyciągam samochód z garażu. Można przyjąć, że samochód już każdy ma. A ten, który nie ma, to się nie liczy, bo i tak nie kupi.

: 22 mar 2012, 17:50
autor: Wolfchen
MichalJ pisze:W zasadzie - tylko paliwo.
Olej do silnika, płyn do spryskiwaczy, zużycie elementów to gratis jest? :bredzisz: