
to większość pasażerów nawet nie domyśliłaby się, że to nie jest 'prawdziwe metro'. A mam nieodparte wrażenie, że wyszłoby znacznie taniej.
Moderator: JacekM

Jak ktoś nie umie formułować pytań, to nie moja sprawa.Dennis pisze:Ubolewasz Wituś nad roztrząsaniem semantyki, tymczasem pytanie JaBaala jest IMHO proste, a Ty - miast się doń ustosunkować - właśnie na owej semantyce się skupiłeś całkowicie: dlaczego w Warszawie nie możnaby budować metra w wersji budapeszteńskiej, czyli lżejszej, tańszej i powstającej szybciej (tyle zrozumiałem, popraw mnie, jeśli błądzę), bez względu na to, jak formalnie by się ono później nazywało![]()
Taki jesteś cukiereczku sympatyczny w realu, a takiego mruka niepotrzebnie udajesz na WAWKOMieMeWa pisze:Jak ktoś nie umie formułować pytań, to nie moja sprawa.
Tylko że TW nie potrafią ludziom pokazać tego szybkiego tramwaju i tej dużej prędkości. W opinii wielu tramwaj jest obecnie najwolniejszym srodkiem KM, dużo wolniejszym od metra a także wolniejszym od autobusów.kajo pisze: Jak ostatnio czytałem, przy priorytetach dla tramwaji, możnaby osiągnąć podobną prędkość. Częstotliwość byłaby o wiele większa.
Ludzka ślepota, gdybyś nie wyrwał z kontekstu, ma realne umocowanie w wielu aspektach. Zwłaszcza w zakresie rozdźwięku pomiędzy zapowiedziami a rzeczywistością.Fikander pisze:Ludzka ślepota nie jest winą TW.Rosa pisze:Tylko że TW nie potrafią ludziom pokazać tego szybkiego tramwaju i tej dużej prędkości. W opinii wielu tramwaj jest obecnie najwolniejszym srodkiem KM, dużo wolniejszym od metra a także wolniejszym od autobusów.
A w drodze z dworca ta sama 17 wyprzedza dwie brygady 510.JacekM pisze:Ślepota Fikandra niewidzącego aut blokujących tramwaje oraz tego, że 510 wyprzedza conajmniej jedną 17 w drodze na dworzec nie jest winą Rosy