Strona 65 z 152

: 25 cze 2008, 13:26
autor: fik
Rosa pisze:Nie tak łatwo jest dorżnąc dobrą i zasłuzoną Jkę :D
Zasłużoną może i tak...
reserved pisze:I 150 z pewnością do Centralnego dojadę... Właśnie w rejony DWC jest bardziej potrzebny dojazd niż na Świętokrzyską.
Do DWC dojedziesz 512, jeżeli przesiadka w tramwaj cię parzy.

: 25 cze 2008, 13:43
autor: Glonojad
Fikander pisze:
Rosa pisze:Nie tak łatwo jest dorżnąc dobrą i zasłuzoną Jkę :D
Zasłużoną może i tak...
Moje piwo! :p

: 25 cze 2008, 14:00
autor: Dennis
Krzysiek pisze:Zwężenia na Bemowie w związku z budową S8, zamknięcie mostu Poniatowskiego...
Wnioski, trzeba 125 jak najszybciej podzielić
Nic z tych rzeczy (-X 125 jest jedną z najlepszych linii w ciągu Kasprzaka - Świętokrzyska i alternatywnie realizuje połączenie Śródmieście - Praga :!: Poniatoszczaka zamykają, a Ty proponujesz rozcięcie 125, żeby jeszcze mniej połączeń przez Wisłę było :?: :shock: Dalej: całe wakacje Jelonki i dalsza Wola będą od Pragi niemal odcięte, ze względu na brak tramów, to jeszcze chcemy im zabrać ostatnie połączenie autobusowe :?: #-o Głupszego pomysłu dawno nie słyszałem, z całym szacunkiem Krzychu :!: A S-8 akurat ze 125 nie ma zupełnie nic wspólnego.
Zupełnie nie rozumiem tej histerii, która od jakiegoś czasu panuje w temacie 125 i totalnie maniackiego zapędu do jej rozcinania. Na Woli i Jelonkach linia spisuje się znakomicie, ma rzetelne potoki pasażerskie, także w relacji przez Wisłę, nie spóźnia się bardziej, niż inne linie, nawet o sporo krótszych trasach. Jak się Wawrowi nie podoba, to nie mam nic przeciwko skróceniu linii od Woli do OSIEDLA OSTROBRAMSKA i jednoczesnemu zwiększeniu częstotliwości kursowania /z zaoszczędzonych wozów/ :D

: 25 cze 2008, 14:17
autor: Krzysiek_S
Dennis nie ma co się denerwować , miałem tutaj na myśli podział linii 125 na dwie w następującej formie OG - Olszynka/Witolin , oraz Międzylesie - Wiatraczna/Dworzec Wschodni[ Lubelska]. Co nie znaczy że S8 nie będzie miało wpływu na punktualność 125 , zwężenia na krajowej 2 , zwężenia na Warszawskiej, będzie miało to wpływ na płynność ruchu na całych Jelonkach. A ruch z Poniatowszczaka będzie głównie skierowany na Most Świętokrzyski,skutki wiadome.

: 25 cze 2008, 15:00
autor: Dennis
Ja mam jednak gorący apel, aby wreszcie zrozumieć, że rozcinanie linii, a tym samym kasowanie bezpośrednich połączeń i zmuszanie pasażerów do wielokrotnych przesiadek, nie jest właściwym sposobem przeciwdziałania wywołanemu coraz intensywniejszym ruchem samochodowym wzrostowi spóźnień na liniach autobusowych (-X Owo przeciwdziałanie powinno polegać na coraz bardziej powszechnym wydzielaniu bus-pasów, jak to ma miejsce w cywilizowanych miastach, w cywilizowanych krajach. Owszem, jeśli następuje dublowanie z linią tramwajową, to co innego. Ale pofragmentowanie linii busowych i przsadzanie ludzi z jednej do drugiej, i do trzeciej etc. tylko po to, aby zwiększyć punktualność, podczas gdy sumaryczne straty czasu przecież ani o jotę się nie zmniejszą, a więc nie odzyskujemy ani pół wozu i ani jednego kierowcy, to jakiś absurd :-?
Ale masz rację, zbyt nerwowy jestem :)

: 25 cze 2008, 15:20
autor: Rosa
Zgadzam się z tym że jednak bezpośrednie linie mają przewagi :)
Teraz po zmianie taryfy kiedy najtańszy bilet to 20 minutówka czesto tylko jazda bezpośrednia zapewnia zmieszczenie sie w tym limicie. Na razie mam 90 dniowy i np aby dojechać do Wiatraka mogę zaryzykować dojazd czymś do Umińskiego i tam czekam na 123 lub 148, gdybym używał jednorazowki musiałbym czekać na 123 bo z przesiadką mógłbym się nie wyrobić.
Podobnie jest z dojazdem np do pl Konstytucji. Jazda 111 czy 509 do kładki i potem COŚ jest zazwyczaj szybsze ale skoro nie mam pewności że w 20 min sie wyrobię, bo czas czekania na Saskiej jest bardzo różny, to jedynie bezpośrednie 502 zapewnia możliwość skorzystania z 20minutówki.
Myślę że sporo ludzi może na to tak patrzeć a skoro do niewygody przesiadki dodamy droższą podróż to nic dziwnego że będa prostestowali przeciwko rozcinaniu linii.

W moim przypadku jazdę z jedną przesiadką to uważam za normę, 2 przesiadki to lekka niedogodność, 3 i więcej to już koszmar i warto w takim przypadku zastanowić się nad jazdą samochodem.

: 25 cze 2008, 15:50
autor: jasiu
o ironio, bilety czasowe wymyślono chyba z myślą o przesiadkach i cięciu linii...

: 25 cze 2008, 15:59
autor: Teokryt
Aby przesiadki było wygodne musi to bys system drzwi w drzwi lub przesiadka na tym samym przystanek (co realne jest tylko w przypadku przystanków za skrzyżowaniem) a jak jest to każdy widzi.

: 25 cze 2008, 16:02
autor: Bastian
Teokryt pisze:Aby przesiadki było wygodne musi to bys system drzwi w drzwi lub przesiadka na tym samym przystanek (co realne jest tylko w przypadku przystanków za skrzyżowaniem) a jak jest to każdy widzi.
A więc przesiadki z 26 na 17 przy Feminie są uciążliwe? :/

: 25 cze 2008, 16:07
autor: Kra
Bastian pisze:A więc przesiadki z 26 na 17 przy Feminie są uciążliwe? :/
Oczywiście, że nie ale już takie nieszczęsne znane Tobie przystanki tramów przy Al. Reymonta nie zaliczają się do przyjaznych (oczywiście jak czynne są wszystkie kierunki).
Koledze chyba chodziło o to aby linie jadące dalej w danym kierunku miały wspólny przystanek co jest do osiągnięcia poprzez przystanki za skrzyżowaniami.

: 25 cze 2008, 16:10
autor: Bastian
Kra pisze:Koledze chyba chodziło o to aby linie jadące dalej w danym kierunku miały wspólny przystanek co jest do osiągnięcia poprzez przystanki za skrzyżowaniami.
Tu oczywista zgoda, ale jednak chyba nie o to mu chodziło.

: 25 cze 2008, 20:16
autor: reserved
Fikander pisze:Do DWC dojedziesz 512, jeżeli przesiadka w tramwaj cię parzy.
Tylko rzadko kto woli zwiedzać cały Rakowiec...

[ Dodano: Sro 25 Cze, 2008 20:21 ]
Kra pisze:Koledze chyba chodziło o to aby linie jadące dalej w danym kierunku miały wspólny przystanek co jest do osiągnięcia poprzez przystanki za skrzyżowaniami.
Tak ale nie zawsze takie coś się da wykombinować. Są sytuację, gdzie nie ma jak postawić przystanku. Obecnie tego typu system w wielu miejscach jest.

: 25 cze 2008, 20:31
autor: Bastian
Fikander pisze:
Teokryt pisze:Dlaczego?
Na czas przejazdu środkiem komunikacji miejskiej (zakładamy przejazd bezprzesiadkowy) składają się cztery rzeczy:
a) czas dojścia do przystanku
b) czas oczekiwania na pojazd
c) czas jazdy
d) czas dojścia do miejsca docelowego

521 wygrywa w punkcie c) z tramwajami wyłącznie w międzyszczycie, kiedy to czas wymieniony w punkcie b) przemawia znacznie na jego niekorzyść. Czasy wymienione w punktach a) i d) są ZAWSZE niemniejsze od analogicznych czasów przy podróży tramwajem. Ergo (nie jest to dowód formalny ofc, należałoby policzyć dokładne prawdopodobieństwa wraz z uwzględnieniem odchyleń standardowych punktualności kursów), wartość oczekiwana czasu przejazdu 521 jest większa od wartości oczekiwanej czasu przejazdu tramwajem niemal w każdych (przewidywalnych) okolicznościach. Elementarz rachunku prawdopodobieństwa.
A proszę ;)
10 marca, WIATRACZNA -> Falenica, linia 521. Czas rozkładowy - przyjazd faktyczny - opóźnienie/przyspieszenie - czas oczekiwania od godz. rozkładowej na najbliższy autobus.

Kod: Zaznacz cały

13:11  13:11    0   0
13:31  13:39   -8   8
13:46  13:48   -2   2
14:01  14:02   -1   1
14:16  14:16    0   0
14:28  14:28    0   0
14:38  14:36   +2  11
14:48  14:49   -1   1
14:58  14:57   +1  10
15:08  15:08    0   0
15:18  15:16   +2   8
15:28  15:26   +2   9
15:38  15:37   +1  14
15:48  15:52   -4   4
15:58  15:57   +1   7
16:08  16:05   +3  10
16:18  16:18    0   0
16:28  16:27   +1  15
16:38  16:43   -5   5
16:48  16:50   -2   2
16:58  16:57   +1  10
17:08  17:08    0   0
17:18  17:37  -19  19
17:28  17:48  -20   9
17:39  18:04  -25   9
17:51  18:07  -16  13
18:03  18:19  -16   1
18:15  18:21   -6   4
18:27  18:45  -18  18
18:37  18:52  -15   8
18:49  18:55   -6   3
19:01  19:07   -6   6
19:16  19:15   +1  15
19:28  19:31   -3   3
I jeszcze 14 maja, MUZEUM NARODOWE -> Falenica, linia 521.

Kod: Zaznacz cały

13:02  13:06   -4   4
13:22  13:35  -13  13
13:37  13:45   -8   2
13:52  13:56   -4   4
14:07  14:12   -5   5
14:18  14:26   -8   8
14:28  14:26   +2  20
14:38  14:48  -10  10
14:48  14:55   -7   0
14:58  15:13  -15  15
15:08  15:24  -16   5
15:18  15:32  -14   6
15:28  15:39  -11   4
15:38  15:48  -10   1
15:48  15:57   -9   0
15:58  16:01   -3   3
16:08  16:12   -4   4
16:18  16:21   -3   3
16:28  16:34   -6   6
16:38  16:45   -7   7
16:48  16:58  -10  10
16:58  17:12  -14   0
17:08  17:24  -16   4
17:18  17:36  -18   6
17:29  17:50  -21   7
17:41  18:00  -19   9
17:53  18:12  -19   7
18:05  18:18  -13   7
18:17  18:30  -13   1
18:28  18:42  -14   2
18:40  18:48   -8   2
18:52  18:57   -5   5
19:07  19:07    0   0
19:19  19:27   -8   8
W pierwszym przypadku daje to średnią (liczoną z ostatniej kolumny) oczekiwania 6 minut 37 sekund (6,61765) na kurs. W drugim przypadku nieco lepiej - 5 minut 32 sekundy (5,5294). Tak czy owak - dość marny wynik, jeśli zauważyć, że przez większość tego czasu rozkładowa częstotliwość wynosi 10 minut...

: 25 cze 2008, 21:49
autor: Dennis
Bastian pisze:A więc przesiadki z 26 na 17 przy Feminie są uciążliwe?
17 jest na tyle cienkie (niestety), że w ogóle nie ma sensu się nań przesiadać :term:

: 25 cze 2008, 22:13
autor: slupek
Bastian pisze:W pierwszym przypadku daje to średnią (liczoną z ostatniej kolumny) oczekiwania 6 minut 37 sekund (6,61765) na kurs. W drugim przypadku nieco lepiej - 5 minut 32 sekundy (5,5294). Tak czy owak - dość marny wynik, jeśli zauważyć, że przez większość tego czasu rozkładowa częstotliwość wynosi 10 minut...
Tu nawet nie chodzi o średnią, tylko o to, że masz strasznie duże odchylenia przy czasach oczekiwania na autobus, przez co pasażer przychodząc na przystanek nie wie, czego się spodziewać.
Poniżej wykres "na szybko" (poziomo godzina przyjazdu poprzedniego kursu, pionowo czazs oczekiwania w min):