fik pisze:Ani 148, ani 118 nie jeździło co 30' w szczycie.
A co ile? OK, co 20. 118 może się zdarzało nawet co 15. Co z tego jak Pole Mokotowskie, GUS i DWC mieszkańcowi Kazimierzowskiej do niczego jest niepotrzebne.
fik pisze:Zebra pisze:Zaiste, Pl. Unii, Samochodowa, Woronicza i Zajezdnia Woronicza to cały tabun powtarzających się przystanków.
Zaiste, ogarnąć, że przystanki nie muszą się pokrywać, aby pokrywały się strefy obsługi, to trzeba być geniuszem. 222 jeździ paręset metrów od 218 i zapotrzebowanie Górnego Mokotowa na połączenie z Nowym Światem zaspokaja całkowicie. A jeśli nie, to puśćmy linię na NŚ jeszcze z Niepodległości, Łowickiej i Wołoskiej.
Jak z dzielnicy odległej od Śródmieścia o 4-5 km chcesz puścić linię do Centrum przez np. Jelonki, to proszę bardzo, tylko że nie spodziewam się tłumów, podobnie jak to jest ze 178. Albo KM ma być na Kazimierzowskiej i siłą rzeczy nachodzić strefą obsługi na sąsiednie ciągi, gdzie mogą znaleźć się linie o podobnych relacjach albo na Kazimierzowskiej nie będzie KM. Póki co mamy trzecią drogę czyli KM donikąd. Poza tym Pl. Konstytucji to nie jest strefa dojścia dla 222, podobnie jak nie jest nią Krucza i wszystko co na zachód od niej.
fik pisze:Zebra pisze: Bo Dworzec Centralny to potrzebny mieszkańcowi Kazimierzowskiej jak kani deszcz.
Ta głęboka analiza wprawiła mnie w podziw, szkoda tylko, że nie ma ona żadnych merytorycznych podstaw.
No to proszę o merytoryczne podstawy dlaczego dzielnica willi i starej wielorodzinnej mieszkaniówki która
statystycznie rzecz biorąc się starzeje i dziadzieje potrzebuje akurat linii do głównej pętli nocnych, marnej galerii handlowej, Central Business District i centralnego dworca kolejowego miasta.
fik pisze:Zebra pisze:
Na mapie miasta? Tak. Co tam masz? Złote Tarasy, dla lubiących tego typu przybytki. Poza ZT wiele już nie znajdziesz.

Ok.

- to jeśli chodzi o Twoją arcymerytoryczną wypowiedź.
I jeszcze:
primoż pisze:
Znalazłem: pętla autobusowa, dworzec PKP, węzeł przesiadkowy, dwie glówne arterie miasta, czyli Al. Jerozolimskie i al. Jana Pawła II. W dodatku DWC jest NIEDALEKO Centrum. Aha, jeszcze niedaleko jest PKiN i bloki. Niemożliwe, co nie?
1. Pętla autobusowa. Głównie nocnych. Zaiste, zajebisty generator ruchu i punkt docelowy mieszkańca Kazimierzowskiej. Pewnie w 131 albo 519 chce się przesiąść.
2. Dworzec PKP. Codziennie tłumy osób walą z każdego zakątka miasta aby przejechać się pospiesznym do Żyrardowa i z powrotem. Jadąc do sanatorium też z pewnością pierwszym wyborem dla większości pasażerów jest komunikacja zbiorowa żeby dotrzeć na dworzec.
3. Dwie główne arterie miasta, w okolicy których mamy w tym rejonie m.in. takie zajebiście często odwiedzane miejsca jak Biblioteka Ministerstwa Komunikacji. Mamy też Central Business District - w sam raz miejsce dla statystycznego mokotowskiego emeryta, który ceni wygodę połączenia spod domu.
4. DWC jest tak samo niedaleko Centrum jak niedaleko Kazimierzowskiej jest metro jeżdżące co 4 minuty a nie 20 czy 30. Bez komentarza.
5. PKiN. Cóż tam takiego jest co by przyciągało ludzi? Ja w PKiN byłem ostatnio 3 lata temu przypadkiem.
6. Bloki. No tak, łączmy bloki z blokami - jakaś filozofia tworzenia połączeń to jest. Może dlatego do dziś Służewiec jęczy za 524...[/i]