Post
autor: Poc Vocem » 09 mar 2016, 20:10
Ja też nie wiem dlaczego tak się wypuszcza tekst, zwłaszcza że wystarczyłoby przyjść do mnie, a zredagowałbym, zwłaszcza że to jest pół godziny roboty, bo błędy są powtarzalne (opcja "zamień" przyjacielem każdego człowieka). Oczywiście lepiej by było gdyby autor posiadał trochę wyższą wiedzę o języku polskim niż ta wystarczająca do komunikacji, wtedy większość błędów znajdzie sam po "odleżeniu" tekstu przez miesiąc lub dwa i ponownej lekturze.
Wiem jak wyglądają teksty pisarzy, dorabiałem kiedyś troszkę w zespole redaktorskim (ambicje pisarskie też kiedyś miałem, ale nie wyszło, bo poszło o... transkrypcję z cyrylicy). Poziom bywa różny, zazwyczaj nie jest aż tak źle (albo dobrze trafiłem). Zresztą złe teksty zazwyczaj należą nie tyle do pisarzy, co do debiutantów czyli osób do miana pisarzy aspirujących. Większość uznanych pisarzy popełnia raczej błędy logiczne (bo np. całe życie żyją w błędzie i nie weryfikują czegoś) albo literówki, ale tego jest najwyżej kilkanaście sztuk na tekst. Gorzej sprawa wygląda z interpunkcją, ale tu nieraz i w zespole redakcyjnym pojawiają się różne sprzeczne teorie. Ponadto twierdzenie, że wyłapie się wszystkie podkreślenia wężykiem w tekście na 200 stron A4 jest nieco na wyrost, zwłaszcza jeśli jest dużo nazw własnych (swoją drogą powyżej pewnej liczby podkreśleń Word odmawia współpracy).
Tłumacze to inna bajka. Często mamy w tym wypadku do czynienia z ludźmi, którzy talentu do pisania nie mają (podobnie jak redaktorzy, hehehe), czego konsekwencją jest odbijający się boleśnie zwłaszcza w literaturze pięknej "przezroczysty" styl, poprawny, ale zabijający klimat książki. Identycznie zresztą jest z wiedzy o języku ojczystym, bo tego nikt tłumaczy przecież nie uczył. W dodatku podobno często zdarza się, że tłumacz zaczyna pisać według reguł języka, który tłumaczy. Jeśli nie wyłapie tego przy autorskiej redakcji według schematu z pierwszego akapitu, redaktorów czeka horror.
In times of eternal darkness / In times of peace and embrace / When the minstrel of atrophy mock us / There's need for love and there's need for death / Too late for understanding / Too late for your tears