: 20 gru 2005, 1:09
Renoma wygrała przetarg na kontrolę biletów w Gdańsku
Mikołaj Chrzan 19-12-2005 , ostatnia aktualizacja 19-12-2005 20:53
Kontrolerów Renomy, dobrze znanych z trójmiejskiej SKM, spotkamy także w gdańskich autobusach i tramwajach. Od 1 stycznia Renoma ma zarabiać na pieniądzach z mandatów, a miasto - dzięki redukcji gapowiczów - zyska dodatkowe miliony złotych ze sprzedaży biletów
Masz dobry stan zdrowia, wysoką kulturę osobistą i odporność na sytuacje stresowe? Możesz zostać kontrolerem. Sopocka firma Renoma intensywnie poszukuje nowych pracowników. Powód? Wielki, trzyletni kontrakt na kontrolę biletów w gdańskich autobusach i tramwajach, który Renoma wygrała w ostatni piątek. Bilety sprawdzać będzie w Gdańsku 50 kontrolerów pracujących na pełnych etatach plus dodatkowi na umowy zlecenia. To dwa razy więcej niż do tej pory (ZKM ostatnio na stałe zatrudniał 23 kontrolerów).
- Do 31 grudnia za kontrolę biletów odpowiedzialny jest Zakład Komunikacji Miejskiej. Od 1 stycznia te obowiązki przejmujemy my. Jednak zamiast zatrudniać kontrolerów, zdecydowaliśmy się ogłosić przetarg i zlecić to zewnętrznej firmie - relacjonuje Piotr Michalski z Zarządu Transportu Miejskiego w Gdańsku - jednostki, której zadaniem jest organizacja komunikacji miejskiej.
Specyfikację przetargową wzięło od ZTM dziewięć firm, ale ostatecznie wpłynęła tylko jedna oferta: od Renomy. Firmy miały konkurować procentem wpływów z mandatów, który zamierzały pobierać dla siebie. Wygrać miała ta, który zaproponuje najniższy. Renoma wybrała wariant maksymalny - pobierać będzie 100 procent wpływów z mandatów (czyli opłat dodatkowych).
Mimo to urzędnicy i tak są zadowoleni. - Nie będziemy ponosić kosztów zatrudniania kontrolerów i windykacji należności. A znaczne zwiększenie liczby kontroli powinno doprowadzić do wzrostu przychodu ze sprzedaży biletów - mówi Michalski.
Oficjalnie urzędnicy nie chcą mówić, o ile mogą zwiększyć się dochody budżetu. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że liczą na wzrost nawet ok. 15 proc. W tegorocznym budżecie Gdańska szacowano, że wpływy z biletów wyniosą ok. 77 mln zł, czyli miasto może zyskać ponad 10 mln zł.
Wielu osobom kontrolerzy Renomy nie kojarzą się najlepiej. - Tylko gapowicze powinni się obawiać - zapewnia Sławomir Pujszo, dyrektor ds. kontroli biletów w Renomie. Twierdzi, że dla jego firmy bardzo ważna jest jakość pracy kontrolerów i ich kultura osobista. - Będziemy wyjaśniać wszystkie reklamacje, które trafią do nas od pasażerów. By ułatwić kontakt z naszą firmą, otworzymy specjalny punkt obsługi klienta na Dworcu Głównym PKP w Gdańsku.